e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Jak sie poznaliscie ??  (Przeczytany 30958 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline deesse

  • użytkownik
Jak sie poznaliscie ??
20 marca 2006, 09:57
a ja tak mało romantycznie na gali boksu tajskiego(w czerwcu roku zeszłego) pierwszy raz rozmawiałam z Mihaukiem.. bo nie mogę powiedzieć wypatrzył to On mnie:) gdy spotkaliśmy się na imprezie po gali to szczerze ja już nie pamiętałam jak On wyglądai tu znów Mihau staną na wysokości zadania i nie dał mi spokoju cały wieczór :) tylko że ja głupia nie dałam mu nr telefonu czy coś, a później kombinowałam jego numer od znajomych:) NAstęnie w kilka miesięcy p całym zajściu (gdy tak naprawdę sądziłam że NAsze spotkanie było jednorazowe) dostałam wiadomość czy zaproszenie z Olsztyna nadal aktualnym jest dla Pewnego Krakusa:) no i stąd się wziął 7 październik i tak naprawdę początek naszej znajomości i związku:) a w miesiąc później pierwsze rozmowy o ślubie i weselu:) jak któregoś razu usiedliśmy sobie i zaczeliśmy rozmawiać o "naszej przeszłości" i ilości zbiegów okoliczności i jakimś siłom nadprzyrodzenie nienaturalnym (dosłownie) od momentu gdy udało mi się znaleźć jego numer, aż do pażdziernika sami byliśmy zaskoczeni ich ilością i stwierdziliśmy jedno- PRZEZNACZENIE :]

Offline ancik

  • bywalec
Jak sie poznaliscie ??
20 marca 2006, 19:09
ja swojego lubego "przywiozłam sobie z wakacji" przynajmniej tak zawsze smieje sie ze mnie tata ze pojechalam na wakacje i przywiozlam go ze soba :) i tak spotykamy sie ze soba i mieszkamy od prawie 3 lat i teraz w siepniu bedziemy sie hajtac dla jednych to dosc szybko ale co po nie ktorzy po 6 sie rozchodza bez malzenstwa a tego bym nie chciala. pozdrawiam  :mrgreen:

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Jak sie poznaliscie ??
23 marca 2006, 11:12
Ancik nie martw się, ja swojego Darusia poznałam w sierpniu 2005 r. a w sierpniu 2006 pobieramy się. Od początku i ja i on mieliśmy wrażenie, że jesteśmy dla siebie stworzeni :D to jest dopiero tempo co nie??;)

Offline Agutka Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 26.08.2006
Jak sie poznaliscie ??
23 marca 2006, 11:33
Cytuj
to jest dopiero tempo co nie??


Kobitki patrzac po moich znajomych to oni to maja dopiero tempo- jedna parka-poznali sie pod koniec pazdziernika 2005, po 2 tyg. byly zareczyny, a 3 marca 2006 wzieli slub  :D  Druga parka-poznali sie na gg pod koniec listopada 2005-on anglik , ona polka. Spotkali sie 3 razy-on przyjechal do niej 2 razy na weekend, potem ona w styczniu pojechala do niego na weekend i dostala pierscionek zareczynowy, w lutym sie do niego przeprowadzila a 11 marca wzieli slub-to sa dopiero jak dla mnie tempa :mrgreen:
Relacja z tego Jedynego Dnia :) Zapraszam  Gość
http://e-wesele.pl/forum/viewtopic.php?p=119076#119076

Offline malenka

  • nowicjusz
Jak sie poznaliscie ??
23 marca 2006, 11:34
a my poznalismy sie jeszcze w liceum.

R. byl chlopakiem mojej kolezanki z lawki  :oops:

Offline azzurra

  • maniak
Jak sie poznaliscie ??
23 marca 2006, 11:49
Anielka - my zaręczyliśmy się dokładnie po 100 dniach bycia razem, a zaręczyny będą trwać dokładnie 200 dni (nie planowaliśmy tego, tak wyszło - przypadek; ale jak tu nie wierzyć w magię liczb?). Nasz ślub będzie więc po 300 dniach bycia razem.

