e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Konkursy na oczepiny  (Przeczytany 32971 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline olimpx

  • użytkownik
Konkursy na oczepiny
11 maja 2005, 08:19
Ostatnio na kasecie z wesela znajomej widziałam cos takiego: prowadzący prosi trzy pary małżeńskie, najlepiej takie w średnim wieku. panie siadają na krzesełkach.Prowadzący wyciąga kartonowe pudelko z przyczepionym sznurkiem i każe panom chodzić za pudełkiem.Robią rundkę po sali a potem pudło jest przeciągane pod krzesełkami na których siedzą panie., panowie musza się poczołgać ;-) na koniec kazdy z panów staje naprzeciwko swojej zony, podnosi palce do "przysięgi" i powtarza za prowadzącym: Przysiegam uroczyscie, ze już nigdy nie będę chodzić za żadnym starym pudłem"


Offline aurelyah

  • użytkownik
Konkursy na oczepiny
11 maja 2005, 16:16
Oto kilka stonowanych zabaw oczepinowych,które znalazłam na innym forum:

1.Pan młody musi odpiąć welon pani młodej. Goście wraz z zespołem odliczają w tym czasie głośno czas. Nastepnie tyle razy, ile odliczono musi pocałować młodą, a goście proponują w jakie miejsca. Pani młoda robi to samo z muchą pana młodego.

2.Wybiera się kilku panów i ustawia w rzędzie. Daje się im po kieliszku tartej bułki do zjedzenia w jak najszybszym czasie. Pierwszy, który skończy ma zagwizdać 'Sto Lat' dla pary młodej. Nie wolno popijać!

3.Dobierają się pary. Panowie stają w kółku, ich panie stają za nimi. Gdy muzyka zaczyna grać panie wskakują na plecy panom, zeskakują, obiegają całe kółko, przechodzą pod nogami panów, przechodzą za plecy i wskakują. Kto ostatni wskoczy - odpada....

4.Kapela lub wodzirej .... "a kto się w styczniu urodził?" ... Wszyscy goście urodzeni w styczniu wstają (brawa dla nich). Pozostali im śpiewają ... "kieliszek swój do ręki weź i wypij, aż do dna, kieliszek swój do ręki weź i wypij, aż do dna".
W tym czasie piją ... i dalej kapela ... "a kto się w lutym urodził?" I tak do końca roku.
W miesiącach, w których wstają Młodzi muszą się Oni pocałować ... i wszyscy wtedy śpiewają ... "Ona temu winna, Ona temu winna, pocałować Go powinna..."

5.Podział na dwie grupy,pana i pani młodej. W jażdej grupie były dwie kobiety i 5 facetów. Na przeciwko siebie przodem do siebie było ustawione 7 krzeseł z jednej i drugiej strony, tak by osoby z grupy jedne siedziły twarzą skierowane do osób z przeciwej grupy. Na krzesłach siedzieli kolejno facet-tata, kobieta-mama,facet-witek,facet-jacek,córka-zosia,pies-azor,słoń. Miedzy grupami siedzącymi w danej kolejności podanej przeze mnie, była przestrzeń około 1,5 metra, i za krzesełkami a głowami osób biorących udział w zabawie przestrzeń około metra. I teraz tak zabawa polegała na tym że prowadzący opowiadał historię rodziny wybierajacej się do zoo,jak wyczytał czyjeś imię lub status w rodzinie,dana osoba się podrywała z krzesła biegła srodkiem miedzy krzesłami grup obiegała na około swoja grupe rodzinną i wskakiwała na swoje miejsce,ta która z np mamusi usiadła na swoje miejsce pierwsza ta zdobywała punkt dla pana lub panny młodej. Podam przykład: Prowadzący mówi: Był piękny dzien, wiec TATO( w tym momencie podrywają sie tatowie z obu grup i lecą na około swoich grup i sadają na mniejsce) postanowił zabrać dzieci( w tym momencie podrywają sie dzieci, synowie jacek witek i córka zosia i całą grypą biegna do okało i szybciutko siadaja na swoje miejsce) i tak całą historia ubaw co nie miała,posiakć sie idzie jak sie mamy łapią za kiecki zeby pierwszą usiac na swoje miejscie. Uprzedam że zwierzęta to pies i słon. Pies nalezy do rodziny wiec jesli w tekscie pojawia sie słowo rodzina to pies też biegnie. Wiec opowiadam historie rodziny,familiady

