e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: W czym mrozicie posiłki dla niemowlaka?  (Przeczytany 822 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
mam pytanko - w czym mrozicie jedzenie dla niemowlaka? W sensie zupki, przeciery owocowe własnej roboty? Macie jakiś patent na mrożenie małych porcji, takich na raz? Użyłam dziś pojemników Avent do przechowywania mleka. Ale mam ich tylko kilka sztuk. Może jakieś woreczki? Albo pojemniki do lodu? Już sama nie wiem....

Offline Zoya Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2010 r.
Kubeczki z apteki - takie co się w nich oddaje mocz do badania :-) ją w nich mroze :-)

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
Serio? :) Nadają się? Bo tanie są - to plus :)

Offline doksik86

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.09.2014
A nie lepiej pasteryzowac w sloiczkach? ;-)

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
Z mrożeniem jest mniej roboty :) Jak ostatnio upychałam bigos do słoików to szlak mnie trafiał - zakrętki nie chciały trzymać i leciało bokiem.

Offline ~monika~ Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2006
u nas rozmrażane jakoś Hani nie smakowało więc zaczęłam pasteryzować. Ale mroziłam w słoiczkach po gotowych daniach dla niemowląt, z tym, że nie upychałam pod wierzch. Tak robiłam przy Filipie też i nigdy się nic nie działo ze słoiczkami.

Offline doksik86

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.09.2014
u nas rozmrażane jakoś Hani nie smakowało więc zaczęłam pasteryzować.

Bo pasteryzowane chyba ogólnie smaczniejsze i z mniejszą zawartością wody, które de facto jest siłą rzeczy po rozmrożeniu.

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
Mówicie, że ze słoika smaczniejsze? hmmmm, to może jednak wybiorę tę metodę.
A w ogóle to nie pomyślcie, że będę robić jakieś ogromne. Nie nadaję się do tego :) Po prostu szkoda mi wyrzucać, jak coś zostanie.

Offline Zoya Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2010 r.
Ja kiedyś mroziłam w słoiczkach, ale często do środka dostawał się szron, bo te wieczka raz odkręcone - nie zakręcają się porządnie i wchodzi powietrze lodówkowe - stąd zmiana smaku na gorszy. Pokupowałam te kubeczki na mocz (po 50groszy chyba) i są super, bo bardzo szczelnie się zakręcają :) Trzymałam w tym swoje mleko też. Na to miałąm naklejoną etykietkę z plastra do bandażu i wszystko miałam opisane. Wygodne to było :)

Offline anulka 80 Kobieta

  • Chuck Norris
Warzywka i owoce zmielone na papkę można wlewać do pojemników na lód (najlepiej silikonowe), a po zamrożeniu do woreczka do zamrażania. Można osobno każde warzywo, woreczki podpisać i codziennie inny obiad komponować  ;) Chyba mięsko też tak można razem z warzywkami, ale ja tylko warzywa mroziłam. Potem np. dynię mroziłam w ugotowaną kawałkach i też do woreczka.

Offline selena Kobieta

  • Chuck Norris
    • o nas
  • data ślubu: 10.10.2009r.
Ja też mroziłam w tych słoiczkach po obiadkach gerbera itp. Ale szybko przestałam mrozić całe obiadki i teraz mrożę ugotowane kawałki mięska (co dzień po prostu wyjmuję do obiadu) i całe warzywa.

Offline Andi

  • nowicjusz
Najpraktyczniejsze są kubeczki takie do badania moczu. Tanie wielorazowego użytku i łatwe w czyszczeniu.