e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "wykarmię moje dziecko...czy to cyckiem czy butelką" ....  (Przeczytany 32749 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
ja początki karmienia z jagodą wspominam jako koszmar i szybko przerzucilismy sie na butle ale to raczej ze względu na mój stan psychiczny
teraz ybło zupełnie inaczej
chcialam karmic i robilam wszystko zeby mi sie udało
ale mialam w domu mleko i butle i jak widzialam że nie mam i dzieciak głodny to dawałam butle i heja
i nie zaburzyłam jej żadnych odruchów teraz jestesmy na samym cycku
moje dziecko ssało juz w swoim życiu pierś, pierś z nakładką, 3 rodzaje butli i smoczek uspokajacz
i nadal ładnie ssie piers zamiennie z uspokajaczem
i żyje

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
Nika, tu nie chodzi o porównanie, tylko o to co się wbija do głów młodych matek.
Ja nie widzę problemu, chce karmić cyckiem to niech karmi, nie chce - to niech poda butlę.

Mi karmienie raz sprawiało przyjemność, raz nie.
Nie rozumiem też durnego podziału na matki lepsze, bo karmiące cyckiem  ::)

Ryba, jak coś - masz moje poparcie  ;)
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
 

Ryba, jak coś - masz moje poparcie  ;)


Moje tez, bo ja od razu wiedzialam, ze TO nie jest dla mnie. Butla poszla w ruch n a maksa w 10 dobie.

Ale fakt ciagle pytania "Dlaczego Pani nie karmi piersią", doprowadzily do tego, ze odpowiadalam "Bo nie, moje dziecko, moj interes"...nasza pediatra na te odpowiedz powiedziala "I jak Pani i dziecku jest dobrze, to ok" i za to ja lubie :)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Online Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Oczywiście, że matka karmiąca piersią nie jest lepsza od tej karmiącej butelką, każdy robi tak jak chce i jak może. Tylko z drugiej strony nie można uważać, że te matki które pomimo przeszkód walczą o karmienie piersią są wyprane z własnego zdania, woli i rozumu. Jak juz pisałam pierwsze dziecko karmiłam butlą i żyje i ona i ja, teraz chciałam i robiłam wszystko co mogłam i co moge aby tak było, ale robię to bo chcę a nie dlatego, że ktoś to ma mnie wymusił. W szpitalu, w którym rodziłam bez problemu dostawałam sztuczne mleko kiedy mała tego potrzebowała, nikt mi wyrzutów nie robił. Po powrocie do domu też kilka razy dokarmiałam małą bo np. potrzebowała jeszcze dosłownie 10 ml. aby była najedzona, czesto pije moje mleko z butli, podobnie jak Maja Agaty ssie smoka i nie ma to wpływu na jej przystawianie się do piersi.

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
wlasnie nie podoba mi sie to że piszecie że te co starają sie karmic za wszelką cene są bezmózgami
jagoda dostała butle jak miala ok 3 tyg i ok poszło
ale z mają chcialam zeby bylo inaczej
w szpitalu mialam mozliwosc karmienia z nakłądkami
położne bez żadnego problemu dawały mi mleko
nie było łatwo ale próbowałam
i postarałam sie o to i jest inaczej nie mowie że lepiej czy gorzej ale jest jak jest
nie uwazam zeby karmienie naturalne bardziej chronilo dziecko bo jagoda nie choruje i juz
maja baaaaaaardzo często dostawała buytle na początku teraz juz nie chyba ze herbatke bo nei mam zamiaru siedziec w upały ciągle z wyciągniętym cyckiem

ale ciesze sie że karmie bo nie musze wydawac kasy na mleko sztuczne w takich hurtowych ilościach
i jestem szczęśliwa

Offline tete Kobieta

  • "Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań."
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.06.2007
Jagódka -podpisuje sie wszystkimi konczynami pod Tobą ;D ;D

niewiem czy pamietacie moją batalie o cyca....dzis juz wiem ze cyce mi oczy przyslonily-ale ciesze sie ze jednak przez te 4mce Maja w 99%dostawala tylko moje mleko -coprawda z butli ale looz.Przy kolejnym dziecku(jesli bedzie kolejne :P) tez bede próbowac...jednak będe mądrzejsza o cale lata świetlne-nie dam juz sobie wmówic ze mam karmic za wszelką cene,ze mieszanka jest trucizną a moje nie ssace dziecko jakąs anomalią >:( >:( >:(
"-To wódka?- słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle. -Na litość boską, królowo- zachrypiał- czy ośmieliłbym się nalać damie wódki ? To czysty spirytus. "

