e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Skandal w Salonach sukien ślubnych!!!  (Przeczytany 2834 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monek66

  • nowicjusz
Zapewne nikt nie pomyslałby przez chwile, ze w Salonach mogą być używane sukienki...:) szok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W dzisiejszych czasach można sie wszystkiego spodziewac, ale jesli chcialabym miec uzywaną sukienke to poszłabym do wypożyczalni i zapłacilabym o wiele mniej. Niestety jak wybieralam swoja suknie nie przyszlo mi do głowy ze Pani która ma ten salon chce podwojnie zarobic i sprzedaje po kilka razy ta sama sukienke!!. Sama oddawalam swoja wiec wiem a ktos kupujac ja nawet nie pomyslal ze jest uzywana.  Teraz juz wiem ze nigdy w Zyciu nie kupilabym sukienki obok stylowej &marta w DG.

Offline Olla

  • nowicjusz
Witam, CZy ktoś z Was kupował (lub wypozyczał) w okresie (lipiec-grudzień) 2006 sukienkę w salonie Marta na Kosciuszki? Chodzi mi głównie o sukienki Sposabella! Bardzo prosze o kontakt! To co wyprawia się w tym salonie to czysta kpina!

Offline Aniutek83 Kobieta

  • maniak
ja tam szyje sukienkena miare, moje 3 kolezanki i znajome inne tam tez szyły ! a tam sie sukienek w komis nie oddaje niestety!A i nie wypo zuyczaja mozna tylko kupic ta z wystawy dużo taniej jeśli na kogos pasuje! Ale raczej nikt jej nie bierze!
Nikt kto tam szył nie sprzedawał ani nie oddawał tam sukienki bo oni tego po prostu nie prowadzą!

Offline Olla

  • nowicjusz
NO więc włąsnie PROWADZĄ KOMIS!
Obecnie jesteśmy z koleżanką na etapie zajęcia się tą sprawą. Mamy podstawy sądzić, że klienci są tam oszukiwani-kupujesz sukienkę jako nową-a jest to sukienka używana! Kolezanka w tym roku kupiła sukienke w salonie w k/stylowej-przy odbiorze Pani poinformaowała ją, że może tą sukienke oddać do komisu, który prowadzi córka (czytaj salon ślubny Marta). I jej sukienka została tam wywieszona-pani twierdziła, ze jako uzywana w komis, taka też spisały umowę ( ale oficjalnie zakłada, iż zadnego komisu nie prowadzi)-lecz dzis wydaje nam się , że była "przedstawiana" jako nowa.
OD lipca tego roku-nie ma ani sukienki , ani pieniędzy za nią-pani cały czas tłumaczyła, że jeszcze nie znalazł się klient.
NA dzień dzisiejszy-sukienka jest poprzerabiana-daleko jej do bieli! Mało tego udało nam się znależc osobe, która wypozyczała bolerko od tej własnie sukienki! ?( o czym włascicielka sukienki nie została poinformowana). Rozmawiałyśmy również z Panią, która tą sukienkę miała zakupić i ona również twierdzi, że informowali ją , że jest to sukienka nowa. Dlatego pilnie poszukujemy osób, które mogły zakupić tą sukienkę jako nową , nastepnie znowu oddac ją w komis i tak w kółko-lub tez wypozyczać bez zgody własciciela!
To przyre, że ktoś decyduje sie na zakup nowej sukienki (płaci za to wyższa cenę) a dostaje towar już używany! Nie zdawałam sobie sprawy,ze można robić takie numery!

[ Dodano: Czw Gru 28, 2006 12:46 pm ]

Chodzi dokładnie o taką suknienkę!!!

Offline Aniutek83 Kobieta

  • maniak
aa mnie poinformowały,ze zadnego komisu nie prowadza i nie ma moliwosci oddania czy tez sprzedaży! ja sukuenke szyje u nich na miare tak jak raczej wiekszosc w tym salonie!chyba by raczej nikt nie kupił tej z wystawy poszarezałej i brudnej!
Wszystkie kolezanki i znajome kupowały tam sukienki nowe szyte na wymiar!

