e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Chrzest  (Przeczytany 22204 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Anjuschka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 08:30
Morgan, ja też mam nadzieje znaleźć "mądrego" księdza na chrzciny naszej córeczki - zamierzamy ochrzcić naszą córcię przed naszym ślubem kościelnym - czyli będziemy tylko po cywilnym.
No ale mam nadzieję, że ksiądz zrozumie - chociaż może mi powiedzieć, abyśmy czekali z chrzcinami do ślubu kościelnego.

Morgan

  • Gość
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 09:07

O tyle Anjuschka macie lepiej niż My :)
Ale swoją drogą... ile jest takich par jak my i co? Dzieciaki są ochrzczone!!! :))




Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 09:45
no właśnie
tak więc widzisz,że wszystko zalezy od ksiedza...
są tacy, którzy widocznie problemów nie robią

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 10:31
ja bylam pierwszy raz chrzestną jak miałam 13 lat
moja siostra sie uparła że ja mam byc i juz
nie mialam bierzmowania ale ksiądz się tylko uśmiechnął i dał zaświadczenie (chrzest byl w innym mieście)

a swoją drogą to chodzi o to żeby ci ludzie uczestniczyli w życiu dziecka i byli oparciem dla niego i rodziców
to dla mnie jest sens bycia chrzestnym

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 10:35
Dokładnie Agata, dla mnie nie ma znaczenie ich bycie katolikiem, ważne jest żeby dziecko wiedziało że są, że ma w nich wsparcie na całe życie. Ja swoim chrześniakom wiary nie przekażę, ale napewno zagwarantuję wspólnie spędzany czas, podróże i świadomość że jestem.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 10:40
Agatko ten sens już dawno odszedł w niepamięć
teraz chrzestnego widzisz na chrzcinach, ewentualnie potem na komunii
albo w drugą stronę,pazernośc rodziców, czyli oczekiwanie głównie prezentów na każdą okazję

rybka ale to bycie katolikiem to wymóg głównie księdza, który robi problemy
ja np chcę siostrę, która ma tylko ślub cywilny i ksiądz na samo zapytanie czy to przejdzie, każe szukać kogoś innego
nieważne dla niego czy to dobry człowiek, czy się nadaje itp
ma mieć slub kościelny, nieważne,że do kościoła nie chodzi, że księdza nie przeyjmuje.ważne,że wział sobie ślub kościelny bo to modne wystąpić w sukni ślubnej

tu jest problem...KSIĘŻA

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 10:43
Mariolka znajdzie się takiego co problemów robic nie będzie.  a jak będzie to pogadamy :)

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 10:50
no to w takim razie ja jestem dziwna :)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 11:03
jagodka24 Ja nie napisałam,że Ty jesteś dziwna.Tylko,że niestety tak to teraz wszuystko funkcjonuje.
Ja np miałam takich chrzestnych, którzy byli chrzestnymi tylko w dniu chrzcin.Chrzestna nawet na ślub nie przyjechała.i nigdy się nie interesowała i nawet głupiej czekolady nie dała.Moja sis miała podobnie.
Mi nie chodzi o to,ze chrzestny to ma być katolik przez duże K, bo sama nie jestem zagorzałą katoliczką. Ale też nie moze to być taki ktoś z braku laku,aby wziać, a potem słuch o nim zaginął.
Takiego niestety chrzestnego ma marcel.Mój M. poprosił brata bez konsultacji ze mną, tak o wypalił jak go tylko zobaczył.A ktoś kto sam ma dwójkę dzieci, każde z inną,żadnym się nie interesuje, alimentów nie chce płacić.Strasznie płacze za te 200zł,które łoży na jedno.I najchętniej by nie dawał, bo jego matka na pewno przepije itp. No to jest ekstra kandydat.I teraz ten chrzestny właśnie bierze ślub z kolejną, tzrecią partnerką.I za kołnierz nie wylewa...
I tego chcę uniknąć na przyszłośc
bo potem jak są imprezy dziecka,roczek, komunia itp., to masz problem jak trzeba alkoholika zaprosić.I weź zrób bezalkoholową imprezę.I wstydź sie przed wszystkimi
ach szkoda gadać

