e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: AiR, czyli trochę chłodnego powietrza w upalny dzień 08.08.2015 r.  (Przeczytany 14297 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Pan Wojciech dwa miesiące temu był kierownikiem sali. To ten który tak "nadzorował" kelnerów i przychodził do mnie.

Oooo to widzę, że tam ciągle sie teraz coś zmienia....

Offline Nodi Mężczyzna

  • forumowicz
  • data ślubu: 26.09.2015
Jest to pierwszy wątek, który postanowiłem przeczytać o wrażeniach po weselu i szczerze powiem jestem w szoku...i to niestety negatywnym szoku...o ile jest coś takiego jak negatywny szok ;) Wrażenia dotyczą oczywiście lokalu, żeby nie było ;)  Nie wiem jaką maksymalną pojemność sali w kontekście ilości osób, deklarują w Holiday Inn, ale patrząc na to, jak radzili, a właściwie nie radzili sobie z weselem na mniej niż 50 osób, to aż boję się pomyśleć, co to by było przy 100 osobach...Jak na takiej rangi miejsce, to powinno być wszystko na tip-top :) Także sorki Roxi, że akurat w tym szczęśliwym wątku Twoim taka moja opinia, ale porównując do Hołosia, która jest Restauracją, może niektórzy określą zajazdową, jak to już tutaj wcześniej padło takie określenie w kontekście ogólnym, to jedzenie było na bardzo wysokim poziomie, i była też golonka, co uważam w parze z kebabem na pewno nie idzie, bo wielu ceni sobie takie mięsko...no i kierownik sali, który z nami ustalał szczegóły..ku mojemu pozytywnemu zdziwieniu był w obsłudze kelnerskiej i świetnie sobie radził...no ale w takim hotelu z gwiazdami przecież kierownik sali nie będzie latał i usługiwał, bo nie wypada...ach ten nowoczesny świat ;) I ten zakaz dymu...przecież dziś, jeśli DJ czy zespół dba o swoją renomę, to używa dymu, który nawet się nie skrapla...niestety miałem okazję obserwować kiedyś pokaz dymny podczas pierwszego tańca, robiony przez Dombek Show, to cała podłoga była mokra, bo Pan latał dookoła młodej pary chyba z ciekłym azotem albo czymś podobnym co wytwarzało kłęby fajnego dymku :) i efekt był super...ale nie chciałbym mieć latającego dookoła DJ'a na materiale foto-wideo z pierwszego tańca ;)
Nie mniej jednak, wiadomo, że nie wszystko idzie przewidzieć, dlatego gratulacje i wszystkiego dobrego na Nowej drodze życia :)

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Witaj Nodi.
Cieszę się, że akurat mój watek postanowiłeś przeczytać. Nie wiem czy mogę się czuś wyróżniona ;)
Jeśli chodzi o pojemność Holiday inn  to mają również większą salę na około 100 osób, nasza była na około 50, a gości było około 38 razem z obsługą foto i video i dziećmi ;)
Zakaz używania wytwornicy dymu był uzasadniony przez "hotel" tym, że są tam czujniki dymu i jesli się włączą to my poniesiemy koszta związane z ewakuacją hotelu ;( Szczerze to małe straszonko to było, przynajmniej w moim odczuciu. Tak samoz wytwornicą baniek mydlanych. Tymbardziej że na sali jest wykładzina!
Było minęło jak to mówią, ale w innym watku dowiedziałam się że menagerem nie jest już Pan Alan a Pan Wojtek (czyli wspomniany przeze mnie kierownik sali). Niestety takie zmiany nie wróżą nic dobrego.
Żałuję bardzo, że nie było Pani Moniki bo odeszła z tego hotelu, widocznie musiała mieć swoje powody jesli tak zrobiła. Wsześniejsze opinie z jej udziałem są pozytywne, a nawet idzie z nich wywnioskowac że była obecna podczas wesel (tak jak nam obiecała, że będzie), ale niestety Pan Alan miał ważniejsze imprezy :P

