e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: No to teraz moje 100dni...  (Przeczytany 7550 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
17 czerwca 2005, 08:34
Fryzurka będzie troszkę wyżej i wtedy diademik
będzie miał gdzie osiąść.

A jeżeli chodzi o brokat to rzeczywiście będę musiała z niego
całkowicie zrezygnować. A makijaż będzie ciemniejszy i
to dużo bo właśnie później nie będzie go widać na zdjęciach.

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
No to teraz moje 100dni...
17 czerwca 2005, 08:49
No i faktycznie dziewczyny mają rację-makijaż ciut mocniejszy i ostrożnie z brokacikiem. Masz ładną buźkę, subtelnej urody, więc w Twoim przypadku dużo kombinować z makijażem nie trzeba.
A fryzurka rzeczywiście imponująca! Z diademem będzie bardzo ładnie.
Ja się jeszcze troszkę waham czy wybrać Elitę, no ale chyba w końcu zapiszę się na próbną stylizację na lipiec i zobaczę jak wyjdzie...
Agnieszka a na którą godzinę jesteś umówiona w Elicie w dzień swojego ślubu?

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
17 czerwca 2005, 09:07
Umówiłam się na 9:00, a całość zajmie 3 godziny.
Myślałam czy czasami nie za wcześnie, ale
póżniej pomyślałam, że wolę mieć pół godziny "wolnego "
niż mam się stresować. Obliczyłam sobie, że będę w domku
miedzy 12:30 a 13:00, a ślub na 16 także wszystko zdołam
zrobić wokół siebie.

Obri ja już się przekonałam, że trzeba spróbować bo każdy
oczekuje czegoś innego i jednemu może się podobać, a
drugiemu nie. Także nie zwlekaj tylko się umawiaj, bo ja wiem
teraz po sobie, że im bliżej ślubu tym mniej czasu  :D

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
27 czerwca 2005, 08:44
Zaproszenia już rozdane i wysłane  :D
Teraz tylko USC, poradnia małżeńska, pierwsza spowiedź i co najważniejsze to ubiór pana młodego...

I jeszcze bukiecik...

Jejku im bliżej tym bardziej się denerwuję i muszę się wziąć do pracy,
żeby wszystkiego nie zostawiać na ostatnią chwilę.

Offline Julia

  • Chuck Norris
No to teraz moje 100dni...
27 czerwca 2005, 08:53
No, no - zgrabnie Wam idą przygotowania. A bukiet też już masz wybrany, bo wklejałaś zdjęcie - pozostaje tylko wybrać kwiaciarnię i zamówić :) . Ze wszystkim z pewnością zdążycie na czas.

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
28 czerwca 2005, 14:08
Dzisiaj byliśmy w USC i wszystko załatwiliśmy w ciągu 30minut.
Pani bardzo miła, a teraz tylko do księdza i gotowe  :D

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
No to teraz moje 100dni...
28 czerwca 2005, 22:50
No to super! :)

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
No to teraz moje 100dni...
28 czerwca 2005, 23:01
Cytat: "Agnieszka"
Dzisiaj byliśmy w USC i wszystko załatwiliśmy w ciągu 30minut.
Pani bardzo miła, a teraz tylko do księdza i gotowe  :D


Życzę nam wszystkim żeby to tak ekspresowo poszło :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Violka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 27.08.2005
No to teraz moje 100dni...
29 czerwca 2005, 00:07
Czy wszystkie panie w USC są takie miłe? My też na taka trafiliśmy. Szkoda że wszędzie takich nie ma.
Z kościołem niestety tak szybko nie pójdzie.
U nas będzie się to ciągło przez 5 tygodni.
Chyba że u ciebie w parafi jest mniej spotkań lub są częściej.

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
30 czerwca 2005, 09:11
51dni...

Zupełnie zapomnieliśmy o poradni i jak zadzwonilam do pani wczoraj
to pani oznajmiła mi, że idzie na urlop po 14lipca i w takiej sytuacji
to nie wiadomo kiedy zrobić spotkania (bo jest ich 3)...Załamałam się,
ale zadzwoniłam do pani jeszcze raz i ją wyprosiłam na dzisiejszy termin.
Także dzisiaj idziemy od razu na dwa spotkania, zobaczymy co tam będa gadać???Powiedzcie mi dziewczyny na co mamy się nastawić???O czym
oni chcą z nami rozmawiać???

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
No to teraz moje 100dni...
30 czerwca 2005, 09:52
Agnieszka nie ma się czym przejmować.
Spotkania dotyczą "naturalnych metod planowania rodziny",
u nas wyglądało to tak, że pani bardzo skrótowo wyłożyła nam podejście kościoła do spraw antykoncepcji, dała nam trochę materiałów i podsumowała spotkanie, że i tak każdy z nas postępuje wedle własnego sumienia i ona nie jest po to, by nas oceniać, czy przekonywać.
A tak ogólnie to najlepiej po prostu grzecznie słuchać i nie dyskutować za bardzo, wtedy takie spotkania przebiegają szybko i bezboleśnie :-)
My wczoraj właśnie dostaliśmy już wszytkie brakujące wpisy :jupi:

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
30 czerwca 2005, 10:05
Dziękuję Obri...Mam nadzieję, że u nas też pójdzie gładko,ale
z tego co wiem to Pani jest ciężka...