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 11:06
Mariolka nie, bez przesady. Chrzestni moich dziewczynek SĄ. NIe tylko na chrzci i na komuni, SĄ i CHCĄ być częścią ich dorastania. POdobnie jak ja JESTEM w życiu maluszków dla których jestem matką chrzestną. Nie rozpieszczam prezentami, wiele rzeczy oddaję im po Tosi (szczególnie Nince, bo Kajtek to raczej w sukienkach nie chadza), dla ich rodziców nie kasa ma znaczenie tylko właśnie to że jestem, że się interesuję, że mam czas i oddanie, jak za swoje dzieci.

Ja bym się opinią i rodziną nie przejmowała, chrzestni są DLA dzieci a nie dla rodziny. A już argument że wstyd zaprosić to bezsens, przecież ci CHRZESTNI to przyjadą DLA dzieci a nie oglądać RODZINE!

Morgan

  • Gość
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 18:38
rybka ja się zgadzam z Tobą w 100%, dlatego wybralismy takich chrzesntych, którym zalezy i bedzie zalezalo na Naszym dziecku, bo tu wlasnie nie chodzi o pieniadze. Pisalam wlasnie jak to siotrze mojego emza na tym zalezalo, nie chce sie przebierzmowac chociaz ma okazje, bez bierzmowania nie bedzie napewno chrzestna bo ona nawet po kartke nie pojdzie do Parafii, gdyz jej nie zalezy... ale gdyby mialo byc odwrotnie to chcetnie by Nas brala bo liczylaby na kase... za to wzielam swoja prawie 18sto letnia kuzynke, ktora sie uczy, nie pracuje, ale BEDZIE CHRZESTNA dla dziecka... po prostu BEDZIE ... i wiem ze bedzie jej na dziecku zalezalo... i popieram to w zupelnosci, nie chodzi o pieniadze... to juz przesada.
Poza tym mysle, ze ludzie sobie wlasnie wykreowali jakies tam wizerunki chrzestnych, ale u Nas w rodzinie, z mojej strony tak nie ma.

Natomiast moj maz nie widzial na oczy nigdy swoich chrzestnych.... takze sam widzidz jak to wyglada... szkoda gadac.

Pozdrawiam

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 18:50
Mój brat i jego narzeczona mają dziecko i ochrzcili je 5 lat temu, ksiądz nie robił problemu tylko oni nie mogli przystąpić do komunii.

Morgan

  • Gość
Odp: Chrzest
1 czerwca 2009, 19:30
Martulka to oczywiste, że nie mozemy przystapic do Komuniii :)
Jezeli oto chodzi to ja szczerze na tym ubolewam... ale bede pisała list do Papieża, może się zgodzi, moja znajoma tak zrobiła i nie ma problemu juz z rozgrzeszeniem, potrzebna argumentacja a my takowa mamy :)) Sprobuje a nóż :)

Offline buziaczek81 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 15 Lipiec 2006
Odp: Chrzest
2 czerwca 2009, 15:06
oj.. to ja opowiem swoja historie.. ;)

chrzest Oli był jak mielismy tylko cywilny.. za półtora roku pozniej mielismy koscielny.ale to sie przedluzylo tylko dlatego, ze sami zarobilismy na ten slub..

tak wiec, poszlam do mojej parafii o pozwolenie na chrzest w innym kosciele, ale w tym samaym miescie.. to oczywiscie nie otrzymalam takiego pozwolenia.. powodem bylo to, ze chrzci sie dziecko tam, gdzie parafia matki...  ??? ??? ???
ale juz jak chce sie slub, to mozna gdzie sie chce..!!  (totalna głupota!!)
gdy zapytal sie czy mamy slub koscielny, a uslyszal na pewno nie to co chciał... rozwrzeszczal sie na mnie, ze jestem grzesznica!!
ze jeszcze mam czelnosc przychodzic i prosic, o pozwolenie na chrzest w innym kosciele!! ze jezeli to od niego by zalezalo, wolgle bym go nie otrztymala... (jakby tu byla mowa o moim chrzcie...)..
ja powiedzialam, ze bedzie slub, ale poźniej, to oczywiscie mi nie uwierzyl.. ze mówie tak, bo chce ochrzcic dziecko..
kazał mi dosłownie: "sie wynosic"!