Offline Kara-90 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 09.09.2016
czytając Twoją opinię nie zdecydowałabym się na wesele w tym miejscu. Rzeczywiście za zaistniałą sytuację odpowiedzialny jest menager, i nie wyobrażam sobie takich uchybień, szczerze mówiąc (nie wiem czy płaciliście całość przed weselem) ale powołałbym sie na niedotrzymanie warunków umowy - chyba, że nie było w niej szczegółów i nie zgodziła się zapłacić pozostałej reszty która była do zapłaty lub jakiejś jej części. Przyjaciółka która miała wesele 2 miesiące temu, również nie była do końca zadowolona z sali, tam było mniej uchybień jak u Ciebie, a pan młody przy ostatecznym rozliczeniu powiedział, że nie dotrzymali warunków umowy i zapłacili mniej.
Nie wyobrażam sobie takich sytuacji na moim weselu, tym bardziej, że Ty byłaś w ciąży a zostałaś narażona na dodatkowy stres.
Co do pana kierownika i tego co Nodi napisał o kelnerowaniu, w mojej sali - Dworze Hulanka menager zawsze tez jest podczas wesela jako kelner, tzn z tego co wiem, nie lata ze wszystkim tak jak pozostali ale wita młodych, wnosi z pozostałymi dania itd ogólnie dba o całą organizację, jest dwóch menagerów więc zawsze któryś z nich jest- p. Przemek od Dworu Hulanka i drugi pan z Karczmy Rzym, ale to jest tak naprawdę jedna restauracja wiec myśle, że jeden drugiego dobrze zastępuje.
Skoro oni co chwile zmieniają menagera to jest spore ryzyko bo nei wiadomo kto będzie gdy przyjdzie czas naszego wesela. Oczywiście zawsze na każdej sali może zdarzyć się, że zmieni się miedzy czasie osoba odpowiedzialna, ale chyba raczej nowa osoba powinna przede wszystkim dotrzymać ustaleń wcześniejszych a poza tym stawać na głowie, zeby było wszystko ok, bo na pewno jest na okresie próbnym. Widocznie p. Alan się nie sprawdził - co mnie po tej opinii nie dziwi skoro już jest ktoś inny.

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Niestety zapłaciliśmy zaraz po weselu, chociaż wiem dzisiaj że powinniśmy zrobić tak jak radzisz.


Nadszedł czas na kolejna opinię
STAROPOLSKA - CIASTA
Otóż to. Zamówiliśmy w Staropolskiej trzy blachy ciasta. Kostkę diabelską, kostkę porzeczkową i sernik budyniowy. Jako, że takiej małej ilości ciasta nie dowożą rano przed fryzjerem pojechałam je odebrać wraz z przyszłym mężem i druhną- sukniową ;).
Na miejscu oczywiście mega kolejka, która nie była mi na rękę tego dnia, ale swoje odstałam. Później 10 minut czekania na Panią, która poszła po nasze ciasta i gdzieś zaginęła. Gdy już wróciła raczyła mnie poinformować że KOSTKI DIABELSKIEJ NIE MA! Jakto nie ma przecież zamawiałam! Przyszła Pani, która chyba była kimś ważniejszym w tym sklepie i mówi do mnie, że mam sobie wybrać inną. Przecież na zamówieniu mam diabelską, jak teraz mam myśleć o jakiejś innej. Na koniec końców musiałam wybrać inną, ale UWAGA albo mefisto albo panna cotte czy coś takiego, coś z owocem czerwonym :) !
Objadłam się smakiem diabelskiej (  tym z pamięci) i musiałam! wybrać. Wybrałam mefisto. Mam płacić, ale Pani nie może znaleźć mojego zamówienia w segregatorze pełnym kartek i mam zapłacić za całość! Przecież nie po to wpłacałam zaliczkę! W końcu udało mi się przekonać Panią, że moja wersja zamówienia i paragon są wiarygodne i zapłaciłam  brakująca resztę. Ale... Tak jak uwielbiam Staropolską tak już nigdy im nie zaufam!  I tu jest moja jednoznacznie NEGATYWNA opinia.

Offline Kara-90 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 09.09.2016
o kurcze, tu mnie zmartwiłaś, chciałam tort od nich.
Swoją drogą nie rozumiem dlaczego nie zrobili tej diabelskiej skoro wcześniej zamawiałaś? To po co składa się zamówienia wcześniej, jak i tam na to samo wyjdzie jakby się weszło ot tak. A czemu tylko takie dwie mogłaś?
Ja to w takich kwestiach chyba jestem kłótliwa, ale gdyby to była inna okazja i nie było tyle załatwiania, to żądałabym zwrotu zaliczki i nic nie wzieła, i zgubienie zamówienia? Co za bajzel tam mają?

