e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Klub e-weselnych grubasek ;) czyli walka o płaski brzuch i szczupłe uda  (Przeczytany 176129 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Ja po pierwszym dniu dietki :)

Moje menu wyglądało dzisiaj tak:
śniadanie - musli z mlekiem
II śniadanie 2 marchewki, kromka chleba z sałatą masłem i szynką drobiową
Przedobiadek 300gram truskawek, jabłko, kiwi - sałatka owocowa
Obiad - spaghetii (m.in. 200gram pomidorów, ok. 100gram mięsa, ok 80gram makaronu)
Kolacja - kalarepa oraz serek wiejski z kiełkami i rzodkiewką, 2 kromki WASA chrupkie

Jak dla mnie rewelka :) Kolacji niestety nie zjadłam :)

Ja mam godziny dopasowane odgórnie do pracy i aktywności w postaci regularnych ćwiczeń joga i pilates.



Offline Precelek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011
PRZEDOBIADEK :) :)   

ostatnio mój mąż mówił, że jak był mały to u nich się jadło   PODOBIADEK :) :)

rozbrajające nazwy.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Cytuj
Na pewno jakbym codziennie wychodziła rano w wracała o 16-17 to musiałabym mieć inny system. Dowiem się jaki i puszczę w świat  musi być na to jakiś sposób

jest...
ja tak często pracuję, bywa, że wychodzę przed 7, a wracam kole 21-ej...a przecież mam też całodobowe dyąury
jedzenie mam w pojemnikach...
albo sałatkę z kurczakiem, czy rybą...albo kawał mięcha (podgrzewam je w mikrofali) + surówka...
do tego np jogurt + musli na drugie śniadanie;
zresztą my w pracy mamy i lodówkę i mikrofalę i każdy w gabinecie ma swoje zapasy (chleb chrupki, musli, suszone owoce)


Offline Precelek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011
No właśnie nie wszędzie jest gdzie sobie podgrzać jedzenie, a ja nie znoszę mięsa na zimno :)
Będę kombinować, cały sekret przecież tkwi w tym żeby sobie wypracować swój sposób i dyscyplinę, dam radę. Na razie ogarniam doraźne wychodzenie z domu w porze obiadu i jakoś mi idzie ;)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
różną ma się robotę...
my przy naszym trybie pracy musimy mieć jak podgrzać jedzenie...bo byśmy się wściekli na dyżurach....

Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
liliann zazdroszczę takiefo wypasu w pracy dużo bym dała żeby mieć lodówkę w pracy, mikrofala też by się przydała ale lodówka ahh. Jeszcze teraz jak się upały zaczynają. Zrobię sobie sałatkę z kurczakiem lub rybą i jem ją na I i II śniadanie, ale już na te II nie smakuje tak jak wcześniej, a nie wspomnę już o jakiś serach czy tego typu rzeczach nie zjesz całego to ląduje w koszu.

Wiadomo, że wszystko idzie pogodzić ja zawsze pracuje na rano, mąż na zmiany, a jak się kiedyś odchudzałam to też jedliśmy razem.

A powiedzcie mi znam takie osoby co wcale nie patrzą co jedzą, w jakich ilościach i o ktorej godzinie i ciągle są szczupłe, nie tyją. Czy to jest kwestia nie wiem przemiany materii, matabolizmu może jakieś uwarunkowanie do tycia lub nie tycia. Swoją drogą to niesprawdliwe jak jedni musieli by być całe życie na diecie i ćwiczeniach, a inni jedzą co chcą i niczym sie nie przejmują. Tak sobie biadole  ::) ::)

Offline marcella Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.05.2011
Lilian idealna w sensie takim że hemoglobina była w normie.. może w dolnych granicach ale w normie.. Dlatego tak długo u mnie nie wykryto anemii.. dopiero jak sama sobie zrobiłam poziom żelaza w surowicy bo byłam non stop bardzo zmęczona.. a ważyłam wtedy ok 65-70 kg więc szczypiorkiem to ja nie byłam..
Gosiu bardzo fajne menu :) najadłabym się :)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
hemoglobina nie czyni wiosny....jak już wspomniałam...
morfologię też trzeba umieć interpretować...


