e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "wykarmię moje dziecko...czy to cyckiem czy butelką" ....  (Przeczytany 32732 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gemini Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Pediatra powiedział mi, że dla dzieci 'skazowych' najlepiej jest jeśli są karmione wyłącznie piersią

I nawet nie wnikałam dlaczego, po prostu przyjęłam, że tak jest i już. Poza tym mam pokarm i szkoda mi tego ' nie wykorzystać' Tylko ta dieta mnie bardzo osłabiła :(

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Gemini, ja też wolałabym na Twoim miejscu przejśc na butelkę, tym bardziej że mała ją akceptuje..dziwie się, że Ci lekarz jeszcze nie kazał zrezygnować..rozumiem, że możesz miec dylematy, bo sama karmię piersią..zawsze pragnęłam móc wykarmic swoje dziecko i się udalo..nigdy nie miałam problemów z kryzysami laktacyjnymi...wystarczyło, ze ścisnęłam pierś i potrafiłam odciągnąć 150 ml...od zawsze nastawiona byłam na karmienie piersią...chociaż początki były trudne..obie nie specjalnie radziłyśmy sobie w tej kwestii..ale nigdy nie zapomnę minki Natalki, kiedy szukała cycka..teraz, kiedy już pory karmienia się ustabilizowały i wiem, kiedy bedzie głodna, nie czuję się ograniczona..zresztą nigdy nie czułam..uwielbiam, kiedy Natalka przytula się do mnie, ssie i spogląda na mnie swoimi wielkimi oczkami od czasu do czasu śląc mi swój bezzębny uśmieszek..czuję z nią wtedy tak ogromną więź emocjonalną, że też będzie mi trudno z tego zrezygnować..

Offline kuchasia Kobieta

  • Szczęśliwa Pani W.:)
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.04.2007 godz.18.00 Sakramentalne TAK zostało wypowiedziane:)
Monia po pierwsze powinnas sie sama zastanowic czego chcesz...bo z jednej strony piszesz ze od poczatku mialas lekkie podejscie do karmienia piersia a teraz jestes zapatrzona w to co mowi pediatra...Po drugie powinnas sie nauczyc nabrac dystans do pediatry,owszem  ufać mu ale tez zastanowic sie czy ona ma racje i robic tak jak serce podpowiada...Moim zdaniem nie powinno byc tak ze ona Ci mowi karmic piersia koniec i kropka...bo to  i tak dzieki karmieniu piersia skaza nie musi zniknac.Wiesz moi siostrzency maja skaze bialkowa i jeden z nich ma 7 lat a mimo wszystko ciagle sie  z tym boryka,nie w takim stopniu jak był mały ale skaza ciagle jest.Moja pediadtra mi powiedziala ze ona nie narzuca nikomu czy karmic piersia czy nie,bo najwazniejsza jest psychika matki i jej samopoczucie bo co z tego ze dajesz jej swoje mleko jak nie dajesz jej całej siebie,bo po prostu nie masz na to siły,nie masz silyt sie z nia bawic,nie masz sily z nia byc na spacerach a do tego jeszcze jestes zagrozeniem bo  w kazdej chwili mozesz ja upuscic...Przemysl to sobie i pomysl przede wszystkim o sobie i coreczce,ja juz od poczatku w wiekszosci karmilam butla bo nie mialam az tyle mleka i nie widze zeby moje dziecko było w czyms gorsze,jest zdrowe i szczesliwe...a przy  okazji ja tez jestem szczesliwa.No i butla jak dla mnie jest wygodniejsza.A to ze masz mleko i szkoda tego,sluchaj moze byc tak ze dziecko bedzie mialo 2 lata a Ty bedziesz miala mleko i co ciagle bedziesz karmila takie duze dziecko?Kiedys bedzie i tak trzeba zamknac karmienie piersia a ta sama blizkosc mozna miec z dzieckiem karmiac piersia i butelka...Ech to tyle...:)

