e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Pogaduchy ciężarówek  (Przeczytany 1652123 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
Odp: Pogaduchy ciężarówek
24 września 2018, 18:32
Jako ta co przeszła i cc i sn cały czas się zastanawiam dlaczego niektóre babki wręcz wymuszają cesarki (oczywiście nie chodzi mi tu o faktyczne takie czy inne uzasadnienie robienia cc tylko o takie na życzenie)
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."


Marcel - 8.01.2017
Michał ❤ 29.05.2018
Dzidzia - czekamy

Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Odp: Pogaduchy ciężarówek
24 września 2018, 20:23
No to powodzenia! Pamiętaj, żeby nie jeść niczego minimum 8h przed. Samo wypicie "eliksiru" nie jest takie złe :P

Zawsze mi się wydawało, że fajnie by było mieć cesarkę. Teraz, gdy ważą się losy moich wskazań medycznych do cięcia, modlę się o sn. Albo boli w trakcie, albo po.
« Ostatnia zmiana: 24 września 2018, 20:25 wysłana przez mala_mi »

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: Pogaduchy ciężarówek
24 września 2018, 20:31
Szczerze to bardziej przeraża mnie tam siedzenie niż samo wypicie czy kłucie.Ale książka spakowana , telefon naladowany ;D.


Offline basimir Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.08.2011
Odp: Pogaduchy ciężarówek
24 września 2018, 20:42
Powodzenia na glukozie.

Lara, tak samo myślałam jak jeszcze byłam w szpitalu. Ja chyba nigdy osobiście sama nie podjęłabym takiej decyzji, szkoda że los zadecydował za mnie w tej kwestii w ten sposób...


Łobuziak 21.11.2013
Aniołek (*) 25.06.2015

Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Odp: Pogaduchy ciężarówek
24 września 2018, 20:49
Ja uważam, że po co wcale nie było aż tak najgorzej. Miło nie było, ale rodzić SN (kilka, jak nie kilkanaście godzin w bólach  ::) na pewno bym nie chciała :)

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: Pogaduchy ciężarówek
24 września 2018, 21:25
Jeśli chodzi o poród to ja bardzo chciałam mieć cc,na samą myśl o porodzie sn czułam przerażenie, dziwny lęk miałam obawy czy dam rade. Jednak zjawiając się w szpitalu w 41 tc na wywoływanie jakoś już o tym nie myslalam , chciałam poprostu jak najszybciej urodzić nawet sn  ;D. ( mały był odwrócony główka) Jednak po północy ktg zaczęło szalec i nie było mowy o czekaniu do rana zrobili CC.
Teraz przy drugim również chce mieć cc( może dlatego że bardzo szybko doszłam do siebie i naprawde nie wspominam jej źle)

Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Odp: Pogaduchy ciężarówek
24 września 2018, 22:26
Większość z Was ma jakieś porównanie czy punkt odniesienia :P możecie się pełniej wypowiedzieć :) to będzie mój pierwszy poród i w tym momencie wolałabym sn, chociaż tak.właściwie wolałabym, żeby po prostu było juz po, nie wazne jak hehe.

Mój lekarz prowadzący pracuje w szpitalu i robi bardzo dużo cesarek (ogolnie).

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 02:01
Po pierwszej ciąży awaryjnie ekspresem miałam robioną cesarke. Synu zaraz skończy 2 lata, a ja nadal odczuwam skutki tamtego porodu (na bliźnie zrobił się paskudny bliznowiec i żadne plastry i maści nie pomagają) do tego długo mi pociążowy brzuch nie mógł zniknąć.
A po sn z drugim synem- nie licząc trochę bolącego krocza (bo troszku pękłam) od razu prawie normalnie funkcjonowałam. Mało tego znika mi nawet poMarcelowy odstający brzuch :-D
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."


Marcel - 8.01.2017
Michał ❤ 29.05.2018
Dzidzia - czekamy

Offline monijane Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 29.08.2009
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 07:27
Pierwszy mój poród był sn, lekarz zrobił mi takie ciach krocza, że do dziś czuję dyskomfort, nie mówiąc o tym, że przez miesiąc po porodzie siedziałam na kole do pływania, a siniaka miałam na pół du..y i pół uda. O normalnym funkcjonowaniu nie było mowy, jakieś schylenie się zawsze oznaczało ból. Ból znośny, ale jednak ból.

