e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Klub e-weselnych grubasek ;) czyli walka o płaski brzuch i szczupłe uda  (Przeczytany 248614 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • Total likes: 12
  • data ślubu: 19.09.09
55 kg jeny zazdroszcze....ja bym chociaz chciala spasc do 60 kg..wiec dluga droga przede mną...
beta80 a jak ta dieta Lewandowskiej nie ma dziwnych wymyslnych posilkow....
[/url]
[/url]

Offline beta80 Kobieta

no właśnie nie...mam dietę wege i jest przepyszna. nawet mężowi smakuje jak coś "skubnie" ode mnie :-) wszystko do kupienia w normalnym sklepie...duzo warzyw i kasz. koktajle też bardzo dobre...
ja wagowo niby ok jestem ale brzuch mam w fatalnym stanie po 3 ciazach.

Offline Kasia* Kobieta

Beta80 a podasz jakies fajne przepisy?
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline *Ewelina* Kobieta

To i ja sie przyłącze. Tez waże 56-55 ale moj brzuch po 2 ciazach woła pomocy... nie chce mi sie cwiczyc wczesniej jakos mialam wiecej "siły" a dieta to nie dla mnie, ale tez nie jem pieczywa bialego, nie słodze , gazowanego nie pije, i ziemniakow nie wiem....za to moj brzuch wyglada jakbym byla w 6 miesiacu ciazy.... :(

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • Total likes: 12
  • data ślubu: 19.09.09
ja przed ciążą wykupilam diete na bebio.pl bylam zadowolona, dobre przepisy, fajne zamienniki.Stosowałam pare miesiecy, waga troche spadla ale najbardziej cieszylam siebze w ogóle nie ciągnęło mnie do slodkiego.
Ja do brzucha tez mam problem , po dwóch cesarkach nie jest on taki jaki bym chciala.
[/url]
[/url]

Offline *Ewelina* Kobieta

Ja mialam diete z oxy i robilam poki pracowalam po 5 h, teraz pracuje po 9  i mi sie nie chce.

Offline Justys851 Kobieta

I ja od 2 tygodnie na diecie i ćwiczeniach, mam od crossfit mamy Klaudi Szczęsnej
Przepisy są mega, proste, smaczne bez wymyślnych składników.
I do tego zestaw ćwiczeń. Z nimi to jestem na bakier bo od 3 tyg jestem słomiana wdową , ale dietę trzymałam.
Po 2 tyg mam - 2,5 kg , - 5 cm w pasie i -1 cm w biodrach.
Mam nadzieję że jak bardziej przyłoże się do ćwiczeń to i biodra i uda się zmniejszą

Offline kurczaczek83 Kobieta


Offline Kasia* Kobieta

dzieki dzieki,
i ponawiam pytanko o ulubione i latwe przepisy.

Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline justyna85 Kobieta

Chciała bym mieć choć trochę waszej motywacji do diet ;p. Ja wiem , że też musze sie ogarnać bo jest masakraaa i chyba od 1.04 zaczynam chociaż jak wracam po pracy i po nocnych wstawaniach do Amelki ( ciagle sie budzi , czasem i ze 3 razy) to mi sie nic nie chce , a jeszcze gotowac osobno dla siebie inco innego dla innych  achh no ale chyba koniec „wymowek”

Offline sylwiq Kobieta

Justyna ja mam identycznie.
Az przyszedł dzien ze mowie a z ciekawości policze ile kcl ma moje śniadanie.. jak zwazylam śniadanie tak wazylsm posilki caly dzien i tak zostalo. Zaraz 8 tygodni.
Zmiana jest spora.
Walcze codziennie.
Codzuennie jem jakis szit typu Cheetosy serowe 30gram  :D ale mieszcze sie w moim ujemnym bilansie kalorycznym.
Moj cel to 10kg jeszcze.
Natomiast przy 5 juz bede przeszczesliwa.  A przy 3 spelnie maoe marzenie ;)

Walczy ktoś jeszcze? Zbieram motywację i dobrą energię...  ;)


Walczy ktoś jeszcze? Zbieram motywację i dobrą energię...  ;)

Ja :) Cały czas :)

