e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Delikatna sprawa!!!  (Przeczytany 7552 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline okruszek

  • maniak
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:05
Cytat: "aguś.g"
Moi rodzice są konserwatywni. Grzes mieszka 150 km ode mnie, więc czasem u mnie spi(oczywiście nie ze mną-sam). Ja jeżdżę do niego na wakacje i moi nie potrafią tego przeboleć, że my u niego możemy razem spać. Potem zaczynaLy się gadki jak ty tak możesz- jak chcecie być razem to bierzcie ślub.

agus, czy ty wiesz co piszesz? Dojrzałas do związku małżeńskiego? Dojrzałas do zycia razem? Do chwil tych lepszych i gorszych, bo nie zawsze będzie rózowo. Chcesz swojego G żeby z nim sypiac i żeby tylko rodzice przestali gadać?
Dziewczyno ....  :roll: czy do Ciebie cokolwiek dociera?
Cytat: "asia"
masz zachwiane poczucie bezpieczeństwa i dlatego tak kurczowo trzymasz się Grześka

i nie jestes zdecydowana na ślub, tylko sobie go tak wmawiasz aby kogos mieć na siłę. Tak mi sie wydaje.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:10
Pewnie macie rację. Jesteście z boku i odbieracie to bez takich emocji jak ja. Bardzo tego żałuje, że nie jestem silna.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:19
Czy ktoś na forum odwoływal ślub a dalej z tą osobą był?

Offline butterfly

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:25
Aguś, nie lubię się wtrącać w takie sprawy i doradzać, bo a nóż po kilku latach okaże się, ze jednak jest cudownie, ale teraz z tego co piszesz, wydaje mi się, że to niest TO, albo....za bardzo porównujesz obecny związek i tego chłopaka do poprzedniego. A zawsze będzie inaczej.
I dlatego, ja na Twoim miejscu bym się wstrzymała ze ślubem. Co z tego, ze już są rozpoczęte działania. Zawsze można znaleźć wytłumaczenie przed ludźmi. Lepiej to zrobic teraz i teraz być zakłopotaną, niż po ślubie, jeśli się okaże, że trzeba jednak brać rozwód.
Po co takie przykre doświadczenia?

Ja też bylam kiedys zaręczona, ale jednak sie rozstałam. Odeszłam, bo po jakimś czasie uznałam, że jednak to nie może być mój mąż....Po dwóch tyg. do siebie wróciliśmy, ale już nie jako narzeczeni. Oddałam pierścionek. No, a rok, czy półtora po tym zajściu, odeszłam definitywnie. Ten czas utwierdzil mnie w słuszności mojej decyzji.

Nie bez powodu masz takie rozterki, więc posłuchaj tych wewnętrznych głosów i poczekajcie ze ślubem. Myślę, że warto....

powodzenia

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:53
Myślę, że kiedyś wam napiszę jak sie to wszystko potoczylo. Znam Grzesia i wiem, że bardzo by go to zabolalo(gdybym odwołala ślub) i już nigdy by nie bylo tak jak jest teraz. Czas pokarze co postanowie. Wiem jedno nie chcę go stracić

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:56
Cały czas mam przeczucie,że coś się stanie i się wszystko wyjaśni i będzę pewna na 1000% swojej decyzji

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:59
Ja życzę Ci przede wszystkim odwagi cywilnej

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:03
W ogóle to już zawsze będę tu zaglądala,spodobała mi się bardzo atmosfera jaka tu panuje. Jesteście swietni.

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:05
Cytat: "aguś.g"
W ogóle to już zawsze będę tu zaglądala,spodobała mi się bardzo atmosfera jaka tu panuje. Jesteście swietni


Jasne, że zaglądaj :)  I jak tylko będziesz miała jakiekolwiek pytania, bądz wątpliwości-mów- postaramy się być pomocni. Nawet, jeśli będziesz się chciała po prostu wygadać :)

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:08
:P odrazu lżej jest na serduszku jak się człowiek wygada i wypłacze

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:10
A jak sobie w ogóle pomyśle, o tym ile to jest stresu przy tym ślubie..
a to się chyba zapoce na śmierc

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:14
Czy wy wszyscy byliście/jesteście calkowicie pewni, bez zadnych wątpliwości?

