e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Kto obok kogo powienien siedzieć  (Przeczytany 59264 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Agnieszka1

  • forumowicz
  • data ślubu: 07.06.2008
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
7 października 2007, 10:56
Ja sobiście wolałabym żeby koło nas siedzieli świadkowie a później rodzice

Offline seendi Kobieta

  • zakochani....zaczarowani..
  • użytkownik
  • data ślubu: 12.09.2009
Co do rozsadzania gości mam jeszcze troszkę czasu żeby pomyśleć. Wiem napewno że koło Nas będą siedzieć świadkowie ze swoimi osobami towarzyszącymi ;D. Zastanawialiśmy się co do tego gdzie posadzić rodziców. Niestety jesteśmy w takiej sytuacji ,ze z mojej strony będzie tylko mama a ze strony mojego Andrzeje będzie tata :-[. Więc doszliśmy do wniosku że będą siedzieć z gośćmi. Wiadomo jak to młodzi, nigdy ich przy stoliku nie ma, więc żeby im smutno nie było będą siedzie w towarzystwie z którym będą się dobrze czuć i świetnie bawić. :cancan:

Offline joannaM Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
A ja sie spotkałam z losowaniem miejsc. Para Młoda zamiast ustalać kto może koło kogo siedzieć, po prostu zrobiła wcześniej losowanie. Tak więc pary były totalnie wymieszane, ale wszyscy sie świetnie bawili.
On 2011
Ona 2013

Offline aaniiusiaa Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 08.08.2009
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
15 listopada 2008, 16:45
u nas przy nas będą siedzieć świadkowie z osobami towarzyszącymi , a dalej znajomi, kuzyni. Wiadomo że młodzi obok siebie lepiej żeby siedzieli ;)

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
15 listopada 2008, 17:46
U nas bezwarunkowo świadkowie koło nas, zaraz obok nich albo nawet naprzeciwko rodzice moi i rodzice M dalej znajomi i reszta rodzinki  :) nie wyobrażam sobie żeby nie mieć blisko rodziców, jakoś dziwnie byłoby nam  :)a że i moi i M rodzice są raczej wyluzowani i lubią przebywać w towarzystwie naszych znajomych to myślę że wszyscy będą się świetnie czuli  ;)

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
16 listopada 2008, 23:19
Chyba u większosci młodych (z 95%) świadkowie siedzą koło nich a rodzice...gdzieś :)
U nas najważniejsze aby świadkowie byli obo , rodzice na oku a reszta gosci siadłą jak chciała , bez przymusu :)
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Beacia Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 19. 07. 2008 r.
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
17 listopada 2008, 00:44
W takim razie my jesteśmy w tych 5%  ;D koło nas siedzieli rodzice, dalej dziadkowie. świadkowie przy stole z kuzynostwem i znajomymi, aby wiekiem pasowali  ;D
Wyszliśmy z załozenia, że gdy posadzimy świadków koło nas możemy im w ten sposób popsuć wesele, a tego nie chcieliśmy. nas i tak nie było przy stoliku. im pasowało rozwiązanie, które zaproponowaliśmy i byli zadowoleni.

Mi bardzo zależało żeby rodzice i dziadkowie siedzieli koło nas  ;)

Offline paooolka Kobieta

  • Niufomaniaczka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
17 listopada 2008, 11:03
przy nas napewno beda siedzieli świadkowie, choc i nad tym sie zastanawiam. moi rodzice sami stwierdzili ze nie chca siedziec przy naszym stole. zreszta rodzice mojego chłopaka sa po rozwodzie, na sile nie usadze ich razem a wiem ze nawet nasz ślub ich nie połaczy, wiec poprostu nie mamy wyjscia.

Offline mamba_m Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 18.09.2010r.
ehhh..no właśnie co w przypadku, gdy rodzice są po rozwodzie? A jeszcze gorzej jeśli i ode mnie i od PM??? U nas niestety jest o wiele bardziej złożona i skomplikowana sprawa  :'( :-\ :-[

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
ehhh..no właśnie co w przypadku, gdy rodzice są po rozwodzie? A jeszcze gorzej jeśli i ode mnie i od PM?

Moi są i siedzieli ze swoimi osobami towarzyszącymi, naprzeciwko siebie. Trochę się bałam, ale stanęli na wysokości zadania. Ja miałam długie stoły rodzinne, przy jednym siedzieli teściowie i rodzina od strony męża, przy następnym moja, koło Nas najbliżsi znajomi.

