e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Załamana  (Przeczytany 19326 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Załamana
9 października 2006, 07:43
Caroolla jestes zuch dziewczyna..Domyslam się ile sił Cię to kosztowało!! Mussiz teraz zacząc nowe życie :) Napenwo cudownie się ułozy, tlyko daj sobie torche czasu :0
Ściskam, i cąłuje :)

Offline Kasia-Wrocław Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 16.06.2007
Załamana
9 października 2006, 10:28
No, Caroolla, uszka w górę! Najgorsze już za Tobą, teraz może być tylko lepiej! Duża buźka!  :przytul:

Offline caroolla

  • użytkownik
Załamana
9 października 2006, 11:06
...wiecie dzis pol nocy nie przespalam myslac o Nich....zwarjowac mozna....chyba mnie to dobilo....jestes z kims 3,5 roku a okazuje sie ze nigdy tej osoby nie znalas....to okropne uczucie...pozdrawiam

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Załamana
9 października 2006, 13:20
Cytat: "caroolla"
jestes z kims 3,5 roku a okazuje sie ze nigdy tej osoby nie znalas

Caroolla...niestety w takich wypadkahc tak sie własnei czujemy, jakbymsy byli z kims, kto okazął sie byc zupelnei innym...
Moja kumpela była z facetem 7 lat, kupili mieskznaie razme, zyli..tak jescz epol roku, poc zym oswidczył, ze ma kogos..i sie wyprowadizł - zostawiaja cja z probelmai, z brakiem odpwoeidzi na setke pytań..ale mnęło troche zcasu (rok)..i znowu umei cieszyć sie życiem..poznaje nowych lduzi, chodzi na randki..także głowa do góry :)!!

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
Załamana
9 października 2006, 13:36
Niestety tak jest.
Cytat: "Vall"
Moja kumpela była z facetem 7 lat,

Moj obecny facet byl z kobieta 6 lat po czym sie okazalo ze ona go zdradza.Wiec sie rozstali.Nie darował jej.



Offline olkahof

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007
Załamana
9 października 2006, 14:02
Carolla kazda z nas tutaj przezyla swoje zle chwile- co zreszta zdecydowanie idzie tu wyczytac. Kazda z nas moze powiedziec..."bylam kiedys w podobnej sytuacji" lub cos podobnego.
Przykro mi, ze tak sie stalo, bo jestem osoba, ktora zawsze losowi wychodzi na przeciw i walczy do konca. Ty zrobilas co moglas i co uwazalas za sluszne.
Mysle, ze ta sytuacja bedzie dla Ciebie lekcja- bolesna co prawda, i dolaczysz teraz do grona Forumowiczek, ktore moga poeiwdziec "spotkalo mnie kiedys cos takiego" i jesli bedzie nastnepna zalaman dziewczyna napewno jej doradzisz.
Spotkal cie zawod, rana jest jeszcze swieza, ale juz zaczynasz wyciagac wnioski i to jest krok w dobrym kierunku.
Wiem, ze to nie idzie zapomniec w minute, ze wszystko jest teraz okropne i przygnebiajace. Ale moge smialo powiedziec, ze kiedy juz z tego wyjdziesz i Twoj swiat znowu nabierze barw, napewno usiadziesz i przemyslisz cala sytuacje jeszcze raz...ostatni raz!
Zycie za granica jest inne, nie mozna go prownywac do zycia w Polsce- moim zdaniem. Znam wiele par, ktore sie rozstaly, widzialam wiele sytuacji, w ktorych ludzie klocac sie przechodzili samych siebie...albo kiedy dziewczyna pojechala do chlopaka, mieszkali na pokoju, a za tydzien mieszkala w tym samym mieszkaniu ale na innym pokoju z innym chlopakiem...i stanowczo moge powiedziec, ze te sytuacje nie sa warte zadnych pieniedzy.
Trzymaj sie.