zostalam zapisana na dany dzien.... ale ze... nie mamy slubu, to jak to powiedziala pani sekretarka.. ze lepiej dla nas, jakbysmy nie brali udziału we mszy.. bo nie otrzymamy komunii.. a na pewno byloby nam glupio.. bo co ludzie powiedza.. ??hahahah jakby mnie to obchodziło...  :P ale mnie nikt sie nie zapytal, co JA o tym mysle..
powiedziano nam, ze nie mamy co nawet stac w kolejce do spowiedzi, bo nawet nas nie przyjmie ksiadz...........

takze, w dzien chrztu, przyszlismy do zakrystii.. myslalam, ze przyszlismy podpisac dokumenty.. i sie przygotowac..
mój Tato i reszta rodziny poszła do nawy.. ale sie nas nie doczekali.. ;/

ale ku mojemu zdziwieniu.. chrzest zaczal sie i zakonczyl na zakrystii.. trwał jakies 5min.. ?!!

to był wieczór, nie było mszy.. wiec moglismy wyjsc na ołtarz... jest mi bardzo przykro, jak została potraktowana moja córka..
bo nie wiem, jak tak było mozna.. jak sie dowiedzialam, taki nakaz wydał proboszcz...

pytalam sie wielu ludzi, nawet ksiezy, co o tym mysla.. powiedziano mi, ze powinnam byla to zglosic...  teraz to juz za późno.. eh..





Morgan

  • Gość
Odp: Chrzest
2 czerwca 2009, 16:11
o matko.... strasznie Wam współczuję ...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Chrzest
2 czerwca 2009, 19:59
no i powinnaś...
zaściankowe, głupie postępowanie...
parafii gratuluję proboszcza...

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Odp: Chrzest
2 czerwca 2009, 21:20
w życiu nie słyszałam o takim traktowaniu w kościele...szkoda, że nie zgłosiłaś tego...co za proboszcz..

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Odp: Chrzest
2 czerwca 2009, 23:40
Morgan wszystko kwestia księdza. jak nie jeden to drugi . w końcu musisz znaleśc takiego co ochrzci malucha. dziecko nie jest winne takiej a nie innej sytułacji. wasze dziecko poczeło się z miłości i to jest ważne.

Mariol ustalać chrzciny idź do innego księdza niz ten co u ciebie był z tej samej parafii albo idź do innej parafii...i weź ze sobą rybe  ;D

mój brat to owoc zwiazku mojej mamy i jej drugiego partnera. nie mieli slubu nawet cywilnego i ponad ćwierć wieku temu mój brat został ochrzczony. pamietam tylko ze cała uroczystość była na zachrystii ale szczegółów nie znam. być moze ze to było ponad 25 lat temu...a to zupełnie inne czasy ...

my naszej córki nie chcieliśmy chrzcić u nas w parafii. poszliśmy prosto do kościoła w którym chcieliśy ją ochrzcić i tam nam ksiądz powiedział, że nie musimy mieć zadnej zgody ani pozwolenia z naszej parafi.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: Chrzest
3 czerwca 2009, 07:53
Gosia ale moje dzieci będą ochrzczone bez problemu, bo my mamy ślub kościelny i wszystko co trzeba
chodziło o obiekcje względem chrzestnych

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: Chrzest
3 czerwca 2009, 10:04
Aż mnie mrozi jak to czytam.
Ja nie mam zamiaru chrzcić dziecka w swojej parafii bo ja nawet tutaj do kościoła nie chodzę. Jeździmy do kościółka Sw.Ducha w Stargardzie.
Jak mi kiedyś proboszcz parafii tutejszej oznajmi przymus chrzciń u niego to go chyba wyśmieję :D

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Chrzest
3 czerwca 2009, 10:28
Mariola czy tak czy tak ja moge iść :)

Morgan

  • Gość
Odp: Chrzest
3 czerwca 2009, 10:47
Jedno faktycznie jest pewne, wszystko zależy od księdza i ewentualnie jego humorów  ;D