Nikt się nie przesiadł, no...może moja babcia, która się pożarła z dziadkiem, ale oni tak zawsze  ;D
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
Hej, to mój pierwszy post!:) u nas sadzamy znajomych razem przy jednej" odnodze" stołu( będzie w podkówkę) a przy drugiej będzie rodzina,  sadzamy razem rodzinę moja i mojego M  , ale nie robimy tego naprzemiennie ale grupkami, np  kilka osob z mojej , kilka z jego, zeby bylo sie do kogo znajomego odezwać ale żeby nie było tak jakoś bardzo nieintegracyjne.  Moja mama  razem z ojczymem siądzie przy znajomych, bo tego chce- wiele osób zna, a nie chce siedzieć przy swojej wrednej teściowej:), która posadzimy  przy stole z rodzina.  Młodsze kuzynki itp tez siada ze znajomymi bo będą w podobnym wieku:)

Offline ska Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25-04-2009
Witajcie.
Nie chcieliśmy robić winiet, bo nigdy się z tym nie spotkaliśmy. A w zeszłym roku byliśmy u koleżanki i one świetnie się sprawdziły! Bardzo dobrze dobrała, wszyscy świetnie się czuli. Więc postanowiliśmy też zrobić. A jej sekret to obok pary świadkowie, młodzi do młodych, te które mogą mieć wspólne tematy to koło siebie, zawsze parami, starsi do starszych.
U nas jest osobny stół :my +świadkowie i ich os. towarzyszące
-młodzi też dobrani wiekowo i zainteresowaniami
-rodzice i chrześni i rodzina po jednej stronie moja, po drugiej jego, na końcu obsługa -foto, dj.

Offline nnniuniek Kobieta

  • forumowicz
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
30 kwietnia 2009, 00:20
a ja mam wielki problem... nie wiem kogo poprosić aby siedział koło nas...nie chcemy rzadnych karteczek kłaść kto ma gdzie siedzieć bo to bez sensu według mnie, ale to nie o to chodzi... a więc w rodzinie mojego PM jest tak że koło pary młodej siedzą rodzice a nie świadkowie... w ogóle oddzielonym od wszystkich stołem na środku,a świadkowie mogą sobie usiaść gdzie chcą...natomiast u mnie przyjete jest tak że obok świadkowe, a pożnie rodzice i cała reszta...i teraz nie wiem jak to zrobić, aby niektórzy nie czuli się urażeni  :-\
aha dodam że będziemy mieć jeszcze drużbów (4 pary)

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
30 kwietnia 2009, 20:30
Przed wszystkim ustalcie między sobą którą formę przyjmujecie. Jeśli rodzice - to niech usiądą z wami, jeśli drużby i świadkowie to niech będzie to wasz wspólny stolik. W ubiegłą sobotę na weselu młodzi siedzieli przy stole ze świadkami (2 panów) i siedziałam ja (jestem żoną jednego świadka, drugi był sam) W sumie stół był na 5 osób i skierowany był do sali. Reszta gości siedziała przy okrągłych stołach, rodzice i chrzestni obu młodych przy jednym.

Offline ska Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25-04-2009
Nie, że się chwalę, ale nam udalo się tak rozsadzić gości, ze wszyscy świetnie się bawili i dogadywali i rodziny bardzo się zintegrowały, wiec i WAM się uda! Uwierzcie w siebie, że jesteście świetne w tym co robicie, nawet jeśli winiet nie zrobicie!

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Byłem na wielu weselach i muszę stwierdzić, że w przypadku dużej ilości bawiących się osób, np od 100 w górę, nie ma mowy o tzw. integracji gości. Zazwyczaj bawią się i przebywają w otoczeniu swojej rodziny czy też znajomych. Oczywiście nie znaczy to, że nikt nie zatańczy z obcą mu osobą. Co rozumiemy przez słowo integracja? Jak to zrobić na weselu?. Słowo integracja moim zdaniem nie pasuje do tego typu spotkania. Goście bez tego będą się świetnie bawili jeżeli tylko obsługa i zespół będą dobrze wywiązywali się ze swoich obowiązków. Ostatnio byłem na weselu z żoną i bardzo dobrze się bawiłem pomimo, że nie znałem nikogo. Oczywiście oprócz rodziców Pana Młodego i samych młodych :D

Offline ska Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 25-04-2009
najczęściej jest się na weselu, na którym zna się tylko parę młodą i jej rodziców. Chodzi o to, aby nikt nie czuł się wyalienowany, bez możliwości pogadania o czymś z kimś innym niż tylko ze swoją partnerką/em. U nas i bawili się i rozmawiali. Często jest tak, że każdy siądzie gdzie chce lub musi,bo miejsca nie ma i siedzi przez godzinę i się rozgląda nie wiedząc czy coś powiedzieć. Ja uwazam że integracja pasuje, bo gdy obce osoby dla siebie skrzykną się i cos zrobią wspólnie to jest miłe dla pary młodej lub jej rodziców.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Mnie rozchodziło się o to, że integracja na siłę nie wychodzi. To, że nie znam  nikogo na weselu nie znaczy, że z nikim nie będę rozmawiał czy też tańczył. To wychodzi spontanicznie. Nikt nie musi mi wskazywać miejsca i na siłę integrować. Sam dam sobie radę i jestem przekonany, że inni też :D

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
A ja na jakiejs mądrej stronie przeczytałam, ze gosci nalezy wymieszac- dotyczy to tez małżonków, ktorzy nie powinny siedziec koło siebie.  Pewnie podczas takiej zabawy wszyscy albo staraja sie na nowo przesiasc, albo stoja koło swoich ukochanych i pociech.  Zabawa murowana ;D!