Obecnie ćwiczę najwięcej z Moniką Kołakowską i dietuję. Licze kcal na fitatu i w sumie jest mi z tym dobrze ;)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline ciriness

Ja wracam do walki po 4msc przerwie :D Ruszyłam z siłownią, bieganiem a od czerwca redukcja, jestem w 2/3 swojej drogi :D

Offline dmonik44 Kobieta

Ja co jakiś czas, ale nic na dłuższą metę.
Za to moja siostra wzięła się za siebie, stosuje dietę taka za którą płaci plus ćwiczenia i prawie 30kg zrzuciła
Natalka 4.11.2012

Offline Justys851 Kobieta

Ja nie mogę się zebrać, ciężko mi
Byłam 2 miesiące na keto..... zeszło mi 3 kg , ale w obwodach fajnie poszło, a potem wszystko wróciło, ale było to w okolicach jak zmarł mi tata więc nie wiem czy to nie miało wpływu bo wtedy mało co jadłam.....

No nic może ruszę du..... w końcu  8)

Justyna, nic nie wiedziałam. Bardzo mi przykro  :'( :'(  przyjmij najszczersze wyrazy współczucia... trzymaj się  :przytul:

Gosia, podziwiam Cię, na instagramie uwielbiam Cię podglądać :) Wyglądasz FANTASTYCZNIE! Brawo za wytrwałość, silną wolę... może mi zdradzisz jak się motywowałaś jak zaczynałaś?  :brawo_2:

Monika, siostra poszła do dietetyka? Czy to jakaś dieta typu cambrigde/natur house? 30kg... wow.

Justyna, napisz trochę o tym keto, jak Ci było te 2 miesiące? Bo czytałam trochę o tej diecie, rezultaty ludzi powalają... chyba rozważam właśnie albo keto albo po prostu liczenie kcal..

---

Dziewczyny, ja się w lustrze nie poznaję. Brak motywacji, wyglądam potwornie. I nie chodzi tylko o wagę, jakoś się zaniedbałam. Moja lwa zmarszczka nad którą lata pracowałam żeby ją spłycać, pilnować żeby się nie pogłębiała... no już tylko botox. Włosy coraz bardziej siwe... jakieś każdy w inną stronę. Nie mieszczę się w ubrania z zeszłego roku.... nie chce mi się balsamować, kremować i cudować. Jak robie makijaż to mi się efekt nie podoba... (a całe życie jakoś umiałam to robić, straciłam to coś albo się mocno zestarzałam po prostu i twarz mi się zmieniła, skóra się zmieniła...). Ten koronawirus to już mnie w ogóle dobił....

Ale nie chcę żeby tak było, chcę wrócić do siebie gdzieś tak sprzed dzieci. Tylko od czego zacząć? Ja się zmobilizować? Bo na dzień dzisiejszy to ja się super nadaję do jakiegoś programu gdzie pokazuje się zaniedbanego grubasa, a później odpicowaną laskę  ;D

Od męża zero mobilizacji, bo On mnie kocha nawet taką brzydulę   :Mdleje_1:  choć na pewno wolałby z powrotem swoją laskę sprzed lat :) ale ani nie piśnie.. kocha, przytula i adoruje. I skąd to brać motywację?!  ;)


Offline Justys851 Kobieta

Mysia dziękuję  :-*

Ogólnie keto spoko , jak czytałaś to zasady znasz, ja czułam się super , aż dziwne było że niepotrrzebowalam węglowodanów.
Aczkolwiek po którejś z kolei jajecznicy z boczkiem chciało się zagryźć chlebem a nie pomidorkami  ;D
Pewnie gdyby nie ta cała sytuacja pewnie bym na niej dalej trwała
Po 1 tygodniu miałam już 1,5 kg wody mniej.
Największym problemem było utrzymać bodpowiedni poziom białka i tluszczy , wszędzie trzebabylo go dodawać, kawa z masłem to 3 razy dziennie  8)
Za to węgle spoko .
Fitatu pomagało.

Plus taki że te 2 miesiące bez wegli dało mi to ze słodyczy jeść nie muszę , jak kiedyś mogłam zjeść btabliczke czekolady na raz, tak teraz po kostce jest mi słodko.