Offline Gemini Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Ja odkąd naprawdę polubiłam karmienie, to też lubię patrzec jak Daria się do mnie przytula i łapie za włosy kiedy je :D ona wkłąda tyle wysiłku w jedzenie, ze musi się czegoś trzymać :D I naprawdę moje lekkie podejście zmieniło się w pewność, ze chcę karmić, bo karmienie naprawdę można polubić, jak było w moim przypadku :)

I cały czas mam nadzieję, że ta skaza niedługo przejdzie, bo jest duża poprawa. Bo chciałabym karmić ją do 6 mieś. Mam nadzieję, że dam radę, że mnie ta dieta nie pokona ;)

Asiu założyłam sobie, że chciałabym karmić do 6 miesiąca :) I ciągle mam nadzieję, ze mi się uda

Offline kuchasia Kobieta

  • Szczęśliwa Pani W.:)
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.04.2007 godz.18.00 Sakramentalne TAK zostało wypowiedziane:)
Monia ale jakim kosztem chcesz to robic co???A czytalas sobie wiecej na temat skazy bialkowe i twojej diety karmiac piersia przy tym schorzeniu?Napewno jest wiecej potraw ktore mozesz jesc....Ja widze dwa rozwiazania albo  urozmaicasz diete o inne produkty dozwolone i karmisz jak dlugo chcesz albo przerywasz karmienie i wracasz do normalnego zycia i moim zdaniem to jest rozsadniejsze....Bo to ze tak mało jesz nie jest nic dobrym dla Ciebie i mozesz doprowadzic do choroby a wtedy dziecko napewno nie bedzie szczesliwe...Ale to tylko moje zdanie..

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
gem kuchasia tylko potwierdzila moje słowa

Offline Gemini Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Nie no przecież podałąm Wam okrojone bardzo to moje menu ;), jem jeszcze kasze, makarony bezjajeczne, ryż, ziemniaki. Robię tak różne kombinacje, że zawsze mam coś nowego :D

Asiu na temat diety przy skazie przeczytałam już wszystko co było możliwe :)

Offline kuchasia Kobieta

  • Szczęśliwa Pani W.:)
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.04.2007 godz.18.00 Sakramentalne TAK zostało wypowiedziane:)
No to skoro masz szersze enu i masz takie objawy to moim zdaniem cos nie tak...

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
możesz spróbować sinlacu to taka kaszka dla dzieci ze skazą
możesz ją jesc na deser bo jest bardzo słodka dodać owoce np

Offline tete Kobieta

  • "Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań."
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.06.2007
Gem,wiesz ze zawsze wale prosto,jako ze malo złożona jestem.
 ;)
wiec
wg mnie sama wiesz co chcesz i co powinnas zrobic.tylko szukasz potwierdzenia tej decyzji(nie myl z usprawieliwieniem,bo nie jestes niczemu winna)
wiec poraz 2gi
olej te piers z brodawką,jak będzie mleko to będzie.Nie chciej robic czegos wbrew własnemu ORGANIZMOWI.I sobie(takie odniosłam wrazenie-coprawda przemycane niekiedy u Ciebie),nie masz zadnej gwarnacji ze Twoja dieta elim.wykluczy zupelnie alergie ...i nie rozumiem"wyprowdze ją z tej skazy" ..czy wiesz ze potem dając słoiki czy gotując samemu będzies nadal skazana na walke ze skazą?(ale brzmi) pokarma mamy jest najwartosciowszy wg mnie,ale są sytuacje kiedy zwyczajnie lepsza jest butla...takie mam zdanie.Nigdy nie będziesz miala 100%pewnosci ze nie zjadłas kromki chleba nieodpowiedniego posmarowanej nieodpowienim smarowidłem i znów mala będzie czuła sie źle..



ale dlamnie przewazającym argumentem jest to ze chyba Ty sie źle czujesz...
i fizycznie i psychicznie.
ściskam.
"-To wódka?- słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle. -Na litość boską, królowo- zachrypiał- czy ośmieliłbym się nalać damie wódki ? To czysty spirytus. "

