e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Ślub z osobą niewierzącą  (Przeczytany 7733 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline SAbina

  • forumowicz
Ślub z osobą niewierzącą
11 stycznia 2007, 17:50
Na pewno nie będę kłamać. Pisząc, że księża mnie nie znają miałam na myśli, że nie jestem w parafii, z której był ksiądz, który mnie uczył religii.
Ja slub kościelny chcę wziąźć i raczej we mszy będę uczestniczyć. Ja po prostu nie biegam w niedziele do kościoła i nie chodziłam na religie to tyle.
Myślę, że jakoś to będzie.

Offline Izunia Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 11.08.07
Ślub z osobą niewierzącą
11 stycznia 2007, 20:58
Cytuj
ile z tych par chodzi po ślubie do kościoła? ile przyjmuje komunię? ile chodzi do spowiedzi? baaa ile osób przed ślubem nie uczęszczało do kościoła? ile osób o spowiedzi było parę lat wcześniej..?


Czy jezeli czlowiek nie chodzi do kosciola tzn ze nie wierzy w Boga?? Czy wiara polega na co tygodniowym pokazywaniu sie w kosciele?? Ja przestalam chodzic w momecie gdy w kazaniach zaczely sie pojawiac watki polityczne i teksty w stylu "homoseksualizm - nie mozemy na to pozwolic" a za chwile "powinnismy byc tolerancyjni" to wkoncu jak to ma byc?? :/ Jestem wierzaca moze nie praktykujaca ale wierzaca i czuje ze w tym dniu musze zlozyc przysiege przed Bogiem.
Natalia   10.10.2008  
David      15.06.2013  

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Ślub z osobą niewierzącą
12 stycznia 2007, 08:06
Ja powiem tak: nie bede sie sdpierac, czy kosciol jest tak + czy -. Jestem wierzaca, ale Radia Maryja nie slucham :brawo_2:  i nie co kazda niedziele jestem w kosciele...

Bylam jednak na takim slubie , jedna osoba byla niewierzaca i powiem tak: nie podobalo mi sie strasznie. slub byl krociutki bo i nie bylo kazania i nie bylo komunii . a poza tym ksiadz tez nie byl dobrze nastawiony do tego slubu, przeciez pan mlody wyraznie pokazal, ze kosciol ma w d...e! A panna Mloda byla zalamana, ze taki slub (no a czego mogla sie spodziewac????? ) Juz chyba lepiej by bylo, jakby brali tylko cywilny!

Offline SAbina

  • forumowicz
Ślub z osobą niewierzącą
12 stycznia 2007, 08:22
Niem mam nic przeciwko kościołowi. Każdy robi jak uważa. O tym się nie dyskutuje tak jak o gustach.
Nie wyobrażam sobie żeby mój ślub wyglądał tak jak pisała aneta_81.
Kwestia wiary jest u mnie sporna, kościół-to podzielam zdanie Izuni, a ślub kościelny... na pewno będę w nim uczestniczyć tak jak powinnam w 100%. A co do chodzenia na lekcję religii to już zostawie...

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
Ślub z osobą niewierzącą
12 stycznia 2007, 11:57
Cytat: "aneta_81"
Juz chyba lepiej by bylo, jakby brali tylko cywilny!


niby tak, ale wiesz jakie potem problemy są? Moi rodzice mają tylko ślub cywilny. I efekt jest taki, że jak byłam mała to ksiądz nie chciał dopuścić mnie do komunii, :evil: a co roku przy okazji kolędy robił kazanie mojej mamie, że nie są małżeństwem, że żyją w grzechu itepe. :evil:  I się tak zastanawiam, czy księża będą też mieli jakieś problemy przy okazji mojego ślubu :drapanie:

Jak widać sam cywilny jest dla nich problemem, ślub mieszany także. Nic tylko udawać, że się wierzy, żeby jaśnie księżulo problemów nie robił :popija:

Offline Gosiaaa Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 28.04.2007
Ślub z osobą niewierzącą
12 stycznia 2007, 12:19
Cytuj
Nic tylko udawać, że się wierzy, żeby jaśnie księżulo problemów nie robił :popija:

Tylko trzeba się zastanowić, czy warto tak rozpoczynać nową drogę życia ?? Udając, kłamiąc ??
Ja odkąd tylko zaczęłam myśleć, że chcę mieć męża ... wiedziałam, że będzie to ślub i cywilny i kościelny, teraz wszystko załatwia się na raz w kościele. Tak zostałam wychowana ... wierzę ... i chcę, żeby to Bóg połączył nasz związek. Zostałam też wychowana w że kłamać nie można ... oszukiwać i wielu innych rzeczy ;-) I mam czasami przez to problemy ... bo po prostu nie potrafię kłamać ... a jak spróbuję oszukać ... to od razu po mnie to widać ;)
Ale przynajmniej żyję w zgodzie ze sobą i innymi ;-)
W życiu nie da się iść na łatwiznę ... skoro na poczatku buduje się zycie na kłamstwie ... to co będzie później ...
Nie piszę tego w kierunku żadnej konkretnej osoby ... piszę ogólnie ... każdy i tak zrobi jak uważa.
Powodzenia.

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
Ślub z osobą niewierzącą
12 stycznia 2007, 12:30
Cytat: "Gosiaaa"
czy warto tak rozpoczynać nową drogę życia ?? Udając, kłamiąc ??

My jesteśmy wierzący i chcemy ślubu koscielnego. Ale co z parami, gdy jedna osoba jest niewierząca? Jak nie wezmą kościelnego, to bedą problemy takie jak moi rodzice,a lebo większe) jak mieszany to też nie każdemu księdzu się to podoba.... ehh

Offline Gosiaaa Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 28.04.2007
Ślub z osobą niewierzącą
12 stycznia 2007, 13:29
Sloneczko, to poszukać księdza, który nie będzie sprawiał problemów? Teraz jest coraz więcej takich par, więc i księża patrzą na to trochę inaczej. Pewnie najłatwiej jest w dużych miastach.

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
Ślub z osobą niewierzącą
12 stycznia 2007, 17:27
hmm  my w ogóle nie dostarczaliśmy świadectwa z katechezy.. nie było potrzebne..
 Tylko nie pamiętam czy ksiądz się pytał, czy na religię chodziliśmy czy nie...

 A skoro my nie pokazywaliśmy świadectwa to teraz pytanie: czy to jest konieczne? bo jeśli to zależy od księdza, to można powiedzieć, że takiego obowiązku =jak pokazywanie świadectwa= w ogóle nie ma...

 Także tu mamy chyba kwestię sporną.. widać, że od księdza wiele zależy :(

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
Ślub z osobą niewierzącą
13 stycznia 2007, 10:32
Cytat: "Madzialena"
od księdza wiele zależy

no niestety

Offline Taptusia1

  • użytkownik
Ślub z osobą niewierzącą
23 stycznia 2007, 00:55
Dziewczyny, jakbyście mogły to poradźcie coś:
jestem niewierząca, niepraktykująca i ogólnie przeciwko kościołowi. Jednak mam wszystkie sakramenty. Od zaręczyn byłam zdania, że weźmiemy tylko ślub cywilny, jednak zrobimy duże wesele. Ale po rozmowie z moim narzeczonym to już nie wiem co robić. Otóż on powiedział mi że chce koniecznie wziąć kościelny tylko dlatego bo to tak ładnie wygląda i na cywilny to nie miałby jak zaprosić tylu gości (wesle na 180 osób) i jeśli tylko cywilny to zamiast wesela skromny obiad dla najbliższej rodzinki.
Dziewczyny, jakbyście mogły się wypowiedzieć na ten temat dobrze? Bardzo proszę... trochę to tak nieskładnie napisałam ale inaczej chyba nie potrafię. :(