Był piękny dzień,wiec TATO postanowił zabrac DZIECI do zoo, by mogły zobaczyc SŁONIA. Poszedł wiec do MAMY zeby obwieścić ją te wiadomość. DZIECI bardzo się ucieszyły, a najbardziej ZOSIA. WITEK powiedział, zabierzmy też AZORA. AZOR, jak to AZOR,ucieszył się jak przystało na psa radośnie zamerdał ogonem.JACEK i WITEK, bardzo chcieli zobaczyć słonia,DZIECI zapiszczały radośnie. RODZICE (czyli mama i tata biegną) przygotowywali się do wyjazdu,a AZOR biegał miedzy nogami swoich panów. Pogoda dopisywała,ZOSIA postanowiła zabrać AZORA na spacer przed wyjsciem do zoo,ale witek ubiegł Zosię, i AZOR od dawna był na spacerze.W koncu późnym popołudniem cała RODZINA zapakowała się w trannta i ruszyła w kierunku zoo. W zoo stał dumnie SŁOŃ, rany jaka wielka traba, wykrzyczału DZIECI.MAMA uciszała radośne piski swoich pociech. TATA głowa RODZINY opowiadał o tym czym żywi się SŁOŃ, DZIECI słuchały zainteresowane tylko AZOR, jak to nasz kochany AZOR, merdał ogonem zainteresowany bardziej motylem niż SŁONIEM. ZWIERZĘTA ( ty biegnie słoń i pies) chyba nie przypadły sobie do gustu. Po wszystkich piskach i wrzaskach radości,rRODZINApojechała do domu,tylko SŁOŃ został tam gdzie stał. Tak to był piękny rodzinny dzień dla wszystkich TATY, MAMY, WITKA, JACKA,ZOSI I AZORA.

6.Zabawa w karetę - organizowana jest zazwyczaj w trakcie oczepin - do zabawy potrzeba 9 osób, które reprezentują: 4 koła karety, 2 konie, 1 woźnice, no i oczywiście Króla (Pan Młody) i Królową (Pani Młoda). Zabawa polega na szybkim reagowaniu na słowa opisujące poszczególne części lub osoby z karety (należy wstać i obiec krzesło). Za nie zareagowanie na słowo np. Król, Pan Młody reprezentujący Króla musi wypić kieliszek wódki bez popitki.
Tekst o karecie:
Dawno, dawno temu żył sobie Król i Królowa.
Król i Królowa ze swoim Woźnicą bardzo lubili jeździć swoją karetą.
Kareta miała 4 koła: prawe przednie, lewe tylne, lewe przednie i prawe tylne.
Lewy koń był biały, a prawy koń był czarny.
Pewnego dnia Królowa rzekła do swego Króla: "Królu mój, Królu mój wspaniały, Drogi Królu, powiedz woźnicy żeby przygotował konie i sprawdził koła, bo na ostatnim spacerze był problem z prawym tylnym kołem."
Woźnica zaprzągł konie i karetę. Sprawdził prawe tylne koło, rzucił okiem na lewe przednie koło, potem rzekł do Króla: "Królu mój, nasz wspaniały Królu, najukochańszy Królu, kareta i konie są gotowe."
Królowa z Królem wsiedli do karety i pojechali na piękną łąkę.
W pewnym momencie Królowa rzekła do Króla: "Usiądź sobie Królu, kochany Królu, mój ty najukochańszy Królu. Powiedz woźnicy by nakarmił oba konie i przygotował karetę na następny dzień abyśmy mogli wybrać się jeszcze raz sami."
Król rzekł do Królowej: "Królowo moja, moja kochana Królowo, Kocham Cię moja Królowo i dał jej słodkiego całusa."