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:27
Cytuj
Znam Grzesia i wiem, że bardzo by go to zabolalo(gdybym odwołala ślub) i już nigdy by nie bylo tak jak jest teraz

Witaj aguś, zacytowałem ten fragment, ponieważ z czytając cąły wątek, jedna rzecz rzuciła mi się w oczy.
Mam wrażenie że po przejściach z Tomkiem, podświadomie boisz się tego co może zrobić Grzegorz jeśli się z nim rozstaniesz..
Ale po pierwsze to nie jest wystarczjący powód, żeby brnąć w slub,
a po drugie przecież z nim nie zerwiesz, tylko jak słusznie radzą dziewczyny przesuniesz datę ślubu... żeby jakos do tego dojrzeć, a czas pokazę czy to jest TEN.
W przeciwnym razie (patrz cytat) będziesz z nim w jakimś sensie z litości... albo strachu, że on tego "nie przezyje"...

dobrze się zastanów, dziewczyny piszące powyżej mają duuuuzó racji

i oczywiście zaglądaj do nas
i pisz, i pytaj.
Będzie nam Cię brakowało Maju....

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 18:34
Zgadzam się z przedmówcą ... chcesz uszczęśliwić jego nawet kosztem swego szczęścia ??!! Sorry ale wydaje mi się to  chore.Ja też jestem po takim "toksycznym"związku ... po rozstaniu sadziłam że każdy facet to drań ... aż w końcu pojawił się Rafał.Na początku miałam do niego dystans i wogóle.Po pewnym czasie zaczełam wierzyć że są jeszcze dobrzy ludzie na świecie zwłaszcza faceci.Raf jeszcze kilka razy w cięzkich chwilach mówił mi że On to nie tamten, że jest inny i nie skrzywdzi mnie...ja mu uwierzyłam i dziś jestem szczęśliwa.No i najważniejsze jestem PEWNA że chcę wyjsć za Rafała i że będe z nim szczęsliwa bo nie spotka mnie nic złego z jego strony.

Rada dla Ciebie ... z Twoim nastawieniem nie ciągłabym tego dalej, bardziej skrzywdzisz Grzesia tuz przed ślubem jesli go odwołasz albo co gorsza zwiejesz z przed ołtarza.Powiedz mu to teraz - chlopak da sobie jakoś radę.Nie sztuka wziąść ślub a po miesiącu sie rozwieźć ...

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 19:20
Podpisuję  sie obiema raczkamki pod tym postem.Swieta racja martini !!

P.S. My tu radzimy, pouczamy a tak na prawdę ... sama podejmi decyzje nie słuchaj nikogo po prostu ... IDZ ZA GŁOSEM SERCA.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 19:45
Nie jest ważne czy jemu będzie smutno czy nie, musisz tu być egoistką i myśleć o sobie tylko, do małżeństwa uczucie musi być odwzajemnione na 1000%. Jeśli zrobisz coś czego nie jesteś pewna i potem może się okazać że to był jednak błąd to co?

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 21:17
Cytat: "martini"
Czesc Agus :)
Mysle, ze tak dlugo jak bedziesz ubolewac nad utrata tamtego zwiazku, nie bedziesz w pelni gotowa na otworzenie sie na nowe uczucie, i nie docenisz Grzegorza w pelni, nie poznasz go tak naprawde - ani on Ciebie.


I tu się w 100% zgadzam z Martini po prostu z tego co piszesz widać jak na dłoni że nadal masz  w sercu tamten związek musisz sama ze sobą być szczera i zmierzyć się z tym, zakoćczyć ten etap w swoim życiu. Wiesz trszkę mi żal Grześka bo chłopak pała do ciebie z tego co piszesz przeogromną miłością więc myślę że zasługuje na prawdę wkońcu bądź szczera także z nim, naprawdę na to zasługuje, jeśli nie zrobisz tego teraz możesz go stracić a tego chyba nie chcesz  :roll: Myślę że musisz najpierw swoije własne życie uporządkować. To co mówią rodzice w tym momencie nie ma znaczenia, myślę że też by cię zrozumieli gdybyś o tym z nimi porozmawiała, nie można kogoś kochać i go okłamywać a każdy poważny tenmat obracać tak w żart by nie udzieliś odpowiedzi wkońcu to się obróci przeciwko Tobie. życzę odwagi byś znalazła w sobie siłę na szczerość bo tylko ona w tym momencie może rozwiązać twoje problemy, nie to jaką teraz decyzję podejmiesz biuorę żlub llub zrywam bo to nie rozwiązanie, zobaczysz szcera rozmowa może dać ci odpowiedź tórą szukasz. Powinnaś zaufać Gorzegorzowi jego miłości, to trudne ale myślę że jedyne rozwiązanie.