Offline caroolla

  • użytkownik
Załamana
9 października 2006, 14:17
...mam dzis koszmarny dzien, chyba najgorszy od kiedy wrocilam do polski.....to wszytsko mnie przerasta, a lzy same cina sie do oczu:(....najbardziej boli mnie swiadomosc ze on mogl mnie zradzic, nie ze nie dal nam szansy, nie ze to koniec, tylko ta cholerna zdrada, ta cholerna marzena....to boli gorzej niz to rozstanie i fakt ze ja sie obwnilalam, a to on okazal sie tchorzem i dupkiem...najchetneij bym go zwyzywala od najgorszych, zadzwonila i powiedziala co o niem mysle, moze by mi to pomoglo, ale to zbyt dziecinne i wiem ze tego nie zrobie.....

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Załamana
9 października 2006, 14:25
Nie rob tego Carola, wystarczy juz. Domyslam jak sie czujesz. Wybierz sie moze na aerobik i postaraj sie tam wyladowac.
Badz dzielna :)

Offline azzurra

  • maniak
Załamana
9 października 2006, 14:27
caroolla, bardzo mi przykro, naparwdę... Dam Ci jedną radę, bo śledziłam ten wątek, ale wolałam tego wcześniej nie pisać. Teraz nie mogę się jednak powstrzymać. Nic do niego nie pisz, nie dzwoń, NIC!  On i tak w to nie uwierzy, a już na pewno Marzena mu to przedstawi na Twoją niekorzyść, że grasz na emocjach, udajesz szlachetność, itp. Widzisz, ja też bym w to nie uwierzyła. Jesteśmy tylko ludźmi, jak ktoś nas skrzywdzi, to nie potrafimy tak po prostu się cieszyć jego szczęściem i życzyć mu dobrze. Nie warto więc pisać niczego, bo albo jest to kłamstwo, albo odsłania nasze prawdziwe uczucia przed kimś, kto na to nie zasługuje i sprawia, że wydajemy się mu żałośni.

Zobaczysz, spotkasz jeszcze kogoś, kto będzie tak wspaniały, że będziesz temu palantowi dziękować, że już z Tobą nie jest!

Offline caroolla

  • użytkownik
Załamana
9 października 2006, 14:54
..nie, ja to bym najchetniej po prostu zabila go.....to tak jekby te 3,5 roku bylo jednym wielkim falszem.....po prostu epizodem bez znaczenia...cholernie dlugim epizodem....ale kiedys za to zaplaci.....nie chcialabym mu zyczyc zle...ale gdzies tam w glebi serca zycze mu zeby cierpial i byl nieszcesliwy...a ta marzena jest od wczoraj w polsce..ksztalci sie diewczyna jak ona mogla go zostawic samego?..nie boi sie....dobra nie przynudzam juz wam..caluje:*

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
Załamana
9 października 2006, 14:58
Azzura dobrze mówi,zerwij kontakt z nim - tak bedzie najlepiej. Nie pisz, nie dzwoń , poprostu skończ to i tyle. Trudne to jest ale i najlepsze.
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Załamana
9 października 2006, 15:03
Cytat: "klaudia"
Nie pisz, nie dzwoń , poprostu skończ to i tyle.

po pewnmym czasie sam zauwazy co stracił ! Ale wtedy bedzie już za późno .
Kiedys prześlesz mu...zawiadomienie o swoim ślubie  :mrgreen:
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline caroolla

  • użytkownik
Załamana
9 października 2006, 15:15
....musze do niego napsiac ostatni list, w sumie nie list, wysle mu dokumenty przygotowan naszego slubu, i niech on to wszystko odwoluje, skoro jest taki dorosy i odpowiedzialny, ja nie bede tego odkrecac, bo po pierwsze to zbyt bolesne , po drugie dosc mam ponoszenia odpowiedzialnosc za wszsytko, skoro tak latwo zakonczyl nasz zwiazek to i latwo bedzie mu wszystko odwolac....tylko z tymi dokumentami musze cos napisac, ale co dziewczyny?poradzcie....ma to byc cos milego, obojetnego czy wyrachowanego?....jak myslicie?..pozdrawiam cieplo

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Załamana
9 października 2006, 15:21
Cytat: "caroolla"
ma to byc cos milego, obojetnego czy wyrachowanego?....