Offline Gemini Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Tetuś masz dużo racjii, to jest trochę tak, że potrzebuję potwierdzenia, że nie zaszkodzę dziecku przestawiając ją na butlę, ciągle pamiętam ten wykład położnej na temat sztucznego karmienia, a że kiepsko było z moim nastrojem wtedy udało jej się skutecznie wzbudzić we mnie poczucie winy, które gdzieś tam nadal siedzi we mnie

A z drugiej strony, kiedy ją dziś karmiłam, to tak mi się żal zrobiło, że już niedługo nie będzie jadła z cyca

Dużo we mnie sprzecznych uczuć, moje myśli to jeden wielki chaos, ale dopiero zaczynam wracać do równowagi po porodzie. Miałam jakiegoś przewlekłego baby bluesa chyba ;) bo tyle ile łez wylałam w te pierwsze tygodnie, to chyba za całe życie mi się nie udało

Aaaa co do mojej diety, próbowałam napić się Bebilonu Pepti :luzak: matko jedyna co te biedne dzieciaczki muszą jeść. Ja tego nawet z kawą nie dałam rady :hahaha:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
fakt dużo Cie to kosztuje...

statystyki mówią, że dzieci na cycku są mniej "alergiczne" co oczywiście nie wyklucza wyjątków, sama takowy znam...

Offline Gemini Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
W sumie myślałam, że skoro ani u mnie, ani u męża w rodzinie alergii nie było, Daria ma małe szanse być na coś uczulona, jak widać bardzo się myliłam :-\

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Gemini, a ja Ciebie rozumiem w 100%.
pamietam, ze jak dawalam butle, to mialam wyrzuty sumienia, ze nie "nakrece " tyle mleka co trzeba...

wiesz.. mysle, ze cokolwiek my tutaj nie napiszemy, Ty i tak bedziesz probowala dawac piers i nie przerzucisz sie calkowice na butle.

Moje karmienie wlasnie sie zakonczylo, dokladnie w 7 miesiacu. Wyrzutow sumienia mam zero bo uwazam, ze i tak ładnie "dałam rade". A mały jesc juz nie chcial z piersi.. choc mleko bylo... A mnie bylo latwiej  ;)
« Ostatnia zmiana: 8 kwietnia 2009, 09:53 wysłana przez aneta_81 »

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
gem no wlasnie ja czuje jakbys karmiła z poczucia winy!!!!!!!!
dziewczyno to ma byc przyjemnośc i napewno nie może powodować u ciebie ani u małej żadnych sensacji
jesli ty źle sie czujesz to ja nie rozumiem nad czym sie zastanawiasz

a sam smak pepti to dla dzieciaczka jest ok bo nie zna tylu smaków co my
nie wpędzaj się w poczucie winy bo póki co to mała jest zależna od ciebie i jak ty źle sie czujesz to ona też

rybkawiedenka

  • Gość
Jak urodziłam Kasie (10 lat temu) to właśnie dlatego że nie miała bardoz poważną skaze ja dostałam nakaz karmienia jej butlą. Żeby siebie i dziecka nie katować. A położne bym wszystkie wystrzelała.

Offline peacelove

  • bywalec
  • data ślubu: 13.10.2007
Rozumiem Cię, Gem, bo moje dziecko też ma nietolerancję białka krowiego - i moja dieta jest też dość uboga - ale czuję się całkiem OK - dojadam sobie wapń (konieczne przy eliminacji mleka i przetworów, bierzesz jakiś Calperos czy inny preparat? - może masz po prostu zaburzenia jonowe.. i żelazo też się przydaje - ja jem Prenatal) - tak jak piszą dziewczyny silna i przytomna mama jest lepsza od słaniającej się na nogach i karmiącej piersią. Rozumiem Cię jednak, bo dla mnie karmienie piersią jest czymś cudownym - a jak mały się uśmiecha z cycem w buźce i patrzy tymi błękitnymi oczyskami...
Gem - a skąd wiesz, że to alergia? Ma wysypkę, miała jakieś testy ...?

