e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Wizyta u ksiedza  (Przeczytany 5742 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lilkuś

  • uzależniony
Wizyta u ksiedza
5 stycznia 2007, 13:05
Nasza wizyta u Dominikanów była bardzi miła i przyjemna :)

Wchodząc do ojca ja rzekłam "Niech bedzie pochwalony" a M "Dzien dobry" po czym przewrócił w moja stronę oczami na znak "ale gafa" :D Powiedzielismy, ze chcialibyśmy zawrzeć zwiazek małzeński a ocice rzekł cos w stylu "bardo sie cieszę" :d zapytał o date i jak powiedzieliśmy że kwiecień przyszłego roku (zaklepywalismy termin w styczniu 2006) to nawet sie nie zdziwił tylko poszedł po zeczyt na 2007 rok (miał juz tam kilka par wpisanych) i nas wpisał - imiona, naziska i nr telefonów i powiedział, ze muzimy zrobic nauki i poradnie, podał nam nr telefonu do pooradni i miło nas pozegnał.
Nic nie mówił kiedt trzeba przyjśc z dokumentami

Offline meg

  • użytkownik
Wizyta u ksiedza
5 stycznia 2007, 13:27
Lilkuś, Dominikanie to Dominikanie :-)
W Krakowie skupiają 80% młodzieży i jeszcze nie słyszałam, żeby robili jakiekolwiek problemy.

My mamy znajomego Salezjanina, znamy go jeszcze zanim został diakonem i jest naszym przyjacielem od dawna. Będzie udzielał nam ślubu i na pewno ułatwi wiele spraw parafialnych.

Offline JoasiaOl Kobieta

  • zapaleniec
Wizyta u ksiedza
10 stycznia 2007, 14:02
Ja  :tupot:  wybieram się dziś do mojego kościoła, żeby "zarezerwować" termin. Jak wrócę to opiszę moje wrażenia. Mam nadeję, że będzie ok


Offline JoasiaOl Kobieta

  • zapaleniec
Wizyta u ksiedza
11 stycznia 2007, 09:14
Byłam wczoraj w kościele i okazało się, że już od kilku miesięcy nie ma wolnych terminów na czeriwc. FAJNIE  :dno:
Dziś rano zadzwoniłam do kaplicu franciszkanów i umówiłam się na za tydzień na spotkanie. Mam nadzieję, że wszystko załatwię pozytywnie, chociaż przerażają mnie licencje, zgody itp
Ale wszystko jest do przeżycia, mam taką nadzieję

Offline Gosiaaa Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 28.04.2007
Wizyta u ksiedza
11 stycznia 2007, 09:26
Cytat: "JoasiaOl"
już od kilku miesięcy nie ma wolnych terminów na czeriwc. FAJNIE :dno:

No to niefajnie. Zawsze myślałam, że największe problemy są z lokalem i muzyką ... a w kościele zawsze się znajdą miejsca ;-) Choć fakt, zdarzają się takie daty, że trudno o wolną godzinę ... ale zawsze można się gdzieś wcisnąć. Nawet na godzinę o której zazwyczaj nie ma ślubów.
Życzę powodzenia i nie poddawaj się :)

Offline JoasiaOl Kobieta

  • zapaleniec
Wizyta u ksiedza
11 stycznia 2007, 09:39
Cytat: "Gosiaaa"
Życzę powodzenia i nie poddawaj się  


ja też myślałam, że z kościołem najmniejszy problem, więc zaczęłam od innych żeczy.
Mam restaurację z hotelem - wpłacona zaliczka, zespół - wpłacona zaliczka, a teraz będę intensywnie poszukiwać kościoła. Na szczęście w Olsztynie jest ich mnóstwo, więc może coś znajdę....

Offline Karmen Kobieta

  • użytkownik
Wizyta u ksiedza
15 stycznia 2007, 22:10
Cytuj
każdy ma tak samo

1) zabierasz dokumenty, które musisz mieć na pierwsza wizytę
2) spisujecie protokół
3) ustalacie termin slubu

i przede wszystkim - idziecie tam razem a nie osobno..