Offline Julia

  • Chuck Norris
Konkursy na oczepiny
1 czerwca 2005, 15:17
Wyszperane zabawy, co prawda nie dla mnie, ale może komuś się przydadzą
1. Zabawa dla hazardzistów

Zabawa polega na tym, że prowadzący proponuje dwóm chętnym grę o 100zł. Stawia na środku sali krzesło na krześle kładzie banknot i na próbę mają go przedmuchać w tym samym momencie na stronę przeciwnika. Kto przedmucha, banknot jego. Ale jak wspomniałam to była próba i dopiero teraz mogą wygrać te pieniądze, teraz zawiązuje się im oczy i gdy klęczą znowu przed krzesłem gotowi do dmuchania, zabiera się banknot i stawia talerz z mąką. Na hasło start dmuchają co sił nie wiedząc że są już cali w mące.  

2. Dobierają się pary, panowie koniecznie w marynarkach muszą być  Leci muzyczka, pary tańczą. Gdy muzyka ustaje, panowie ściągają marynarki, przekładają na lewa stronę i zakładają. Panie oczywiście pomagają  Kto ostatni - odpada. I znowu leci muzyczka, tańcują. Muzyka stop - panowie marynarki z siebie, przewijanie na prawa stronę i zakładają  
I tak aż do ostatniego  Para, która zostanie dostaje flaszeczkę (na przykład)

3. Dobierają się pary. Panowie stają w kółku, ich panie stają za nimi. Gdy muzyka zaczyna grać panie wskakują na plecy panom, zeskakują, obiegają całe kółko, przechodzą pod nogami panów, przechodzą za plecy i wskakują. Kto ostatni wskoczy - odpada....

4. Tą zabawę najczęściej organizuje się w trakcie wesela, ale można spotkać ją w grupie zabaw oczepinowych. Do zabawy dobiera się dowolnie dużą grupę osób płci obojga i ustawia się je na przemian Pan, Pani... w kółku. Następnie pląsając rozpoczyna się taniec w kółko trzymając się za rączki. Wodzirej w trakcie zabawy przerywa, co chwilę taniec i pyta o poszczególne części ciała np. rączki były? na co biorący udział w zabawie odpowiadają stosownie do sytuacji. Po każdym pytaniu następuje zmiana części ciała za którą biorący udział w zabawie się trzymają.

5. deseczka i siekierka    
 

--------------------------------------------------------------------------------
 
a więc prosi się kilku panów na środeczek:) gdzie stoją 3 krzesełka
każe im się:
a. ściągnąć marynarke(jeśłi jeszcze takową posiadają):)

b. podwinac rekawy koszuli

c. sciagnac buty

d. sciagnac skarpetki

e. podwinac spodnie

f. trzeba polozyc przed nimi deske do krojenia polozyc na niej patyczek cienki ale dosyc dlugi dac do reki siekierke , i wytlumaczyc ze zostana im zawiazane oczy i z zawiazanymi oczami beda musieli "pociupać" patyczek jak najdrobniej wtedy wiazemy im oczy zabieramy patyczek z deseczki i zamiast patyczka kladziemy na deseczce kazdego pana jego wlasna sciagnieta niedawno skarpetke i w taki oto sposob beda ciupac swoje skarpetki

jako nagrode przewaznie pan ktory wygra i zrobi najwieksze dziury w swojej skarpecie nieswiadomie dostaje nowa pare skarpetek:)

7. Wybiera się ok. 5 chętnych par (może być więcej i nie koniecznie pary jako mąż i żona, mogą być nawet obcy dla siebie ludzie) do konkursu tańca. Każda z tych par określa sie jaki rodzaj muzyki chce zatańczyć np. dyskotekowo, czacze, kantry, tango lub walc (pełna dowolność - zależy co mają muzycy). Potem wszystkie pary oprócz jednej muszą wyjść za drzwi (tak żeby nic nie widzieli). Do pary podchodzi prowadzący kładzie na podłodze kawałek (koca, prześcieradla lub obrusu) i muszą ten taniec jaki wybrali odtańczyć na leżąco.