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
Jak mnie wkur...wia ta nagonka na cyca  ::) Jezuuuuu. jesteś dobrą matka tylko wtedy, kiedy karmisz piersią. Idiotyzm...
Karmienie piersią jest fajne, lubię jak Młody się przytula i patrzy tymi ślepkami.
Wkurw..ia mnie gadanie - karm jak najdłużej, do oporu, srutu tutu, dziecko Ci nie będzie chorować, zacznie - jak odstawisz.

Po prostu nie mogę tego słuchać tych bredni. Ja chcę karmić do 4 lub 6 miesiąca, jak dam radę to zajeb.iście, jak nie - trudno, najważniejsze, żeby moje dziecko było najedzone.

W ogóle ostatnio zostałam nazwana Matka Polką - bo karmię dwumiesięczne dziecko naturalnie  :o

Monia. Szczerze? Ja bym przeszła na butlę. Z wygody, dla własnego i dziecka spokoju oraz własnego zdrowia i samopoczucia.
Jesteś matką, ale oprócz tego jeszcze kobietą - pamiętaj.
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Gemini Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Peacelove nie biorę żadnych preparatów, szczerze mówiąc nawet nie pomyślałam o tym, jedynie Feminal z witamin, ale zapytam w aptece o ten Calperos. Ogólnie czuję się trochę lepiej, ale zawroty głowy mnie wykańczają. A skąd wiem, ze alergia? Po wysypce na buzi i uszkach i szorstkich policzkach, ale nie stwierdzone testami, jedynie przez dwóch pediatrów na oko postawiona diagnoza. No i fakt, ze po odstawieniu nabiału przeszło jak ręką odjął

A dziś odnotowałam pierwszy sukces ;D . W sobotę zjadłam ćwiartkę jajka, jak na razie nic, żadnej wysypki, a do tej pory nawet po jajku dodanym do pulpetów ją wysypywało. Jeśli ta skaza zacznie mijać, to mogę karmić  ;D Jeśli uda mi się rozszerzyć trochę dietę, to ok, jeśli w ciągu następnych dwóch tygodni na wszystko co nowe będzie reagowała źle, odpuszczam i przestawiam na butlę. Tak sobie postanowiłam po biciu się z myślami cały czas.

Tylko tak mi żal tego dziubka szukającego sutka :) Ale może jeszcze trochę damy radę, to jajo mnie dziś bardzo optymistycznie nastawiło :D

