e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Być FIT - oto jest wyzwanie  (Przeczytany 805346 razy)

0 użytkowników i 9 Gości przegląda ten wątek.

Offline Caipirania

Dzien 4 zaliczony, zostalo mi ledwie 59  8)

Offline kkotek Kobieta

Ja po wczorajszym turbo spalaniu mam kontuzję nadgarstka   :mdleje: boli jak chol.........a  :'( :'( :'( :'(

Na całe szczęście z nogami jest oki więc dzisiaj zrobiłam tylko fittapy na wew stronę ud 1 i 2  ::) i czuję udka i łydki- jak jest ból to jest super :skacza:
mel b brzuch i abs`u nie dałam rady bo jak tylko lekko  ruszę reką to jest megaaaaaaaa ból  :-\ :-\ :-\

MASKRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA  :glowa_w_mur: :glowa_w_mur: :glowa_w_mur: :glowa_w_mur: :glowa_w_mur:


Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)
Paulinka ❤️ 19.03.2018

Offline pyh Kobieta

sport to zdrowie, hehe, co i rusz ktoras z nas ma kontuzje ;)
dzis 12h w pracy, wiec nici z cwiczen, ale jutro turbo spalanie, bo lubie i cos z Tiff, pewnie zestaw Caril z 15 str, a w sobote odbieram rower z serwisu :)

Anusiaaa, "jakis mięsien"?? przy Twojej dyscyplinie, konsekwencji i systematycznosci pewnie masz brzuch jak iron man; a Twoj maz cwiczy z Tobą??
masz racje z tym celem, wyraznie brak mi mobilizacji

Offline :martyna: Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 08:12
Polecam SZOK TRENING! Jest MEGA! Dzisiaj czuję całe ciało.

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 08:59
Martyna, ale szok trening ile trwa? Bo ja go robiłam w kawałkach. Robiłam chyba z 8 firmików i mnie to wnerwiało.
Masz go w całości?

Pyh tak, mąż ćwiczy ze mną ale robi np. tylko skalpel, albo tylkko turbo, kiedy ja już dołączam inne treningi kończy, ale to i tak dobrze, o przynajmniej się rusza i po 7 tyg też mu spadły centymety w brzuszku :)

kkotek współczuje kontuzji, znam ten ból, mam nadzieje, ze szybko dojdziesz do siebie.

Ja dziś po joggingu. Wczoraj wieczorem wróciłam z zakupów po 20:30, Zuzaka nie chciała spac i w kosekwencji zasnęłyśmy obie bez terningu - no ale rano był jogging więc uznaje czwartek za dzień odpoczynku i bez ćwiczen, a dziś się odkuje na Turbo Spalaniu.

"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline :martyna: Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 09:10
Ja mam na płycie całość. Trwa 30 min. Na YT jest w kawałkach własnie i też by mnie to wkurzało.
Ciekawa jestem co jeszcze Ewka wymyśli ;)

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 09:12
Na płycie powiadasz....zaraz poszukam na chomiku..może coś wyhacze  ;D
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline :martyna: Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 09:21
Na tej samej płycie jest Skalpel 2. Obydwa zestawy super. Warto kupić.

Offline .caril.

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 09:42
jaki ruch się zrobił :)

kkotek, jak dziś ręka?
kiedyś nadwyrężyłam bardzo mocno nadgarstek, więc ból znam.


wczoraj zumba, więc dziś udziska. w przyszłym tygodniu @, więc trzeba będzie walczyć z ochotą na słodkie i znieść dodatkowy, wodny balast.

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 09:51
Karola, słodkie można zastapić różnosciami  z blogów.
Własnie sie pojawił Slodki przeis na Smak zdrowia  ;D

Przyznaje sie bez bicia - od 7 tyg nie miałam słodkiego w gębie i mi z tym bardzo dobrze ;)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline .caril.

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 09:55
tak właśnie walczę :)
cukier zastępuję słodzikiem i miodem, a czekam na dostawę syropu z agawy. białej mąki też nie używam.


typowych słodyczy nie jemy od kilku tygodni. w szafce leży big paka tofifi, co Tosia dostała od babci na zająca i co? nadal w folii ;D

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 10:00
Moja szafka ze słodyczami peka w szwach, ale ja tam nie zaglądam. Mąż i Zuza czasami nią się zajmują ;)

Co to za syrop z agawy ???