Ale macie fajnie już wszystko za wami :D

Offline Sophia

  • zapaleniec
No to teraz moje 100dni...
30 czerwca 2005, 20:35
jesteśmy po pierwszym spoktaniu w poradni. przyjęliśmy zasadę nie odzywać sie i dobrze, bo gdybym zaczęłą dyskutować to nigdy nie dostałabym świstka. Mimo ot wciąż oburza mnie wpierniczanie się intymne sprawy! :evil:

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
30 czerwca 2005, 21:08
No i jesteśmy po spotkaniu w poradni, uff...nie było tak strasznie  :D
Najpierw pan się nas spytał jak się poznaliśmy, co nas skłoniło
do podjęcia decyzji o małzeństwie i takie tam...a później mówił nam o miłości w związku małżeńskim, jak mamy siebie traktować...
Powiem szczerze, że spotkanie było bardzo miłe, sympatyczne i czasami
mogłam się trochę pośmiać...ale za tydzień idziemy na spotkanie z żoną tego Pana, która prowadzi naturalne metody planowania rodziny...no to wtedy będzie się działo  :wink:

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
8 lipca 2005, 08:15
Wczoraj byliśmy na ostatnim spotkaniu w poradni i było...całkiem
miło.Nie było żadnego narzucania, żadnych złych słów pod adresem antykoncepcji...
Udało nam się namówić jeszcze wczoraj księdza żeby zrobił z nami ostatnie dwie nauki.Mieliśmy próbę w kościele przed ołtarzem, wrażenie niesamowite. Jak wchodziliśmy do kościoła jak para młoda to dostałam głupawki i zaczęłam się śmiać, ale jak ksiądz kazał nam się chwycić za ręcę i obłożył nasze ręce stułą to...aż mi łzy stanęły w oczach i później jeszcze ćwiczyliśmy zakładanie obrączek i znowu łzy...

A co to będzie jak już będzie 20sierpień.....

Także nauki mamy już załatwione :jupi:
Teraz tylko trzeba pomyśleć o zakupie wódki, picia no i co najważniejsze garnituru (dzisiaj idziemy na podbój Szczecina)  :D

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
11 lipca 2005, 08:32
Do wczoraj mieliśmy termin potwierdzenia przybycia na wesele
i większość osób potwierdziła, ale....byli też tacy co nie potwierdzili....
Zdenerwowałam się i zaczełam dzwonić i się pytać czy będą czy nie.Wszyscy potwierdzili że będą, ale czemu nie zadzwonili sami???
Przecież my za wszystko płacimy...

Offline Julia

  • Chuck Norris
No to teraz moje 100dni...
11 lipca 2005, 09:07
Tak to już niestety z gośćmi bywa......

Offline koralik

  • forumowicz
No to teraz moje 100dni...
11 lipca 2005, 12:10
też mnie to czeka i znając życie też bede musiała sama wydzwaniać za częścią gości...:)

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
No to teraz moje 100dni...
11 lipca 2005, 16:48
też mi się wydaje, że kiepsko trochę z tym potwierdzaniem...
My daliśmy termin do 15 sierpnia, zobaczymy z jakim efektem-no ale pewnie będzie tak jak u Ciebie...

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
13 lipca 2005, 12:34
Wczoraj byliśmy u skiędz, żeby dać papiery z USC i żeby
się"rozliczyć". Daliśmy księdzu 400zł,ale on powiedział, że tyle pieniędzy
to za dużo, powiedział, że wie ile teraz kosztuje wesele i powiedział,
że 200zł wystarczy...Byłam w głębokim szoku  :shock:

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
No to teraz moje 100dni...
13 lipca 2005, 12:53
Cytat: "Agnieszka"
Wczoraj byliśmy u skiędz, żeby dać papiery z USC i żeby
się"rozliczyć". Daliśmy księdzu 400zł,ale on powiedział, że tyle pieniędzy
to za dużo, powiedział, że wie ile teraz kosztuje wesele i powiedział,
że 200zł wystarczy...Byłam w głębokim szoku  :shock:


jakiś normalny ksiądz, który wie ile młodzi musza wydac na wesele i nie chce ich dodatkowo obciążać...

ładny gest ze strony księdza :D

i powiem szczerze, że też jestem w szoku :shock:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
No to teraz moje 100dni...
14 lipca 2005, 10:30
Wczoraj zrobiliśmy rundkę po Galaxy za garniturem.Byliśmy w jednym sklepie i porażka co przymierzył to zawsze coś nie pasowało  :(
Poszliśmy do drugiego i...panie bardzo miłe, służyły pomocą i na prawdę jak ubrały mojego lubego to nie mogła uwierzyć...jak on przystojnie wyglądał, garnitur był w ciemnoniebieskie paski na prawie czarnym tle i do tego ecru kamizelka i musznik, po prostu rewelacja.
Ale cena była też rewelacyjna.Komplet (garnitur, koszula, kamizelka musznik) 1750zł. Pozostawiam to bez komentarza...