A powiedzcie mi znam takie osoby co wcale nie patrzą co jedzą, w jakich ilościach i o ktorej godzinie i ciągle są szczupłe, nie tyją. Czy to jest kwestia nie wiem przemiany materii, matabolizmu może jakieś uwarunkowanie do tycia lub nie tycia. Swoją drogą to niesprawdliwe jak jedni musieli by być całe życie na diecie i ćwiczeniach, a inni jedzą co chcą i niczym sie nie przejmują. Tak sobie biadole  ::) ::)

mój mąż tak ma...
przynajmniej nie będę mieć utuczonego chłopa "na stare lata"

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris


Offline marcella Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.05.2011
No nie ja interpretowałam tylko lekarze..  ;)

Martusia patrz mój mąż.. on może zjeść na obiad paczkę makaronu na raz.. przy mnie przybrał 13 kg.. a i tak jest dalej jak patyk..

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Ja mam tak jak lilian, codziennie noszę do pracy pojemniczki z jedzeniem. Wymaga więcej ode mnie czasu dzień wcześniej i dźwigania ale to kwestia przyzwyczajenia. Ja wczoraj wróciłam do domu po 22 (a wychodzę z domu po 6tej) także i tak zdążyłam zrobić sałatkę na dzisiaj, przygotować kanapki i truskawki. Kwestia chęci i motywacji ;)
Też mamy lodówkę i mikrofalę ale tak naprawdę to ja sałatek i tak nie trzymam w lodówce bo nie lubię potem zimnych a nie zawsze zdążę wyjąć. Na razie mi się nic nie popsuło.
Jedyne co to mleko do musli trzeba w lodówce

dzisiaj mam tak
śniadanie kromka żytniego z twarogiem i rzodkiewką, kromka żytniego z szynką drobiową i ogórkiem małosonym
II sniadanie 350gram truskawek z 3 łyżkami otrąb i jogurtem naturalnym
Podobiadek (niech i tak będzie:D) sałatka z ogórków, sałaty, pomidora,rzodkiewki, papryki, kiełki z grzankami żytnimi
Obiad kuskus z kurczakiem i pieczarkami do tego buraczki
kolacja jeszcze nie pamiętam ale pewnie i tak już nie wcisnę


Pokazuję Wam przykładowe menu, bo ja jestem zaskoczona ze można tak smacznie :)



Offline paooolka Kobieta

  • Niufomaniaczka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
ja tez nosze jedzenie w pojemnikach, teraz jak mam swieza sałate w ogrodku to codziennie wcinam ja w pracy :)

dzis:

musli  50g + jogurt
owoc
sałatka: mix sałat (mniam rukola), cukinia, ogórek + ciut pokruszonej fety/plesniaka/kurczaka
obiad: cycki kuraka lub filety z ud + kalafior/brokuł/ewentualnie jakas surówka
kolacja: tu mam dylemat: jem warzywa najczesciej albo nie jem wcale bo mam pozno obiad

odpusciłam wczorajszy skok na wage bo jestem w delegacji...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
No nie ja interpretowałam tylko lekarze..  ;)
domyślam sie
dlatego mówię, ze chciałabym sama zobaczyć wynik...

A jakie musli kupiujecie ??

sama robię zazwyczaj

Offline anulka 80 Kobieta

  • Chuck Norris
Agatko, musli lepiej nie kupować, tylko robić samemu, bo kupne mają dużo cukru, a jak nie cukru to słodzików i innych świństw.
Zrobiłam dziś test obciążenia glukozy - na czczo: 99, po godzinie 157, po dwóch 105, więc wychodzi na to, że cukrzycy nie ma.
Precious, odnośnie tego jedzenia pieczywa rano i wieczorem, a na obiad tylko mięso i warzywa, to przy cukrzycy tak nie można. Ja w ciąży miałam 6 posiłków i na każdy z nich trzeba było zjeść określoną ilość „wymienników węglowodanowych” i uzupełniać warzywami, nabiałem itp. Wszystko musiało być dokładnie policzone. Chodzi o to, żeby poziom cukru utrzymywał się na stałym poziomie.
Co prawda mi wyszło, że nie mam cukrzycy, ale po ciąży powinnam uważać, żeby cukier się nie wahał, bo cukrzyca może powrócić, albo zaatakować przy następnej ciąży.
Myślę, że takie podejście jest dobre nie tylko dla cukrzyków, bo przecież spadek poziomu cukru prowadzi do napadów głodu…
Zresztą ja nie lubię mięsa i mało jakie mięso jem. Z dietetycznych to właściwie tylko pierś z kurczaka, a ileż można to samo! Jem za to soczewicę, ciecierzycę, tuńczyka, rybki uwielbiam.
Często te węglowodany na obiad to kawałek ciemnego pieczywa do sałatki, ale zawsze coś musi być.
Marcelko ja też tracę dużo krwi, bo teraz mam @ od prawie trzech tygodni, raz mniej krwawię, raz więcej, ale cały czas coś. Z pewnością to przez mini pigułkę - zaczęłam brać. Kończę opakowanie i chyba już przestanę to brać.
Liliann, jeśli chodzi o tę morfologię, to ja już nie sprawdzałam, bo jak lekarz powiedział, że jest ok., to się ucieszyłam, że w końcu. W ciąży zawsze wszystko było nie tak. Muszę poszukać ten wynik, nie wiem czy wzięłam czy w pl zostawiłam.
Precious, a mięsa na zimno w sałatce też nie znosisz? Na przykład sałatka z kurczakiem i lekkim dressingiem? Albo z tuńczykiem…