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
wlasnie tete ja dokłądnie pamiętam twoją walke i uwierz mi że po takich jak my miałysmy przezycia to z drugim jest o wiele łatwiej
chcesz owszem ale jest łatwiej podac butle jesli potrzeba
a ja juz 2 mies karmie i jakos nie widze potrzeby kończyć

rybkawiedenka

  • Gość
Ja nie twierdze że te które CHCĄ są bezmózgowcami. Ja mówię o staraniu się na siłę WBREW temu co czujemy w środku, ze strachu przed tym co powiedą inni.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Też jest inaczej jak są kobiety, które od początku WIEDZĄ, że nie chcą karmić cycem. I ok, niech nie karmią piersią- ich wybór.
Ale taka młoda mama, która nie ma wyrobionego zdania na ten temat, pod wpływem burzy hormonów tuż po porodzie po prostu głupieje... chłonie wszystko co mówią na około, wszystko bierze do siebie i jej na prawdę jest ciężko znaleźć w tym wszystkim siebie, swoje pragnienia.
Ja niby przed porodem nie byłam nakręcona na cycka. Walka Tete wydawała mi się co najmniej niezrozumiała (wybacz Marta ;) ) i wydawało mi się, że ta fiksacja na punkcie karmienia naturalnego mnie nie dotyczy... a jednak. Urodził się Nikodem i ja po prostu CHCIAŁAM go karmić. Chciałam mu dać siebie calą... no a że mój ssak okazał się nie-ssakiem,a moje piersi małe i na wpół puste... no cóż... Skończyło się na 12 tygodniach doje nia się laktatorem i podawania z butli raz mojego raz sztucznego mleka. Był żal... były wyrzuty sumienia... i prawdą jest, że niemal każda osoba pochylająca się nad wózkiem zaraz po wyrażeniu ochów i achów pytała się czy karmię małego, co dodatkowo pogłębiało frustrację.
Teraz chciałabym bardzo, aby drugie dziecko miało więcej sił w ustach, aby samemu wydoić tyle ile się da ;) bo na ściąganie na pewno nie będę miała czasu...a już na pewno nie będę chciała go przeznaczać na wiszenie nad laktatorem- będę miała niespełna 2 latka w domu, który będzie potrzebował wyjątkowo dużo mojej uwagi i to jemu będę chciała ten czas poświęcić. Myślę, że większość dylematów się nie powtórzy, że z "czystszym" sercem dam butle jeśli zajdzie taka potrzeba. Ale jak będzie? Okaże się za kilka miesięcy :)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
...kiedyś przeczytałam fajny powód odstawienia dziecka od piersi...
"bo nie mogłam zjeść kebaba"...

 

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
lilian a widzisz a ja mogę zjeść :)
w tym momencie uważam że zostaje jakoś wynagrodzona tym że z jagodą mialam jakies przeboje bo Majcia przerobi wszystko :)

Offline ANNUUSSIIA Kobieta

  • uzależniony
ja jak będę miała drugie dziecko bez skrupułów jeśli zajdzie potrzeba podam butle. Czy powalczę o karmienie piersią pewnie tak, ale z rozwagą i bez wyrzutów sumienia jeśli przyjdzie podać sztuczne.

Offline nikola/23 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4.10.2008
Ja karmilam moje dziecko przez 10 miesięcy i nie zaluje dnia które przeznaczylam na to a wcale nie było łatwo ale nie robiłam nic na siłe ani wbrew sobie, wczesniej przed porodem nie chcialam karmic piersią, pozniej powiedzialam sobie ze przez pol roku pokarmie i odstawie, przeciągnęło sie troszkę dłuzej. I choc na poczatku nie mialam pokarmu za dużo młody ładnie przybierał na wadze, i uwielbiał ssac więc jak mogłam go odstawic  ;).
Gdy podejałam decyzję o odstawieniu małego wcale mi łatwo z tym nie było, młody szybko sie przestawil na butle ale mi brakowało tego i w sumie bardzo za tym tęsknie ale podjełam decyzje że przed roczkiem go odstawie  ;D.
Teraz patrząc na to  nie załuje bo wiedzę ile mnie na tydzien wynosi mleko  :-\