Offline joaszo Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.04.2016
też mi się tam tort spodobał ;/ ale daje do myślenia jak oni się w papierach gubią :D

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
o kurcze, tu mnie zmartwiłaś, chciałam tort od nich.
Swoją drogą nie rozumiem dlaczego nie zrobili tej diabelskiej skoro wcześniej zamawiałaś? To po co składa się zamówienia wcześniej, jak i tam na to samo wyjdzie jakby się weszło ot tak. A czemu tylko takie dwie mogłaś?
Ja to w takich kwestiach chyba jestem kłótliwa, ale gdyby to była inna okazja i nie było tyle załatwiania, to żądałabym zwrotu zaliczki i nic nie wzieła, i zgubienie zamówienia? Co za bajzel tam mają?
Miałam do wyboru tylko te dwie bo tylko te dwie były jeszcze w całości jako cała blacha.
Byłam bardzo zła, że nawet nie zadzwonili. Gdyby to ciasto nie było mi potrzebne to bym nic nie wzięła i zażądała zwrotu zaliczki. Jednakże to jest taki dzień, że się spieszyłam.


Offline Nodi Mężczyzna

  • forumowicz
  • data ślubu: 26.09.2015
Było wtedy wrzucić hasło na forum, to byśmy się spięli i coś popiekli, tzn. nie coś, tylko bardzo dobre ciacha :D a tak swoją drogą...może ktoś pomyśli, że przechwalam Hołosia...ale teraz czytając wątek ciasta, tym bardziej doceniam to, że my tylko musieliśmy wybrać wzór tortu, ozdoby itp, no i smak tortu i ciast, a już resztą formalności zajmował się Kierownik bądź właściciele Hołosia. Mogę przypuszczać, że oni jako podmiot na stałe współpracujący ze Staropolską, mają też swoje wydeptane ścieżki, no i na pewno oni jako ten pośrednik pomiędzy nami a Cukiernią, czują na sobie dodatkową presję, żeby wszystko było tak, jak klient sobie życzył.
A na przykładzie Roxi Staropolska pokazała swoją siłę...jak nie ten klient to inny...
Nie mając jednak za dużego wyboru w dobrej jakości cukierniach w Bydgoszczy, nie negował bym tak bardzo Staropolskiej, bo ciacho i tort naprawdę były pyszne, a co do formalności...teraz każdy następny amator słodkości ;) już będzie wiedział jak z nimi rozmawiać podczas składania zamówienia.

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Dokładnie Nodi! O to chodzi by kolejne osoby wiedziały jak rozmawiać w trakcie składania zamówienia

Offline joaszo Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.04.2016
nasz restauracja współpracuje z sową i chyba jednak się skusze na sowe żeby tak jak pisze Nodi nie denerwować sie tylko niech to spoczywa na barkach menago :D

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
to mi tak sowa numer wykręciła. zamówiłam tort , smaki były : cookies doł , cytryna środek, truflowy góra. zapłacone, spoko nie ma sprawy. tydzień przed weselem dzwonią że nie może być truflowy na górze bo za ciężki i sie nie utrzyma. zaproponowali truflowy na dolną warstwę, więc wiadomo że dużo drożej by wyszło. zła byłam, ale nie zmienie cukierni na tydzien przed... stanęło na cookies, cookies cytryna.
ale przy zwracaniu stelaża, dostaliśmy od nich w ramach przeprosin cały tort truflowy. miły gest. :)

Offline joaszo Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.04.2016
no nasza menago współpracuje z sową cały czas to chyba doradzi, jak zawsze zamawia tort od sowy :D  no mi moja przyjaciółka pracuje w sowie na Schulza, liczy kaloryczność itp :) więc chyba  mogę im zaufać :D
 obym się nie przejechała :D

Offline agnes3 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 25.06.2016
My też przez chwilę rozważaliśmy Holiday Inn, ale stwierdziliśmy, że to nie dla nas.

Po pierwsze, najtańsza opcja u nich była droższa niż inne, które braliśmy pod uwagę.
Po drugie, w najtańszej wersji obiad jest serwowany a nie podawany na półmiskach - co nam nie do końca pasowało.
Po trzecie, ważni są dla mnie ludzie, z którymi mam ustalać szczegóły i jakoś mi ten manager nie pasował zupełnie (mniej racjonalny powód, ale jednak ważne, żeby czuć się dobrze w tym dniu ;)

Tak czy inaczej Roxi, zajrzałam do zdjęć i było cudnie ;) Po czasie zostaną tylko te miłe wspomnienia i tego się trzymaj!