Cesarka przy Agacie była ze względu na ułożenie - głową do góry. Zabieg w piątek, a we wtorek już śmigałam jak samolocik. Blizna po dwóch cesarkach jest jak delikatna kreseczka. Ale przyznam, brzuch jest przez nią delikatnie niesymetryczny.
Moje Szczęścia :-)
On 2011
Ona 2015
On 2017

Offline bubulina Kobieta

  • maniak
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 07:41
Druga cesarka duzo gorsza niz pierwsza. Do dzis dochodze do siebie a to juz 2 miesiace. Przy drugiej cesarce witalam sie juz ze sw. Piotrem...nikomu nieezycze. Szwy w brzuchu do dzis sa wyczowalne...achhh

Offline basimir Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.08.2011
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 10:10
Każdy ma jakieś doświadczenia złe lub te dobre czy do sn czy do cc. Ja ogólnie nienawidzę operacji, więc może dlatego cc było dla mnie czymś ostatecznym... Nie mogę narzekać, że po pierwszym cc było źle, bo nie było, teraz też nie jest źle. Mimo tego, że odczuwam dyskomfort, to praktycznie doszłam do siebie. Obym tylko zapomniała kiedyś o tym, że cięli mnie prawie na żywca, bo znieczulenie jeszcze nie działało, a oni już rach ciach... brrrr na samą myśl ciarki przechodzą. Ale jak powiedziałam, że czuję, to poczekali jeszcze chwilę i było już ok.


Łobuziak 21.11.2013
Aniołek (*) 25.06.2015

Offline monijane Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 29.08.2009
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 14:05
A takim nawiedzonym kobietom, które chcą cc, bo takie mają widzimisię, to specjalnie kazałabym rodzić naturalnie  8)
Moje Szczęścia :-)
On 2011
Ona 2015
On 2017

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 14:28
Mam wyniki. Na czczo 86 , po godzinie 196, po dwóch 171.

Offline _patka_ Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 15:19
Ja najpierw chciałam cesarkę, później stwierdziłam że jednak naturalnie, a i tak wyszła cesarka :D widocznie tak musiało być. Bardzo szybko i sprawnie doszłam do siebie, blizny nie widać prawie. Kolejna ciąża też się skończy na pewno cesarka i to już będzie świadoma decyzja. Ale nie ze względu na widzi mi się tylko na problemy przy pierwszym porodzie.

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 15:44
A takim nawiedzonym kobietom, które chcą cc, bo takie mają widzimisię, to specjalnie kazałabym rodzić naturalnie  8)

A ja bym uważała z takimi twierdzeniami. Mam koleżankę, która po przerobieniu kilkadziesiąt spraw z błędów medycznych przy porodach zablokowała się psychicznie i stwierdziła, że SN nie urodzi. Miała cesarkę na życzenie. I choć ja też się dziwię, bo sama mimo vacuum i kiepskim stanie tak jak ty (czyli 2 miechy gojenia się rany i różnych dyskomfortach do dziś) na CC bym się dobrowolnie nie zdecydowała. Ba pamiętam jak mi wpisali SN w trybie nagłym i pamiętam swoje przerażenie przed....To i tak bym w życiu komuś tak nie życzyła.
Dopóki nie wejdziemy w skórę drugiego człowieka nie nam to oceniać co siedzi w jego głowie. Skoro jest wybór każda kobieta niech ma do niego prawo. Grunt do komfort psychiczny, wręcz przeciwnie, kobietom które się panicznie boją SN powinno się robić CC choć wiadomo, ze z przejęciem wszelkich konsekwencji - tego, że jednak jest to poważny zabieg. Bo niestety na siłę rodzenie SN czasami źle się kończy i tu mowa nie tylko o błędnych decyzjach lekarzy, ale też o głowie pacjentek. Tak jak się potem matkom robi terror laktacyjny.


mala mi polecam Ci spróbować SN ale nie upierać się jak coś się zacznie sypać. poród sn jednak ma więcej plusów i jeśli jest szansa to warto :)
« Ostatnia zmiana: 25 września 2018, 15:47 wysłana przez ciriness »



Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 17:39
Dzięki ciriness. Decyzję podejmie lekarz. Bedzie co ma byc :) odliczam juz dni do kolejnej wizyty

Offline basimir Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.08.2011
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 18:18
Andżelika, chyba Twój wynik glukozy nie jest super z tego co pamiętam, ale może się mylę.