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
lilian a widzisz a ja mogę zjeść :)

Jogodziu gdybym jadła kebab też bym pewnie mogła, tyle, że nie na samym początku...
przecież potem przy Ewie jadłam praktycznie wsio...
ale mamusi było ciężko wytrzymać kilkanaście tygodni bez fast fooda...


Offline nikola/23 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4.10.2008
Ja co do jedzenia to nie mialam problemu bo lubie gotowaną i zdrowa żywnosci, fast foodów nie cierpie wiec nie poswiecałam sie z jedzeniem  ;), teraz za to smazonego nie moge jesc bo mnie po tym nie dobrze  :D

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
jak dla mnei jedynym poświęceniem było wlasnie jedzenie
i nie chodzi o "kebaby" ale genralnie niektóre warzywa owoce teraz np truskawki
i dlatego nie oszczędzam swojego dziecka i jem wszystko

i powiem jedno jeśli okazałoby sie że ma skaze to bez niczego przechodze na nutra

Online Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Dla mnie też największym poświęceniem było chwilowe odstawienie nabiału, na szczęście mam nadzieję ten problem już za nami.

Offline nikola/23 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4.10.2008
Ja mialam tyle dobrze ze karmilam moje dziecię przez zime więc pokus takich jak swieze truskaweczki nie mialam  :D, ogolnie młody tez ma skaze i musialam nabial odstawic ale dosyc pozno sie to wykryło  bo gdzie w 5 miesiącu wiec odstawilam nabial ale jakos przez to nie ubolewalam  ;)

Offline tete Kobieta

  • "Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań."
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.06.2007
Jagódka,pamietam jak bodaj o 3rano kiedy odciągalam pokram -napisalas mi"kobieto co ty na formie robisz,dziecko spi,mąż idz sie wyspij" ;D ;D ;D ;D
pamiętam Lile które zadręczalam pytaniami,oraz tym jaka nieporadna (Lila wybacz!!!)jestem i zupelnie niewiem jak wywalic męza  zdomu -bo chcial jej butle dac ;)



U nas w 2dobie pani pediatra powiedziala ze "nie widzi ratunku dla cyckowania"a ja sobie wbilam do glowy ze spróbuje-mimo sahary w cyckach i mimo dziecka które ssac za chiny nie chcialo..


i wiecie co?mysle ze dobrze zrobilam.Pomimo tego ze otoczenie pukało sie w glowe(Ania-nie Ty jedna myslalam ze zwariowalam :D)mimo ze pediatra któremu ufam powiedzial"no ja zakladam ze maje uczulac moze nawet powietrze"(gdy jadlam tylko gotowne i to serio restrykcyjnie sie trzymalam tego-a mimo to stale byla wysypana i oddawala kupy ze śluzem i krwią.



Bo zrobilam cos czego chcialam.Ok nie udalo mi się.a

le próbowalam.Nie mam sobie nic do zarzucenia..ze nie zrobialam wszystko co najlepsze dla mojego dziecka(w moim os.odczuciu-podkreslam w moim)z czystej wygody naprzyklad...


chcialabym dodac ze szanuje i akceptuje prawo wyboru mamy co do karmienia -takiego bądz innego.



Jedyne co dziala na  mnie jak plachta na byka to kobiety które wiedzą dokladnie ze NIE CHCĄ NIE LUBIĄ I NIE ZAMIERZAJĄ karmic a mydla ślepia innym..."bo dziecko budzi sie co 2h jak ma tydzien" bo "mi za slaby pokram leci","bo leze caly dzien z nią/z nim i karmie a ze szpitala wrócilsimy juz 2 dni temu"..i wiele jest "bo"
dlamnie akcja jest jasna-uwazam ze warto,zadaje sobie trud poczytania nt temat,zasiegne porady specjalisty jak trzeba,stosuje diete elimin.-BO MYSLE ZE ROBIE DOBRZE,zgodnie z tym co jest wemnie