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Ślub z osobą niewierzącą
23 stycznia 2007, 01:04
Cytat: "Taptusia1"
że chce koniecznie wziąć kościelny tylko dlatego bo to tak ładnie wygląda i na cywilny to nie miałby jak zaprosić tylu gości


Przy takiej argumentacji nie ma chyba sensu dyskutować....
Nie po to bierze się chyba ślub w kościele...mało dojrzale brzmi to, co powiedział narzeczony.
Już po takiej mowie, byłabym orędowniczką tylko i wyłącznie cywilnego, tym bardziej że Ty tak naprwdę w sam sakrament jako sakrament nie wierzysz. A wtedy ślub kościelny nie jest ważny.

Offline Taptusia1

  • użytkownik
Ślub z osobą niewierzącą
23 stycznia 2007, 01:28
No właśnie ja też jestem za. Ale znowu nasuwa się pytanie: co zrobić skoro on i jego rodzina nalegają na kościelny? (głupie wiejskie pytanie-bo co ludzie powiedzą?)

Offline Gosiaaa Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 28.04.2007
Ślub z osobą niewierzącą
23 stycznia 2007, 08:02
Cytat: "Taptusia1"
(głupie wiejskie pytanie-bo co ludzie powiedzą?)

A bierzecie ślub bo chcecie, czy bo co ludzie powiedzą?
Mnie osobiście coś takiego bo co ludzie powiedzą, bardzo denerwuje. Jeśli coś robię, robię dla siebie ... a nie dla kogoś, czy pod kogoś ...
Może przykład nie na temat ... ale skoro wszyscy jeżdzą samochodem, a ja nie mam do tego talentu i nie potrafię i boję się, to jednak też mam jezdzić bo wszyscy jezdzą i co powiedzą?
Jeśli argumentem ma być, bo co ludzie powiedzą ... to nie jest dobry argument. Róbcie to co uważacie za ważne dla Was.

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
Ślub z osobą niewierzącą
23 stycznia 2007, 10:44
Cytat: "Taptusia1"
on powiedział mi że chce koniecznie wziąć kościelny tylko dlatego bo to tak ładnie wygląda
:shock:  :shock:  :shock: a on wierzący jest? Tzn chce ślubu kościelnego  dla samego wyglądu a nie ze względu na wiarę i duchową potrzebę złożenia przysięgi przed Bogiem??  :mdleje:
Cytat: "liliann"
mało dojrzale brzmi to, co powiedział narzeczony.
dokładnie, choć na mój gust to w ogóle nie jest dojrzałe.

Taptusia1, to Twój narzeczony i jego rodzina chcą tego ślubu kościelnego nie ze względu na wiarę tylko opinię ludzi? To nie   ma za bardzo sensu.  Próbowaliście o tym porozmawiać tylko we dwoje?        Przecież to Wasz ślub i Wasza decyzja, a nie rodziców.

Cytat: "liliann"
tym bardziej że Ty tak naprwdę w sam sakrament jako sakrament nie wierzysz. A wtedy ślub kościelny nie jest ważny.
Jest ważny dla osoby wierzącej, która dostaje rozgrzeszenie i może przystępować do Komunii Św.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 11:22
dziewczyny czy dla Was wszystko biało czarne jest? nie ma odcieni szarości?
Nie ma co kryć że dla wielu osób nie chodzi jednak o przysięge przed Bogiem tylko o sam slub w kościele. Jest jakis taki stereotyp że to taki lepszy, pełniejszy, prawdziwszy ślub niż cywilny. Tak po prostu jest i tego nie podważycie ;)
A co kto ma pod "sufitem" to już jego prywatna sprawa, to jego sumienie, najważniejsze żeby był szczęśliwy, nieważne czy to jest dojrzałe czy nie. On chce kościelnego bo tak mu sie podoba a ona chce np. sukni ecru którą i tak włoży tylko raz w życiu, te suknie też takie jakby mało dojrzałe...  ;) tyle kasy na tylko jeden raz... dziecięce marzenia aby wyglądać jak królewna :) . To wszystko moim zdaniem składa sie jednak na magię tego dnia.

