e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Klub e-weselnych grubasek ;) czyli walka o płaski brzuch i szczupłe uda  (Przeczytany 173187 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline marcella Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.05.2011
Zapraszamy jakby co do drugiego wątku :) jak się kiedyś było przy kości i się schudło i chce się zachować figurę to niestety ale chcąc nie chcąc trzeba cały czas uważać na siebie.. Ja ostatnio sobie mocno opuściłam i przytyłam 3 kg..

Offline Adiana Kobieta

  • Agnieszka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.06.2008
Ja wprawdzie nigdy nie miałam nadwagi, ale wiem, że gdybym sobie odpuściła pilnowanie sie, to pewnie bym źle skończyła...aczkolwiek walcze o to by mój brzuch nie wyglądał jak przy końcówce ciąży :D A mam z tym problem od jakiegos roku  ::) I się zastanawiam nad swoja dietą - wiem już, że mi mleko krowie nie służy - chyba nie za dobrze toleruje laktozę ???

Offline maggi-80 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19-06-2010
My sie tu zdrowiem zajmujemy, nie kosmetyka :D

Ja niestety przytylam - BMI 26,9

Offline Adiana Kobieta

  • Agnieszka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.06.2008
No dobra, to ide jak mnie wyrzucacie.

Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Po 1 - gratuluję wszystkim dziewczynom, którym udało się schudnąc.

A po 2 to pozwolice, że i ja tutaj zawitam niestety...

Co tu dużo mówic... Upasłam się jak krowa i czas cos z tym zrobic. Nie będę obiecywac, że będe biegac, jeśc trawe i inne bo wiem,że nie mam w sobie tyle silnej woli, ale od dzis postanowiłam mniej żrec i od dziś jeżdże na rowerku stacjonarnym. Zaczęłam od 30 minut = tylko 111 kalorii, ale zamierzam sukcesywnie wydłuzac "treningi"... Może wprowadzę także jakieś dukanowe żarełko. Planowałam jeszcze basen raz w tygodniu,ale zwyczajnie wstydze się pokazac w stroju kąpielowym... 

3 lata temu, dzięki Dukanowi udało mi sie schudnąc 10 kg.. Nawet długo udawało mi sie utrzymywac tę wagę, ale potem pomalutku znowu nabierałam... Spadek na Dukanie nie przyszedł mi łatwo więc teraz mimo, że były efekty jakoś ciężko mi znowu się na nieg tak w 100% przestawic.


Mam nadzieję, że z Waszym wsparciem uda mi się doprowadzic do spadku wagi  :-*


Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Wstyd pisać... Ale na pewno się tu kwalifikuję bo powyżej 25 ;)

Offline maggi-80 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19-06-2010
Oj loona dawaj :D

Ja zaczynam dietę znów od poniedziałku. Niestety z BMI 28.

Offline kurczaczek83 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.12.04
Dziewczynki powodzonka!!
Ja Was będę wspierać :D



Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
Kurczę wiecie co tak jakoś dzisiaj czytam i czytam soboie wątek i sobie w końcu BMI zmierzyłam tak z ciekawości ile ja mam i okazuje się, że ja to się powinnam wypisać z tamtego wątku a zawitać u was - BMI na poziomie 26,6 więc jak na razie się kwalifikuje.
A zaczełam odchudzanie od wysokości BMI 27,3.

Offline pyh Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: mężatka od 7.7.7
mam bmi 21.3, ale co z tego, jak kiepską figure: male cycki i chuda gore, a pupe i brzuch jak gruszka, taka w budyniu :(, wiec moze mnie nie wyrzucicie?

Offline maggi-80 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19-06-2010
Pyh my tu walczymy o zdrowie, nie figure. Bo chodzi o nadwage..

Ja nadal walcze. Spadki juz widac. W tym tygodniu odpuscilam fitness ze wzgledu na sniegi w Szczecinie.. Tak, wiem, kazda wymowka jest dobra

Offline pyh Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: mężatka od 7.7.7
a to sorki, bo tytuł wątku zasugerował  mi cos innego

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Pysiu...nie ten wątek...maggi to dba o poziom wagowy...
dla tych co im się dupa za gruba wydaje jest inny  :)

Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
Ja ostatnio chodzę dwa razy w tygodniu poćwiczyć trochę, ale ciężko coś się mam czasami wytrzymać z pokusami yh

Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
Halo jest tu jeszcze ktoś :)
BMI z ostatniego ważenia 26,17  ::) mała ta różnica ale zawsze to mniej więc ok


Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006


2 lata temu męczyłam sie z dukanem, na którym udało mi sie schudnąć 15 kg, niestety po odstawieniu diety  waga powolutku rosła..
od września zaczełam nordic walking , codziennie ok.1,5 godziny. Narazie odnotowałm sukces 11 kg :)
chociaz moje BMI wynosi teraz 26 to i tak czuje sie coraz lepiej i dalej walcze.  teraz to już sobie nie wyobrażam zrezygnować z wieczornych "spacerów" z kijkami.
Fajna sprawa ..