Offline marta91 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 5.08.2017
Roxi gratuluję, pięknie wyglądałaś i ogromne wrażenie zrobiła na mnie dekoracji kościoła- przepiękna! :)

Co do Holiday Inn... oglądaliśmy tam salę tak z miesiąc temu, więc już managerem był pan Wojciech. Oprócz tego, że menu nie oferowało w sumie zbyt dużo w porównaniu do ceny i do innych ofert to jak usłyszałam na wejściu, że przy naszej liczbie gości (ok 110) mamy zapłacić za PARKIET prawie 1000 zł już totalnie zwaliło mnie z nóg. Jednak co jak co, ale miejsce do tańczenia powinno być bezwzględnie zapewnione w sali weselnej! Pan manager podesłał mi również link do strony ze zdjęciami przyozdobionej sali, która mnie wtedy zachwyciła, była naprawdę przepiękna! A w ofercie było napisane, że przystrojenie sali jest w cenie (bez szczegółów), a na spotkaniu okazuje się, że ta przyozdobiona sala, która mnie tak zachwyciła była dekorowana przez zewnętrzną firmę, nie wiedzą nawet jaką i nie mają możliwości zagwarantowania mi sali ze zdjęć... Może to śmieszne, że tak mnie to wkurzyło, ale jeżeli na pierwszym spotkaniu wychodzą takie "kwiatki" to co będzie później? Sama sala nie była zła, całkiem ładna, dość ciemna, ale jest świetne miejsce do wyjścia na zewnątrz (goście się nie rozchodzą, jest gdzie usiąść), ale niestety te dwie duże rzeczy i po drodze kilka mniejszych zupełnie zniechęciły mnie do tego miejsca.

Co do staropolskiej, to bardzo Ci współczuję, że tego pięknego dnia i jeszcze w stanie błogosławionym miałaś tak przykre sytuacje :(
Bardzo dziękuję za tyle opinii :)

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Roxi gratuluję, pięknie wyglądałaś i ogromne wrażenie zrobiła na mnie dekoracji kościoła- przepiękna! :)

Co do Holiday Inn... oglądaliśmy tam salę tak z miesiąc temu, więc już managerem był pan Wojciech. Oprócz tego, że menu nie oferowało w sumie zbyt dużo w porównaniu do ceny i do innych ofert to jak usłyszałam na wejściu, że przy naszej liczbie gości (ok 110) mamy zapłacić za PARKIET prawie 1000 zł już totalnie zwaliło mnie z nóg. Jednak co jak co, ale miejsce do tańczenia powinno być bezwzględnie zapewnione w sali weselnej! Pan manager podesłał mi również link do strony ze zdjęciami przyozdobionej sali, która mnie wtedy zachwyciła, była naprawdę przepiękna! A w ofercie było napisane, że przystrojenie sali jest w cenie (bez szczegółów), a na spotkaniu okazuje się, że ta przyozdobiona sala, która mnie tak zachwyciła była dekorowana przez zewnętrzną firmę, nie wiedzą nawet jaką i nie mają możliwości zagwarantowania mi sali ze zdjęć... Może to śmieszne, że tak mnie to wkurzyło, ale jeżeli na pierwszym spotkaniu wychodzą takie "kwiatki" to co będzie później? Sama sala nie była zła, całkiem ładna, dość ciemna, ale jest świetne miejsce do wyjścia na zewnątrz (goście się nie rozchodzą, jest gdzie usiąść), ale niestety te dwie duże rzeczy i po drodze kilka mniejszych zupełnie zniechęciły mnie do tego miejsca.

Co do staropolskiej, to bardzo Ci współczuję, że tego pięknego dnia i jeszcze w stanie błogosławionym miałaś tak przykre sytuacje :(
Bardzo dziękuję za tyle opinii :)

Opłata za parkiet? OMG xD Nas ominęła takowa opłata. Co to w ogóle ma być? Opłata parkietowa?!

Zdjęcia, które widziałaś z dekoracją sali były zapewne dekoracją zrobioną przez ANIKA DEKOR ta firma również zapewniła nam te prześliczne dekoracje w kościele. Salę wzięłam w bogatszej wersji zapewnionej w umowie tzn dopłacałam około 300 zł za to by były duże wazony martinówki i wiecej kwiatów, a robiła to kwiaciarka która na codzień współpracuje z tym hotelem.
Pani Monika nie świeciła nam przed oczami tymi pięknymi fotkami, pokazała nam udekorowaną salę przed podpisaniem umowy i widziała od razu moją minę niezadowoloną więc zaproponowała że spotkamy sie we trzy i znajdziemy coś co mnie zadowoli. Jednakże załatwiłam to sama ;)

Dziękuję za komplementy wszystkie.

