e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Rozmowy dniem i nocą :-)  (Przeczytany 870211 razy)

0 użytkowników i 14 Gości przegląda ten wątek.

Offline loona Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 12:36
"Moje" dziewczyny dziękują za komplementy.

Tak, Ania ma rację. Moja "biologiczna" tylko Liwia, Lena to moja siostrzenica ale obie kocham jak swoje :)

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 15:15
Doksik jeszcze trochę i wyskoczysz mi z lodówki...  ::)

Offline doksik86

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 15:17
Doksik jeszcze trochę i wyskoczysz mi z lodówki...  ::)

życzę smacznego

Offline marcella Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 17:30
Marta wiesz ja zdaję sobie sprawę, że są dużo gorsze i poważniejsze choroby.. Ta przypadłość jest do wyleczalna i to jest najważniejsze.. Widok szyny mi nie przeszkadza.. Ale, że on cierpi przez tą szynę to już nie mogę znieść.. W poniedziałek będę działać. Szynę ma od wczoraj dopiero.. Tzn od wtorku ale źle ją zrobili.. Teraz według mnie też jest źle zrobiona.. Ale lekarz Adasia ma urlop więc nic nie zrobię i tak. A w poniedziałek będę działać gdzieś indziej.. Adaś jest taki że bez powodu mi nie płacze więc teraz wiem, że go po prostu to boli.. Zresztą widzę co się dzieje z nóżką jak mu szynę zdejmuję do kąpieli..

Offline marta082008 Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 20:00
O to mi marcelko chodzilo,nie o sam wyglad, tylko o to co za tym idzie . Tak czy siak wspolczuje Ci

Offline ciriness

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 20:38
Adas to się naciecie:-(

Offline sylwiq Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 21:32
Adaś to dzielny chłopiec i za pięć lat już nie będzie pamiętał o gipsach szynach i lekarzach :-*

jejku dziewczyny.

mój mąż jeszcze kilka tygodni temu.nie chciał słyszeć o przeniesieniu Sebastiana do jego pokoju..
dziś skorzystaliśmy z tego ze dzień wolny ma mąż. i że ja lepiej się troszkę poczułam i zrobiliśmy przemeblowanie w mieszkanku które skończyło się przeniesieniem sebusia do własnego pokoju...
tyle na to czekałam a teraz... mąż spokojny a ja jak jakaś niepoważne. ..
chodzę do niego.. zaglądam. . poprawiam.. uruchomilam nianie.. kazała mężowi iść do pokoju i szeptac czy usłyszę np gdyby seba się Krztusil. . ::)

czy to normalne czy że mną coś nie tak?
przeżywam strasznie. ..
ba! czuję pustkę w naszej sypialni ::)

się wygadalam 8)

Offline anka332 Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 21:34
Adaś to dzielny chłopiec i za pięć lat już nie będzie pamiętał o gipsach szynach i lekarzach :-*

jejku dziewczyny.

mój mąż jeszcze kilka tygodni temu.nie chciał słyszeć o przeniesieniu Sebastiana do jego pokoju..
dziś skorzystaliśmy z tego ze dzień wolny ma mąż. i że ja lepiej się troszkę poczułam i zrobiliśmy przemeblowanie w mieszkanku które skończyło się przeniesieniem sebusia do własnego pokoju...
tyle na to czekałam a teraz... mąż spokojny a ja jak jakaś niepoważne. ..
chodzę do niego.. zaglądam. . poprawiam.. uruchomilam nianie.. kazała mężowi iść do pokoju i szeptac czy usłyszę np gdyby seba się Krztusil. . ::)

czy to normalne czy że mną coś nie tak?
przeżywam strasznie. ..
ba! czuję pustkę w naszej sypialni ::)

się wygadalam 8)

ja juz 3 miesiace wynosze sie z sypialni do salonu :P i jakos nie moge - zawze obiecuje sobie ze jak m bedzie mial sluzbe to na probe bede spala w duzym pokoju - ale jakos nigdy nie wychodzi :P

Offline sylwiq Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 21:36
Anka nie dodałas mi siły  ;D
ciekawe jak u nas to wyjdzie

Offline milenaw Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 21:49
marcella trzymam kciuki, żeby udało ci się dostać do dobrego lekarza, który ulży Adasiowi. Masz dzielnego synka a ty jestes bardzo silną mamą. Kibicuję ci też przy karmieniu. Mnie się niestety udało pokarmić tylko niecałe 4,5 m-ca bo Jacek też odrzucił cycka całkowicie.

Offline doksik86

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 21:49
Twoje zachowanie, sylwusia, jest w normie :) ja planuję przenieść małego przed 2 urodzinami dopiero....wolę mieć go na oku ;)

Offline sylwiq Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 21:54
no ja to chciałam po pół roku już. .  :D
taki hojrak byłam. . nabijalam się z męża ze jest "lalusiem" bo tak za synkiem będzie przez noc tęsknił a to ja lalusiuje. 

liczę na to ze młody będzie u siebie spał lepiej.. ja się budzę kilka razy w nocy o czasem mam wrażenie ze to moje kręcenie się budzi mojego synka..