-nie karmie piersią bo uwzam to za bezsens,bo mnie wiąże bo sie stresuje kazdą kropka na ciele dziecka-i looz....

ale osobiscie BARDZO(!!!!) chcialabym aby nie bylo dyskryminacji i presji...i aby i jedna i druga mama czula sie dobrze z tym jak karmi swoje swoje dzieciątko!!
"-To wódka?- słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle. -Na litość boską, królowo- zachrypiał- czy ośmieliłbym się nalać damie wódki ? To czysty spirytus. "

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
a mnie najbardziej boli to że jedna strona nie szanuje wyborów i uczuć drugiej strony
często sie tak zdarza

matki karmiące butelką uważają że są dyskryminowane przez te "cyckowe" a tymczasem jak zachowują sie matki "butelkowe"
wcale nie lepiej od tych położnych ktore w szpitalach zmuszają do karmienia piersią
śmieją sie z tych co za wszelką cenę starają sie doprowadzić do naturalnego karmienia
a dlaczego????

ja mam doświadczenie i z karmieniem nat i sztucznym i żadne nie było lepsze
to troche jak porównywanie porodu nat z cesarką
ktos nas tak stworzył żeby rodzic dzieci w taki a nie inny sposób i nalezy spróbować
a jak coś nie idzie tak jak powinno to sięgamy po zdobycze medycyny

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
trzeba zachowac umiar i z karmieniem sztucznym i karmieniem piersia..

gdybym miała kiedys 2 dziecko to na bank chciałabym karmic piersia, ale na pewno nie byłabym tak slepo zapatrzona w cycka.. i w nakrecanie laktacji..
karmiłam Matiego do 6 czy 7 miesiaca, uwazam to za moj max.. wiecej nie dałabym rady .. wrociłam do pracy  a odciagac mleka tam za bardzo nie chciałam ;)

Uwazam, ze mimo wszystko mleko matki jest najlepsze dla dziecka..


Online Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Agata zgadzam się z Tobą w 100%!!!!!Tete pełen szacun!!

Offline tete Kobieta

  • "Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań."
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.06.2007
Nika,dziękuje ale nie ma za co 'szacunowac' bo nic wielkego nie zrobilam...zrobilam, tyle ile moglam.mimo wszystko mam nadzieje ze bedzie zwyczajnie łatwiej..bo i swiadomosc inna i miesiące uzalania sie nad sobą  nad moim dzieckiem które ssac nie chcialo odchodzą pooooooooowooooliiii.....
wiec'dziecko moje drugie jesz co chcesz byles zdrowa/zdrowy byl...(!!!!!)
"-To wódka?- słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle. -Na litość boską, królowo- zachrypiał- czy ośmieliłbym się nalać damie wódki ? To czysty spirytus. "

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Cytuj
uwazam ze warto,zadaje sobie trud poczytania nt temat,zasiegne porady specjalisty jak trzeba,stosuje diete elimin.-BO MYSLE ZE ROBIE DOBRZE,zgodnie z tym co jest wemnie
podpisuje się pod tym dwiema łapkami.
tete wielki szacun za to, że pomimo słów jakie usłyszałaś od lekarzy nie poddałaś się i walczyłaś.

moje lekko ponad 2-miesieczne dziecko nie toleruje gotowanego słodkiego groszku, brokuła w nadmiarze(mega śmierdzace bączki i brak kupy), a wczorajsza zjedzoną przez mamę sharome z kurczaka i ryż z cary lub kurkumą jak najbardziej. Gdzie logika ??
nabiału nie jem bo ją wysypywało, wedlin sklepowych też raczej nie. z produktami alergizujacymi też obchodzę się jak z jajkiem. Pediatra kazała mi nie jesc nowalijek ale ja je jem w małych ilosciach. Czuje się z tym dobrze, bo CHCE karmic swoje dziecko pierisa. Sprawia mi to przyjemność i jest dla mnie wygodne. Pomimo, iż ma to swoje minusy.  