8. Panu mlodemu zawiazuje sie oczy a na sznureczku (dlugim do ziemi) uwiazuje sie np dlugopis i stawia sie przed nim butelke.. Panna mloda ma za zadanie tak pokierowac mlodym aby trafil do butelki dlugopisem.. jak juz trafil  skwitowala to tak: "i tak bedzie oto wygladala noc poslubna
 
9. Wybieranych jest kilka par.....
-.Każda z nich dostaje ciasto na podstawce.....
-.Kobiety kładą się na ziemi i kładą sobie ciasto na łonie  
-.A panowie muszą jak najszybciej zjeść to ciasto bez żadnej pomocy.....

10. Zabawa polega na tym, że goście tworzą koło i w rytm muzyki przekazują sobie wałek z pod pachy pod pachę. Gdy wałek obiegnie całe kołe, następuję zmiana i utrudnienie zabawy - wałek jest przekazywany z między ud między uda. Zadaniem weselników jest to aby wałek nie upadł na ziemię

Jeśli się powtórzyłam i któreś z tych zabaw były juz wczesniej opisane to sorki :)

Offline Julia

  • Chuck Norris
Konkursy na oczepiny
3 czerwca 2005, 09:01
I jeszcze jedna '' zabawa''...
Zespół przynosi miske pełną wody. Gromadza się wokół niej panna młoda i wszytskie panny. Odcina sie młodej jeden włos (najlpiej najdłuższy) i wrzuca do wody.. Wszystkie panie obserwują co sie dzieje z włosem - jeśli zatonie, panna młoda nie zachowała czystosci do ślubu, jeśli utrzyma sie na powierzchni=jest dziewicą... I gdy tak wszystkie kobiety pochylone sa nad misa, podchodzi facet z orkestry i całej siły uderza ręką w wodę i wszystkie panie sa mokre

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Konkursy na oczepiny
13 lutego 2006, 19:39
Ojejku!! Julia,

Straszne te ostanie zabawy!!!  :shock:
Umawialiście sie z orkiestrą na zabawy jakie będa podczas wesela?

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Konkursy na oczepiny
13 lutego 2006, 19:49
Julia zgroza  :shock:

Co jak co ale to już chyba gruuba przesada.Zabiłabym za coś takiego ...
                         

Offline milka

  • nowicjusz
OCZEPINY
23 marca 2006, 22:32
Z BALONIKAMI JAST FAJNE! NA WESELU U MOJEJ KOLEZANKI JEJ MĄŻ PRZEBIŁ BALONIK A W ŚRODKU KARTECZKA Z NAPISEM - PIELUCHY BĘDĘ PRAC JA , A KOLEŻANKA - NA PIWKO BĘDĘ CHODZIŁA JA!! FAJNY UBAW

Offline milka

  • nowicjusz
Konkursy na oczepiny
23 marca 2006, 22:34
JA WIECIE O JAKICHS FAJNYCH ZABAWACH NA OCZEPINY TO DAJCIE ZNAC! DZIEKI. POZDRAWIAM :D  :D

Offline wm

  • użytkownik
Konkursy na oczepiny
23 kwietnia 2006, 22:06
ja wspominam jeden ciekawy moment....romantyczny dla młodych i reszty....mianowicie:

para młodych tańczy jakiegoś wolniaka trzymając w ręku parasolkę. Natomiast goście  tańcza w kółku za nimi. Wodzirej daje wszystkim konfetti i oni rzucają je na parasolkę młodych. Młodzi się kręcą, a parasolka coraz grubsza i ładniejsza, zwisające konfetti....do tego rytmy odpowiednie....strasznie romantyczne i moim zdaniem piękne. Wyobrażam sobie jak muszą czuć się młodzi...

ps sprawdzę w grudniu...:)

ps2 super na zakończenie oczepin...

polecam