Mimo tego wszystkiego nie byli w stanie zepsuć nam tego dnia ANIKA DEKOR i cała firma DOMBEK SHOW nadrobili za wszystkich ;)

Offline em_ka89 Kobieta

  • bywalec
parkietowe  :skacza: :skacza: :skacza: dobre

zapłacisz im 1000 zł za parkiet, który źle skręcą i powstaną szpary tak jak to było na weselu na którym byliśmy w sierpniu

Offline Kara-90 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 09.09.2016
To jakiś absurd, przecież tego typu rzeczy trzeba sobie wliczyć w koszty prowadzenia,  tym bardziej, że to hotel oni nie zarabiają TYLKO na weselach. Idą tym tokiem, można się spodziewać opłaty za zużyty prąd, za pobrudzenie obrusów itd

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Heh brakuje jeszcze opłaty za szatnie i płatnej toalety

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
Heh brakuje jeszcze opłaty za szatnie i płatnej toalety

ja akurat płaciłam za toalete ;) 2 zł od gościa  za całą imprezę. wyszło nam jakieś 100 zł , bo jakby knajpa wynajmuje wc innej firmie, no   i był pan odpowiedzialny za tą szatnie i wc, ale złego słowa nie powiem, bo bardzo dbał, mega czysto, zadbanie, zawsze papier, ręczniki , mydło, dodatkowo jakieś pierdółki w koszykach dla gości. no i umówmy sie 100 zł jako koszt całkowity przy kosztach całej imprezy to grosze.

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
U nas jedna właścicielka próbowała skasować klienta 2500 za nasadzone kwiatki przed lokalem bo była wczesna wiosna i było dość łysy przy wejściu. To dopiero tupet.

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Zawsze można doliczyć jeszcze opłatę za brdę bo płynie bardzo blisko :)

Offline truskawka1 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 31.12.16
byłam dziś w Holiday Inn, omówić wszystkie szczegóły umowy i  było super! Pan Wojtek bardzo miły, szczery i otwarty na wszelkie próby negocjacji cen :)

Offline olgaa1811

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2017
Cześć dziewczyny  :)
ciesze się, że tutaj trafiłam, chociaż nie ukrywam, że jestem rozczarowana opiniami o Holiday Inn. Byliśmy oglądać salę w miniony weekend i byliśmy zachwyceni. Niestety nie zastaliśmy menagera gastronomi. Rozmawialiśmy z osobą odpowiedzialną za sprzedaż i może dlatego zrobili na mnie takie wrażenie ;)
Dziewczyny jaki jest koszt za osobę w Holiday?(niestety pan od sprzedaży nie posiadał takiej wiedzy)

Offline Asiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.06.2013
Zawsze można doliczyć jeszcze opłatę za brdę bo płynie bardzo blisko :)


to od razu niech kasują klimatyczne :)

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Cześć dziewczyny  :)
ciesze się, że tutaj trafiłam, chociaż nie ukrywam, że jestem rozczarowana opiniami o Holiday Inn. Byliśmy oglądać salę w miniony weekend i byliśmy zachwyceni. Niestety nie zastaliśmy menagera gastronomi. Rozmawialiśmy z osobą odpowiedzialną za sprzedaż i może dlatego zrobili na mnie takie wrażenie ;)
Dziewczyny jaki jest koszt za osobę w Holiday?(niestety pan od sprzedaży nie posiadał takiej wiedzy)
W najtańszej opcji bez ciasta, owoców, tortu i alkoholu płaciliśmy 180 zł (dodatkowo wykupiliśmy open bar  za 50 zł za osobę).

Offline Nodi Mężczyzna

  • forumowicz
  • data ślubu: 26.09.2015
A gdybyście nie wzięli open baru to mają jakieś korkowe za swój alkohol? i czy w tej cenie napoje, soki, woda też były?
A kawa, herbata były w tych termosach do samoobsługi?

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
A gdybyście nie wzięli open baru to mają jakieś korkowe za swój alkohol? i czy w tej cenie napoje, soki, woda też były?
A kawa, herbata były w tych termosach do samoobsługi?
Tak jest korkowe chyba 10 zł od dorosłej osoby. Napoje, soki i woda, herbata i kawa były w cenie. Kawa i herbata w termosach do samoobsługi.

Offline violiza Kobieta

  • uzależniony
jestem forumową skrzypaczką,->
http://e-wesele.pl/forum/index.php?topic=49937.new#new  zagram też na Waszym ślubie ;)
zapraszam do kontaktu :)


Offline joaszo Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.04.2016