Nie uważam, że to szybko. Dla mnie coś takiego, jak tempo w miłości nie istnieje. Nie ma reguły, po jakim czasie ludzie powinni się zaręczyć, pobrać, itp. A jak ktoś mówi: "tak szybko?", "ale tempo", itd., to często zazdrości, ot co ;)

Offline donia

  • entuzjasta
Jak sie poznaliscie ??
31 marca 2006, 00:49
Cytuj
Od początku i ja i on mieliśmy wrażenie, że jesteśmy dla siebie stworzeni  to jest dopiero tempo co nie??


wiemy coś o tym, od pierwszej chwili to wiedzieliśmy i każdy dzień to potwierdza

  :i_love_you:  


Cytat: "azzurra"
Dla mnie coś takiego, jak tempo w miłości nie istnieje. Nie ma reguły, po jakim czasie ludzie powinni się zaręczyć, pobrać, itp.


właśnie, jak się komuś nie podoba to jego problem...
a my nie żyjemy dla ludzi tylko dla siebie

 :D

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Jak sie poznaliscie ??
7 kwietnia 2006, 13:06
To prawda dziewczyny..... macie rację, ale wszystkich znajomych dziwi, jak mówię, że poznaliśmy się wtedy i wtedy, a pobieramy się teraz i prawie wszyscy "CO TAK SZYBKO????!!!!  NIE ZNACIE SIĘ , NIC O SOBIE NIE WIECIE ITD."  

A ja na to: Moi dziadkowie pobrali się po 3 miesiącach znajomości i od 53 lat są razem szczęśliwi (wczoraj mieli 53 rocznicę ślubu) Więc u nas taka namiętana miłosć to rodzinna tradycja :mrgreen:  :luzak:

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
Jak sie poznaliscie ??
7 kwietnia 2006, 13:29
ja dokładnie nie pamiętam kiedy poznałam Piotrka  :oops: .Mieszkamy ok. 5 km od siebie, chodzilismy zawsze do tego samego koscioła. Parafia mała, wszyscy sie znają, jak to na wioskach bywa... Ale chyba tak naprawde poznałam go w liceum( 2 klasa). w mojej szkole było tez Studium Informatyczne - tam właśnie chodził Piotrek, do tego trzymał sie z moim przyszłym szwagrem. A wiec na przerwach, gdy "odwiedzałam" Irka, to Piotrek zawsze gdzies tam był...Kojarze, ze czasami siedzieliśmy razem w autobusie, wracajac do domu...Po kościele krótkie rozmowy, ale nigdy nie sami - zawsze była też moja siostra z mężem. Ja miałam chłopaka, wiec tez wiekszej uwagi nie zwracałam na Piotrka. Choć zawsze wydawało mi sie, ze jest świetnym facetem i zawsze.....zachwycałam sie jego tylkiem! :P
Chciałam go zaprosić na studniówkę, - nie wyszło. Potem na wesele siostry - on miał wtedy dziewczyne, wiec tez nie zaprosiłam...
W końcu sam zaprosił mnie na wesele swojego sąsiada. I od tamtej daty (20 wrzesnia 2004) jestesmy razem

Offline Jezebel

  • nowicjusz
Jak sie poznaliscie ??
13 kwietnia 2006, 11:42
A my z moim Skarbem poznaliśmy sie przez gg ( to ja Go zagadnęłam), po 2 "rozmowach" umówiliśmy się na spotkanie i wtedy okazało się, że od ponad 20 lat mieszkamy w sąsiednich blokach, jakieś 200-300 m od siebie :) Aż mi trudno uwierzyć, że przez te wszystkie lata miałam Go pod nosem i Go nie zauważyłam. Po 14 miesiącach były zaręczyny a dokładnie w pierwszą rocznicę zaręczyn będzie ślub. :jupi:

Offline narwanka Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 26.08.2006
Jak sie poznaliscie ??
13 kwietnia 2006, 11:49
Ja Krzysia poznalam 8 lat temu na ircu ;] Zaczynalam wtedy szal z internetem i to była pierwsza osoba ktora poznalam na kanale #Szczecin :D Potem bylismy najblizszymi przyjaciolmi (tylko on wiedzial wszystko to czego nie chcial sluchac moj wtedy obecny facet przez 5 lat). Po tym jak zakonczylam swoj dlugoletni zwiazek, przyjaciel jak zawsze przyszedl mnie pocieszac no i zostal :) Jestesmy ze soba 2 lata. Zareczylismy sie po 7-8 miesiacach bycia razem.

Offline azzurra

  • maniak
Jak sie poznaliscie ??
13 kwietnia 2006, 16:41
Cytat: "Anielka"
jak mówię, że poznaliśmy się wtedy i wtedy, a pobieramy się teraz i prawie wszyscy "CO TAK SZYBKO????!!!!  NIE ZNACIE SIĘ , NIC O SOBIE NIE WIECIE ITD."  


Skąd ja to znam... Ale generalnie mam to w nosi! Większość osób nam po prostu zazdrości, że mamy siebie, a one są same, albo latami (w przypadku dziewczyn) czekają na oświadczyny...