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Czy to była mądra stronka :hmmm: no, nie wiem :D Zabawa murowana byłaby wtedy, jak żony zaczęłyby pilnować swoich mężów (lub odwrotnie), żeby się za bardzo nie "rozluźnili". ;D

Offline zabawex Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.10.2010
Ja byłam na wielu weselach i tylko na jednym spotkałam się z rozsadzaniem gości i powiem szczerze, że nie zdało to egzaminu. Straszna zamieszanie się zrobiło, jak goście zaczęli szukać gdzie jest dla nich miejsce. O integracji mowy tez nie było. Natomiast na weselach na których nie było wyznaczonych miejsc goście się mieszali i było naprawdę fajnie. Nie było takiej sytuacji, żeby dla rodziców czy chrzestnych zabrakło miejsca w pobliżu młodej pary. Goście są na tyle inteligentni, że wiedzą, że jeśli są dalszą rodzina lub znajomymi to nie pchają się żeby siedzieć koło Młodych. Jeszcze nie wiem jak to rozwiążemy u nas, ale nie bardzo skłaniam się ku rozsadzaniu.

Offline nnniuniek Kobieta

  • forumowicz
my też nie będziemy nikogo rozsadzać...każdy usiądzie tam gdzie będzie miał ochotę  ;) nie potrzebne mi dodatkowe jakieś zamieszanie...
a z zapoznaniem gości zawsze można zrobić na początku jakiś konkurs czy tam wspólny taniec  :D

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
nnniuniek w całej rozciągłości się z Tobą zgadzam :D

Offline *vicki* Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 15-05-2010
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
31 sierpnia 2009, 10:42
a czy wiecie może czy jest jakaś zasada wynikająca z jakiś tradycji itp.  w sytuacji gdy jest ustawienie stołu w litere T, ale stół jest bardzo dłuuuuuuuugi i wąski, więc posadzenie z jednej storny stołu jednej rodizny a z drugiej strony drugiej rodizny odpada, bo w sumie mozliwośc rozmowy jest tlyko z osobą bezpośrendio siedząco obok i z naprzeciwka, a w sytuacji gdy rodizny się w ogole nie znają zrobi się drętwo.  więc mam pytanie czy w tej sytuacji jak musze wybrać że najpierw siedzi jedna rodzina a potem druga to kto ma pierwszeństwo? rodizna od storny panny młodej czy młodego?

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
31 sierpnia 2009, 13:11
Nie słyszałem o żadnej tradycji czy też jakichkolwiek zasad dotyczących rozsadzania rodziców i gości. Dobrze pisze nnniuniek ... każdy usiądzie tam gdzie będzie miał ochotę. :)

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
31 sierpnia 2009, 20:36
Hmmm...a jednak są zasady, według których usadza się gości przy stołe młodej pary. Czy to się komuś podoba czy też nie. Zasady te są jednak delikatnie mówiąc ignorowane. Z różnych przyczyn i nie mnie to oceniać.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
1 września 2009, 08:43
Czasami warto złamać zasadę. ;)

Offline Emiliana Kobieta

  • użytkownik
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
30 października 2009, 12:22
Ja też się zgadzam, że czasem lepiej jest złamać zasadę, niż się jej sztywno trzymać ;) Nie rozumiem, czemu mam robić coś tylko dlatego, że z jakiś tam nie znanych mi powodów "zostało przyjęte", zamiast podejść do zasad w indywidualny sposób :)


Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
30 października 2009, 12:40
Czytając różne posty stwierdzam, że większość Młodych Par nie przejmuje się zbytnio co będą mówić ludzie oceniając ich podjęte decyzję, które związane są  z przebiegiem wesela. Twierdzą, że to ich wesele i wara innym od ich decyzji. Skąd nagle przejmowanie się jakimiś tam zasadami? ;)

Offline Emiliana Kobieta

  • użytkownik
Odp: Kto obok kogo powienien siedzieć
30 października 2009, 12:59
Nie no, ja chciałabym, żeby goście mimo wszystko byli zadowoleni ;) To, że zrobimy coś po swojemu, albo inaczej niż zostało przyjęte, wcale nie musi tego wykluczać, moim zdaniem :) Zwłaszcza, że nie zawsze wiemy, co tak naprawdę zadowoli gości, a wszystkim raczej się niestety nie dogodzi.

A tak naprawdę, to uważam, że oczywiście lepiej brać pod uwagę to, czy goście będą potencjalnie zadowoleni, niż jakieś przyjęte konwencje i zasady, które czasami nie wiadomo czemu mają służyć.
Tylko, że ja mogę stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, co będzie się podobało gościom, których znam, czyli najbliższej rodzinie i bliskim znajomym. Co do dalszej rodziny, którą rzadko widzę, to niestety - nie mam pojęcia i trudno żebym się do nich dostosowywała, bo nawet nie mam jak dowiedzieć się, co by ich zadowoliło, a co nie :)
Inna sprawa, że chcemy kilka rzeczy zrobić nie do końca typowo "weselnie" bo nam to zwyczajnie nie odpowiada. Ale liczę na to, że goście mimo małych momentów zaskoczenia (że np. nie ma rosołu czy zabaw, hihi), będą zadowoleni.