Offline anulka 80 Kobieta

  • Chuck Norris
Aneta, a gdzie chodzisz z tymi kijkami? bo widzę, że z Bydgoszczy jesteś  ;)


Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006

Aneta, a gdzie chodzisz z tymi kijkami? bo widzę, że z Bydgoszczy jesteś  ;)
Bydgoszcz, Fordon

ło matko, 1,5h dziennie to ja bym nie znalazła tyle czasu...

Oj, znalazłabyś, jak zaczynałam to też mi sie wydawało, że nie dam rady ;)

wkurzający są tylko ludzie... bo ile razy można odpowiadać na durnowate pytanie "a gdzie macie narty? "

Offline maggi-80 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19-06-2010
Aneta mi sie udalo wygospodarowac 2h w tygodniu na sport i jestem szczesliwa :D moze jak Adas bedzie starszy to bedzie latwiej..

Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
Z małym dzieckiem jest trudniej, oczywiście nie jest to niemożliwe ale jednak trudniejsze, a jeszcze jak słaba motywacja to już w ogóle ciężko się zebrać. Ja teraz w sumie dwa razy w tygodniu coś robię albo biegam na bieżni albo gram w squasha. Jak na razie mąż nie ma popołudniowej zmiany więc udaje mi się zawsze 2 razy w tygodniu iść. Ale w momencie gdy mąż idzie na popołudnie do pracy to już kicha cały tydzień odpada. Dodatkowow już mąż zaczyna się denerwować, że znikam dwa razy w tygodniu na dwie godziny z domu  ::)

Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Ja także walczę :) Wczoraj minęły 3 tygodnie. Codziennie 30 minut na rowerku stacjonarnym i od dwóch tygodni dodatkowo codziennie 50 brzuszków (od kilku dni robię już 70 :) ). Dodatkowo zmiany sposobu odżywiania i dziś mogę powiedzieć, że mam utrwalone - 3,5 kg :) Ale walczę dalej. Założyłam sobie taki trening do 16 marca i tego się trzymam :) No chyb,że już zbyt dużo schudnę ;) to zaprzestanę  ;D

Ale strata masy ciała okupiona ciężką, fizyczną pracą i litrami wycisniętego z siebie potu bardzo cieszy :)

Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
Ja jakoś w domu nie umiem się zmobilizować do ćwiczeń. No może jak by ktoś do mnie przychodził i ćwiczył ze mną :P Mamy nawet w domy ławeczkę do robienia brzuszków ale jakoś wcale mnie to nie zachęca. Mi dużo raźniej jak idę z kimś lub mam opłacony karnet.

Offline maggi-80 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19-06-2010
Dziewczyny help! Schudłam w sumie od początku walki 12kg i dalej nie mogę się zmobilizować. Znaczy chodzę 2 x w tygodniu na fitness, ale ni umiem się powstrzymać, żeby nie jeść słodyczy. Proszę mnie teraz elegancko zjechać, żebym się opamiętała.... ::)

Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
maggi-80 ja nie wiem czy ja cię mogę objechać bo ja też nie umiem się opanować przed słodyczami sama już nie wiem co mam robić, chyba mobilizacja za mała, nie wiem cięzko bardzo.
Ostatnio gdzieś usłyszałam, że jak już zjeść coś słodkiego to najlepiej z rana bo zdążysz spalić. Nie wiem zastanawiam się czy może jednak dietetyczka by nie pomogła tu jakoś ustaliła taką dietę żebym dała radę, może ona by miała jakiś pomysł na te moje napady na słodycze.

A tak dla otuchy to maggi-80 weź się w garść, już tyle schudłaś to dasz radę dalej i schudniesz jeszcze więcej.

Offline kurczaczek83 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.12.04
Dziewczynki bo wiecie jak to jest "żeby wyglądać jak kociak, trzeba najpierw spocic się jak świnia" :)



Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
Również zapisuję się do tego wątku... :( choć do mnie bardziej miano megagrubaski by sie przydało ;/

Na razie tylko duchowo, nie podaję BMI, bo wstyd i hańba, ale dołączam, za jakiś czas może uda mi się pochwalić jakimiś efektami...
A przy okazji wykorzystam miejsce w moim poście i od razu zapytam:


Ma któraś z Was w formie pdf jakąś książkę dotyczącą diety Montignaca? Byłabym bardzo wdzięczna  :)

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
Chyba zostałam sama na polu walki Choć w zasadzie powinnam to nazwać walką z wiatrakami. Po 2 tygodniach, mam UWAGA 100g mniej  :'( :'( :'( Schudłam 1,5kg i w 2 dni wróciło mi 1,4kg. Czasami sobie myślę, że ja i moja choroba już zawsze będzie = gruba ja ;/ Diety trzymam się bardzo rygorystycznie, jem systematycznie, nie podjadam. Wykupiłam sobie dietę opartą na niskich IG. Jem w zasadzie wszystko z niskim IG, nie jem ziemniaków,słodyczy, słodkich napojów i mnóstwa innych rzeczy. Jestem totalnie załamana i każdy dzień mojej bezskutecznej walki powoduje jeszcze większą frustrację :( No bo kto by się nie załamał, mając takie "osiągnięcia" :( Najgorsze jest to, że mimo iż bardzo bym chciała zaakceptować siebie taką, jaką jestem, to nie potrafię i wiecznie chodzę przybita  :-\ Ale walczę dalej i mam nadzieję, że w końcu mi się uda...