Nieważne co myślą i mówią inni. Ważne jest to, czego my chcemy. I już ;)

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
Jak sie poznaliscie ??
13 kwietnia 2006, 21:55
U NAs też była fajna historia. W 2004 roku zaczęłam pracę kelnerki w jednym ze szczecińskich klubów studenckich. Byłam właśnie na etapie rozstawania się z chłopakiem (prawie 3 lata byliśmy razem)...Poznało się paru kolegów z pracy, którzy pozwolili mi zobaczyć jak toksycznym kretynem jest/był mój były...No i kiedy ja skończyłam ten chory związek, jemu się odwidziało...Taka popaprana sytuacja.

No i mój ukochany była tam barmanem. Zaczęły się imprezki ze znajomymi w akademiku-:disco:ehhhhh (a tworzyliśmy baaaardzo zgraną ekipę pod każdym względem). Na jednej z takich imprezek dowiedziałam się,że MAriusz-moja dobry kolega z pracy-startuje do naszej wspólnej koleżanki.

W lutym 2005 na jakiejś imprezie postanowił tamta przeprosić, bo coś zmalował. I jakoś dostałam jego numer gg i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać..Oboje "przygotowaliśmy" te przeprosiny. W końcu miał odbyć się bal mojego wydziału, no więc uznałam,że któregoś z Naszych szacownych barmanów trzeba będzie wybrać w celu sporządzania trunków wysokoprocentowych :pijaki: :) Gdyż mogłam się bawić razem ze znajowymi w lokalu...Wybór padł-nie wiedzieć czemu na Mariana(tak go wszyscy nazywają-nie wiedzieć czemu :|). Później zaproszenie do kina..jak się okazało -w spadku, bo wspomniana wcześniej koleżanka nie chciała pójść-ale nic...Nie zraziło mnie to..

Dostałam "lepsza" pracę, więc się zwolniłam...Zaczęły się pielgrzymki do mojego miejsca pracy, bo dwóch moich byłych przypomniało sobie, że jestem miłością ich życia ...Uwierzcie miałam ochotę zapaść się pod ziemię, gdy moja kierowniczka waliła głową w ścianę widząc kolejny bukiet kwiatów na zapleczu  :x A najpiękniejsza nie jestem  :o

Oczywiście, kiedy tylko miałam nastrój do **** zawsze wystarczył telefon do MAriuszka i był na miejscu. 16 kwietnia podczas powrotu z imprezki, gdzieś koło 6 rano uznałam,że chyba to jednak facet dla mnie...Upewniłam się raz na zawsze 2 miesiące później, musiałam dojrzeć do tego, że facet MOŻE być normalny, kochać mnie za moje dziwne pomysły...


Po powrocie z wakacyjnej pracy zamieszkaliśmy razem,  :serce: od 28 lutego 2006 jesteśmy narzeczeństwem. :serce:


Sorki, że się rozpisałąm  :oops:  :oops:  :oops: [/b]
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Nanya

  • użytkownik
Jak sie poznaliscie ??
16 maja 2006, 22:11
NASZA HISTORIA jest w sumie zwyczajna... Dostaliśmy się na te same studia (nie znaliśmy się wtedy), a nasza uczelnia organizuje obóz intergracyjny dla roku 0, czyli dla tych którzy dopiero się dostali. Ja tam nie pojechałam, ale pojechało mnóstwo ludzi, w tym TŻ, i wszyscy się tam poznali, no i potem pozapisywali się razem do grup dziekańskich. Mój TŻ jako osoba przedsiębiorcza sam "poskładał" naszą grupę z osób które się polubiły na tym obozie, a ja nie znałam niklogo i zapisałam się do pierwszej lepszej grupy - czyli do grupy 1 oczywiście 8) bo było mi wszystko jedno. No i to było nasze pierwsze spotkanie - od początku się nie polubiliśmy (sic!), bo on uważał, że wepchałam się podstępem do grupy gdzie mieli być sami znajomi, w dodatku mocno skręcałam w stronę mody hippie-grunge, nosiłam glany, sukienki z India-shopu i pełno koralików, a TŻ raczej prezentuje styl angielskiego eleganta.... :roll:  No i nie lubiliśmy się wcale a wcale przez rok z kawałkiem, w dodatku każde z nas miało inną połówkę...To znaczy TŻ zaczął mnie w końcu tolerować, a potem lubić :wink: a ja go dalej nie znosiłam :oops: Aż w końcu rozstał się ze swoją dziewczyną, minęły wakacje (po wakacjach byłam już jakoś mniej cięta na niego i nawet normalnie rozmawialiśmy) i mój TŻ przystąpił do ataku... Mianowicie zaczął mi się zwierzać, że jest ktoś kto mu się podoba i co on ma zrobić... Oczywiście, typowa baba, zainteresowało mnie to bardzo i chwyciłam 8) Zaczęłam się dopytywać kto to, on mi podawał coraz dokładniejsze wskazówki...i w końcu kiedyś w środku nocy dostałam smsa, że "ta dziewczynę znam lepiej niż kogokolwiek" Oczywiście uznałam, że źle zrozumiałam bo jestem niewyspana 8)  ale rano rozwiał moje wątpliwości :mrgreen:  
No i tak sobie jesteśmy razem od 3 lat z kawałkiem (bylo parę rozstań po drodze, niektóre miały być na poważnie i naprawdę, ale ostatecznie zawsze wracaliśmy do siebie :lol: )
Zaręczyny były w moje 24 urodzinki - 12 maja 2006 :serce: , a ślub będzie 7 lipca 2007  :jupi:

Offline Brahypelma5 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 15.10.2011
Jak sie poznaliscie ??
18 maja 2006, 20:02
to teraz ja opowiem o nas :
A zaczelo to się piec lat temu na dworcu PKP o 2 w nocy :D
ja akurat przyjechałam do Wrocka i czekałam na następny pociag a moj luby jechał do Warszawy.  Zaczeło sie niby zwyczajnie bo cos wypadło mi z keszeni a on to podniósł i tak zaczeliśmy rozmawiać i rozmawiąc i rozmawiac..... az nadjechał mój pociąg i musiałam iśc( a właściwie to zostalam do pociągu zaciagnieta przez moją kuzynke :) )No ale skoro tak dobrze nam sie rozmawiało to wymieniliśmy się numerami telefonow. Za pare dni Adaś zadzwonil do mnie, potem drugi i trzeci, po czwartym już sie umowiliśmy i tak juz zostało. Od 4 lat mieszkamy razem i mimo że sie codziennie kłucimy nigdy nie myśleilśmy o rozstaniu( może dlatego że jest nasza kochana :serce:  Emilka)Tylko coś ze ślubem tak zwlekamy zawsze było jakieś "ale" bo w sumie do czego był nam potrzebny jednak czego się nie robi dla dziecka tak więc żeby nie bylo ślub i wesele będzie w kwietniu przyszłego  :lol:

Offline sylwanika

  • zapaleniec
  • data ślubu: 02.09.2006r.
Jak sie poznaliscie ??
18 maja 2006, 22:35
Nasza miłość zaczęła sie chyba od jakiegoś milionowego spojrzenia ;) tzn. poznaliśmy się w liceum gdyż trafiliśmy do jednej klasy i tak przez cztery lata właściwie nigdy nic między nami nie zaiskrzyło np. na studniówce ani razu nie zatańczyliśmy... Ale przed maturą ściełam tak z przekory włosy zupełnie na krótko i chyba właśnie wtedy Sebastian zainteresował się mną tzn. powiedział mi że ja i tak będę jego! Wyobraźcie sobie jaka była wtedy moja odpowiedź i mina powiedziałam mu że dobrze że za marzenia nie karają.. ale po zakończeniu roku szkolnego moi koledzy zorganizowali ognisko (a to byli Ci koledzy z którymi Seba w ogóle się nie trzymał... ale na ognisko postanowił zawitać) okazało się wtedy ze uciekł im pekaesik i na piechotkę moje Kochanie z jeszcze jednym kolegą zasuwali jakieś 15 kilometrów... Kiedy dotarli na miejsce okazało się ze mnie jednak tam nie ma i chyba nie będzie więc Sebuś zadzwonił do mnie do domku w kótrym mnie też nie było (ale jak wróciłam to Mamik mi powiedziała żebym do niego zadzwoniła problem jednak był w tym że nie znałam nawet jego numeru na komórkę, wiec zaczęło się dzwonienie do jego rodziców.. Teściów...) kiedy w końcu udało mi sie zadzwonić i poznać trasę dojazdową <ognisko na dziełce poza Łodzią> wpakowałam siebie, siostrę i kuzynkę do złotego chrabąszcza i ruszyłyśmy i oczywiście jak trzy blondynki nie mogłyśmy trafić... o 23 dzoniłyśmy do jakiś ludzi na działkach a od nich do rodziców chłopaka który organizował to ognisko (bo już numeru komórki Seby nie wzięłam a pamiętałam tylko domowy numer Adama) szczerze mówiąc do tej pory zastanawiam się jak znalazłyśmy działkę obcych ludzi z telefonem stacjonarnym... Po wskazówkach kolegi mamy w końcu dotarłyśmy na miejsce i tak jakoś wyszło ze całe ognisko przegadałam z Sebastianem z którym nagle miałam 1000 wspólnych tematów... w taki sposób od 10 czerwca 2001 roku jesteśmy razem a od 18 czerwca 2005 jesteśmy zaręczeni i bardzo bardzo się kochamy choc nic tego nie zapowiadało w szkole średniej  :serce:  i tylko kiedy w chwilach złości Sebcio coś na mnie mówi to mu "wypominam" że sam mnie prosił żebym przyjechała na to ognisko wiec teraz niech ma pretensje do siebie ;) i tego będę się trzymać  :mrgreen:

Offline argissa

  • użytkownik
Jak sie poznaliscie ??
22 maja 2006, 10:06
My poznalismy sie...przez moją mame ;-) przyszła ktoregos dnia z pracy i juz w drzwiach walnęła text " ale mamy fajnego instruktora nowego!młody,przystojny!w sam raz dla Ciebie!musze Ci go przedstawic!" , 2 dni potem spotkałysmy go pod klatką jak odstawiał nasze auto ("L").Pierwsze moje wrazenie " fajny.ale jakis za pewny siebie"kilka dni temu moj ojciec zaprosił go na swoje urodziny ... bo ponoc sie bardzo zaprzyjaził z nowym pracownikiem :P polubilam go , spodobal mi sie .. gleboko sie usmiechałam itp.kilka dni potem zaprosił mnie " na lody" ! spotkalismy sie i reszta potoczyła sie tempem expresowym , dzis mija 2 lata , a slub we wrzesniu :)

rybkawiedenka

  • Gość
Jak sie poznaliscie ??
22 maja 2006, 16:01
A u nas było tak: zrozpaczona rozpadem kilkuletniego zwiazku wysłałam córke do teściów i postanowiłam "zabalować" na śląsku u chrzestnego mojej Kasi który od lat jest moim przyjacielem. Wpadłąm tam na weekend i on ciągał mnie za sobą po imprezach i klubach i oczywiście z nim ciągało siękilku kolegów. Czułąm sięokropnie bo nikogo nie znałam i byłam jedyną dziewczyną. ALe w tej grupie był mój M który od samego początku miał (podobno) zadbać o mojądobrą zabawe bo przyjaciel mój kochany sobie to zaplanował. I tak żeśmy siębawili przez weekend ze spowrotem w śląsku byłam 5 dni póżniej a po 3 tygodniach jużmieliśmy meiskzanie wynajęte. Wszystcy sięw głowe pukali ze nam to nie wyjdzie, ze to szaleństwo! A my przez 2 lata jeżdziliśmy do siebie, raz ja na śląsk raz M do Wiednia i jużod stycznia mieskzamy razem tutaj w Katowicach. I myśłę że tak już zostanie :)

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Jak sie poznaliscie ??
22 maja 2006, 16:53
A ja mężczyznę swojego życia poznałam na czacie 3 lata temu. Trochę mnie to śmieszy..... bo zawsze z tego się śmiałam i to, że weszłam na czat było chyba jakimś cudem, tak samo miał mój mężczyzna...  :lol: Teraz nie wyobrażam sobie bycia z kimś innym,  :serce:  planujemy razem przyszłość. Wiadomo, że na takich internetowych randkach można trafić na różne osoby, ja trafiłam w samą dziesiątkę i jestem bardzo szczęśliwa, pozdrawiam!

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Jak sie poznaliscie ??
23 maja 2006, 09:38
gosiaczekk, to tak jak my :) również poznalismy się na czacie..był Prima Aprilis..ja byłam 3 tygodnie po zakończeniu 2,5 letniego związku i poszłam do koleżanki, która właśnie siedziała na czacie..jak poszła do kuchni, to ja zasiadłam, żeby mi się nie nudziło czekanie na nią..i tak się poznaliśmy..myślę, że to było przeznaczenie..zanim spotkaliśmy się na żywo pierwszy raz,, bardzo dużo ze sobą rozmawialiśmy..potrafiliśmy przegadać dwie noce z rzędu..a ja na nastepny dzien do pracy szlam..teraz już minął rok od naszej pierwszej rozmowy i coraz bardziej nam się wydaję, że pasujemy do siebie jak dwa puzzle, idealnie..