Byłam dziś u księdza z moim przyszłym no i wcale nie bylo tak jak co niektorzy piszą....
1) nie braliśmy żadnych dokumentów.... Ksiądz spisał tylko nasze nazwiska...
2) nie spisywaliśmy protokołu (pewnie za wczesnie bo wesele dopiero w 2008)
3) ustalilismy tylko termi

hmm myślalam,że powie coś więcej... cokolwiek... a tu nic taka cisza.... :( aż dziwnie... nie spodziewalam sie od razu kazania no ale jakoś tak niespecjalnie to wglądało... troszku mnie to zaskoczylo bo przecież znam naszego proboszcza i wiem jaki jest wiec myslałam ze sobie pogada z nami i takie tam... no cóż... bywa i tak

Offline Gosiulka31 Kobieta

  • użytkownik
Wizyta u ksiedza
16 stycznia 2007, 21:13
Tak czytam niektóre posty i aż zazdroszcze takich księży w parafi :( , czego ja nie mogę powiedzieć o moim  mieście . Przykre ale prawdziwe , my swoją wizytę w kancelari musielismy odbyć w sierpniu ubiegłego roku , wtedy juz miał jeden wpis na ten dzień. Zapisał oczywiście godz ślubu,  imiona i dał karteczkę z czym trzeba przyjść na 2,5 mc przed ślubem. Oczywiście otwarcie zaakcentował cene za slub '' na dzień dzisiejszy 500 zł zapowiedzi 150 , a jak chcecie zeby wam ktoś zagrał to juz załatwiajcie we własnym zakresie , organiste też '' cyt. jego słowa az mnie krew zalała , pierwsze co mi przyszło na mysl to,  to że handluja sakramentami  :mdleje:  jestem osoba dość wierząca ale jakoś nie moge patrzec na to co oni wyprawiaja :(   a co powiedza Ci co nie maja pieniedzy na slub??? Heh

Offline carlunia Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 10.02.2007 Cywilny~16.06.2007 Kościelny
Wizyta u ksiedza
16 stycznia 2007, 23:11
Cytat: "JoasiaOl"
Byłam wczoraj w kościele i okazało się, że już od kilku miesięcy nie ma wolnych terminów na czeriwc. FAJNIE :dno:

My termin w katedrze w Olsztynie zamawialismy rowno rok przed planowana data slubu i juz jedna para byla wpisana na godzine 16ta. My wzielismy 17ta. Na letnie miesiace zazwyczaj jest duzo slubow i lepiej wczesniej rezerwowac :wink:

Offline JoasiaOl Kobieta

  • zapaleniec
Wizyta u ksiedza
17 stycznia 2007, 07:47
wczoraj byłam w kościele/klasztorze braci zakonnych. Mam termin zaklepany  :brawo_2:
2 czerwiec godz. 16:30
bardzo miły zakonnik z nami rozmawiał, powiedział, że jak będziemy mieli problemy z formalnościami związanymi z licencją, to on się tym zajmie.
Było miło i szybko!!! :uscisk:
 

Offline Aniutek83 Kobieta

  • maniak
Wizyta u ksiedza
17 stycznia 2007, 08:50
ja tez byłam u ksiedza i mamy zaklepana godzine wprawdze chcielismy 15-ta ale juz jedna para niestety była! a sam ksiadz kazał przychodzic po Nowym Roku  .
Wiec mamy godz 16 !
A jak ja byłam to zaklepywac to tez nic nie gadał a mam slub w sierpniu tego roku tylko w czerwcu kazał przyjsc z dokumentami itp.

Offline Gosiaaa Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 28.04.2007
Wizyta u ksiedza
17 stycznia 2007, 11:38
Cytat: "Gosiulka31"
Oczywiście otwarcie zaakcentował cene za slub '' na dzień dzisiejszy 500 zł zapowiedzi 150 , a jak chcecie zeby wam ktoś zagrał to juz załatwiajcie we własnym zakresie , organiste też ''

Gosiulka, nie wiem dokładnie jak to z cenami jest u mnie ... ale zawsze jak na mszę byłam dawać, to zawsze mówili co łaska ... mój brat w zeszłym roku brał ślub i też było co łaska (dał albo 100 albo 200 nie pamiętam już) ... to myślę, że dalej tak jest ... za zapowiedzi też się pewnie płaci, ale nie wiem ile, ale myślę, że więcej niż 100 nie weźmie i nie planuję dać więcej. Organistę osobno się załatwia ... ale to już jest mniejszy koszt ;-) dam Mu 50 zł ... i niech gra i śpiewa ... jak ma np. 3 śluby na tydzień, to i tak ma sporo kasy ;-) no i osobno płacimy też siostrze zachrystiance na przystrojenie kościoła. Więcej niż 500 zł na ślub nie planujemy wydać ... a jak to będzie to się okaże ... może już w przybliżeniu będę coś w tym tygodniu wiedzieć, bo muszę się umówić, kiedy mamy przyjść protokół spisać ;-)