A może to wcale nie jest dużo???Jutro idziemy na miasto i porównamy ceny.

Offline Julia

  • Chuck Norris
No to teraz moje 100dni...
14 lipca 2005, 16:19
Powiem Ci Agnieszko, że za komplet to nie jest znowu taka szokująca cena, poza tym garniturek będzie jak znalazł również na inne okazje, czego nie można powiedzieć o sukni ślubnej :( . Ale oczywiście można znaleźć coś tańszego, a nie znaczy przy tym że mniej atrakcyjnego. Na Wyzwolenia zaraz za Cepelia jest sklep z odzieżą męską i tam można dostać garnitur taniej, tak w granicach 1000 zł. Może coś się Wam spodoba.

Offline Taptusia1

  • użytkownik
No to teraz moje 100dni...
14 lipca 2005, 17:10
Jakie ceny... My to mamy dobrze bo z garniturem nie powinno być w sumie problemu. Mamy pod Warszawą taki salon z garniturami i tam ślubne garnitury są w cenie 300-1000 zł. Wybierasz model i za 2 tygodnie masz już uszyty na wymiar garnitur:) Tak że w sumie to chyba mamy na szczęście z głowy, no chyba że nie będzie żadnego ładnego garnituru :x  Ale nie, nie wolno zapeszać. Będzie dobrze.

Offline koralik

  • forumowicz
No to teraz moje 100dni...
4 sierpnia 2005, 08:36
no włąśnie, nam zostało 30 dni a mój też jeszce sie nie zainteresował garniturem..niby jego ojciec mi obiecywał ze w tym tygodniu a tu tydzien ku końcowi  i cisza...ale , niech to, niech sie sami martwia, zdazyc na pewno zdążą,a le kiedy??? moj misio twierdzi ze zajmie mu to godzinke w pierwszym lepszym sklepie..jakos w to nie wierze...

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
No to teraz moje 100dni...
4 sierpnia 2005, 08:48
HIhihihi Mężczyżni zazwyczaj są tacy , oczywiśćie nie wszyscy , że ubiorą się w to , co im się da !! Byleby zakrywało ciało i pasowało . My garnitur kupiliśmy jakieś 3 tygodnie przed , ale jeszcze nie mamy butów... a zostało  9 dni do ślubu.
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline koralik

  • forumowicz
No to teraz moje 100dni...
4 sierpnia 2005, 08:56
o butach to już nawet nie wspominam...chyba go za udszy wyciagne do sklepu bo zaczyna mnie draznic ta jego postawa"nie spieszy sie zdaze"...aha, juz to widze..ona ma zawsze taki ogon, wiecznie sie spozna, bo mu sie nigdzie nie spieszy...

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
No to teraz moje 100dni...
4 sierpnia 2005, 08:59
To ja zrobiłam lepszy numer...Ponieważ chodzę na solarium , a mój luby nie postanowiłam namówić go na pare wizyt w solarium...ale nie udało się  :( Więc stwierdziłam , że jak On nie chce iść na solarium , to solarium przyjdzie do niego  :D i kupiłam domowe solarium do opalania twarzy   :mrgreen:
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
No to teraz moje 100dni...
4 sierpnia 2005, 11:37
Cytat: "Agnieszka"
Poszliśmy do drugiego i...panie bardzo miłe, służyły pomocą i na prawdę jak ubrały mojego lubego to nie mogła uwierzyć...jak on przystojnie wyglądał, garnitur był w ciemnoniebieskie paski na prawie czarnym tle i do tego ecru kamizelka i musznik, po prostu rewelacja.
Ale cena była też rewelacyjna.Komplet (garnitur, koszula, kamizelka musznik) 1750zł. Pozostawiam to bez komentarza...

A może to wcale nie jest dużo???Jutro idziemy na miasto i porównamy ceny.


Witaj Agnieszko, pewnie temat gajerka dla Twojego Narzeczonego jest już nieaktualny, ale jeżeli nie Wy, to może ktoś inny skorzysta. Polecam wybrć się do sklepu Incognito na Jagiellońskiej. Mają fajny wybór gajerków i cena z pewnościa konkurencyjna w porównaniu do tej, którą podałś. Poza tym Vistula na Wojska Polskiego.
MIłych i owocnych poszukiwań :)

Offline Magula

  • bywalec
No to teraz moje 100dni...
4 sierpnia 2005, 11:45
Mam nadzieję że goście do końca potwierdzili swoje przybycie, ja się tego obawiam że ja będe musiała dzwonić aby potwierdzili itp. I miło że poradnie macie z głowy i nie było źle. Jak samopoczucie przed...?