Offline Precelek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011
też :) mięso na zimno w każdej postaci przysparza mnie o drgawki :)  zwłaszcza jego zapach blehh... w moim przypadku wszelkie pyszne sałatki tupu cesar odpadają :) ja muszę mieć mięso, zupę i herbate - zawsze gorące :)

Aniu ja pisałam o diecie w przypadku jakbyś nie miała cukrzycy, nie znam się na tym co i jak jeść jeśli już pojawia się jakaś jednostka chorobowa. To nie moja działka, wiec się nie wymądrzam :)

Offline maggi-80 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19-06-2010
Dziewczyny uzupełniamy tabelkę... hallooo :D

Aktualna:


Dziś zaliczyłam vibre, kolejna po południu (musi być 6h przerwy). Z ciekawości się zmierzyłam - po 2 tygodniach vibry (7 wejść) mam 1 cm mniej w pasie i 2 cm w biodrach. U mnie to kropla w morzu, bo dalej wyglądam jak w ciązy, ale zawsze jakiś postęp.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Cytuj
Co prawda mi wyszło, że nie mam cukrzycy, ale po ciąży powinnam uważać, żeby cukier się nie wahał, bo cukrzyca może powrócić, albo zaatakować przy następnej ciąży.

tu nie chodzi o wahania cukru...
nie o to masz dbać...wahania cukru nie maja wpływu na rozwój cukrzycy, były istotne w ciazy dla rozwijającego się dziecka stad taka a nie inna dieta
dbać masz przede wszystkim o to, żeby nie utyć...
jak się roztyjesz 'na stare lata' cukrzyce masz jak w banku...
a do ciążowej tak czy siak predyspozycje masz...
a przed napadami głodu chronią węgle złożone...

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010



Offline anulka 80 Kobieta

  • Chuck Norris
Cytuj
Co prawda mi wyszło, że nie mam cukrzycy, ale po ciąży powinnam uważać, żeby cukier się nie wahał, bo cukrzyca może powrócić, albo zaatakować przy następnej ciąży.

tu nie chodzi o wahania cukru...
nie o to masz dbać...wahania cukru nie maja wpływu na rozwój cukrzycy, były istotne w ciazy dla rozwijającego się dziecka stad taka a nie inna dieta
dbać masz przede wszystkim o to, żeby nie utyć...
jak się roztyjesz 'na stare lata' cukrzyce masz jak w banku...
a do ciążowej tak czy siak predyspozycje masz...
a przed napadami głodu chronią węgle złożone...

Uhm dzięki  ;) No czyli po prostu powinnam zejść  wagą i utrzymywać.
Węgle jem teraz tylko złożone  :)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
a mnie wczoraj pobiły Michałki... :boks1: :boks1: :boks1:
dzisiaj kazałam mezowi je do pracy zabrac...
za to kupił mi booooooskoooo smaczny chleb chrupki...mniaaaammmmm

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Aaaa to Wy robicie same musli.Ups ... a ja kupiłam wczoraj w lidlu ... zostawie dla męża  :D.Bedzie miał na 2 śniadanko.
A to jak robicie musli ????

Kuskus mówisz ciri ?A ile tego jesz na obiadek ??Szklanke ??
Właśnie nie wiedziałam że kuskus można.Mój mąż uwiebia to ;).
A kasze grycz. można ?
Pytam sie bo już mi zaczyna sie nudzic juz to co jem.Jakos nie umiem kombinowac z jedzonkiem i to mnie zawsze gubi.
Chyba sobie wypisze co najlepiej jesc na diecie.Np zamiast ziemniaków np kuskus itp.Bedzie łatwiej.