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
to jajo mnie dziś bardzo optymistycznie nastawiło :D
No, taki prezent wielkanocny  ;)
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
Choć od dawna nikt tu nie pisał,to ja nieśmiało napiszę o swoim problemie.
Córcia w piątek skończyła 5 tygodni. Urodziłam poprzez cc,następnego dnia nie mogłam narzekać na brak pokarmu. Gdy wróciliśmy do domu mleko płynęło jak rzeka przez ponad tydzień,zalewałam piżamy,prześcieradła. Później jakoś to się unormowało i piersi nie były już tak twarde jak kamienie. Niestety od środy mała zaczęła płakać pod koniec karmienia (karmiłam ok 20-25 minut,płakała po około 10-15). Minął jeden dzień,drugi, trzeciego byłam już totalnie załamana, sięgnęłam po laktator i ściągnęłam zaledwie 30ml, po 5h 50 ml( piszę zaledwie,bo wcześniej żeby nakarmić małą bez jej krztuszenia musiałam ściągnąc około 60ml,tak dużo jego miałam).poszłam jeszcze do pediatry żeby sprawdzić,czy z córcią wszystko ok i okazało się,że małej nic nie dolega.
Pediatra mówiła,że jeżeli mała jest wiecznie nerwowa i płacze podczas karmienia, to żebym ją dokarmiała. Podałam butlę po karmieniu piersią i wciągnęła blisko 100ml!!! wczoraj (4 dzień zmagań), gdy piła z piersi była niespokojna i choć wisiała ponad 40 minut, to po karmieniu nie chciała spać i wiecznie płakała. Po niecałych 3h dałam jej butle-wciągnęła od razu 120ml i usnęła jak susełek. Od 4 dni nie widziałam jej tak spokojnej i zadowolonej... Ale chciałam zawalczyć. Dziś o 5.30 zaczęłam karmić ją samą piersią...wisiała 30 minut, a o 7 obudziła się ze strasznym płaczem. Dałam butlę 120 ml i wciągnęła koncertowo... w południe odciągnęłam 110ml swojego mleka ( po kilku h przerwy od karmienia) i znowu to samo- nerwowa,niespokojna.Dałam butle z 60ml mleka i znowu to samo- wciągnęła za 1 razem,później zaczęła się „zacieszać” , pobawiła się na łóżku i usnęła. Śpi jak supełek do teraz…
I mam pytanie. Czy możliwe,że mój pokarm jest do d…? czytałam i słyszałam, że nie ma czegoś takiego jak niewartościowy pokarm,ale jak ściągam swoje mleko, to czy jest to 30,50 czy tak jak dzisiaj udało mi się 110ml, to leci wiecznie woda :-\
Chcę dla swojej niuni jak najlepiej, czytałam o wyższości mleka matki nad sztucznym,ale jak widzę swoje uśmiechnięte i rozluźnione dziecko po jedzeniu z butli,to odechciewa mi się karmienia piersią na dobre,zwłaszcza gdy karmienie piersią powoduje u niej stres i płacz
Wiem,że decyzja należy do mnie,ale czasami lepiej na duszy się zrobi,jak ktoś doda otuchy i podpowie...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Aneta mleko matki jest jak woda, nie ma konsystencji mleka z kartonu. Nie wyprodukujesz śmietanki moja droga.
Po butelkowym zawsze dłużej pośpi, bo ono zdecydowanie gorzej się trawi i dłużej zalega w żołądku.
Nie jest też niewartościowe, myślę, że masz kryzys laktacyjny - przypada dokładnie na wiek, w którym jest Twoja córa. Po prostu mleka masz za mało.
Metoda a kryzys to położyć się z dzieckiem do łóżka i karmić na każde żądanie do tego dużo płynów + herbata laktacyjna + karmi jak ktoś lubi. 3-4 dni takiej imprezy i laktacja dostosuje się większych potrzeb dziecka.

Wrzuć sobie w google "kryzys laktacyjny" znajdziesz multum publikacji na ten temat, łącznie z radami jak z tym powalczyć. 



Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
anetko ja taki kryzys tez przezywałam i nadal przezywam bo ciągle są chwile ze brakuje małej pokarmu i dokarmiam ją bez płaczu
dziecko szczęśliwe to dziecko najedzone i nie wazne czym

u mnie nie działały żadne nakręcacze laktacji poprostu musialo minąc pare dni płaczu niestety

ja nie moge sobie pozwolić na leżenie 3 dni z dzieckiem w lozku bo mam starszaka więc nie wiem jak to działa