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 21:38
To wszystko nie jest takie proste. Pochodzę z malej wsi- wszyscy o wszystkim wiedzą. Ja jestem fryzjerką. Grześ może mi zapewnić przyszłość. Polska wieś jest jeszcze zacofana i ludzie wierzą w różne przedziwne rzeczy. Grześ ma 35 lat, i wie czego chce. Tak nawiasem mówiąc jutro jedziemy do Francji na parę dn,i w końcu tylko we dwoje- zamierzam mu o wszystkim opowiedzieć i niech on zdecyduje.

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 21:42
To ze mieszkasz na wsi, jesteś fryzjerką a Grzes zapewni Ci przyszłość nie jest zadnym argumentem ... pogadajcie szczerze i wszystko sie wyjaśni.

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 21:48
Cytat: "aguś.g"
niech on zdecyduje.


obawiam się że za dużo od niego oczekujesz...ale porozmawiajcie to napewno wam coś się wyjaśni i byle tylko szczerze powiedz to co czujesz. POwodzenia

Offline aguś.g

  • nowicjusz
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 21:56
Dziękuje wam za szczere opinie. Trzymajcie za mnie kciuki. Muszę iść już spać bo rano wyjeżdzamy. pa

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 22:21
Cytat: "pioteras"
Nie jest ważne czy jemu będzie smutno czy nie, musisz tu być egoistką i myśleć o sobie tylko,

i tu się zgadzam
małżeństwo to nie uszczęśliwianie drugiej osoby ale uszczęśliwianie siebie na wzajem
Aguś daj znać jak wrócicie
pozdrawiam i powodzenia

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 22:35
czekaj..

 idę po coś mocniejszego.. bez procentów tego nie rozbiorę...  :?

kobieto.. pobudka....  :twisted:

przy tylu znakach zapytania wszystko wszem i wobec na NIE wskazuje.. :id_juz:


bo nie chcesz grzesia zranić... hmm.. a jak każe ci paluszki poobcinać tez to zrobisz???  :evil: nie??? no co ty.. przeciez przykrośc mu zrobisz  :roll:

Offline Ecia

  • uzależniony
Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 00:30
Zawsze miałam opory przed dawaniem rad, bo według mnie to się wiąże z ogramną odpowiedzialnością, ale nie mogę przemilczeć...

aguś wychodzi mi na to, że gdybyście się pobrali to byłoby to dla Grzesia, dla rodziców, dla wszystkich ludzi we wsi... A co z Tobą?...

Kiedyś usłyszałam słowa, które bardzo mną wstrząsnęły i w pewnym sensie zmieniły moje życie - "Serce to nie instytucja charytatywna"... Bo mnie sie wydawało, że jeśli ktoś mnie pokochał, to ja mam obowiązek odpowiedzieć tym samym. A to przecież kompletnie nie tak...

Piszesz, że nie chcesz go zranić... Ale pomyśl, czy nie bardziej zranisz go wychodząc za niego mając takie wątpliwości. W ciągu lat problemy będą się nawarstwiać i kiedyś wypłynęłoby to na pewno.

Cytat: "aguś.g"
zamierzam mu o wszystkim opowiedzieć i niech on zdecyduje

On tego nie może zrobić... Przecież nie powie Ci czy go kochasz czy nie, czy chcesz z nim spędzić resztę życia - to wiesz tylko Ty sama... A jeśli nie wiesz to lepiej poczekać, poukładać w sobie wszystko. Jeśli macie być razem to zwłoka nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie

Życzę powodzenia i odwagi!

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 07:57
nie rozumiem czasem o co tu chodzi wydaje Ci sie że go kochasz a tu nagle że razem nie śpicie i że jesteś z nim bo on Cie utrzyma bo jesteś z malutkiej wsi i fryzjerkaą  :roll:  :roll:  

W małżeństwie to nie tylko pieniądze i spanie razem ... to całe życie CAŁE RAZEM na dobre i złe ... bez miłoście nie przebrniesz prez pierwszy problem jaki stanie Wam na drodze.

I jeszcze jedno proszę Cię pomyśl wreszcie o sobie i swoich uczuciach :) bo wkońcu wbrew sobie nawet zranisz Grzesia i jego uczucia.

A ponadto nie musicie sie od razu rozstawać tylko przełużcie ślub ... bądźcie pewni tej decyzji  :serce:

życze Ci tego z całego  :serce:

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 08:32
Cytat: "pioteras"
musisz tu być egoistką i myśleć o sobie tylko


A może spojrzeć na to z innej strony....może egoizmu, to aguśce wcale nie brakuje??
Może liczy się ona, jej wiejskie środowisko, jej konserwatywni rodzice, jej poczucie bezpieczeństwa i stabilnej przyszłości. A Grzesiek może jest jedynie mamiony czymś nieokreślonym, bo przecież łatwiej jest niewygodne sprawy obrócić w żart, niż szczerze i odważnie porozmawiać. A małżeństwo? No cóż- lepszy wróbel w garści niż gołąbek na dachu i jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma :|
Może jest tak, że aguśka by chciała zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko...
Dużo pytań, duzo porównań, ale mało odpowiedzi, bo trzeba by znać obydwie strony.

