e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Pożyczyć" faceta.  (Przeczytany 9942 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

"Pożyczyć" faceta.
19 sierpnia 2006, 12:35
Cytat: "azzurra"
którzy decydują się na ślub, a nie są w 100% pewni słów przysięgi.

zgadzam się z tobą w 100% a koleżanka która ma takie zdanie niech się nie oburza bo my tylko mówimy swoje zdanie
co to za przysiąga której nie jesteśmy pewni?
ja rozumiem że życie weryfikuje pewne sprawy są rozwody i  ale w momencie składania przysięgi musimy być pewni!!!!!!!

Offline Oleńka81 Kobieta

"Pożyczyć" faceta.
19 sierpnia 2006, 19:06
Cytat: "azzurra"
Jakoś nic na to nie poradzę, że nie rozumiem ludzi, którzy decydują się na ślub, a nie są w 100% pewni słów przysięgi. Ona jest naturalna, oczywista. Jeżeli ktoś nie jest jej pewien, to nie zawiera ważnego ślubu, bo ślubowanie przed Bogiem też wymaga pewności, myślisz, że on uznaje: "ale za 20 lat, to już nie wiem..."  Niestety sakrament małżeństwa jest tak skonstruowany, że zakłada, że ludzie go zawierający biorą odpowiedzialność za swoje słowa: aż do śmierci i wierzą w to, co mówią. To może się nie podobać, ale tak właśnie jest.



ale czy ja powiedzialam, ze go zostawie..? czy tez nie bede mu wierna, czy tez ze nie bede uczciwa wobec niego?
ja powiedzialam, ze mnie zawiodl, i ze juz mu nie ufam... ale tez nie powiedzialam ze nigdy juz mu nie zaufam ponownie, to tylko i wylacznie zalezy od niego...

zazdroszcze niektorym dziewczynom tej beztroskiej milosci... ale gdybyscie przeszly choc ta 1/4 tego co ja, mialybyscie choc troszke wspolczucia...  bo nikt nie powiedzial, ze ta beztroska milosc bedzie trwac juz zawsze...

"Pożyczyć" faceta.
19 sierpnia 2006, 19:30
Oleńko, ta moja wypowiedź nie była do Ciebie, tylko do Iki :) To ona napisała, że nie będzie pewna słów przysięgi, nie Ty! Ja to wiem :)

Offline Mariolka Kobieta

"Pożyczyć" faceta.
23 sierpnia 2006, 18:19
Cytat: "Oleńka81"
zazdroszcze niektorym dziewczynom tej beztroskiej milosci... ale gdybyscie przeszly choc ta 1/4 tego co ja, mialybyscie choc troszke wspolczucia... bo nikt nie powiedzial, ze ta beztroska milosc bedzie trwac juz zawsze...

nasze społeczeństwo ma to do siebie,że nie potrafi zrozumieć drugiego człowieka.Nie mówiąc o współczuciu.Empatia to obce słowo.

Majeczka

  • Gość
"Pożyczyć" faceta.
21 września 2006, 22:11
Moge pozyczyc sukienke, buty i inne przedmioty.

Wiecie co, moj Facet by sie chyba na mnie obrazil. Bez jaj.

Offline atka83

"Pożyczyć" faceta.
1 października 2006, 22:59
Cytat: "agulkaaa"
ja nigdy
co to ma być pożyczanie mąż jest mój i tylko mój niech sobie pożyczy kolegę bez zobowiązań i nie chodzi tu o zazdrośc tylko o zasadę :)
Nic dodać nic ując.Zgadzam się w 100% z twoją wypowiedzią. :OK:

Jakoś po 2,5 latach naszego związku,mojego faceta jego sąsiadka poprosiła o to,by poszedł z nią połowinki.Oczywiście najpierw spytał się Mnie o zdanie,ja oczywiście się nie zgodziłam.On bardzo chciał iśc z ową sąsiadką,które wogóle nieznałam,mówił,że tak czy siak pójdzie.  :twisted: Bardzo byłam wtedy wkurzona,powiedziałam żeby sobie znalazła wolnego kolege,a nie zajętego,który ma dziewczynę,że nie życze sobie że jakby poszedł to by ją obciskiwał w tańcu.  :roll: Zrozumiał i poszedł jej grzecznie wytłumaczyć i odmówić.Gdyby jednak poszedł,nie wiem czy były dalej moim facetem. :roll:

"Pożyczyć" faceta.
1 października 2006, 23:01
DOKLADNIE!!