e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: AiR, czyli trochę chłodnego powietrza w upalny dzień 08.08.2015 r.  (Przeczytany 14464 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline blankowa Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 05.07.2014
edit - jak teraz policzyłam na niektórych zdjęciach, to rzeczywiście wesele było chyba niewielkie. Sala przestrzenna to wydawało mi się, że widzę więcej gości ;) Małe wesela są fajne, gdybym robiła drugi raz, nie zrobiłabym większego.

Offline Alis Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.06.2014
mi tez ten transparent z ceną by przeszkadzał  ::) trochę to takie nieeleganckie
zabawa widać była przednia  :) a to najważniejsze , ilość gości to sprawa drugorzędna

bardzo ładna sala, spodobały mi się okrągłe stoliki  :Serduszka:

bardzo do siebie pasujecie  :)


em_ka89  jak szukasz rzęs to mogę Ci polecić tam gdzie ja chodzę
chodzę uzupełniać co miesiąc i jestem bardzo zadowolona a bierze mniej niż zapłaciła roxi  ;)

Offline em_ka89 Kobieta

  • bywalec
Alis jak możesz to podeślij, ja chyba nie skorzystam ale koleżance podeślę namiar

Offline joaszo Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.04.2016

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
em_ka i Alis Dziękujemy. Na prawdę tak bardzo do siebie pasujemy?
Wesele malutkie bo 28 dorosłych i 8 dzieci. Z tego 20 osób wiecznie na papierosie na zewnątrz.


blankowa Dziękujemy. Jeśli chodzi o napis.  To organistka sama zaproponowała ten napis. Cieszę się że podobają Ci się moje kolczyki. Bardzo bałam się jak będą pasować i pasowały idealnie.

Offline agnes3 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 25.06.2016
Dołączam się do gratulacji!  :)

Biały dywan w kościele wygląda pięknie, kto zajmował się dekoracją kościoła?

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Dekoracje kościoła to zasługa Anika Dekor.  Pani Ania jest wspaniała! POLECAM WSZYSTKIM!!!

Offline blankowa Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 05.07.2014
O to wesele malutkie, jak nasze. Tylko u nas sami dorośli, żadnego dziecka, czego nie żałuję  ;) U nas wszyscy myśleli, że jest nas więcej, bo ciągle na parkiecie był komplet lub prawie komplet (palaczy na szczęście niewielu), do tego parkiet w sam raz i wizualnie przedstawiało się na większe. Ale dzięki temu że było nas niewielu z każdym potańczyliśmy, porozmawialiśmy - a nie na zasadzie "jak się bawicie" i dalej rundka po gościach (na takich weselach też byłam), nikt się nie czuł anonimowy, wszyscy szybko się poznali, było świetnie. Sorry za offtop - rozmarzyłam się  :D Zdjęcia kipią dynamizmem, widać goście się dobrze bawili, a z Was tryska radość, dołączam się do dziewczyn - bardzo pasujecie do siebie. W ogóle mam teorię, że pary często się do siebie upodobniają.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Dokładnie.  Tymbardziej, że to mój wątek i mam prawo dodawać zdjęcia. A jak inaczej ukazać wam jakość zdjęć skoro nie tak. Może komuś przeszkadzały?

Proponuję ponownie zapoznać się z obowiązującym Wszystkich  ;) Regulaminem, a szczególnie zapisami

Cytuj
Wklejanie zdjęć:
   1. Zdjęcia zamieszczamy jedynie w formie linków do plków znajdujących się  na dedykowanych do tego serwerach typu fotosik, wrzutka itp.
   2. Zalecaną i preferowaną formą prezentacji zdjęć na forum jest wstawianie ich w formie powiększalnych miniaturek.
   3. Dopuszczalną formą  jest wstawianie zdjęć bez użycia miniaturek, ale w rozmiarze nie większym niż 600-640 pikseli w dłuzszym boku. Zdjęcia nie spełniające powyższych wymogów będą kasowane bez uprzedzenia, a w przypadku ponownego naruszenia  regulaminu przez autora wątku, wątek zostanie zamknięty, a następnie skasowany z forum
   4. W przypadku, gdy zdjęcia o nieregulaminowych wymiarach będą umieszczane przez uzytkownika forum w wątku, którego nie jest autorem, osoba taka dostanie ostrzeżenie. Po otrzymaniu trzech ostrzeżeń konto użytkownika zostanie zawieszone na czas minimum 24h.