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 08:52
Cytat: "Agnieszka32"
Grzesiek może jest jedynie mamiony czymś nieokreślonym, bo przecież łatwiej jest niewygodne sprawy obrócić w żart, niż szczerze i odważnie porozmawiać. A małżeństwo? No cóż- lepszy wróbel w garści niż gołąbek na dachu i jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma  
Może jest tak, że aguśka by chciał

I ja się zgadzam z Agnieszką! Wydaje mi się że aguś kocha Grzesia w każdym razie tak pisała że jak zerwali to natychmiast chciała by powócił, mi się wydaje że aguś jeszcze nie wiesz co to znaczy prawdziwie kochać, przy tym nie potrzeba kogoś od siebie odpychać by poczuć ile ta osoba dla ciebie znaczy, kiedyś może być tak że Grześ juz do ciebie nie wróci i co wtedy? pomysl czy byś tego chciała, jeśli tak to sprawa rozwiązana wiesz że nie chcesz slubu, a jeśli odpowiedź brzmi nie - to może rozwiązaniem jest poprostu danie sobie więcej czasu

Offline groszek

  • maniak
Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 09:17
AGUŚ!! Zatkało mnie, po tym co przeczytałam z twoich postów!!
Jesli wyjdziesz za Grzesia popełnisz straszliwy błąd. Na pierwszy taniec weźcie sobie "Winda do nieba". Ta piosenka jest jakby stworzona dla Ciebie- dziewczyna wychodząca za mąż z rozsądku, mimo, że marzy o idealnej miłości. Poczytaj, to mądry tekst:

Windą do nieba

Mój piękny panie raz zobaczony w technicolorze
Piszę do pana ostatni list
Już mi lusterko z tym pana zdjęcie też nie pomoże
Pora mi dzisiaj do ślubu iść

Mój piękny panie ja go nie kocham, taka jest prawda
Pan główną rolę gra w każdym śnie
Ale dziewczyna przez świat nie może iść całkiem sama
Życie jest życiem pan przecież wie

Już mi niosą suknię z welonem
Już Cyganie czekają z muzyką
Koń do taktu zamiata ogonem
Mendelssohnem stukają kopyta
Jeszcze ryżem sypną na szczęście
Gości tłum coś fałszywie odśpiewa
Złoty krążek mi wcisną na rękę
I powiozą mnie windą do nieba (3x)

Mój piękny panie z tego wszystkiego nie mogłam zasnąć
Więc nie mógł mi się pan przyśnić dziś
I tak odchodzę bez pożegnania jakby znienacka
Ktoś między nami zatrzasnął drzwi


Czy Ty też chcesz polecieć windą do nieba??  :cry:

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 09:39
Powiem jeszcze tylko tyle - wydaje mi się, że miejsce, w którym mieszkasz, rodzina i cały świat są dla Ciebie ważniejsze niż Grzegorz! I zgadzam się z Agnieszką - podchodzisz do tego wszystkiego egoistycznie...
Grzegorz jest dojrzałym mężczyzną i wie czego chce - chce się z Tobą ożenić i stworzyć rodzinę. A Ty sama nie wiesz czego chcesz...
"Może jest tak, że aguśka by chciała zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko... " - też tak mi się wydaje...
Czasami w życiu się układa - mimo, że wszystko wskazuje na totalną klapę... Życzę aby i u Was tak się stało... Tylko, że to naprawdę jest mało prawdopodobne...

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 14:18
Cytat: "martini"
ja jestem fryzjerka a Grzes moze zapewnic mi przyszlosc" troche mi uszy oklaply...


Mi tak samo.....Opierałam się jakiejkolwiek wypowiedzi na ten temat, ale już nie mogę tego czytać...Wyadje mi się, że przed podjęciem decyzji o ślubie wtedy się trzeba zastanawiać a nie jak jest już blisko i decyzja została podjęta....halo, dziewczyno ty się lepiej zastanów, bo coś czuję, że tylko twój Grześ będzie nieszczęśliwy, a Ty...szkoda gadać....

Przepraszam, może napisałam trochę ostro, ale nie mieści mi się takie coś w głowie....