Ale na wiosnę/ lato ta dieta jest ciężka  ;D ;D :D

Co do samopoczucia to mam tak samo jak Ty....
Ubrania robią się ciaśniejsze  :( włosy siwe, zmarszczek przybyło, a mój mąż jak Twój  ;D
Echhh już nawet postanowiłam kupić kostium jednoczęściowy ..... A miało być bikini  :(

Offline ciriness

Moja koleżanka działa w keto i ona mówi jedno - nie idź na keto, jeśli uważasz, że to dieta żeby schudnąć...
Keto powinien być stylem życia, w którym zostajesz na dłużej, inaczej kolokwialnie mówiąc, rozpieprzasz swój organizm i hormony.
A dlaczego ciągle waga wraca? bo w niczym nie wytrwałeś...

A co do monotonii na keto obejrzyjcie jej insta, zmienicie zdanie, jak na nią patrzę to zachęca pod wieloma względami. Przede wszystkim tym, że bardzo się wyniki na keto wyrównują, brak jest spadków energii czy złego samopoczucia, no i fajnie to łączyć z IF które kocham...
http://mumewkakonewka.pl/
https://www.instagram.com/ewka_ketonewka/?hl=pl

A  z drugiej strony na zaczęłam ograniczać mięso więc chyba na keto to niemożliwe ;)

A miałaś Justynka jakąś masakrę na wprowadzeniu ? Bo ponoć chce Ci spać jesteś bez sił...i tego się boję.

Mysia sama wiesz jak to jest, przychodzi dzień w którym ruszasz, głowa musi chcieć, a potem się już wkręcasz, szkoda ciężkiej pracy i efektów, ta adrenalina jest CI potrzebna i jakoś leci. Ja się mega cieszę bo mimo popuszczenia pasa mam tylko po kilku miesiącach 2kg na plusie które u mnie jest wodą i znikną po tygodniu, dwóch redukcji. Czyli to co osiągnęłam okazuje się już trwałe ;)
Dasz radę jak się weźmiesz! Poza tym ja myślę, że na wszystko życiu jest odpowiedni czas, na razie dzieciaki są małe, jest tego za dużo, trzeba na nich uważać, a potem jak dzieciaki trochę odrosną zaczniesz brać się za siebie.

Dzięki  :-*  Prawda, głowa musi chcieć. Ja jestem na etapie zmuszania głowy, nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Może jak się wkręcę i przez miesiąc będę zmuszać to później wejdzie mi to w nawyk.

Czyli co stosujesz? IF? Jakie masz okno żywieniowe? Ja próbowałam 20:4, nie męczyłam się jakoś specjalnie, ale chyba za mało kalorii jadłam, nie miałam spektakularnych efektów i porzuciłam... Chyba musiałabym wziąć catering i w te 4h wszystko zjeść żeby mięć absolutną pewność, że jem założoną ilość kcal ;) Poza tym przed koroną często z mężem randkowaliśmy, co sobotę w zasadzie i trochę mi to było nie na rękę, bo wszystko mi to psuło ;) jadłam 12-16, w soboty 20-24, później w niedzielę znów musiałam jakoś się na 12 przestawiać więc post krótszy...

Offline anulla_p Kobieta

Keto to nie jest dieta dla każdego. Absolutnie nie polecam też robienia keto bez konsultacji z lekarzem lub dietetykiem, który wie co robi.
Wyniki trzeba zrobić przed i potem w trakcie kontrolować ketony w moczu bo to dość poważna sprawa. Mąż jest na keto od sierpnia więc oglądam to od podszewki.
Zgadzam się też mniej więcej z tym co napisała Ciri.
Keto powinien być stylem życia, w którym zostajesz na dłużej, inaczej kolokwialnie mówiąc, rozpieprzasz swój organizm i hormony.
A co do monotonii na keto obejrzyjcie jej insta, zmienicie zdanie, jak na nią patrzę to zachęca pod wieloma względami. Przede wszystkim tym, że bardzo się wyniki na keto wyrównują, brak jest spadków energii czy złego samopoczucia



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline Justys851 Kobieta

Ja robiłam badania przed keto
Robiłam pomiary ketonow w moczu, chociaż najlepiej jest z krwi.

Tak miał to być styl życia..... ale życie mi w tym nie pomogło niestety.