Offline Karmen Kobieta

  • użytkownik
Wizyta u ksiedza
17 stycznia 2007, 14:56
no faktycznie nioektórmmożna pozazdrościć takiego księdza ale innym... bbuuu masakar co oni teraz wyprawiaja :(

my mamy termin na 23 sierpnia 2008 na godzine 12:00 w samo południe :D

Offline Agula82 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 06.08.2011
Wizyta u ksiedza
17 stycznia 2007, 20:17
My u księdza byliśmy na początku stycznia- zaklepaliśmy termin 14.04 na godz. 17:00, gdyż w brew pozorom ta data ma wzięcie :brewki: .

 Ksiądz nie robił żadnych problemów, kazał się zgłosic z wszystkimi papieramy jak się wyrobimy(zupełnie inna parafia nie moja, i nie mojej połówki), włacznie z naukami przedmałzeńskimi-a że skończymy je pod koniec lutego, do parafi wybierzemy sie na pocz marca.

Bo oczywiście zmienilismy nasze plany, co do miejsca organizacji przez co i parafia. :brawo_2: Niema to jak niezdecydowanie

Choc przyznam ze w tej pierwszej tez niebylo zadnych problemow.

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
Wizyta u ksiedza
17 stycznia 2007, 20:38
Ja rezerwowałam w październiku 2006 na czerwiec 2008, przynajmniej nie było jaj z brakiem wolnego terminu, najbardziej sie stresowałam przed pójściem po licencje ale na szczescie nie słusznie, no i pod koniec grudnia oddalismy licencje, zapłacilismy zaliczke i dostalismy kartke co i kiedy poprzynosić ;) Oj dobrze miec to juz za soba ;)

Offline Gosiulka31 Kobieta

  • użytkownik
Wizyta u ksiedza
22 stycznia 2007, 08:47
Zastanawiam się co znaczy '' jak będziecie mieć problemy z licencją'' jeżeli możecie wyjaśnijcie mi w czym rzecz i o jaką licencje chodzi , z tego co nam pleban oznajmił to mamy przyjśc 2,5 miesiąca przed ślubem , zabrać potrzebne zaświadczenia zeby spisac protokół przedslubny i zapłacić . Nie było mowy o żadnej licencji :) no chyba że ten własnie protokół to ta licencja :) Kurka podliczylismy koszt tylko samego slubu i wyszła niezła suma  :mdleje: , sam slub 500zł + zapowiedzi 150 + kościelny 100+ organistka 200 + oczywiście wystruj kościoła na swój koszt od 300 zł - do 1000 zł :]  ale to jeszcze nic , opowiem mała historyjke - ostatnio przy wizycie duszpasterskiej nie było mnie w domu ponieważ pracuje zawsze do 19 pozniej z relacji jakie mi mama przekazała miał wielkie pretensje, ze mnie nie ma bo on  porozmawiałby sobie ze mna bo nie chodze do kościoła nie widuje mnie na mszach itd...wrrr az zagotowało sie we mnie . Mama mowi mu że jej tez ksiadz nie widuje bo nie chodzi do tego kościoła gdzie notarialnie nalezymy. I wtedy i jej sie oberwało , zaczał ich umoralniac ze tak nie można, ze pozniej w razie pogrzebu nikt im nie poswiadczy ze chodzili do koscioła i moga byc problemy. Kurka szkoda ze mnie nie było, chciał ich juz pochowac czy co  :nerwus:  rodzice mu powiedzieli ze Bóg jest wszedzie i ze całe zycie tam chodza gdzie chodza i jeszcze zadnemu ksiedzu to nie przeszkadzało , a on ze tak racja ale nalezycie do naszej kancelari i musicie chodzic tu do koscioła ;] no tak zapomniał powiedziec głowny argument ze na tace daja innemu ksiedzu ;/ wrrrr jak mi cisnienie skacze jak mam do czynie nia z takimi historiami . Zapisałam sobie nazwisko tego '' sympatycznego'' klechy i kiedy udamy sie z dokumentami mam nadzieje na miła rozmowe z proboszczem :D:D:D

Offline JoasiaOl Kobieta

  • zapaleniec
Wizyta u ksiedza
22 stycznia 2007, 09:35
Licencja potrzebna jest, gdy bierzesz ślub w innym kościele, tzn. nie Twoim i nie Twojego przyszłego. Jest to zgoda na ślub w innej parafii.

