e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: kamerzysta pijak, złodziej w Ostrzeszowa - opłaca się oszczędzać na kamerzyście  (Przeczytany 531 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline darek_k

  • użytkownik
wybór kamerzysty ma znaczenie ?, jak młodzi patrzą tylko na cenę jaką ma kamerzysta, to nieźle mogą się przewieźć na tym, dla przykładu i zastanowienia - kamerzysta złodziej http://www.kepno.policja.gov.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=1317&Itemid=2

Kamerzysta za pewne miał promocyjną cenę za nagranie, sadzę że w okolicach lub po wyżej nieznacznie tysiaka, ale wykombinował sobie, że cenę za film wyrówna sobie, dorobi trochę zabierając flaszki z wesela, 26 flaszek po średnio 20zł to daje 520zł + do tego sztućce , za pewne wiele razy tak robił, i przy okazji jeszcze wypije tyle aby mieć 2 promile, przecież za darmo pije i jeszcze mu za to zapłacą, Ci młodzi mają teraz przechlapane, bo filmu to raczej nie zobaczą, albo zobaczą, ale nie prędko, ale też mają za swoje ponieważ tak wybrali, czyli szukali jak najtaniej , miało być tanio i dobrze czyli dobry i niedrogi , wyszło inaczej - http://wlkp24.info/aktualnosci/4417,podkradanie-na-ekranie.html

realistycznie jest tak, że tani kamerzysta to w większości jest imprezowicz., on nie idzie na wesele zrobić dla nich film, tylko napić się i najeść , po co ma siedzieć w chacie, jak może siedzieć i pić za darmochę na weselu  co tydzień,

było sobie wesele i tani kamerzysta, tak się ten kamerzysta narąbał że wracając do domu pogubił kasety z nagraniem - młodzi nic , co mu zrobią
było sobie wesele i tani kamerzysta, goście po weselu go wynieśli bo sam nie był stanie, a kamerę jego wrzucili do śmietnika
jadą młodzi do kamerzysty na umówione spotkanie, są pod domem, wychodzi żona i mówi że nic z nim nie załatwicie - pytają dlaczego - żona mówi że jest napruty
itp....wiele historii z życia wziętych

To jest Polska rzeczywistość

Offline piotrwygoda Mężczyzna

  • nowicjusz
Kilka razy już usłyszałem od klientów w wymianie korespondencji kiedy przedstawiałem ofertę, że jestem złodziej bo chcę aż 3000 zł za nagranie filmu ślubnego, a w ich okolicach kamerzysta bierze 800-1000 zł.

No cóż. . . 

Polskie myślenie.  Wywalić na ślub (suknia, samochód, wódka, sala, żarcie, stoły, zespół, bukiety, kwiaty, dekoracje) - 50 tysięcy za fotografa i kamerzyste wziąć za 500 zł. 

Tylko po co wywalać na ślub 50 tysięcy skoro nikt nic z tego nie zapamięta a pamiątka bedzie do du. . . py. . .