Agatka ssie dłużej i chyba więcej je od Zu (w jej wieku) i czasem zastanawiam się czy jej mój pokarm wystarcza. Czasem mam obawy. Zastanawiam sie nad iloscia wypijanych przeze mnie płynów, sprawcam "stopień nabrzmienia piersi" wiec przez niektre z was uwazaja mnie za wariatkę. Ale prawda jest taka, ze karmienie piersia nie jest łatwe dla psychiki matki pod kątem czy dziecko się najada, czy mu wystarcza.  
dlatego w pewnym sensie boli mnie fakt braku wsparcia dla mam, które CHCĄ karmic piersia a coś im nie wychodzi albo mają chwilowe trudnosci.  Jak mi mała domaga się piersi co godzina lub dwie, i słyszę "daj butle, bedziesz miec spokuj" to osobiscie mnie szlag trafia.

Online Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Tak Gosiaczku masz rację, to czy dzicko przybiera czy nie martwi równiz mnie, zwłaszcza, że Lenka przybiera "skokowo". Ja postanowiłam, że dopóki moja zaufana pediatra nie powie mi, że mój pokarm nie jest wystarczajacy dopóty nie będę sie martwiła. Mleko sztuczne w domu mam bo daje mi to komfort psychiczny, kilka dni temu zrobiłam Lence butle bo w piersiach susza była a mała głodna. Nie robie tego regularnie i żałuję, że nie ma jakiś mniejszych puszek mleka, bo jedną juz niemal cała musiałam wyrzucić, z tą teraz otwarta będzie pewnie podobnie.

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
gosia ale wiesz widocznie mozesz sobie pozwolic na to zeby ciagle karmic ją co godz
ja nie mialam tego komfortu i to wlasnie przysłowiowe "daj butle i bedziesz miec spokój" nie raz uratowało mi dupe

a dzisiaj zaliczyłam pierwsze karmienie na placu zabaw  :D

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
A my mamy inny problem, otoz mala zaczela mi budzic sie w nocy i potrafi wisiec na cycku po 30-45 minut....juz mnie sutki bola.....w dzien je co 1,5 do 2 godzin i jest ok a w nocy robi sie glodna....kupilam jej mleko i podalam na noc, mialam mega wyrzuty sumienia, plakalam nawet pozniej ale musze jej dawac na noc mleko razem z kaszka bo to jest mega glodomor....w dzien cycus dalej i deserki...wieczorem jak jej nie daje cyca to biedna pod koniec wypluwa butelke i szuka cyca i zasypia przy cycu....

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Cytuj

moje lekko ponad 2-miesieczne dziecko nie toleruje gotowanego słodkiego groszku, brokuła w nadmiarze(mega śmierdzace bączki i brak kupy), a wczorajsza zjedzoną przez mamę sharome z kurczaka i ryż z cary lub kurkumą jak najbardziej. Gdzie logika ??



Akurat na szkole rodzenia nam mowili, ze groszek i brokul to jedne z naczestrzych warzyw, ktore powoduja u dzieci wzdecia i bole brzuszka wiec logike znaduje  ;D
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Agata jakos sie wyrabiam. choc czasem nie ze wszystkim bo mały gagatek ma "zajęczy sen" - spi króto i albo przy cysiu albo jak sie jeździ wózkiem.

anusia. w mojej szkole rodzenia nic nie mówili. to co znalazłam w necie to jedno zaprzecza drugiemu. Zu tolerowała brokuła i kalafiora. wiec myslałam ze tu tez tak bedzie. A zrobiłam zupe krem brokułowa przy czym brokuła nie było dużo. A zupa zielona była bo zmiksowana.

Dzis młoda miała problem brzuszkowy - przeszło jak kupa-gigant poszła. Ale tak naprawde to chyba z dieta mam cos nie tak. od kilku dni nie trzymam sie jej restrykcyjnie i podjadam "zakazane" produkty. najgorzej ze wszystko natraz (baaardzo mądra matka, nie  ::) ) I cos jej nie leży chyba.

Offline tete Kobieta

  • "Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań."
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.06.2007
hehehe wracam jak bumerang 8) 8) 8) 8)
moze tym z was które chcą karmic ta strona pomoze troszke:
http://www.breastfeedinginc.ca/content.php?pagename=videos
"-To wódka?- słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle. -Na litość boską, królowo- zachrypiał- czy ośmieliłbym się nalać damie wódki ? To czysty spirytus. "