Offline morgaina

  • Chuck Norris
Jak sie poznaliscie ??
24 maja 2006, 20:13
My może nie przez internet ale komputery odegrały swoją wielką rolę  :skacza:  otóż moje szczęście sprzedawało komputery a ja sobie poszłam kupić jeden, w lipcu minie 5 lat odkąd jesteśmy razem, od sierpnia zeszłego roku mieszkamy razem, a od 11 czerwca jesteśmy zaręczeni. Takie dziwne zbiegi okolicznośći wyszły w międzyczasie. Ja mam urodziny 7 i on też co prawda inne miesiące ale. Jego brat i moja siostra mają urodziny w ten sam dzień co prawda różnią się rocznikowe ale sam fakt. Mój chrześniak ma urodziny 28 kwietnia i jego też tylko urodził się kilka lat później. Chciałam aby nasz ślub był w rocznicę naszej pierwszej randki ale akurat w tym roku nie dało rady.  :evil: Ale i tak wszystkie urodzinowe i rocznicowe sprawy mamy na wiosnę i w lecie :mrgreen:

Offline BETI Kobieta

  • maniak
Jak sie poznaliscie ??
25 maja 2006, 08:43
Hmmm,u mnie było całkiem przypadkie.Owego dnia poszłam z chłopakiem, z którym się wczesnies spotykałam do baru.Z wyjsciem z domu tego dnia tez było bardzo ciezko, ledwo co sie wyrwalam po godzinnym blaganiu matki.Weszlismy do baru, usiedlismy przy stoliku, przy którym siedzialo dwóch chłopaków> :shock: Zamurowalo mnie gdy go zobaczylam, i nikt mi od tamtej pory nie wmówi ze nie istnieje milosc od pierwszego wejrzenia.Oczywiscie tamten chlopak zostal porzucony w kat (nie był powazny związek)a ja wzielam starania w swoje rece i podrywałam mojego Przyszłego.Tak tak, podrywałam bo on wcale nie chcial zwrócic na mnie uwagi.....No i tak sie zakonczylo ze za 30 dni bierzemy slubik...rozkochałam go w sobie.... :lol:  :serce:  :serce:  :serce:

Offline krollewna

  • forumowicz
Jak sie poznaliscie ??
27 maja 2006, 14:05
W czerwcu PIEC lat temu pojechalam z cala paczka znajomych na festiwal S.O.S. do Torunia. Moja przyjaciolka Asia zalatwila nam (c\hyba z 15 osob tam bylo) nocleg na plebanii jakiegos kosciola (a wlasciwie w piwnicy). Moj Krollciu znal Aske od kilku lat, ale to byla taka znajomosc listowna, widzieli sie wczesniej tylko ze dwa razy, bo my z Czestochowy, a on z Wielkopolski, no i on tez nocowal na tej plebanii. Festiwal cudny, bawilismy sie swietnie, a rozmawialam z moim ukochanym tylko raz (zeby bylo smieszniej, to rozmowa byla o bezsernsownosci zycia w malzenstwie, o wypruwaniu sobie flakow, zeby zarobic na dom i samochod, o rozwodach i.t.p.) Po festiwalu  ja pojechalam nad morze, a Krollciu tez gdzies jeszcze wedrowal. Ale jak wrocilam, to poprosilam Asie o adres do Miska, bo chcialam mu przeslac zdjecia z tegoz festiwalu. Asia zadzwonila i powiedzial mu o tym i sie nawet ucieszyl, ale jak odlozyl sluchawke, to sie zaczal zastanawiac ktora Ola mu te fotki chce przeslac, bo tam 3 Ole byly:) (Bo ja mam na imie Aleksandra:) No i sie tylko modlil, zebym to byla ja. No i list wyslalam, ale bez fotek. I tak do siebie zaczelismy pisac- po 20 stron listy.Nagle  Jarek (jak juz powiedzialam jak mam na imie, to  jego imie tez zdradze) zaczal czesto przyjezdzac do Czestochowy, a po kilku miesiacach znajomosci juz zyc bez siebie nie moglismy. I nawet nie wiemy kiedy sie to zaczelo, bo nasza milosc kwitla w listach, wiec jako nasza rocznice obralismy sobie dzien naszego poznania. Reasumujac:
-ja jestem z Czastochowy(a raczej okolic)
-Jarek mieszka kolo Poznania
-poznalismy sie w Toruniu
-zareczylismy sie w Krakowie
-teraz jestesmy w Londynie
-a dzieci bedziemy mieli w....juz my cos wymyslimy:)
A nasza Asia kochana bedzie swiadkiem na naszym slubie. I do tej pory, mimo ze od czasu poznania minelo piec lat- Jarek za kazdym razem kiedy rozmawia z Asia mowi jej- I pamietaj, ze to wszystko przez ciebie :)