Jak bierzesz slub w swojej parafii, lub męża, to sobie tym nie zaprzątaj głowy

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
Wizyta u ksiedza
22 stycznia 2007, 20:02
Gosiulka31, wyjaśnij mi skąd wzięłaś takie ceny za ślub, organistke i cała reszte? Jakiś cennik wisi w kancelarii???....

Offline Gosiulka31 Kobieta

  • użytkownik
Wizyta u ksiedza
22 stycznia 2007, 20:34
hehe ja moge tylko odpowiedzieć , wyjasnić nie moge to może zrobic sam wielebny we własnej osobie ;] a sam cennik nie wisi tylko jak idziesz po cokolwiek do kancelari to otwiera przed Toba swój zeszyt gdzie ma napisane co za ile i nie ma co łaska ;/ a jak ktos nie wierzy to zapraszam do parafi św. Krzyża w Kozienicach , wiem ze to przykre ale prawdziwe niestety

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
Wizyta u ksiedza
22 stycznia 2007, 22:07
Gosiulka31, o Zgrozo!!!!!!!! Co za tupet mają Ci ksieża, przepraszam za słowa ale jestem zbulwersowana, przydałoby sie ukrucic ten ich szerzacy sie preceder!!! Ja zamierzam do 100zł które juz dałam dopłacić jeszcze 100zł i tyle kasy ode mnie zobaczą. Zresztą mam nadzieje że zakonnicy sa inni...

Offline Gosiaaa Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 28.04.2007
Wizyta u ksiedza
23 stycznia 2007, 08:09
Ja mam zamiar dziś wybrać się do księdza, więc spytam ile u nas to wszystko kosztuje. Muszę się spytać, kiedy mamy protokół przyjść spisać ... aż mnie to przeraża.

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
Wizyta u ksiedza
23 stycznia 2007, 09:10
Ale co to wogóle za wyznaczanie cen...co łaska zawsze było,ja też sie nie dowiadywałam ile sie "tam daje", ale dam ile bede miała, a nie ile trzeba :)

Offline Gosiaaa Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 28.04.2007
Wizyta u ksiedza
23 stycznia 2007, 09:15
madzi00nia u mnie w parafii jest co łaska ... ale mogę spytać ile ludzie dają ... ja i tak już sobie wyznaczyłam ile damy ... chcę tylko porównać ... Napewno nie będzie to aż tyle co Gosiulka31.

Offline Gosiulka31 Kobieta

  • użytkownik
Wizyta u ksiedza
23 stycznia 2007, 14:01
Wiecie a ja bym bardzo chciała to zmienić , ale nie mam pomysłu zadnego :( tz moze i mam ale obawiam się że może  nie chciec  nam udzielic slubu . Przełozyc nie mozemy terminy bo mamy juz popodpisywane umowy na wiekszosc spraw. Moze ma ktos jakiś pomysł ???? :) bardzo chetnie go wykorzystam :D

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
Wizyta u ksiedza
28 stycznia 2007, 19:24
Gosiulka31, ja bym poszła i bym wprost powiedziała że cena jest dość wygurowana i Was nie stać żeby tyle zapłacić, powiedz że jestescie młodzi i sami opłacacie wszystko a ceny wszedzie są duże i niestety ale nie starczy wam kasy, może ksiadz sie troche zastanowi że to co robią jest BARDZO NIE FAIR. Małżeństwo to nie komercja ale sakrament świety-może to go przekona i głupio mu sie zrobi...:P