Przypominam też, że każdy rejestrujący konto na tym forum, musi zaakceptować Regulamin.
Domyślam się, że większość zatwierdza bez czytania...

Offline blankowa Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 05.07.2014
Ja lubię (lub po prostu mam nawyk) czytania wszystkiego przed zatwierdzeniem i przyznam szczerze, że po jakichś dwóch latach od rejestracji niewiele z tego pamiętam, ale zgadzam z regulaminem trzeba się zapoznać, a w razie czego przypomnieć, ale jak ktoś to robi pierwszy raz to różnie bywa. Ja zdjęć póki co nie dodaję, ale dobrze wiedzieć co i jak.

Aż zajrzałam do wątku o plenerach, gdzie Ulanowski dodał, jak mi się wydawało, duże zdjęcia. Widzę, że dzisiaj je usunęłaś, co prawda dopiero po tygodniu, ale rozumiem, że nie wszystko da się od razu ogarnąć. I nie żeby mi kogokolwiek zdjęcia przeszkadzały (a tym bardziej osoby je dodające), bo bardzo lubię oglądać fotografie i właśnie takie duże są wyraźne, no ale jak regulamin obowiązuje wszystkich to wszystkich.
 

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Blankowa wracając do tematu małego wesela to również nie zrobiłabym większego. Super się bawiłam i mimo ciąży i wielkiego brzuszka tanczylam prawie cały czas.  Aż Babcia za mną latała że mam przestać tak szaleć a mi tak bardzo było szkoda każdej minuty w której siedziałam. 

Offline Ann86 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 26.09.2015r.
Gratulacje :) Ślicznie wyglądałaś :)

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015

Offline Asiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.06.2013
a ja tak z innej beczki...

czy każdy widzi swoj nick w tytule wątku czy forum płata mi figle???

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Myślę że to po prostu zbieg okoliczności ;)
AiR czyli Adrian i Roksana ;)
Ale.miło Cie tu gościć AiR.

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
ja tez pierwsze po zobaczeniu tytułu pomyślałam o Tobie Asiu :)

Offline Asiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.06.2013
no właśnie właśnie...Bo sama się zdziwiłam :)

U nas Asia i Radek :)

Offline Alis Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.06.2014
ja miałam to samo, w pierwszej chwili jak spojrzałam na tytuł pomyślałam o Asi  ;)

Offline truskawka1 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 31.12.16
hej :) mogę prosić o jakąś opinie odnośnie holiday inn?;>

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
hej :) mogę prosić o jakąś opinie odnośnie holiday inn?;>


Oczywiscie, że możesz ;) zabieram się do niej już od dłuższego czasu i jakoś nie moge jej sklecić. Dzisiaj sie za to zabiorę ;)

Offline truskawka1 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 31.12.16
wciąż czekam! w weekend jedziemy uzgodnić warunki umowy, więc przydałoby się parę wskazówek :)

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Ciąża mnie nie rozpieszcza, ale już siadam do tego