Mysle, że jezli już zdeydujesz sie napisac..to spokojnie, bez emocji..okaż swoją "wyższośc"... przedstaw sprawe jasno i klarownie - z jego pwoodu rozpał sie wasz związke, ty próbowałas zminic sytuację..wie cskoro tak zdeycował i sprayw mjaa sie tka jak piszesz..to popr stru stweirdz wyraznie z euważasz zre to jego obowiązkiem ejst odkrecenie wsyztskich tych spraw!! Że nie mas zochoty świecic oczami i tłumaczyc co sie stało.. Niech on wezmie odpowiedizlanośc za swoje czyny!!

Mozesz napisać to co wczensiej w smsie..ze dziekujesz za wpsólne chwile itd..ale nei czujesz sie osoba ponoszaco wine, i niech on robi to co uważa za słuszne i zachowa sie odpowiedzialnie...

Offline azzurra

  • maniak
Załamana
9 października 2006, 15:25
caroolla, po co pisać cokolwiek?? Wyślij dokument i tyle. Powinien wiedzieć, co ma z tym zrobić. To powinno powiedzieć więcej, niż słowa, listy, SMSy.

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Załamana
9 października 2006, 15:38
azzurra masz 100% rację!!!!
odeślij i nie szukaj z nim kontaktu; on nie jest  tego wart...

Offline caroolla

  • użytkownik
Załamana
9 października 2006, 15:47
a to:
Ty poprosiłeś mnie o rękę, ty mówiłeś, ze jestem najważniejszą osobą w twoim życiu, ty mnie zostawiłeś i zdradziłeś, dlatego teraz liczę na to, że ty zajmiesz sie formalnościami związanymi z odwołaniem ślubu.

gdy wyjezdzalam dal mi te dokumenty aby to wszsytko odwolala pwoedzialm ze ok, wiec terz je odsylajac musze napisac chodz jedno zdanie...

Offline azzurra

  • maniak
Załamana
9 października 2006, 15:49
caroolla, NIE!!!!!!! Żadnych wyrzutów. Odeślij i TYLE!

Ale znając kobiety, i tak zrobisz po swojemu.

Offline caroolla

  • użytkownik
Załamana
9 października 2006, 16:00
..jeszce niczego nie napisalam, na razie tylko sie zastanawiam co bedzie najlepszym rozwiazaniem, i nie podjelam decyzji...moze wysle te dokumenty w tym tygodniu jeszcze...

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
Załamana
9 października 2006, 16:02
azzurra dobrze mówi nic nie pisz, tylko wyslij mu te papiery , ewentualnie z dopiskiem żeby odwołał co trzeba
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline caroolla

  • użytkownik
Załamana
9 października 2006, 16:08
...a i wiecie ja nie chce zeby on mial satysfakcje ze tak bardzo mnie zranil,nie chce zeby myslal ze ja teraz taak bardzo cierpie i  swiata po za nim nie widze,

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Załamana
9 października 2006, 16:12
no i dlatego nic mu nie pisz...odeślij dokumnety i tyle!!

Offline olkahof

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007
Załamana
9 października 2006, 16:26
Nie pisz... najgorsze co moze byc to IGNORANCJA kochana...
Dasz mu do myslenia wysylajac puste dokumenty, albo...on pomysli ze to prowokacja i sam sie z Toba skontaktuje.
Wyslij same dokumenty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Załamana
9 października 2006, 18:34
Cytat: "olkahof"
Wyslij same dokumenty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Fakt - to chyba najelpsdze rozwiązanie !!