Offline elemelka Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 22:02
Marcelka dużo siły Ci życzę a Adaś dzielny chłopak
Aż nie potrafię sobie wyobrazić jakie to ciężkie dla mamy  :'(

Offline doksik86

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 22:05
Sylwusia, chęci to ja też mam :D ale jednak coś mi nie pozwala, te dwa latka to jakaś taka granica ;) choć nie mówione, że zrobię to szybciej, ale nie prędzej jak przy 1,5 roku ;)
Ehh matki wariatki :D

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 22:07
Ja dołączę, chętnie was poczytam :)

Offline sylwiq Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 22:26
doksik a córcia ma swój pokój? 

Offline marta082008 Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 22:43
Sylwia, normalne ;) my przenieslismy Adaska jak mial 6 miesiecy, wtedy skonczylismy nocne karmienia i bylo uczenie przesypiania nocy. Na poczatku tez latalam, ale potem wszyscy lepuej spalismy w nocy, no i ta swoboda ;) teraz mam gorzej, maly spi juz w duzym lozku a ja na kazdy dzwiek lece sprawdzic czy nie zlecial, oczywiscie jeszcze ani razu nie spadl, to tylko moje schizy, a latanie siku co piec minut w nocy wcale mi nie pomaga w odgaszeniu ::)

Offline doksik86

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 22:45
Sylwusia,  będą mieli pokój razem.

Offline lusi251 Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 23:02
Marcelko  :-* trzymam kciuki zeby udalo sie poprawic szyne w poniedzialek. Zarowno Adas jak i Ty jestescie mega dzielni  :-* sciskam Was cieplo

Sylwia, ja mialam na odwrot :P wyrodna matka, od urodzenia chcialam mala w osobnym pokoju trzymac :D :D, wyszlo inaczej, ale jakos po pol roku ja eksmimtowalismy.. pierwsza noc spalam jak kamien, pierwszy raz chyba od zajscia w ciaze. cudownie! :P nie slyszalam nic, a mala byla glodna i ryczala az maz do niej wstal (normalnie nigdy nie slyszal jak spala w tym samym pokoju  ::))
ale nianie uzywalismy dlugo.. ;) w razie W. mimo ze to za sciana tylko
no i mala zaczela lepiej spac. mysle ze my ja budzilismy nie raz w nocy krecac sie itp

Odp: Rozmowy nocą :-)
20 września 2014, 23:53
Się zaczęło czyli pytania o trzecie dziecko, rzecz jasna skoro SA dwie dziewczyny to trzeci musi być chłopak  ;D ludzie są przezabawni

Offline BOZENA28 Kobieta

  • Kochać to chcieć przemierzyć cały świat we dwoje....
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 05.09.09
Odp: Rozmowy nocą :-)
21 września 2014, 01:25
U mnie żartem tezy już skomentowano ze trzeciego chłopaka nam trzeba bo same baby nie mogą być :/

Offline marcella Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
21 września 2014, 05:16
Dzięki.. Kochane jesteście!!
Sylwia pewnie, że to normalne.. Moja Zuzia trzy msc miała jak spała w swoim pokoju i też miałam włączoną nianię... Przy Adasiu jak śpi w pokoju obok w dzień (od kilku dni tak robię bo Marcina nie ma już trzy dni)  to też włączam sobie nianię i jestem spokojna że go usłyszę.. U nas nie wiem kiedy Adaś pójdzie do pokoju Zuzi bo boję się, że będzie ją budził.. Chociaż ona ma twardy sen i może nie będzie tak źle.. Narazie mieści się do tej kołyski tak więc śpi w salonie :)

Offline miśka28 Kobieta

  • pomagamy Martynce
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 16.09.2006
  • Skąd:: Szczecin
Odp: Rozmowy nocą :-)
21 września 2014, 05:37
ja też dziś zawitam do nocnych, a raczej porannych marków  :)
loona sory, faktycznie Ty masz jedną córeczkę, ale nadal podtrzymuje, ze obie dziewczynki urocze  :)
marcella ja widziałam tylko przez chwilke Adasia, ale wtedy chyba jeszcze mial gips? Bo wyglądał bardzo pogodnie...na pewno już sama wiesz, że wczesna rehabilitacja i odpowiednie prowadzenie lekarskie w takich przypadkach jest bardzo istotne, więc trzymam kciuki za dostanie się do specjalisty najlepszego dla Adasia  :) doksik Ty tak oficjalnie popierasz łapówkarstwo??  ;D rozumiem, ze ten "wybitny" specjalista był na NFZ, z reguły takowi posiadają prywatne praktyki i łapówkami nie muszą się ratować....a że terminy oczekiwań są długie, to świadczy raczej o ich profesjonalizmie....
sylwusia reakcja raczej normalna, zwłaszcza, ze synek wczesniak.....u nas dzieci relatywnie długo były razem z nami  w sypialni ze względu na karmienie piersią (oczywiście spały w swoim łóżeczku), po odstawieniu do swojego pokoju zostali oddellegowani przed drugimi urodzinami i wtedy juz żadnych "schiz" nie miałam, wręcz poczucie radości z pełni odzyskanej sypialni  :)
chiquita_84 juz kiedys o tym pisałam - ludzie zawsze będa gadac, nawet jak namowisz meża na synka  :P to potem bedzie gadka, ze trzeba jeszcze jednego do kompletu "dorobić"  :)