Każdy ma prawo do wyboru, wiadomo niektórym kobietom ustawi się blokada w głowie i nic na to się nie poradzi.


Łobuziak 21.11.2013
Aniołek (*) 25.06.2015

Offline izulek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.08.2008
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 18:34
A ja mogłam próbować,  ortopeda mi powiedział że implanty nie są jednoznacznie przeciwwskazaniem,  że mogę sje podjąć a jak by się okazało że coś jest nie tak mają mi obowiązek zrobić cc. Ale ja przeszłam poważna operacje kręgosłupa i nią miałam ochoty próbować i sprawdzać czy mój kręgosłup temu podoła czy nie.  Na szczęście trafiła. Do szpitala gdzie nikt decyzji ortopedy nie podważyl i miałam cc. Przy drugim porodzie lekarz nie chciał nawet zaświadczenia od ortopedy

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 18:49
Andżelika, chyba Twój wynik glukozy nie jest super z tego co pamiętam, ale może się mylę.

też mi się wydaje że ponownie cukrzyca mnie dopadła....no cóż i tak bywa.Plusem jest to że duzo nie przytyje

Offline mkarolinka Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 19:45
A takim nawiedzonym kobietom, które chcą cc, bo takie mają widzimisię, to specjalnie kazałabym rodzić naturalnie  8)

Super. Jak mnie drażnią takie osoby. Które wszystko wiedzą i kazałyby rodzić.  4 lata temu, gdybym przypadkiem zaszla w ciążę, bylam gotowa skoczyc pod samochód, wyskoczyc z wiezowca, napić sie domestosa. Byle tylko nie rodzić i nie chodzić w ciąży. Taka traume zafundowala mi wlasna matka. I mówię to po trzyletniej terapii dzięki ktorej mam dziecko i w ogole dopuściłam do siebie myśl, ze mogę zajść w ciążę. Ciąża byla takim koszmarem psychicznym, ze prowadzilo mnie dwoch ginekologow, położna, terapeuta, psycholog i psychiatra. Rodzić balam sie tak bardzo, ze jak trafilam do szpitala, i nie bylo w nim mojego lekarza, akurat zaczal urlop, i poloznej, wpadlam w taka histerie i w taka panikę, ze dostalam leki uspokajajace, bo byłam gotowa stamtad uciekać. Moj lekarz wiedząc z jakim psychopata ma do czynienia, zalatwil mi pokoj z nadzorem położnej, sale na porodowce na przeciwko dyzurki pielegniarek (podczas wywolywania z kontrola raz na 20 minut czy jeszcze nie ucieklam), a poten na polozniczym sale ze stałą kontrola.poloznej, ktora sprawdzała co jakis czas czy jeszcze nie dostalam depresji poporodowej i czy nie zrobiłam sobie krzywdy.  Przychodzilo do mnie codziennie kilku lekarzy i tlumaczylo, ze cc w moim przypadku jest najlepsza opcja, bo podczas maturalnego porodu, moge "zwariowac do reszty". Ale ja sie tak balam cesarki, ze odmawialam, więc probowali wywoływać. I tak sobie szalalam z nerwów, przez 5 dni, i dopiero po rozmowie z moimi lekarzami, zrobili mi cesarke. Podczas ktorej caly czas plakalam, zreszra plakalam przez tydzien pobytu w szpitalu.

Nie oceniaj, nie wiesz co stoi za dziewczyną, ktors chce miec cc. Moze to dla niej jeryna opcja. Moze ta myśl, pomóze przetrwać ciążę. Ale najlatwiej powiedziec, ze sobie cos ubzdurala. Ileż ja to razy słyszałam, ze wymyślam i powinni mnie zmusić.