Offline monek66

  • nowicjusz
To własnie dziwne ze nikt nie wie o komisie a ja mam paragon w domu na umowe komisową. Zapewne dlatego ze Panie nie przyjmuja sukienek oficjalnie tylko niektore modele, które musza byc zakupione u nich w sieci.
 A jezeli kolezanka powyzej mysli ze sukienki ściagniete z manekinów sa tańsze to ma racje dlatego ze sa z komisu, ale wy klienci o tym nie wiecie!!!!  Ponadto sprawa szycia na miare. Ja sama wiem jak to wygladala. Sukienka znika z manekina i nagle szyja na miare buahahahaha!!!!!! Teraz po fakcie zażadałabym aby mi pokazala dwa modele jednoczesnie to moze bym uwierzyla.

 Myślcie sobie co chcecie a tam swoje wiem. Ja juz ten dzień mam za sobą ......

Offline Aniutek83 Kobieta

  • maniak
no sprzedaja sukienki z manekina ale ona na mnie nie pasowała zreszta nie wiem czy na kogos by pasowała - no chyba ze na osobe co ma 180 i rozmiar 36!  
i babka mi mówiła ,ze sprzedaja ta z manekina i jest tansza bo brudna poszarzała i 50 razy zakładana!
ja pytałam specjalnie o komis!
ale czy ty tez miałas sukienke z manekina? tzn brudna i poszasrzała bo ja bym takiej nie odebrała? to musisz to jakos załatwic nalegaj, kłoc sie zeby Ci wycofali z kiomisu i oddaj do innego np. naprzeciwko merkurego! i zawsze tak jest ,ze oni te kiecki z komisu wypo życzaja a potem sprzeda z komisu jako raz założone!

Offline wioleczka3

  • nowicjusz
Witam
Powiem szczerze ze troche sie rozczarowalam tym salonem koło stylowej po waszych emailach. Wesele mam w przyszlym roku i równiez tam zamowilam sukienke Sposabella . Teraz sama nie wiem co robic poniewaz tak jak wczesniej Pani powiedzilala ze sa to sukienki szyte na miare, nowe  i tylko ceny sa nizsze na sukienki stojące na manekinach ( szare, 10razy przymierzane). Prosilabym ewentualnie o emaile osob ktore zamowily tam sukienke model 324 na przyszly rok. Ja po nowym przejde sie tam i konkretnie zapytam sie o komis i ewnetualnie sprzedaz sukienek uzywanych jako nowe.
Pozdarwiam

Offline Marlena23

  • nowicjusz
Violu czy Ty mySlisz że pójdziesz tam zapytasz i ktoś Ci powie prawdę jeżeli coś takiego robi.

[ Dodano: Sro Sty 03, 2007 8:35 pm ]
Ja szczęśliwie jestem już 2 miesiące po ślubie i strasznie mi żal tych dziewczyn które przeżywają te przykrości bo przecież to ma się kojarzyć tylko z przyjemnościami i ja tak miałam mój wybór i zakup odbył się w super atmosferze.Do głowy by mi nie przyszło że mogą być takie problemy a jeżeli chodzi o salon przy antykwariacie ja nie poszłam tam wogóle bo nasłuchałam się o nim dużo rzeczy nie muszę chyba pisać że nie były miłe. Pamiętam opinię dziewczyny która była bardzo rozczarowana obsługą tzn. jak już zamówiła i zapłaciła większośc pieniędzy panie zaczęły traktować ją jak intruza.

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
jest jeszcze gorzej w salonach sukni slubnych, wiem na przykladzie siostry. Kupila sukienke z przeceny w centrum Dg tam kolo tego sklepu papierniczego i domu handlowego , pozniej oddala ja w komis na pol roku, ale pieniadze mialy byc jak sie sprzeda mijaly miesiace a pani nie dzwonila, wiec ja sie wybralam do komisu w bedzinie i co zostalam? sukienki nie ma!!!pieniedzy tez nie chciala mi pani oddac. Pozniej sie okazalo,ze regularnie byla wypozyczana czy tez wynajmowana... ja po tych doświadczeniach wiem, ze albo uszyje sukenke albo kupie i wezem ja od razu do domu...

Offline kiniadg Kobieta

  • http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=21353.0
  • entuzjasta
  • data ślubu: 03.07.2010 Maxim
Ja rownież nasluchalam sie duuuuzo negatywnych opinii od znajomych apropo salonu w centum...  kilka osob nadzialo sie tylko z mojego otoczenia na oszustwa jakie tam się odgrywają.... wlascicielka nastawila sie tylko i wyłącznie na jak największy zysk...  poprostu żal, że tacy ludzie mają jeszcze prawo prowadzic salon... ehhh

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
ale dzieki wiadomosciom, w których salonach takie rzeczy sie dzieja mozna je bojkotowac...i wlascicielce nie dac zarabiac.