Offline szajo Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 28.IV.07
:D my story
28 maja 2006, 10:28
przyjechałam do Szczecina na studia... 3 lata temu (październik) studia mijały beztrosko :) do tej pory mam zaległości :) często zza ściany słuchałam gry pianina... grał mój sąsiad... ale nigdy przez cały rok go nie widziałam.. choć z ciekawości kilka razy podbiegałam do judasza :D na 2 roku w styczniu na kolędzie ksiądz (uczył mnie religii w Świnoujściu w liceum) namówił mnie żebym poszła pośpiewać na msze... parę razy przyszłam potem trochę mi się znudziło :) i widziałam tam chłopaka grającego na gitarze :) wpadł mi w oko :)ale nasze rozmowy kończyły się na zwykłym "CZEŚĆ" :) przestałam tam chodzić... i kiedy pewnego dnia wracałam ze szkoły widzę....  :shock: eee nie to nie może być prawda.. weszłam do klatki.. ktoś wchodzi za mną... -"ty tu mieszkasz?" -"od ponad roku" i zaczęłam kojarzyć dźwięki pianina ... gitara.... i pytam: -"ty pewnie spod 5?" zdziwienie w jego oczach.... i mówię: -"mieszkamy naprzeciwko siebie" (ja pod 6 wtedy mieszkałam, z balkonu jak się wychyliłam widziałam jego pokój) :D od tamtej pory szukaliśmy ze sobą kontaktu... wspólne spacerki... oglądanie nieba (wciągnęłam go trochę w astronomię) ;) i tak do 28 maja kiedy to umówiliśmy się na oglądanie satelity (był u babci) spóźnił się satelitę widziałam tylko ja.. ale poszliśmy do parku.. w między czasie dzwoniła ciocia.. gadał z nią jak z jakąś dziewczyną a ja traciłam nadzieję ;) ale stało się po jakiś 2 godz byliśmy parą :) było to 22 maja... w lipcu już wyjechał do Anglii.. codzienne rozmowy telefoniczne :) w końcu pojechałam do niego na cały tydzień :) jak wrócił 2 pażdziernika :)... tak 5 byliśmy już zaręczeni :) i tak do dziś... i do 28 kwietnia :D ehh a się rozpisałam... jeżeli ktoś już to czytał mam nadzieję nie zasnął :)
p.s. do dzisiaj się smiejemy... jak to nie mogliśmy się zobaczyć przez 1 rok moich stdiów...

Offline kami

  • bywalec
Jak sie poznaliscie ??
1 lipca 2006, 14:05
NASZA HISTORIA zaczęła sie całkiem przypadkowo, 6 i pól roku temu w zimowy styczniowy wieczór postanowiłam ze znajomymi wybrac sie na malutka dyskoteke, traf chciał, że było na niej kilku moich znajomych a z nimi jeden bardzo przystojny chłopak. Ideał mojego typu - wysoki, czarny z niesamowicie miłym usmiechem. Zdziwiło mnie to ze widze go pierwszy raz!Przedstawił nas nasz wspolny znajomy słowami - ADAM TO JEST KAMILA, UWAŻAJ NA NIĄ BO MA FIOŁA NA PUNKCIE ZOŁNIERZY - (naprawde miałam na tym punkcie fioła, mój brat był zawodowym zołnierzem i może dla tego tak to wszystko uwielbiałam. A Adam był własnie w wojsku a mi strasznie brakowało brata bo był na misji w KOSOVIE i tak zaczelismy rozmawiac, byłam nim zauroczona. I w tedy zaczeła sie cała historia - po kilku godzinach odkryłam, ze mój Adam nie jest zwykłym szarym zołnierzykiem przyjezdzającym na przepustki tylko tak jak mój ukochany brat zawodowym stacjonujacym rowniez w KOSOVIE - i wtedy jak głupi podlotek pomyslałam ,ze to idealny kandydat na mojego faceta. Natomiast okazało sie, że moge wybic sobie jego z głowy bo był juz zajety - miał dziewczyne z która spotykał sie od 6 lat. I w tedy z nuta rozgoryczenia obiecalismy sobie, że na tym nasza znajomosc sie skonczy :cry: Jednak los chciał inaczej - Adas nie mogł przestac o mnie myslec i od znajomych dowiedział sie gdzie mnie może szukać. Znalazł mnie nastepnego dnia i stwierdzilismy ze nie możemy tak tego zostawic bo jest TO cos naprawde innego, cos czego moglibysmy żałowąc gdybysmy nie spróbowali. i tak sie zaczeło. Niestety Adas nastepnego dnia wyjezdzał do Kosova i to była nasza proba czasu juz na samym poczatku. nie było go przez 4 miesiace a ja jak wariatka czekałam na niego po 2 dniach znajomosci. I opłacało sie. jestesmy razem juz kawał czasu, nie ukrywam ze nie zawsze była sielanka ale sa to najlepsze lata mojego zycia - jak na razie. Teraz planujemy wspólnie isc przez reszte zycia. :serce:
Nie wspomniałam jeszcze jak zakończyła sie sprawa z jego dziewczyną. Wytłumaczył jej że spotkał kogos kto sprawił, że w pewnych chwilach czuje sie jakby był na innym swiecie. Przeprosił. Niestety wszystko wyjasnił w liscie i przez to mieliśmy z nia troszke problemów ale to juz inna historia.
A ja mam dalej fioła na punkcie żołnierzy - ale tylko na punkcie jednego - mojego Benka (tak na niego mówie) bo on dalej jest w wojsku.
Czasem sie smiejemy ,że gdyby nie wojna w Jugosławi nigdy byśmy sie nie spotkali.