Offline doksik86

Odp: Rozmowy nocą :-)
21 września 2014, 06:46
Miska, nie popieram, ale ratowalam się jak mogłam.  On przyjmuje i prywatnie i na NFZ,  widać ciągle mu mało. Chodzi mi o to, że jak brak koncepcji, to może spróbować ostateczności. ..w końcu zdrowie, zwłaszcza dziecka, jest najważniejsze.
A ortopeda najlepszy w mieście ;-)
A swoją drogą,  miska, to zaczynam Cię lubić ;-) nawet Twoje czepialstwo przestało mi przeszkadzać ;-) pocieszam dziewczynę,  piszę,  że może na nas liczyć,  że chętnie pomogę,  podsuwam pomysl- może ten Jej lekarz tez gnojek pod względem finansowym...a ty mi o lapowkach :-D :przytul: czy ja kiedykolwiek zrobię coś poprawnie w Waszej opinii? :-)

Offline kurczaczek83 Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
21 września 2014, 07:45
Marcellka dasz radę silna babeczka jest z Ciebie i wiem ze walczysz dla Adasia o to co najlepsze  :-*

Loona fajne te Twoje  "córki"

Sywlusia pocieszyć Cię?
Ja nawet nie myślę o tym aby opuścić teraz sypialnię, ba nawet nie odkładam Igorka do łóżeczka bo mi tak go brakuje a dwa przy mnie śpi spokojniej, więc to normalne ze biegasz i sprawdzasz!!!

A ja miałam zamiar dokarmiać Igorka mm bo czułam że 2 poprzednie noce piersi były puste, no może nie puste ale tego mlesia było jak na lekarstwo i co?
Dzisiejsza noc super, mlesio było i to dużo bo piersi nabrzmiałe a dwa słyszałam jak Igorek łyka, dziecko się najadło i wstało pzed 7 a nie po 4 ani po 5 ;D może za mało na wieczór jadłam że tego mlesia było mało?

Offline marta082008 Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
21 września 2014, 07:59
Ja to sie tu nie nadaje, bo tylko w dzienpisac moge, ale, ze tematy ciekawe, no to coz poradzic :)


Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Rozmowy nocą :-)
21 września 2014, 08:04
...długo te dzieci w sypialniach kisicie... ;D ;D ;D
Ewa śpi osobno od 42 doby życia...
Tyt później, ale tylko dlatego, że wciśnięcie jago łóżka do pokoju siostry było skomplikowane logistycznie...

Offline miśka28 Kobieta

  • pomagamy Martynce
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 16.09.2006
  • Skąd:: Szczecin
Odp: Rozmowy nocą :-)
21 września 2014, 08:26
doksik mozesz to nazywać czepialstwem - ja tylko zwracam uwagę tam, gdzie Twoje wypowiedzi nie mają mertorycznego odniesienia, a tylko sieją zamęt  :) i  jak się uchodzi za forumowego alfa i omegę to zobowiązuje  :) inna sprawa, ze ja bym tez zrobiła wszystko dla swojego dziecka, by trafiło do najlepszego specjalisty, ale praktyka dawania dodatkowo w tzw. łapę zwłaszcza na prywatnej praktyce nie godzi sie z moimi zasadami, to juz bym wolała jechać do innego miasta na konsultację, bo dla naprawdę dobrego specjalisty to powinien się liczyć przede wszystkim pacjent, a dopiero kasa.... 

Offline marta082008 Kobieta

Odp: Rozmowy nocą :-)
21 września 2014, 08:28
Zastanawiam sie kiedy Lenke oddelegujemy do Adasiowego pokoju, ale licze ze tez sie uda kolo 6 miesiaca

Offline BOZENA28 Kobieta

  • Kochać to chcieć przemierzyć cały świat we dwoje....
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 05.09.09
Odp: Rozmowy nocą :-)
21 września 2014, 09:33
Ach dziewczyny dajcie na luz... Nudne to się robi takie babskie ciagle zwracanie uwagi.

My Gabi wydelegowalismy jak skończyła 3mż. Teraz tez tak planujemy :)

A co do karmienia piersią- wczoraj Oliwka na piersi wisiała z przerwami od 17ej do 19 i jak tylko przysnęła zaraz się budziła z płaczem. W akcie desperacji kazalam m rozróżnić mm noni co? Dziecko nie chciało ciagnąć butli, smoka tez nie...słońcu zasnęła i spała 4,5godz

Teraz mamy znów powtórkę z rozrywki, choć słyszę ze łyka mleczko to zaraz płacze.
Czy to kolka???