e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Blondii już jako żonka ;) 27.04.2013  (Przeczytany 1390 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline blondii91 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 27 kwietnia 2013
Blondii już jako żonka ;) 27.04.2013
10 sierpnia 2013, 17:31
Wybaczcie, ale jakos zapomnialam o tym, ze nie zalozylam tu watku ;)

a oto relacja :)


Czwatrtek - wrocilam z pracy (TZ mial oczywiscie dzien wolny)
Pojechalismy na sale, zeby nadmuchac balony, pozniej dojechał do nas swiadek. Panowie dmuchali balony a ja wiazalam
(okolo 100 sztuk) . Wrocilismy do domku, jakies piwko w gronie i poszlismy spac.


Piatek - obudzilismy sie okolo 10. w sumie nic takiego sie nie dzialo, bo wiekszosc zrobilismy w czwartek.
Pojechalismy zaplacic za kwiaty, kupic takie tam malutkie rzeczy ktore do kupienia zostaly.
o 13 zadzwonila ciocia czy moglibysmy podjechac po jedzenie na tluczenie butelek, bo same nie dadza rady wszystkiego wziasc,
o 14.30 bylismy na miejscu. Zabralismy co trzeba, zawiezlismy do mnie i pojechalismy na sale, zeby zobaczyc czy wszystko ok.
O 17 wrocilismy do mnie, pomoglismy pezy calej imprezie, a po 18 zaczeli schodzic sie goscie.
Obylo sie bez wiekszych problemow, tylko jeden chlopak (pijaczyna) zaczal nam po kryjomu wynoscic wodke ze stolow,
zostal wyproszony a goscie bawili sie dalej. po 22 wszyscy sie zwineli. Posprzatalismy a po 23 bylismy juz w domku ;)


Sobota - wyspalismy sie ! Ja wstalam o 8. Wykapalam sie i na 9 pojechalam na fryzjera ... i tu zaczely sie schody...
Nie dosc ze fryzjerka nie mogla sie wyrobic na czas to jeszcze uczesala mnie troche inaczej niz na probnej. Ale nie bylo zle.
o 11.30 bylam umowiona do kosmetyczki - pedzac 120 km/h i nie lapiuac po drodze zadnego mandatu dojechalam o 11.45 .
W miedzy czasie Tz pojechal po kwiatki na sale.
Makijaz wyszedl suuuuper - przyjechal w miedzy czasie fotograf, zeby porobic troche zdjec ;)
do domu wrocilam okolo 13 po drodze wjezdzajac na sale zeby jeszcze raz zerknac czy wszystko gra.
Wkoncu cos zjadlam... Po chwili wrocila cala reszta od fryzjera, i zaczelismy dekorowac wejscie do
domu i samochod. O 14.30 przyjechal fotograf do domu. Wypilismy kawke i pojechalismy przetestowac wytrzymalosc dekoracji
na aucie ( i cale szczescie, bo sie odkleila) . Panowie naprawili co musieli, pogadalismy troche i okolo 16.20 zaczelismy sie
ubierac. obylo sie bez wiekszych klopotow. Tz ubral sie na pietrze, ja na parterze.
O 16.45 bylo błogoslawienstwo , podziekowania dla rodzicow i o 17.10 wyjechalismy do kosciola.

Bylo bardzo zimno.
Swiadkowie poszli zaniesc obraczki i podpisac dokumenty. wtedy tak naprawde poczulam lekki stres, ze to juz
ustawilismy sie , podszedl ksiadz , oraganista zaczal grac - gleboki wdech i do przodu :)
Po drodze o malo co nie zgubiam buta ^^
Wszystko poszlo pieknie, wrecz idealnie :) sama ceremonia zleciala bardzo szybko. W pewnym momencie wybuchnelam smiechem
bo nie moglam mojemu mezowi wcisnac obraczki :)

Na sali zyczenia nie mialy konca. Pierwszy taniec tez wyszedl ladnie mimo tego ze byl to zwykly przytulaniec.
Orkiestra grala bosko ! Naprawde wszyscy byli bardzo zadowoleni i pelni podziwu, ze wszystko jest tak idealnie zorganizowane
Oczepiny rowniez wyszly fajnie , nowa mloda para zostali narzeczeni :)
Wszyscu bawili sie do konca czyli do 4 rano.
A my po powrocie padalismy z nog.

Niedziela
- Na poprawinach zjawili sie prawie wszyscy goscie z wesela :) Dj porwal wszystkich do pieknej zabawy .
My staralismy sie porozmawiac z kazdym z gosci. poprawiny skonczyly sie o 21 , a my zebralismy wszystko z sali i o 23 bylismy
juz w domu :)


Offline blondii91 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 27 kwietnia 2013
fotki za duże

« Ostatnia zmiana: 12 sierpnia 2013, 11:39 wysłana przez Maja »

Offline Daga91 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 07.06.2014
Mimo przygód z fryzjerką bardzo ładnie byłaś uczesana  :) Super zdjęcia czekam na więcej   :)

Offline blondii91 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 27 kwietnia 2013