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
A więc tak. Na holiday Inn natrafiliśmy poprzez polecenie pocztą pantoflową. Pani Monika - menager zrobiła na nas wspaniałe wrażenie. Kontaktowała się z nami wielokrotnie telefonicznie, osobiście i mailowo. Doradzała, które danie można zmienić na inne żeby było ciekawiej. Aż nagle... Dostałam maila, że menager się zmienił i jest nim Pan Alan. Od razu wiedziałam, że nie będzie łatwo, bo Pani Monika ustawiła poprzeczkę bardzo wysoko... Po pierwszym spotkaniu byłam rozczarowana, że ktoś tak młody nie potrafił mnie porwać mimo, że to było ustalanie już dokładnych danych. Niestety było to jedne spotkanie z Panem Alanem, później były już tylko maile. Mimo przesłania do hotelu dokładnych wskazówek kto gdzie ma siedzieć i które miejsca to miejsca dzieci niestety zawiodłam się. Ale do tego niebawem. Krótko przed uroczystością usłyszeliśmy, że nie możemy używać wyrtwornicy dymu (nawet na pierwszy taniec!), po moim zapytaniu względem baniek mydlanych dostałam odpowiedź w stylu "za powstałe plamy będzie odpowiadał wynajmujący salę). Więc baniek równiez nie było.
Pan Alan zaproponował zrezygnowanie z deseru (ale pomniejszenie ceny menu już musiałam sama zaproponować).
Jeśli chodzi o samo przyjęcie weselne to...
OBSŁUGA KELNERSKA jest zdecydowanie na plus - przy każdym stoliku był osobny kelner. Niestety Ci ludzie wyglądali na mega zastresowanych przez kierownika sali i pana który później go zastępował. Ten facet wciąż wchodził na salę i patrzył kelnerom na ręce. Sytuacja z workiem, który lezał z boku sali (odpakowaliśmy prezent) i niestety kelnerzy dostali opierdziul za to, że ten worek tam lezy. A mógł kierownik sali go podnieść bo obok niego stał, a on wolał pójśc po kelnera i go opierdziulić. Niestety byłam trzeźwą Panną Młodą więc wszystko jest moją trzeźwą oceną. Kolejna sytuacja to to, że kierownik sali i ten drugi pan przychodzili do mnie by zapytać czy teraz ma być barszcz czy nie. Przeciez to było ustalane z menagerem!
Postaram się okreslić teraz plusy i minusy, a później przejdę do spotkania podsumowującego z menagerem.

PLUSY:
- obsługa kelnerska
- wygląd sali pomijając wiecznie spadającą kotarę za stołem pary młodej i kelnerów z wielką drabiną przywieszających ten materiał
- oświetlenie sali
- apartament dla pary młodej
- pracownicy hotelu
- możliwośc zaczerpnięcia świeżego powietrza w trakcie imprezy
- klimatyzacja
- jedzenie! smaczne, jednak trzeba pamiętać, ze jest to hotel **** a nie zajazd - więc jedzenie tez jest na poziomie tych gwiazdek (więc jeśli rodzina ma zamiłowanie do kebabów i golonki to nie będą zadowoleni ;)
- udziec ( był wyborny!)
- jedzenia zostało  bardzo bardzo dużo!

MINUSY
- brak obecności menagera sali podczas imprezy
- kieliszki przy miejscach dla dzieci!
- alkohol z OPEN BARU był mieszany! Zaczeli od finlandi, bolsa, luksusowej aż do wyborowej - jak dla mnie tragedia
- spadająca kotara
- za mało miejsca między stołem pary młodej a ścianką dekoracyjną ( a miałam małą princeskę)
- niedokładnie posprzatany parkiet po tłuczeniu kieliszków
- wiecznie NADZORUJĄCY kierownik sali
- brak podstawowych informacji na temat ustaleń co i jak i o której godzinie ( jak można zaczepiać Pannę Młodą i pytać jej się co ma być podane teraz!!!)
- Wykupiliśmy open bar (piwo, wino i wódka) - jednakże o piwo musialam się sama doprosić obsługi

Po imprezie zapomnieliśmy blach od ciasta więc zadzwoniłam do Pana Alana. Udało nam się umówic na spotkanie podsumowujące. Jestem w ciąży była wtedy temperatura 35 stopni mimo że było to rano, więc z racji swojego stanu mogłam się spóźnić, jednak wychowano mnie tak by się nie spóźniać z szacunku dla drugiej osoby. Niestety musielismy czekać na menagera sali 15 minut! - niepoważne!. Szczerze nie wiem po co było to spotkanie, bo w odpowiedzi na nasze minusy usłyszałam, że on nie może byc wszędzie  na każdej imprezie ( sorry ale nikogo nie zbawi 15 minut na chociażby powitanie młodej pary), na kieliszki przy miejscach dla dzieci usłyszałam - LEPIEJ TO NA ZDJĘCIACH WYGLĄDA! dla mnie to niedopuszczalne. Natomiast na mieszane alkohole nie usłyszeliśmy NIC, jakby tak miało być - mimo że mamy w umowie wpisaną wyborową.

