e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Załamana  (Przeczytany 19344 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Załamana
14 listopada 2006, 16:08
caroolla, znajdziesz swoje szczeście ...zobaczysz...
Trzymaj się ciepło....

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Załamana
14 listopada 2006, 16:08
Fajnie, że w twojej wypowiedzi tyle widać w końcu uśmieszków. Głowa do góry! Zasługujesz na lepszego faceta i na pewno takiego znajdziesz! Powodzenia Ci życzę.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Załamana
14 listopada 2006, 16:17
Cytat: "caroolla"
pamietacie jeszcze mnie:)

jasne , że tak :)

Zobaczysz... kiedys bedziesz sie z tego smiac :) w ramionach jakiegos wspaniałego faceta:)

Offline Magda M. Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2006
Załamana
14 listopada 2006, 16:21
Ciesz się dziewczyno, ze nie wyszłaś za tego drania z mąż  :?  Dopiero byś sobie życie zrujnowała... I pamiętaj głowa do góry, wkońcu znajdziesz faceta, który  naprawdę na ciebie zasługuje   :przytul:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Załamana
14 listopada 2006, 17:11
Cytat: "liliann"
caroolla, znajdziesz swoje szczeście ...zobaczysz...
Trzymaj się ciepło....


podpisuje się pod tym, powodzenia :-)

Offline caroolla

  • użytkownik
Załamana
14 listopada 2006, 22:47
...dzieki dziewczyne za cieple slowa:*..to czekam teraz na tego jedynego....a zycie i tak jest sparwiedliwe wczesniej czy pozniej i oni zaplaca za to ze buduja swoje szczesnie na moim nieszczesciu...kolorowych snow:)

Offline Niki Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21 lipca 2007
Załamana
15 listopada 2006, 11:15
Do Twojego tematu dotarłam dopiero dzisiaj :oops: i przeczytałam go jednym tchem.
Chyba dobrze, że stało się tak jak się stało. Lepiej kilka miesięcy przed ślubem aniżeli np. w dniu ślubu albo już po ślubie. Nie ma sensu być z kimś na siłę, tylko byś się z tym męczyła.
 
Cytat: "caroolla"
to czekam teraz na tego jedynego....
 

Trzymam kciuki i obyś nigdy więcej z powodu jakiegoś faceta się nie smutała  :depresja:  
A jak już znajdziesz tego jedynego to szybciutko napisz o tym na forum cobyśmy mogły cieszyć się z Twojego szczęścia :wink:

Offline jumi_1979 Kobieta

  • uzależniony
Załamana
15 listopada 2006, 13:42
caroolla, super, że się pozbierałaś. Ten Twój były to jakiś niepoważny facet - może on się boi odpowiedzialności i ucieka, kiedy związek zaczyna być "poważny":?:

Cytat: "caroolla"
to czekam teraz na tego jedynego

I na pewno znajdziesz :mrgreen: Wiem po sobie - sama przeżyłam takie rozstanie ( po ponad 7 latach związku narzeczony postanowił zostawić mnie dla 17-latki :twisted: ). Nie chciałam się wiązać już z żadnym facetem i właśnie wtedy los postawił na mojej drodze moją drugą połówkę :mrgreen:

Cytat: "caroolla"
oni zaplaca za to ze buduja swoje szczesnie na moim nieszczesciu

I tu masz rację - Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. A szczęście jest nietrwałe, jeśli zbudowane na czyjejś krzywdzie.

Offline olkahof

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007
Załamana
16 listopada 2006, 17:35
caroolla,  teraz liczysz sie tylko ty.

on, ona,oni .... nie powinni nawet istniec dla ciebie.

sprobuj zapomniec, wiem ze tak sie nie da od razu, pewne chwile zostaja w sercu na zawsze i zapomniec ich sie poprostu nie da, ale chyba wszyscy sie zgodza, ze tak bedzie lepiej przede wszystkim dla ciebie.

Zycze ci powodzonka trzymaj sie cieplutko  :serce:

Offline groszek

  • maniak
Załamana
21 listopada 2006, 08:16
Nic to już teraz nie zmieni, ale i tak sadzę, że facet kręcił na boku już wcześniej... Mógł sobie podarować tłumaczenia. Palant!
Szczęście w nieszczęściu, że okazał swoje prawdziwe oblicze przed ślubem!
I w sumie to jest dobre zakończenie, bo przynajmniej nie związałaś się z nim na stałe! Teraz jesteś na małym zakręcie, ale wyjdziesz na prostą!

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Załamana
21 listopada 2006, 12:00
Cytat: "groszek"
Szczęście w nieszczęściu, że okazał swoje prawdziwe oblicze przed ślubem!
I w sumie to jest dobre zakończenie, bo przynajmniej nie związałaś się z nim na stałe! Teraz jesteś na małym zakręcie, ale wyjdziesz na prostą!


dokładnie :-)