e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Klub e-weselnych grubasek ;) czyli walka o płaski brzuch i szczupłe uda  (Przeczytany 180760 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline aadaa Kobieta

Wczoraj też byłam na zumbie :) Istne szaleństwo -- dzisiaj plan na wieczór to basen :)
B .: 02/06-2010    K.: 20/06-2012

Offline Precelek Kobieta

Hej dziewczyny jak Wam idzie?
Ktoś tu jeszcze walczy oprócz ady?

Ja jutro mam wizyte u dietetyczki i rozpisanie planu, generalnie w miarę sobie radzę z powrotem do dobrych nawyków i nawet spaceruję sporo + ostatnio ćwiczyłam w pracy :P aż miałam zakwasy.

Offline anetka71 Kobieta

ja walczę, niestety od miesiąca nie mam nawet grama mniej. Nie powiem, żeby mnie to nie dołowało. Nie piszę, bo szczerze? szlag mnie trafia, gdy przez 3 miesiące schudłam 5kg,a inne dziewczyny
( nie z e-wesele ) zaczynające razem ze mną schudły już 10 i więcej  :'( no,ale nic - walczę dalej, choć strasznie jestem zdołowana  :( :( :(

Offline Precelek Kobieta

anetko każda z nas jest inna i chudnie w swoim tempie. Może warto spisać sobie to co jesz i przyjrzeć się temu uważnie, może czegoś jest za dużo w Twojej diecie, a może już osiągnęłaś swoją "normę" i teraz trzeba włożyć duużo wysiłku by zrzucić ?

Łatwiej się chudnie dziewczynom z większą nadwagą, szybciej te kilogramy spadają.
Ja jak miałam 20 kg do zrzucenia, to pierwsza dycha szybko zleciała, a teraz muszę kombinować.

Offline anetka71 Kobieta

No właśnie problem w tym, że ja do zrzucenia mam 25-20kg. Jestem jednak trochę chora - niedoczynność, hashimoto, insulinooporność  i jedynie w tym upatruję się problemu. Niedługo ( za miesiąc lub półtora) mam wizytę u mojej endokrynolog, to zapytam czy moja choroba może być przyczyną, że chudnięcie jest aż tak mozolne. Bo, że będzie ciężej niż innym- wiedziałam, ale że aż tak? Naprawdę strasznie mnie to ostatnio dołuje, nie ma dnia żebym o tym nie myślała  :-\ ćwiczyć póki co nie mogę i nie wiem, kiedy to się zmieni. No nic, nie zaśmiecam moimi dołującymi wpisami. Trzymam za Was wszystkie kciuki  ;)

Offline Precelek Kobieta

Anetko, myślę, że te problemy z hormonami mają sporo wspolnego z Twoim wolniejszym chudnięciem, gdzieś to juz bylo kiedyś poruszane, ale na pewno lekarz Ci wszystko wyjaśni.
A te 20kg to taki realny cel czy taki wymarzony ?

Offline .:Anka:. Kobieta

Anetka, a na jakiej jesteś diecie?
co jesz? spisałaś dokładnie wszystko co w ciągu dnia jesz?

Offline anetka71 Kobieta

W sumie od początku odchudzania powinnam schudnąć ( aby moje BMI było idealne ) ok. 30kg :mdleje:, ale tyle nie schudnę, bo przy "jedynie" 25kg czułabym się ze sobą super i by mi to w zupełności odpowiadało. 20kg tez byłoby ok. Na razie schudłam 4,5kg, a mijają mi niedługo 3 miesiące ( odpuściłam sobie tydzień, w którym były święta i jeszcze jakieś 3-4 dni).

Dietę wykupiłam sobie na Vitalii, na dietetyka od razu zaznaczam, że mnie nie stać. Była oparta na niskim indeksie glikemicznym, bo przy insulinooporności taka jest dla mnie odpowiednia. Chudłam bardzo ładnie przez pierwszy miesiąc, a później stanęło i ciągle stoi. Nie ukrywam, że od jakiegoś czasu, jak totalnie się zdołuję, gdy kolejny raz na wadze mam 100g więcej mimo reżimu , to wpadam wtedy w czekoladowe pocieszacze. Ale i tak wiem, że przy tym jak jem powinnam chudnąć, a niestety stoję, lub tyję do kilograma, zrzucam kilogram, tyję i tak w kółko. Teraz jem około 1000-1200kcal,4 posiłki ( 5 nie dam rady), nie jem po 19, nie podjadam itd. Czasami jak idę do kina, to zjem wtedy popcorn, ale kosztem np. kolacji, czy np. dzisiaj zjadłam grilla ok. godziny  17 kosztem obiadu i kolacji;ale zdarza się to naprawdę b.rzadko. Przed ciążą chudnięcie nie było dla mnie większym problemem, teraz jest po prostu tragedia  :-\ Na kolejnej wizycie porozmawiam z lekarką, może coś mi doradzi/zmieni...inaczej palnę sobie w łeb  ;)