Offline monijane Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 29.08.2009
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 20:11
Oh my God  :D
Przecież to był żart  ;D

Ależ Wy drażliwe jesteście  ::)
Moje Szczęścia :-)
On 2011
Ona 2015
On 2017

Offline izulek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.08.2008
Odp: Pogaduchy ciężarówek
25 września 2018, 20:57
mkarolinka straszne co musiałaś przejść,  czy może nadal przechodzisz....

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
Odp: Pogaduchy ciężarówek
26 września 2018, 16:02
Mkarolinka, ale twój przypadek jak najbardziej (przynajmniej wg mnie) kwalifikuje się na uzasadnioną cc.
Mi bardziej chodziło o cesarki "bo tak" (bo przy sn boli, bo się zmęczy, bo się spoci, bo to bo tamto, mało tego- ona zapłaci i zrobi prywatnie by była cc) a tych podobno w kraju jest coraz więcej.

A co do kolejnych porodów po cc- nam gin przy drugiej ciąży powiedziała, że to zależy, generalnie po jednej cc potem robi się kolejną bez pytania.
« Ostatnia zmiana: 26 września 2018, 16:04 wysłana przez Lara_Croft »
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."


Marcel - 8.01.2017
Michał ❤ 29.05.2018
Dzidzia - czekamy

Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Odp: Pogaduchy ciężarówek
26 września 2018, 20:54
Angelika, a kiedy masz wizytę? Mi kazał dzwonić od razu, jeśli by coś wyszło ponad normę.

W ogóle to Basia już rozpakowana, to żeby bilans się zgadzał, pasuje żeby ktoś nowy dołączył :) działać dziewczyny!

Mam przymusowy odwyk od ludzi :P wszyscy chorzy, grypa, katarki, przeziebienia. Siedzę głównie w domu i spaceruje. U Mamy w domu chorzy, siostra i dzieciaki chorzy, dziadkowie chorzy, znajomi wyjechali (z 1.5msc maluszkiem do Albanii, szacun, samochodem... objazdowka Wegry, Chorwacja, Albania).

Offline beta80 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.07.2009
Odp: Pogaduchy ciężarówek
26 września 2018, 22:10
ja miałam mieć cc na życzenie dla okazało się że mały jest poprzecznie ułożony. bylam przerażona porodem sn i nie wyobrażałam sobie jak mogłabym urodzić siłami natury. nie bądźcie takie surowe :-) poród cc chciałam tylko dlatego że panicznie bałam się sn.

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: Pogaduchy ciężarówek
26 września 2018, 22:21
Wizytę mam 2 października.Ale już gdzieś od dwóch tygodni jestem na diecie i regularnie sprawdzam cukry.Bardzo rzadko zdarza się abym przekroczyła normę....

Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Odp: Pogaduchy ciężarówek
27 września 2018, 07:25
Może się stresowałaś badaniem i w ten sposób Ci cukier wybiło po glukozie.

Doświadczone mamy: czy laktator Lovi Prolactis dla niedoświadczonej pierworódki będzie ok? Mam szansę odkupić w okazyjnej cenie.

Offline Vivka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: maj 2014
Odp: Pogaduchy ciężarówek
27 września 2018, 08:21
Ja miałam Lovi Prolactis ( i ktoś jeszcze z forum) i byłam zadowolona, idealnie można sobie dopasować siłę ssania itd.
Miałam też przez jakiś czas Medelę ale mi zupełnie nie odpowiadała, była głośniejsza a regulacja ssania nie miała takiego zakresu jak Lovi.

Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Odp: Pogaduchy ciężarówek
27 września 2018, 08:25
Super, to podjęłam dobrą decyzję :)

Online Madzia85 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 19-07-2008
Odp: Pogaduchy ciężarówek
27 września 2018, 09:57
Też miałam lovi. Był ok ale jak się popsuł po 2 mies i mimo naprawy było coś nie tak, pożyczyłam Canona i szczerze to jest dla mnie lepszy. Szybciej ściąga.

szczęśliwa żona