Tak więc czy polecamy tą salę? Myślę, że decyzję każdy musi podjąć sam, ale ze swojej strony dodam, że nie skoorzystałabym po raz drugi z tej sali bez dokładnych ustaleń i egzekwowania tego jak powinno być, bo u nas dokładne ustalenia były, a ja jednak musiałam słuchac czy teraz udziec ma wjechać, czy teraz barszcz, że tamci chca jedzenie z obiadu czy oni mają odgrzać, ze ktoś sobie zamówił kawę a oni nie mogą tego kogoś znaleźć. Sorry to jest wystarczająco stresujący dzień żeby jeszcze takimi rzeczami zawracać głowę parze młodej. OD tego jest MENAGER!

Offline em_ka89 Kobieta

  • bywalec
Roxi!
Trochę szkoda, że tak się wszystko ułożyło, ja tez byłam na weselu w Holiday INN i powiem szczerze, że obsługowo mnie nie porwało. Sala    sama w sobie bardzo ładna ale obsługa średnia... Wina nie donosili do stolików sami musieliśmy "kraść" ze stołu gdzie stało JEDNO zapasowe w kubełku z lodem ... Jedzenie dostawaliśmy jako ostatni ... a parkiet, który był zbity chyba  naprędce po kilku tańcach zaczął się rozchodzić i robiły się szczelin, w które łatwo było wpaść obcasem

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Ogólnie nie było tragedii, ale mogło być lepiej.
Całe szczęście, że nam się ten parkiet nie rozpadł :) Chyba bym ich zabiła już. Co nie zmienia faktu, że manager miał w poważaniu nasze uwagi. Także na pewno nie skorzystamy z jego "zaproszenia" aby chrzciny tam zrobić. 

Dlatego tak długo zabieralam się do napisania tej opinii. Faktem jest że ostatni stolik dostawał jedzenie na końcu.  Kuchnia jest dość daleko od sali.

Offline em_ka89 Kobieta

  • bywalec
Hmm możliwe że tak ale my siedzieliśmy zaraz przy drzwiach blisko kuchni

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
No to się nie popisali skoro tak blisko było. 


Aha przypomniała mi się odpowiedź na spadające materiały ze ścianki dekoracyjnej. Manager wiedział że spadły dwa razy i były od razu wieszane, ale nie wspomniał o dwóch które leżały na ziemi i nie wieszaki ich bo świadek siedział przy stoliku ;) a spadają bo nie są jeszcze docięte przez krawcowa.  Szczerze to co mnie to obchodzi... ;)

Offline truskawka1 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 31.12.16
ojej :( ta opinia nie brzmi zachęcająco :(

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Ja bawiłam się dobrze, ale za zabawę był odpowiedzialny dj ;)

Nie było tragedii, aczkolwiek nie powinno być tak jak było. Bo irytujące było to, że ciągle ktoś coś ode mnie chciał. Skoro goście poprosili by odgrzali jedzenie z obiadu to powinni to zrobić i tyle. Jeśli ktoś zamówił sobie kawę to KELNER POWINIEN POWIEDZIEĆ ŻE KAWA  JEST NA BUFECIE KAWOWYM, a nie przynosić dodatkowo płatną kawę i później do mnie przychodzić że on nie może znaleźć tej osoby i co on ma zrobić, w końcu dla świętego spokoju kazałam doliczyć do naszego rachunku, ale dzisiaj już wiem że bym tak nie postąpiła...  Menager jest stosunkowo młody i nie wiem czy posiada jakiekolwiek doświadczenie, wcześniej był kierownikiem sali i pracował z Panią Moniką. Najwidoczniej zbędne były dla niego nasze opinie.

Starałam się napisać bardzo obszerną opinię aby nie było, że jestesmy na NIE czy też jesteśmy OCZAROWANI. Jeśli ktoś prosi o polecenie to niestety dostaje taką niejednoznaczną opinię, bo zawiodłam się... Myślałam, że będzie idealnie.

Offline truskawka1 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 31.12.16
ale z tego co się orientuję Pan Alan nie jest już menagerem, tylko Pan Wojciech :)