Offline Precelek Kobieta

Ja nie wydane majątku na dietyka, zwlaszcza teraz gdy sama ogarniam najwazniejsze kwestie.
moje bmi na dzis 25,98 czyli spadlo, mlge isc na wizyte i nie dostane opr :)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
Jestem jednak trochę chora - niedoczynność, hashimoto, insulinooporność  i jedynie w tym upatruję się problemu. Niedługo ( za miesiąc lub półtora) mam wizytę u mojej endokrynolog, to zapytam czy moja choroba może być przyczyną, że chudnięcie jest aż tak mozolne.

już dzisiaj Ci powiem, że tak
ale są leki, które mogą Ci pomóc...w zasadzie jeden...ale jest...

Offline anetka71 Kobieta

ehhh, liczę że coś mi zmieni,zobaczymy na wizycie. Musze policzyć, czy wizytę mam umawiać na maj, czy na czerwiec, bo miałam do niej przyjść po skończeniu 4 cyklu. Dostaję Glucophage 500 wieczorem, może zwiększy mi dawkę, nie wiem... Wiem, że większość "grubasów" ma taką przypadłość, że twierdzi, że nic nie je i tyje z powietrza. Czasami czuję, że inni mogą też na mnie tak patrzeć, że pewnie wpieprzam tony,a sama przed sobą kłamię, że jest inaczej. Z tym, że ja naprawdę walczę o każde głupie -100 gram na wadze i powoli tracę wiarę, że kiedyś mi się uda

Offline sylwiq Kobieta

Anetka dory nie na temat ale mozesz mipolecic na prv swoja endo? bo moj gin jazalmiisc na wizyte bo ft3 mam brzydkie i kazal to skonsultowac ... dal mi ci prawda nr swojego kolegi ;) ale szukam kogos moze na nfz mi sie uda... dlugo sie czeka na wizyte?

Offline ricardo Kobieta

Ada a gdzie byłaś na zumbie? Nie chcesz chodzić do fit townu ze mną w piątki na 17?

Offline anetka71 Kobieta

Anetka dory nie na temat ale mozesz mipolecic na prv swoja endo? bo moj gin jazalmiisc na wizyte bo ft3 mam brzydkie i kazal to skonsultowac ... dal mi ci prawda nr swojego kolegi ;) ale szukam kogos moze na nfz mi sie uda... dlugo sie czeka na wizyte?

Żadna tajemnica - dr Sowińska-Przepiera  ;) Ja chodzę prywatnie, na NFZ pewnie trochę się czeka... Prywtanie zresztą też, trzeba zapisywać się wcześniej około 2-3 tygodni. Wizyta kosztuje 100zł, prywatnie Pani dr przyjmuje w Fabryce Usmiechu na Ostrawickiej.

Ale widzę właśnie, że jesteś w ciąży - moja koleżanka tez miała taki problem jak Ty i dostała skierowanie od swojego gina, może być też od rodzinnego ( bez niego Cię nie przyjmą ) i chodzi na NFZ do endokrynologa w Policach, który ponoć jest świetnym specjalistą. Jak dzwonisz na rejestrację to musisz powiedzieć, że jesteś w ciąży - wtedy czeka się tylko 2 tygodnie; inaczej terminy sa ponoć na przyszły rok

Offline sylwiq Kobieta

bardzo ci dziekuje za informacje!

Offline Caipirania

Anetka - kilka uwag.

Po pierwsze - waga to zlo. Koncentruj sie na rozmiarach ubran, centymetrach, nie na wadze. Waga nie rozroznia miedzy woda, tkanka tluszczowa a miesniami i cala reszta. Mierzysz sie, robisz zdjecia?

Po drugie - moim zdaniem jesz zdecydowanie za malo. To na dluzsza skale bedzie nie do wytrzymania. Jesli nie masz 1,50 wzrostu i filigranowej figury, to 1000-1200kcal dziennie nie wypali. Ja wiem, jak trudno jest chudnac z Hashimoto, sama tez biore leki od 10 lat. Ale tak niskokaloryczna dieta jest zgubna.

Czy mozesz napisac co normalnie jesz w ciagu dnia, jak wygladaja twoje posilki?
I jaki rodzaj cwiczen robisz?

Czy mowia ci cos pojecia: TDEE (Total Daily Energy Expenditure), BMR (Basal Metabolic Rate)? Probowalas przy pomocy stron z kalkulatorami wyliczyc jedno i drugie?

Offline anetka71 Kobieta

mam 164cm, ale jeśli chodzi o mnie - na diecie 1000-1200kcal funkcjonuję naprawdę dobrze i nie mam poczucia głodu. Oczywiście czasami ten limit przekraczam, ale tak jak pisałam - są to b.  sporadyczne wyjścia do kina, grill, czy raz na ruski rok pizza.