Offline Aniutek83 Kobieta

  • maniak
Załamana
9 października 2006, 19:07
Dziewczyno nigdy przenigdy nie poiniżaj sie przed facetem! on nie szuka z toba kontaktu to ty na siłe tez do niego nie wypisuj! NIE WARTO! Po prostu odeślij mu to bez słowa i tyle! Dla mnie to takie ciągbięcie wszystkiego na siłe i jeszcze gratulowanie mu nowej dziewczyny! To troche śmiesznie , zaden facet nie jest wart żeby sie dla niego tak poniżać!
Nie był ciebie wart i ttle znajdzie sie ten własciwy! Nie warto juz do tego wracać! Jak dla mnie nie powinnaś w ogóle juz od rozstania do niego pisać! On sie nie odzywa ty po prostu to olej1 a nie tam jakies srutututu typu - Ty mnie porosiłes o reke i tyle!

Offline goni@ Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 23.09.2006
Załamana
9 października 2006, 19:39
Cytat: "Aniutek83"
Dziewczyno nigdy przenigdy nie poiniżaj sie przed facetem! on nie szuka z toba kontaktu to ty na siłe tez do niego nie wypisuj! NIE WARTO! Po prostu odeślij mu to bez słowa i tyle!


Popieram ...
Zapomnij o nim jak najszybciej (wiem nie łatwo będzie,ale zapomnij)
Powodzenia,trzymam kciuki :)

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Załamana
9 października 2006, 19:43
Prześledziłam Twój wątek i powiem tak: dobrze się stało, że nie jesteście razem i powiem jeszcze tyle, że widzę po tym co napisałaś, iż jesteś od niego uzalezniona (znam to z autopsji) i będzie Ci teraz bardzo cięzko, ale dasz radę i wyjdziesz z tego związku silniejsza :-)

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Załamana
9 października 2006, 21:37
Jak to si emówi "czas leczy rany" :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline caroolla

  • użytkownik
Załamana
9 października 2006, 21:44
..tylko ile tego czasu trzeba....:(

Offline caroolla

  • użytkownik
Załamana
9 października 2006, 23:11
.....wiecie jakich rzeczy sie dowiedzialam niedawno.....mam takiego szpiega w swojej bylej pracy, wiem ze tej osobie moge akurat ufac...siostra mego bylego faceta ktora jeszce 2 tygodnie temu mowila jak bardzo mnie lubi, jaka to ja fajna i ....dzis stwierdzila w rozmowie z taka kolezanka, ze tak naprawde to ona mnie nigdy nie znala, ze nie wiedziala kim jest byla dziewczyna jego brata (zabrzmialo to jakbym conajmniej mu kogos zabila), ze nigdy ze soba nie rozmawialysmy (no prosze a wspolne zakupy, wyjscia, w ogoel nie rozmawialysmy..nie bo mnie rozniesie), no i ze non stop ja i piotrek sie klocilismy i ze go traktowalam jak czlowieka drugiej kategorii...wyobrazacie to sobie...ona ktora mieszkala z nami 2 tygodnie mowi ze my non stop sie klocilismy...ona ktora traktowala swego brata jak skarbonke-kup mi to, kup tamto, zabierz tam, ja chce to.....ktora non stop sie na niego darla i go wyzywala od nienormalnych..stala sie siostra ktora tak bardzo o niego dba, bo braciszek taki pokrzywdzony....a ja go traktowalam jak czlowieka drugiej kategorii...prosze...moe go jeszce nie kochalam powie niedlugo....a i ze piotrek jest sam i ze caly weekend pil.....ale jakie to ma juz znacenie....sam....moze lepiej bym sie  ztym poczula jakby to naprawde tak bylo....ale siostrycka skutecnie zajela sie ukladaniem zycia brata i jego szczesciem.