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 11:42
Cytat: "pioteras"
To wszystko moim zdaniem składa sie jednak na magię tego dnia.
Jak dla mnie to na magię składa się suknia i cała ta oprawa, piękne kwiaty, limuzyna itp, ale nie popieram mieszania magii z wiarą. Przecież jeśli kogoś stać na wybór sukni za 3-4 tysiące to prosze bardzo - to jego dzień i owszem ma być szczęśliwy, ale jeśli przysięga w kościele ma tylko takie znaczenie, że ładnie wygląda - to dla mnie jest nieporozumienie jakieś  :drapanie:
Przecież nawet chęć dziewczyny by wyglądała tego dnia jak księżniczka może iść w parze z wiarą i potrzebą złożenia przysięgi przed Bogiem, ale jeśli nie idzie to nie popieram takiej maskarady  :nie:

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 11:57
a niby komu i czemu miałaby taka maskarada przeszkadzać?
Co takiego złego jest w tym że ktoś chce w kościele pomimo że nie wierzy? Dlaczego to takie bulwersujące jest ?

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 12:23
Cytat: "pioteras"
Dlaczego to takie bulwersujące jest ?

Dlatego, że Kościół to nie jest miejsce na żarty, a składanie przed Bogiem przysięgi tylko dlatego, że to ładnie wyglada - żenada

Cytat: "pioteras"
Co takiego złego jest w tym że ktoś chce w kościele pomimo że nie wierzy?

Wg mie to, że robi to z prymitywnych pobudek, to jakby robienie sobie jaj z Boga - przychodzisz do Kościoła, składasz przed Nim przysięgę, modlisz się do Niego, choć wcale nie wierzysz. Dla mnie to oszustwo.

(no chyba, że mówimy o ślubie gdy jedna osoba jest wierząca a druga nie - to zmiena postać rzeczy)

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 12:27
Kazdy powinien robic wszystko zgodnie z wlasnym sumieniem wiec jesli chodzi tylko o zasady a nie o wiare to indywidualna sprawa , osobiscie nie moglabym  zrobic czegosc wbrezw moim przekonaniom ale ile jest ludzi na swiecie tyle charakterow , wiec o gustach nie dyskutuje sie  :drapanie:  :brewki:

 W sprawach wiary itp nie powinnismy polegac na zdaniu innych osob bo to juz nasza sprawa i sumienie................. :uscisk:  :serce:

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 12:41
widzisz słoneczko wyciągnąłem z Ciebie to co chciałem, ty tez uwazasz się za obrońcę czci i wiary? Z tego co pamietam z kościoła to taki delikwent będzie kiedys rozliczony ze swoich czynów i sumienia. Nie trzeba tego robic na naszym ziemskim padole, szkoda że "krzyżowcy" czasów współczesnych tak często o tym zapominają .
Cytat: "**sloneczko**"
składanie przed Bogiem przysięgi tylko dlatego, że to ładnie wyglada - żenada

a opłaty za ślub to nie żenada?
nauki pozostające dla młodych (w większości) katorgą to nie żenada?
ksiądz wypytujący Cię ze szczegółami o kontakty seksualne podczas spowiedzi przedślubnej to nie żenada...?
mam wyliczać dalej? :)
nic nie jest biało czarne...