Pojęcia znam, ale ich nie wyliczałam. Mam jeszcze zalecone badanie densytometryczne, na które wiecznie nie mogę się wybrać  :-\ i z tego co wiem, poznam wtedy cały skład mojego ciała. W  piątek w końcu mąż ma wolne, więc moją Olę zostawiam z tatą i mogę spokojnie na to badanie pójść.

Standardowo jedzenie u mnie wygląda tak:

śniadanie w 90% zawsze jest to kromka ciemnego pieczywa + chuda szynka, czasami pomidor z cebulą czy jajko
2 śniadanie to zazwyczaj owoc, jakaś sałatka, bardzo bardzo rzadko jakiś nabiał, bo niestety nie toleruję serków wiejskich, twarogów, jogurtów
Obiad - różnie. Piersi z kurczaka, warzywa na patelnię, kurczak z rożna itd. Nigdy nie łączę ziemniaków z mięsem itd. Nie jadam sosów, makaronów itp.
Kolacja - zazwyczaj to samo co na śniadanie, koktajl owocowy bez cukru itp

Wiem, że mało białka, ale tak jak pisałam - nabiał nie jest dla mnie. Wiem także, że za mało piję - ciągle z tym walczę, bo jestem niestety z tych, co wypija w ciągu dnia dwa kubki herbaty i im to wystarczy. Przekroczyłam już limit 1l dziennie, teraz staram się wypijać 1,5l, może za jakiś czas dojdę do 2l...

Często między obiadem a kolacją zjem jabłko, teraz np. truskawki.

Nie ćwiczę na razie nic i póki co -  to się raczej nie zmieni Zmagam się dodatkowo z kręgosłupem i na chwile obecną ćwiczyć nie mogę :-\

Offline Caipirania

Wywalilabym pieczywo, chociaz z jednego posilku, skoro jadasz i na sniadanie, i na kolacje.
Zastap jajkami. Zrob sobie omlet z warzywami na sniadanie. Albo owsianke. Albo kawalek ryby, skoro twarogu i spolki nie jadasz.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
Aneta ma to niemiłe połączenie Hashi + insulinooporność...
samo Hashi jak Hashi, ale to drugie jest problemem
nie wiem anetka71 jak wysoką masz tą insulinę, ale prawdopodobnie ta 500 metforminy na noc to za mało...

Offline anetka71 Kobieta

Insulinę miałam  (mIU/ml)

0 min - 16,9   60 min - 129,7    120 min - 87,8

Glukoza (mg/dl)

0 min - 82    60 min  - 127   120 min  - 91 

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
eeee to niedużo...
ale i tak bym Ci podniosła do 750mg skoro obecną dawkę znosisz dobrze, a efektów nie ma

Offline anetka71 Kobieta

Znoszę bardzo dobrze, od początku nie czułam żadnej różnicy w codziennym "funkcjonowaniu". Pogadam z nią, wyliczyłam że wizyta wypada mi pod koniec maja. Oby ten miesiąc zleciał szybko.

A liliann mogę zadać jedno pytanie? - mam skierowanie przed kolejną wizytą na badania: insulina,glukoza, TSH 3gen., witaminę D3 i FT4. Czy te badania muszę robić w danym dniu cyklu, czy w przypadku tych - data badania nie ma znaczenia?

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006

Offline aadaa Kobieta

Ada a gdzie byłaś na zumbie? Nie chcesz chodzić do fit townu ze mną w piątki na 17?
Ją chodzę do estilo studio na 19.  Mi na 17 nie pasuje :(
B .: 02/06-2010    K.: 20/06-2012

Offline ricardo Kobieta

No to trudno. mi ani wtorek ani czwartek nie pasuje.

Offline aadaa Kobieta

Po 2 tygodniach moje BMI drgnęlo -- z 27,4 jest 27 ... mały sukces a cieszy :)
B .: 02/06-2010    K.: 20/06-2012

Offline Precelek Kobieta

Ada no to gratulacje! Ja sie zwaze po okresie, bo teraz nie bardzo ma to sens.

Offline aadaa Kobieta

Widzę, że zostałam sama na placu boju ...

No to przedstawiam kolejny wynik ... BMI 26,80 ... jakoś idzie mozolnie ale dobre i to :) 


B .: 02/06-2010    K.: 20/06-2012

Offline anetka71 Kobieta

Nie zostałaś sama. ja ciągle walczę. Tylko nic nie piszę, bo nie chudnę ani grama  :'(

Offline maggi-80 Kobieta

Ja tez walcze. Tak wlasnie zauwazylam, ze watek ma rok.. Zaczynalam rok temu z BMI 31,7. Teraz mam 28. Sredni wynik przez rok:/