Dam Wam znac na początku września jak to u mnie będzie wyglądało bo wstępnie się dowiem  ;D

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Chrzest
3 czerwca 2009, 12:12
mariolka ale ja nie twierdze ze napisałas ze ja jestem dziwna
ja nie rozumiem rodziców którzy tak rozumiują

a swoją drogą to beznadzieja w tych kościołach
u nas to nawet chrzestny nie musi przystępować do komuni
to jego sprawa
ksiądz dał karteczki ale ich nie odbierał
powiedział że to sumienie każdego czlowieka ma zadecydowac

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Odp: Chrzest
3 czerwca 2009, 21:27
dzisiaj się dowiedzialam, jakie jest w naszej parafii rozgraniczenie...rodzice chrzestni muszą mieć bierzmowanie, ale jeśli chcemy prosić kogoś, kto tego bierzmowania nie ma, to moze on być wtedy świadkiem chrztu...po prostu inna nazwa...a rodzice nie muszą mieć ślubu kościelenego..

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Chrzest
3 czerwca 2009, 21:47
I to jest zdrowe, sensowne rozwiązanie.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Odp: Chrzest
3 czerwca 2009, 22:42
Dziewczyny a ja mam wrażenie, że mylicie pojęcia. Jesli chrzcimy dziecko w kościele katolickim do jego rodzicami chrzestnymi powinni być praktykującymi katolikami, bo to oni nijako przejmują wychowanie młodego człowieka w wierze. I mnie wcale nie dziwi podejście Kościoła, że MUSZĄ to być osoby przyjmujące sakramenty. A to, że my to sobie wszystko przewartościowaliśmy, że dla nas najwazniejsze jest to, aby byli oparciem dla naszych dzieci to zupełnie inna brożką. Ale nie możemy psioczyć na księży, że tak twardo obstają przy tym, aby Chrzestni byli wierzący!! Przecież to jest logiczne...

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Odp: Chrzest
3 czerwca 2009, 22:49
Aniu, masz rację w tym, co piszesz..ja chrzciłam Natalie, bo wierzę w sens sakramentów, dlatego też chciałam, żeby i chrzestni wierzyli, bo gdyby mi nie zależało na tym, to po co w ogóle chrzcić? ale to jest każdego indywidualna sprawa...

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Odp: Chrzest
4 czerwca 2009, 07:23
Gosia ale moje dzieci będą ochrzczone bez problemu, bo my mamy ślub kościelny i wszystko co trzeba
chodziło o obiekcje względem chrzestnych

Mariolka a mnie własnie chodziło o chrzesnych twoich bliźniaczek. Bo pisałaś,ze ksiadż (ktory chodził u ciebie po kolędzie) nie zgadza sie na takich chrzestnych jakich wybrałaś...a mogą to być najlepsi chrzestni dla twoich dzieci

Dziubasku wszystko ładnie tylko co jak chrześni sa wierzący, chodzą do kościoła (tego im nikt nie zabroni), a są np. po rozwodzie cywilnym. Nic nie poradzą, że życie nie ułożyło im sie jak w bajce...

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Odp: Chrzest
4 czerwca 2009, 09:03
Gosiu oczywiście, że nic nie poradzą... ale niestety jest to wbrew nauce Kościoła. Nie mówie, że to jest ok, moim zdaniem nie, ale co zrobić? Jeśli byliby po rozwodzie cywilnym i nie wiązali się z innymi partnerami (no chyba, że wchodzili by w "białe związki") to przecież nie grzeszą... mogą być nadal chrzestnymi. 

Swoją drogą mógłby się przyjąć jakiś świecki zwyczaj wyznaczania drugich rodziców dla naszych pociech. Takich co właśnie mają za zadanie wspierać dzieciaki, być dla nich kiedy tego potrzebują niezależnie od wiary jaką wyznają. Sprawa by się rozjaśniła ;) i Ci, którzy nie chcą nie musilei by chrzcić dziecka w Kościele.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: Chrzest
4 czerwca 2009, 09:04
ja np siostrę mam tylko po ślubie cywilnym