Ja jade na słodziku niestety, no ale nie wypije kawy czy herbaty gorzkiej...bleeeeeee

Aaa pochwalę się Wam jeszcze, że wygrałam metamorfozę z sesją i mam kolejny cel - wyglądać na niej przyzwoicie, co powoduje, ze dostaje jeszcze większej motywacji!
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline .caril.

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 10:06
o syropie można poczytać tu: http://www.era-zdrowia.pl/zdrowa-kuchnia/zdrowe-alternatywy/syrop-z-agawy.html
czekam na dostawę w sklepie ze zdrową żywnością.

kawy nie piję, ale herbatę słodzę - nie ma innej opcji ;)


super wygrana - gratuluję i czekam na efekty sesji :)

Offline :martyna: Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 10:07
Aż tak się pilnujecie? ;) Ja tam grzeszę, rzadko bo rzadko, ale nie katuję się ćwiczeniami po to, żeby nie mieć chwili na choć trochę przyjemności. Zresztą Ewka o tym pisze w swojej książce.

Offline .caril.

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 10:10
ja też grzeszę, np. lody na weekendowym spacerze ;) jednak to co mogę "odchudzić", nie tracąc na walorach smakowych, to zmieniam.

wyszłam zwyczajnie z założenia, że zdrowe odżywianie + ćwiczenia dadzą szybsze efekty. niestety odstający brzuch to głównie zasługa złego odżywiania :)
 

Offline pyh Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 10:20
rzucilam slodzenie kawy i herbaty czymkolwiek, bylo ciezko, ale sie udalo i teraz nie wyobrazam sobie slodzenia, a uzywalam 2 lyzeczek na kubek, czyli odpadlo mi 6-8 lyzeczek cukru dziennie
ostatnio Chodakowska wrzucila na fejsie swoje zdjecie z goframi, wiec tez czasem szaleje :) ale tez uwazam, ze fajnie wprowadzic na codzien zdrowe zamienniki, np. razowy makaron, brazowy ryz, jogurt zamiast smietany, orkiszowy chleb, albo jagody goji zamiast rodzynek
z niczego nie rezygnujemy, a juz jemy zdrowiej

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 10:27
Ja się bardzo pilnuje.
Już pisałam. Jak sobie popuszczę to już lawina ;)

Ale syrop z agawy zapkupie.

Staram się teraz b. zdrowo odżywiać. Przymierzam się do pieczenia chleba i siania kiełków.
Jem wszystko razowe, dziki lub brązowy ryz, duzo warzyw, owoców, wody.
Jakoś trzeba dojechac do emertury.

Kurcze, nigdzie nie ma tego Szoku w całości :'( Chyba się musze szarpnąć.
martyna, a ty masz ta płyte razem ze Skalpel 2?
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline .caril.

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 10:32
goferka z bitą śmietaną i kupą owoców też wciągnęłam na majówce ;D

makarony też zamieniłam na razowe, które mają świetną zaletę - nie jest się w stanie zjeść ich tyle, co "żółtego" makaronu. ziemniaki tylko raz w tygodniu, a w pozostałe kasze i ryż (gł. basmati, bo ma niższy ig niż biały, a brązowy mi nie smakuje). są też dni obiadowe z ciastem francuskim lub tortillą. w weekendy na śniadania królują placki i pancaces'y - z mąki żytniej lub owsianej, z otrębami i płatkami owsianymi.

do 5 posiłków dziennie szybko się przyzwyczaiłam, a chęć podjadania po godz.20 gaszę herbatą. w nocy wstaję przez to na siku, ale nie ma już słodyczy, a w przypadku męża pepsi (pił ok. 1,5l dziennie). codziennie pochłaniam też porcję białego - serek wiejski, jogurt naturalny + różne dodatki.
Tosia jest fanką zdrowego żywienia - uwielbia surówki i kasze, a mąż już przywykł, więc dobrze się gotuje, kiedy nikt nie wybrzydza ;)


 


Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 11:09
ja od zawsze nie słodzę kawy a od ok 2 lat herbaty... i jeśli przypadkiem napiję się mężowej słodzonej to wypluwam...tak mi nie smakuje... także kwestia przyzwyczajenia ;)

anusia - jeśli przez 7 tygodni nie jadłaś nic słodkiego to ile zleciałas z kg? podziwiam... ja bardzo lubię piec ciasta więc tego sobie nie odmówię ale już ograniczyłam do wypieku 1raz/2 tygodnie... i lody na jasnych błoniach tak się uśmiechają że im też nie odmawiam ;)
za to też nie jem mąki pszennej, zero chleba lub raz na kilka dni..

ciekawa jestem tego szoku...może kupię też tę płytę

Offline :martyna: Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 11:18
Ela, ja Ci pożyczę.