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 12:44
Dla mnie slub koscielny był czyms wyjatkowym bo składałam przysiege przed Bogiem. Nie wazni byli w tym momencie goscie czy ksiadz.
Moze to sie wyda dziwne ale dla mnie Kościół jako instytucja nie istnieje, a o ksiedzach mam swoje zdanie. Nie znaczy to jednak ze nie wierzę.
Dzisiejsze czasy niestety sa takie a nie inne, Kosciól nie jest juz tym Kosciołem co kiedys. Wtraca sie do polityki, nakłada jakies zasady ktore np. w Panstwie sa zupełnie odwrotne np.aborcja. Kosciol mowi " absolutnie nie " a rzad pozwala w paru przypadkach. Kosciol mysli ze np. to chore dziecko bedziemy wychowywac za powietrze ze tak powiem.
No ale wracajac tak do tematu - sadze ze najwazniejsze jest to co sie ma w sercu. Pojscie do Koscioła dla kiecki jest głupotą. Ja tez marzyłam o slicznej sukni i welonie ale szło za tym cos wiecej choc tak jak pisałam Kosciół dla mnie nie jest czyms tylko pozytywnym.

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 13:00
Cytat: "pioteras"
a opłaty za ślub to nie żenada?
nauki pozostające dla młodych (w większości) katorgą to nie żenada?
ksiądz wypytujący Cię ze szczegółami o kontakty seksualne podczas spowiedzi przedślubnej to nie żenada...?
mam wyliczać dalej?

jest żenadą, ale te idiotyzmy wymyślone są przez księży, a nie Boga i wcale ich nie popieram, tak samo jak ślubu kościelnego, gdy ludzie nie wierzą.

Cytat: "Antalis"
Moze to sie wyda dziwne ale dla mnie Kościół jako instytucja nie istnieje, a o ksiedzach mam swoje zdanie. Nie znaczy to jednak ze nie wierzę.
To tak jak ja i są to raczej same nieprzychylne opinie
Cytat: "Antalis"
sadze ze najwazniejsze jest to co sie ma w sercu. Pojscie do Koscioła dla kiecki jest głupotą. Ja tez marzyłam o slicznej sukni i welonie ale szło za tym cos wiecej
no własnie o to mi chodzi.
pioteras, sadzę, że w tak ważnym dniu można by skupić się na ceremonii i tych wewnetrznych odczuciach i te idiotyzmy wymyslane przez kler odstawić na chwilę na półkę. Przeecież biurokracja i wymysły księży nie spowodują, że osoba wierząca przestanie wierzyć w Boga.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 13:14
Cytat: "**sloneczko**"
wymysły księży nie spowodują, że osoba wierząca przestanie wierzyć w Boga

no nie wiem, oni chyba są "ustami" Boga, narzędziami w Jego dłoniach, wybranymi itd.

no ale odbiegłem od tematu. Oczywiście ja zgadzam się z Wami że maskarady i takie "oszustwa" tylko po to żeby "wyglądać" to zwyczajna dziecinada ale niestety tak często jest, same wiecie przecież, ja jednak nie mam pretensji do takich ludzi, prędzej czy później i tak wyjdzie że i małżeństwo tez jest "oszukane" ;)

Offline **sloneczko** Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02-05-2007
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 13:29
Cytat: "pioteras"
no nie wiem, oni chyba są "ustami" Boga, narzędziami w Jego dłoniach, wybranymi itd.
tak chyba kiedyś było, w obecnych czasach to bardziej zwykły zawód jest niż powołanie. Niestety

Cytat: "pioteras"
prędzej czy później i tak wyjdzie że i małżeństwo tez jest "oszukane" ;)

Chyba, ale wiesz dla pozorów i to można udawać, żeby wstydu przed ludźmi nie było ;)

rybkawiedenka

  • Gość
Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2007, 16:11
Cytat: "pioteras"
małżeństwo tez jest "oszukane"