aha u mnie lech bezalkocholowy robił mi niezłe przypływy  ;D

Offline Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Anetko rozumiem Cię doskonale, sama ciągle walczę..., u nas dodatkowo okazało się, że mała w ciągu 3 tyg. przybrała tylko 400 gr. wg. pediatry to mało, zrozpaczona zaczęłam szukac i walczyć, na jednym z forów przeczytałam, że po kazdym karmieniu nalezy odciągac pokarm jeszcze 10 min. laktatorem i powinno uzbierac sie 10 ml., no to odciągałam, piłam wodę, zakupiłam granulki Ricini ( herbatki na laktację odpadły z powodu zawartości kopru). W końcu postanowiłam poradzić się fachowca i poszłam do poradni laktacyjnej. Okazało sie, że z tym ściąganiem po jedzeniu to jakas bzdura bo tak naprawde pierś po karmieniu powinna byc pusta inaczej dziecko nie zjada tego najbardziej wartościowego mleka. Jeżeli czujesz, że dziecko nie wyssało wszystkie wtedy trzeba odciągnąć i dać później dziecku. Ponadto mleko sztuczne nie jest złe, ba jeżeli dziecko mało przybiera lub pokarmu jest za mało to nie ma zlituj trza dokarmiać, jedyne co pani skrytykowała to butelka, jesli dokarmiac ( nawet swoim odciągniętym mlekiem) to łyżeczką, lub sądą za pomocą strzykawki, generalnie chodzi o to aby dziecko mimo że dostaje sztuczne mleko ssało pierś, to tez podobno stymuluje laktację. Na koniec wsadziłysmy na wage a tam 3750 czyli 150 gr. w trzy dni!!Karmimy na żądanie min. 15 min. przy kazdej piersi, jeżeli mała chce oczywiście pić z obu, mam kupic zioło kozieratka i zaparzone pić, ponadto nadal brać Ricini i pić dużo wody.
Nasza mała tez często odrywa sie od cycka płacze wierci się, wtedy przystawiam ją do drugiego a w między czasie biorę na odbicie, wczoraj to nie działało, a Lena wyła jak najęta, zrobiłam sztuczne podałam, średnio chciała, z łaska wypiła 10 ml. zadziałała dopiero suszarka na brzuszek, chociaz płacz absolutnie na atak kolki nie wyglądał....

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
ehhh ciężkie te początki macierzyństwa,ciężkie :'( Mała akurat na wadze przybrała książkowo, bo wychodząc miała 2840,a w piatek wieczorem około 4050,więc naprawdę ładnie,ale mleka miałam wtedy full...
Póki co postanowiłam zawalczyć jeszcze 2 dni,ale bez sztucznego i jak sie nie uda-będę ją stale dokarmiać,bo jej spokój jest dla mnie najważniejszy. Na razie podczas karmienia jest dalej płacz,dziwi mnie tylko fakt,że jak oderwie się od cycka i płacze,to ja ściskając lekko pierś wyciskam kilka kropel,czyli jakbym pokarm miała,ale jej nie chciało już się ssać ???
Dzięki dziewczyny za wsparcie,od razu mi lepiej :)

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
A może mała jest trochę "leniwa" ? bo jam miałaś "rzekę mleka" to mleko samo jej leciało, a teraz musi popracować ???

to co napisały dziewczyny to prawda. Kryzysy laktacyjne są w :3, 6,9 tygodniu i 3,6,9 miesiacu. Tak się moga pojawiać. Zbiegają się ze skokiem wzrostu u dziecka, czyli momentem gdy nagle chce zjeśc wiecej.

dziewczyny czy to jest normalne, że jednego dnia mam non stop wielkie, nabrzmiałe i pełne mleka piersi (nie nadazam ze zmiana wkladek laktacyjnych), a drugiego dnia zamieniają się we flaczki? Tak miałam wczoraj i przedwczoraj. Dzis jakbny wiecej mleka w nich niż było wczoraj.
Do tej pory nie jestem pewna czy mam odpowiednia ilośc mleka, czy laktacja sie juz ustabilizowała....  

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
tak myślę,że jest leń i jej się nie chce,ale zmiany pozycji nie pomagają,nie wiem co robić ??? dam na przeczekanie,cóż innego mi zostało ???
Ja jak miałam dużo pokarmu to wiecznie miałam twarde piersi,a wkładek zużyłam kilka paczek :-X teraz mam flaczki,no chyba że mam przerwę w karmieniu ok 3h to wtedy są toszkę twarde. Koleżanka mówiła mi,że z czasem laktacja się normuje i wtedy "cycki kamień" odchodzą w niepamięć. U mnie póki co flaczki= mniej pokarmu :-[

Offline Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Dzisiaj mała znowu wyła przy karmieniu, jenda piers pusta druga też, dałam sztuczne wypiła 30 ml. Uspokoiła sie na godzinkę.
A te granulki na laktacje to Ricinus litermi mi się pomieszały. Jutro idziemy się ważyć i juz się boję...

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
nika a przed karmieniem odciągasz??? chodzi mi o to czy jestes pewna że jej leci od razu?

Offline Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
nie, nie odciągam ale leci jej odrazu bo słyszę jak łyka