Po pierwszych 3-4 dniach chciało mi się mega spać, ale to tak że oczy mi się w pracy same zamykały.
Ale później już bylo super, ani razu glowa mnie nie bolała, nie miałam żadnej migreny, wzdęć, zagazowania, nie czułam się taka mega pełna.
Ale piłam ok 3-4 l wody, elektrolitów stosowałam sól himalajską, suplementację  ;)

I nie nie nie jest to monotonna dieta, z gotowaniem problemów nie miałam  :D
I dla mnie plus że nie trzeba jeść regularnie, przy moich zmianach było to idealne. Poza tym jak się zjadło bogato tłuszczowy posiłek to trzymał długo  ;)

Dobra zaraz odpalam Kolakowska albo crossfit mamę  ;D

Offline ciriness

Kocham IF!!!
Teraz mi się rozjechał, ale jak wrócę od 25 maja na redukcję to wracam do if, u mnie sprawdza się 9-17 okno 8h i potem post.  Często przez treningi mi się to skracało ze śniadanie jadłam ok 11 a i tak maks 17 już nie jadłam nic do rana.
U mnie to się bardzo sprawdza pod kątem bólów głowy, tak to nie zjem coś przez 4-5h to mnie łeb boli a na IF nic a nic :)

anulla i jakie wrażenia męża? Mnie kusi strasznie...

Ja właśnie wróciłam z siłowni, znajoma trenerka ma u siebie taką małą w garażu :D szok, jak ja pokochałam siłowe ćwiczenia :D

Offline anulla_p Kobieta

Wrażenia jak najbardziej pozytywne. Jest zadowolony Na razie nie zamierza kończyć tej całej przygody. Łączył to z basenem 3x tyg a teraz na razie baseny pozamykane więc też trochę inaczej.
Ciri jeżeli tylko Cię kusi to jeszcze poczekaj. Musisz być pewna na 100%. Ja nie będąc na tej diecie ale z obserwacji oceniam ją jako dość drastyczną i wiem, że to nie dla mnie.



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Ja się mocno zawzięłam.
NIe bawię się w żadne diety, tylko po prostu jestem na redukcji i jem co lubię.
Wyliczyłam sobie BMR, potem ile powinnam jeść przy ćwiczeniach.
Cwiczę sobie 6 razy w tyg.
Obwody spadają, kg również.
Nie mam jakieś nadwagi ale brakuje mi do pełni szczęścia 6 kg.

Świetnie się czuje po ćwiczeniach i właśnie ta kwarantanna spowodowała, że mam więcej czasu dla siebie.
Codziennie po robocie, wstaje od kompa i  zamiast dojeżdzać z roboty wykorzystuje ten czas na ćwiczenia.
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline Kasia* Kobieta

A polecicie jakies fajne filmiki z cwiczeniami
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline maggi-80 Kobieta

Ja jestem na keto, drugi raz w życiu i pod kontrolą dietetyka. Ostatnim razem schudłam i super się czułam, ale ja tą dietę traktuję jako leczniczą dla mojego orgaznizmu. Ze względu na tarczycę nie mogę byc na niej cały czas. Jestem 3-4 miesiace a potem wchodzę na low carb. I jak się tego trzymam to jest ok, a jak sobie popuszczam to waga leci do góry, ale to nie jest jojo tylko obżarstwo :D

Offline sylwiq Kobieta

Ja walcze 1.5 roku juz.
Najpierw staralam sie do operacji piersi a teraz...
Staram sie wygladac lepiej niz zawsze.
Caly czas msm 14kg mniej
Waga stoi. Ale delikatnie poprawia się wyglad ciala.
Pamietacir ze ja nie z tych filigranowych ? Wiec Ciesze sie  kazdalym centymetrem :)
Ćwiczę od 2 tygodnia kwarantanny również w domu czego nie robilsm nigdy..
Pierwsze 5 tygodni bylam cala polamana..
Teraz jest ciut lepiej.
Naprzemiennie cwicze w domu, biegam i czasem rower.
Staram sie 10tys krokow robic codziennie.
Dieta jest od pon do piątku..
W weekend grzesze ale staram sie kontrolować te grzechy. ;)
Ja licze kcl 1800 sobie obliczylam