A ja powiem wam swoje zdanie. Brałam ślub w kościele właśnie dla całej tej oprawy. Nie dla wiary bo nei jestem wierząca. Nie mam bierzmowania, świadek nie miał nawet komunii o bierzmowaniu nie wspominając. Mój mąz ma te sakramenty. Do ołtarza obrączki niosła mi córka, nieslubna, ze związku z inny mężczyną ( nie mężem) i patrząc na to  wszystko wiem ze NIKOGO MÓJ SLUB NIE DZIWIŁ! Bo bzdurą jest modlenie się w kościele, skoro Bóg jest wszędzie. To ja się moge na sedesie modlić! Moi rodzice przed moim ślubem kościelnym ostatni raz w kościele byli 8 lat temu. Nie żałuje, ksiądz dal nam ślub z miłości do samych siebie, bo jak twierdził, nie ważne jest to co myślimy ważne to z czym przychodzimy. I jeżeli dla mnie suknia, muzyka i całą ta oprawa to tylko dobra zabawa to jego, księdza obowązkiem jest mi go udzielić, bo mimo iż jest kapłane, "wybranym" to jest także urzednikime państwowym kóremu ja za ten "cyrk" zapłace. I tyle w tym temacie. Acha, zaznaczam że tydzień przed kościelnym wzieliśmy ślub cywilny, więc kościelny z punktu prawnego był nam niepotrzebny.

Offline Irina

  • nowicjusz
Odp: Ślub z osobą niewierzącą
31 maja 2007, 12:48
Jestem z osobą niewieżącą i nikogo nie dziwi fakt, że będe brać ślub kościelny niestety istnieją księża którzy mają wielkie "ALE" w tej kwestii zawsze się znajdzie inny który  będzie  popierał taki ślub niż życie na tzw. karte rowerową,  podchodze do tego normalnie moja rodzinkai narzeczonego też i to jest najważniejsze a niektórzy jak chcą to niech się krzywią ja nie biore ślubu dla kogoś tylko z miłości i dla siebie.

Offline asia-be Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 8 wrzesień 2007
Odp: Ślub z osobą niewierzącą
3 lipca 2007, 16:35
I ja wetknę moje trzy grosze w ten temat.
Jestem osobą niewierzącą, ale zawsze bardzo chciałam mieć ślub w kościele-mnie tezon  się  wydaje prawdziwszy :P, mam wszystkie sakramenty(wychowana przez katolokow)wiec to nie stanowiloby problemu,ale w momencie kiedy już zaczeliśmy planować nasz ślub od razu wiedzieliśmy, że będzie to tylko cywilny.
Dlaczego??
Żeby nikogo nie ołamywać, nie driwć ze słów przysięgi-bo było by to obrazą dlaludzi prawdziwie wierzących, dla  bóg i kosciol są czyms ważnym.
Nie chcieliśmy zaczynac naszej wspólnej drogi od wspólnego kłamstwa.

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2008, 13:17
witam,
a ja jestem wierząca i chcę wziąć ślub kościelny. Jedyny problem to to, że w Boga wierzę a w kościół i księży już nie bardzo;) Bo nie potrzebuję ani księdza ani kościoła, żeby się pomodlić. Jako, że zmieniałam i podstawówkę i liceum, to natykałam się na wielu różnych księży. I pomimo, ze jestem wierząca to coś około 5 klasy podstawówki przestałam chodzić na lekcje religii, przy zmianie księży zaczynałam znowu uczęszczać i później szybko rezygnowałam bo nie mogłam słuchać tych głupot, które wygadywali. Tylko jeden ksiądz był naprawdę w porządku i zachowywał się jak człowiek. Nie wiem, może po prostu mam pecha do księży  ;) Bierzmowania też nie mam i teraz aż boję się iść do kościoła cokolwiek załatwiać.
 

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Ślub z osobą niewierzącą
24 stycznia 2008, 13:20
Cytuj
ja jestem wierząca i chcę wziąć ślub kościelny. Jedyny problem to to, że w Boga wierzę a w kościół i księży już nie bardzo;)


i gdzie widzisz problem....przysięgę małzeńskai tak składa sie przed Bogiem..