Offline Jolka.22

  • nowicjusz
Wizyta u ksiedza
29 stycznia 2007, 21:17
Dziewczyny, moze takie cenniki są w miastach. Ja mieszkam na wiosce, i gdy 1,5 roku temu bralismy slub, to placiliśmy: 50zl zapowiedzi, 300zl za calą ceremonie slubną, 50zl organista i to na tyle kosztów kościelnych. I ksiądz bynajmniej nie używal cennika, tylko "co łaska"  :ban:

Offline Jolka.22

  • nowicjusz
Wizyta u ksiedza
29 stycznia 2007, 21:23
A tak przy okazji tematu, cos na rozładowanie nerów cennikowych:
" Młoda Para przychodzi do księdza, zeby zapłacić za ślub, i Młody pyta:
-Ile się należy, proszę księdza?
A ksiądz mówi:
- Synu...Hmm.. No, tyle, .... na ile cenisz swoje szczęście...
Młody popatrzył na swoją przyszłą małżonkę i położył księdzu na biurko 20 złotych.
Na to ksiądz popatrzył również na przyszłą Pannę Młodą i...  oddał Młodemu resztę!!"


 :skacza:

Offline carlunia Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 10.02.2007 Cywilny~16.06.2007 Kościelny
Wizyta u ksiedza
30 stycznia 2007, 00:12
Cytat: "Jolka.22"
Dziewczyny, moze takie cenniki są w miastach.

Powiem tak: to wszystko zalezy od ksiedza. Znam wiele przypadkow, ze w miejszych miastach i na wsiach ksieza zdzieraja grube pieniadze za slub. Znam przypadek, ze ksiadz za zapowiedzi zazadal od mlodej 200zl mimo, ze w jego parafii brala slub. Za slub tez odpowiednie "papierki ze znakiem wodnym" trzeba bylo przygotowac. Nie ma znaczenia czy wies czy miasto.  :neutral:

Offline Gosiaaa Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 28.04.2007
Wizyta u ksiedza
30 stycznia 2007, 07:46
Cytat: "carlunia"
Powiem tak: to wszystko zalezy od ksiedza.

Carlunia ... zgodzę się tu z Tobą. Mój kuzyn brał ślub 3 lata temu i ksiądz powiedział Mu 800zł. Dał połowę z tego ... ja bym pewnie nawet tyle nie dała!
Ja myślę, że u mnie nie jest tak źle ... bo jak ostatnio byłam u księdza pytać kiedy możemy przyjść protokół spisać, była kobieta która zamawiała mszę i dała 100zł ... i ksiądz chciał jej wydać i pytał czy napewno tyle chce dać ... bo twierdził, że to za dużo ;-) Jutro albo w czwartek zdam Wam relacje z wizyty u księdza :D

Offline Aniutek83 Kobieta

  • maniak
Wizyta u ksiedza
30 stycznia 2007, 08:38
mi tez ksiądz otworzył cennik- nie mniej niz 500 zł zaceremonie slubną.Do tego jeszcze 150 zł za organiste i chyba 100 za koscielnego!
Dodam,że ostatnio zainterweniowaliśmy w Kurii u samego biskupa  w przypadku księdza , który juz 3 razy przesuwał nam nauki i nam ich nie zrobił.Informował nas zawsze o tym dzien przed.Kiedy W.go informował ,że on sobie juz urlop wziął i tak było 2 razy ,że kierownik juz na niego krzywo patrzy i nie daje ot tak urlopu.Ze potem mu w ogóle nie da.I ze ja musze dojechac 80 km do niego i tez sobie musze czas zorganizowac.Na co on stwierdził,że jak to urlopu nie daja itp.
A ze ja przeciez moge wsiasc w samochód i sobie przyjechac itp. Jasneee swojego własnego sie nie dorobiłam jeszcze , a moi rodzice tez potrzebuja.
najpierw było za mało par wiec automnatycznie nas przeniósł na za tydzien. I bylismy 4-ta para zapisana! W jeszcze dzwonił i pytał.Na co przychodzi w srodę wpłacic kase za nauki a on ,ze on nas nie przyjmie bo musi miec 5 par a my nagle z 4-tej pary znaleźliśmy sie jako 7-ma! I on pyta i co prosze ksiedza my bysmy przyszli w piatek a ksiadz co- a on na to- no to bym Was nie przyjał i kazał wyjsc!
Tego juz było za wiele>Wiec kuria sie o tym czym predzej dowiedziała!