Offline Anjuszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.07.2011

Offline Precelek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011
Mi generalnie odradzono wszelkich kasz,ryżu i kuskusu również - z tego co kojarze to jest z kukurydzy chyba ?

ja też sobie sama musli :) ale tak doraźnie czyli mam w pojemnikach różne nasionka i wrzucam sobie łacznie 3 łyżki różnych w zależności od dnia + jak mam ochotę to morelkę albo zurawinę (żadnych rodzynek :) )

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
.... kuskusu również - z tego co kojarze to jest z kukurydzy chyba ?

nie
pszenica...

ja też odradzam pacjentom, a przynajmniej radykalnie redukuję - do jednej porcji na dobę - tak na oko porcja to wielkość pięści, albo tyle ile zmieści się w dłoni

A dla tych co ich dłoń nie przekonuje - jedna porcja to: 1 kromka chleba (50g), najlepiej ciemnego, 1 bułka - 50g, gotowany ryż -1 filiżanki (lub 30g suchego), makaron - 1 filiżanki (lub 30g suchego), płatki zbożowe -1 filiżanki (30g), gotowane kasze (wszystkie - 1/2 filiżanki (30 g suchej).

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
a czemu odradzono?

to tylko mięso plus warzywka?



Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
t y l k o  mięsko i warzywka nie dasz rady, przynajmniej nie każdego dnia....musisz zjeść trochę produktów zbożowych, bo będzie Cię ssać po posiłkach niemiłosiernie...

a tak w ogóle to się "przepisałam" -  jedna porcją węgli złożonych do obiadu, ale tak dodatkowo jak doliczyć chleb to łącznie wyjdzie ok 3-4 porcji...
normalna dieta ma bodajże od 6 do 11


Offline Precelek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011
czyli źle mi się myślało z tą kukurydzą :) ale wiedziałam, że nie zalecane :P generalnie to mi to i tak średnio smakuje, więc wsio ryba z czego to jest :P

Ja na obiad jem albo zupy albo warzywa i miesko/rybe, do zupy czasem dorzucam jednego tosta (ok50g), czasem też zjadam omleta z mąki pełnoziarnistej i otrąb i jajka.
Nie ssie mnie, ale może się już przestawiłam?

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
No a ja nadal nie wiem dlaczego nie polecane kasze, ryż i kuskus :D




Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
liliann to co mówisz, że jeśli miałam cukrzycę w ciąży to jeśli będę gruba to mam większe ryzyko lub wręcz jest to pewne, że ją w końcu dostanę. Ja w sumie bardziej myślałam, że to już jest uwarunkowane i nie zależnie co będziemy robić to albo się znajdziesz w tym gronie, które w okresie późniejszym dostaną cukrzycę albo nie. Mi lekarka mówiła, jak dobrze pamiętam, że po 40-tce to było by dobrze, żebym przynajmniej raz w roku zrobiła sobie badanie na krzywą cukrzycową.  

Ja od kogoś słyszałam, że posiłek powinno się jeść w takiej ilości ile nam się zmieści w garści. Dla mnie by to było za mało.
A czy wiecie czy owoce są zakazane wieczorem bo fermentują i gniją w przewodzie. Bo ja jak mnie łapie czasami głód wieczorem to zjadam jabłko albo jakiś inny owoc.

I jeszcze jedno to jeśli dobrze rozumiem to powinnam jeść węglowodany złożone (chociaż muszę się jeszcze dokładnie dokształcić jakie to są:P I mogę też zjeść w prawie, że w każdym posiłku tzn. śniadanie, obiad, kolacja coś z tych rzeczy chleb, makaron, ryż, płatki.

Ja dzisiaj sobie zrobiłam sesje mojej super figury :) obwisłego brzucha i całej pięknej reszty jak schudnę to będę miała porównanie. Zmierzyłam się też wszędzie gdzie szło, więc pełna dokumentacja mojego zapuszczenia jest zrobiona i teraz tylko dalszy etap mobilizacji do ćwiczeń i porównywania efektów :P

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
liliann to co mówisz, że jeśli miałam cukrzycę w ciąży to jeśli będę gruba to mam większe ryzyko lub wręcz jest to pewne, że ją w końcu dostanę. Ja w sumie bardziej myślałam, że to już jest uwarunkowane i nie zależnie co będziemy robić to albo się znajdziesz w tym gronie, które w okresie późniejszym dostaną cukrzycę albo nie. Mi lekarka mówiła, jak dobrze pamiętam, że po 40-tce to było by dobrze, żebym przynajmniej raz w roku zrobiła sobie badanie na krzywą cukrzycową. 

lekarka dobrze mówiła...krzywa cukrowa co roku po 40-tce...
A w życiu nigdy nie jest tak źle, że masz coś przesądzone...masz duuużo większą szansę niż ja, ale nie jet to pewnik...


Ja od kogoś słyszałam, że posiłek powinno się jeść w takiej ilości ile nam się zmieści w garści.

no bez przesady...komuś się poplątała porcja z posiłkiem...