Offline Ecia

  • uzależniony
Jak sie poznaliscie ??
1 lipca 2006, 16:15
kami piękna historia :) Ja sobie nie wyobrażam takiej długiej rozłąki po 2 dniach znajomości... Wszystko jest wtedy takie niepewne i człowiek czasem aż boi się mieć nadzieję... Super, że Wam się udało :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Jak sie poznaliscie ??
3 lipca 2006, 09:29
my po tygodniu znajomości rozstaliśmy się na prawie 2 miesiące...ale to było najpiękniejsze oczekiwanie  :wink:

Offline Maniarka

  • zapaleniec
Jak sie poznaliscie ??
3 lipca 2006, 12:31
:lol: my może i banalnie -  bo na dyskotece, poznał NAs jego kuzyn, przedstawił sie i  od samego początku  wiedziałam że to jest Ten :serce:  i tylko Ten  :serce: mój PiciO...nie wiem jak to się stało ale ciach   :aniolek:  AMOREK NAs dopadł i tak trzyma juz 5 latek  :wink: jest cudownie i wierze że tak już będzie  :calus:  , od 4 latek  mieszkamy razem , a od 2 lat jesteśmy narzeczeństwem  :i_love_you:  
każdego Dnia dziękuję że MAmy SieBie  :lol:

Offline kami

  • bywalec
Jak sie poznaliscie ??
3 lipca 2006, 15:54
Ja tez kazdego dnia dziekuje że mamy siebie. Juz sobie nie wyobrażam życia bez Niego tym bardziej jak sie juz ze soba mieszka, czesto sie zdarza ze mój ukochany wyjezdza na kilka tygodni na poligony i bardzo za nim tesknie ale to sie naprawde nam przydaje. Wtedy dopiero czuć jak sie mocno kocha ta druga osobe.

Offline Lilkuś

  • uzależniony
Jak sie poznaliscie ??
18 lipca 2006, 16:47
[shadow=blue]...INTERNET...[/shadow]

w obecnej dobie komunikacji to nic nowego... coraz wiecej osób sie tak poznaje a było to tak...

jak po każdym zerwaniu (kryzysie, dole itp) znajduje ukojenie na internetowych randkach :) i tak było tym razem. Juz nie pamietam czy to Maciek czy to ja napisałam pierwsza ale bardzo spodobało mi sie jego zdjęcie w mundurze (na statku) i stwierdziłam, że z takim gościem mozna sie spotkać :) zaznaczam, ze myslałam o jednym spotkaniu dla ukojenia zszarganych nerwów... wymienilismy kilka wiadomosci (chyba ze 3) no i Maciek podał nr telefony dodajac cos w stylu, ze rozmowa przez neta to nie romowa (tu sie zgodzę):)
nasze pierwsze spotkanie ODWOŁAŁAM...przez byłego (wkurzyłam sie starsznie, bo dowiedziałam sie, ze mnie okłamał)  no i zamiast na randke poszłam z kumpela z pracy na piwko  8)  8) następnego dnia nie było fajnie bo kaca miałam i czekała mnie wieczorna randka z Maćkiem. Dałam nam godzinę, góra półtorej gdy ja sie elegancko zmyje (boli mnie głowa, musze wracać bo mam chorego psa itp głupie wymówki, w które niewielu facetów wierzy ale toleruje) atu okazało sie, ze fajny facet ( :!: ) i o mały włos nie zdążyłabym na ostatni tramwaj do domku :) zeszło nam przeszło 5 godzinek :)

potem bylo kolejne spotkanie (nie na następny dzień) i kolejne:) pierwsza wspólna noc (wiem, wiem co myślicie ale było to tak - wpadłam na kawe na 14 a o 18 poszlismy po flaszkie i do 8 rano sączyliśmy drinki i gadalismy jakbysmy znali sie całe życie) :):)

 :serce: mocniej zabilo  :oops:

taka to nasza skromna historia

dodam, ze M spełnia wszystkie warunki, które do tej pory spełniali faceci nie w moim typie:
- marynarz
- małodszy
- z zarostem (bródka i wąsy (na szczeście nie długie)

jak widać miłosć jest ślepa i nie ma co - każda znajdzie swojego księcia - mize nie na białym koniu ale takiego, dla którego bedzie księżniczka :)