Ja też słodkie ograniczam, ale jak się skuszę, to tragedii nie robię;)
Kawy nie słodzę od 6 m-cy, herbatę miodem.
Ziemniaki jadłam ostatnio jakiś miesiąc, może 1,5 temu, ale dzisiaj się skuszę, zeżrę razem z parowanym łososiem z porami ;)
Chleb ciemny, razowy. Choć i tu czasaaaami zdarzają się odstępstwa.

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 11:28
Ja nie jem ziemniaków.

Ela, i tu cie zaskocze. Spadło mi ze 3-4 km, za to w centymetrach już widać róznice.
W talii mam - 5cm, w brzuchu w najszerszym miejscu również 5 cm, pod biustem 3 cm.
Widać  budujące się powoli mieśnie łydek, brzucha, ud - a to wpływa na wagę oczywiście.

Nie zalezy mi na jakimś wielkim chudnięciu ale na fajnej sylwetce. Nie jestem jakimś mega grubasem. Waze 54 kg przy 160 cm. Jak bym doszła do 50 kg to bym się bardzo ucieszyła, ale jak zarysuje ładne mięsnie brzucha ( co wydaje mi się w domowych warunkach trudną sztuką) to będzie dla mnie większym sukcesem.
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline :martyna: Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 11:47
Anusia, Ty już nawet w km wagę podajesz ;p

Ładny spadek. To w m-c?

Offline :martyna: Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 11:49
Ok, juz doczytałam:)

Offline Zoya Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 12:49
Co to za wątek?  ::)  Co ja tu czytam?   Masakra, jakieś tortury!    "szok trening" "turbo spalanie" skalpele i inne cudaki  :o
Chciałam dołączyć do klubu fit, ale teraz to ja już nie wiem...  ;)

Ja postanowiłam tylko biegać rano przed pracą razem z mężem. Tzn pierw on, potem ja - ktoś musi z młodym w domu rano być.
On był 4 razy w tym tyg, odpuścił 1 raz. Ja byłam 1 raz, odpuściłam 4 :D Nie wiem czy się tu nadaję  ::)
Dla mnie to podwójna walka, bo zdecydowanie nie jestem rannym ptaszkiem...

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 12:57
jolanga - nadajesz się  ;D

Witam w klubie :hello:
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline Zoya Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 13:08
Osz kurde, myślałam, że zostanę odrzucona i stanę się usprawiedliwionym kanapowcem...
Kiedyś pamiętam do Activa chodziłam codziennie oprócz weekendów. Karnecik za karnecikiem. Brzuch płaski, energii moc... ach co to były za czasy  ::) Góry mogłam przenosić. Po ciąży, po przeprowadzce nie robiłam nic (no prawie). 3 wejścia na aerobik to chyba nie za wiele... ;)
 
Czyli teraz to już nie mam odwrotu?
No dobra, skoro tak to jutro rano zwlokę się z wyra. Czyli o 6.10 na wybieg  ;)

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 13:13
jolanga, możemy umówić sie tak: ja wracam z joggingu, a ty zaczynasz  ;D Taka sztafeta, wtedy więcej przebiegniemy suma suma sumarum  ;D ;D ;D ;D

Aaaaa i mam genialnego męża, który chyba sam nie wie, co zrobił...udało się i mamy SZOK... to się dziś zdźiwi co zdobył 8)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline .caril.

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 14:27
Jola, trzymam kciuki :)


dziś się sponiewierałam dosłownie, więc mam nadzieję, że za niecałe 2tyg. będzie kolejny spadek w udach 8) 1,5godz, pyknęło, ale czas ucieka szybko, więc nie wiadomo kiedy i jest po wszystkim:
*
*
*
*
* wew. część ud z fitappy
*
*
*

Offline Zoya Kobieta

Odp: Być FIT - oto jest wyzwanie
10 maja 2013, 14:31
anusiaaa, .caril. dzięki  8)
Trzymajcie kciuki trzymajcie. Nie za to czy pobiegnę czy nie bo to tam pikuś  8) Ale, żeby mi się udało podnieść z wyra :P