e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Klub e-weselnych grubasek ;) czyli walka o płaski brzuch i szczupłe uda  (Przeczytany 203073 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
Cytuj
Ciężko jest schudnąć zdrowo i trwale jeśli nagle ograniczy się kcal do 800kcal - nie da się tak jeść całe życie, kiedyś trzeba będzie zwiększyć porcje, a wtedy już często prosta droga do nadrobienia kg.

potem sie kalorie zwiększa...w sposób kontrolowany...powoli...
i jak się nie zacznie żreć jak świnia, to można jojo uniknąć
aczkolwiek ja nie znam nikogo kto by nie miał destabilizacji wagi po 'zakonczniu diety'...łącznie z sobą;
i biorąc pod uwage oddziaływanie pewnych adipokin na podwzgórze, to ma to swoje fizjologiczne uzasadnienie...

a pacjenci o których pisze to nie sa ludzie chorzy w sensie nadciśnienia, cukrycy czy jakichkolwiek innych chorónsk
to sa młode, otyłe osoby z pewnymi defektami metabolicznymi uwarunkowanymi najprawdopodobniej genetycznie...



Offline Precelek Kobieta

tak domyśliłam się, że masz na myśli osoby z zaburzeniami metabolicznymi lub hormonalnymi, tak obstawiłam.

tak sobie myślę, że wielu osobom cięzko jest po prostu wejść "z głową" w ten porces stabilizaji wagi, często jest tak "hurra osiągnełam wymarzoną wagę, to teraz jemy!" no ale to jest już uwarunkowane często psychicznie gdy jedzenie = nagroda i potem tak" w koło Macieju" na wiecznej diecie.

Napisz proszę coś więcej o tym fizjologicznym uwarunkowaniu destabilizacji wagi po diecie, zaciekawiłam się.

Offline maggi-80 Kobieta

Dziś jestem po vibrze., nie mam siły więcej.. padam na twarz po wczorajszej nocce z zębami Adasia.. rano mi krew z nosa poszła...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
moge na szybko...(cigle mam ssaka na cycku)
to wrzuce kawałek slajdu z mojej seminarki dla studentów...jak ja wyszperam...momento...

grelina
- w stężeniach fizjologicznych stymuluje łaknienie oddziałując na jądro łukowate podwzgórza,
(najwyższe stężenie greliny występuje na czczo w ciągu całej doby ok. godziny 2. nad ranem,
a tuż przed posiłkami jej stężenie wzrasta 2-, 3-krotnie)
- u osób otyłych stężenie jest obniżone jako efekt przewlekłej hiperalimentacji
- u osób z małą masą ciała, zarówno fizjologicznie, jak i w patologii jest podwyższone
- po powrocie do masy prawidłowej w obu przypadkach stężenia greliny powracają do zakresu wartości prawidłowych
- przypuszcza się, że wzrost stężenia greliny po skutecznej terapii odchudzającej może być czynnikiem utrudniającym utrzymanie należnej masy ciała.

Offline Precelek Kobieta

Jak się Tymek odessie, to rozwiń proszę ostatni myślnik.
Czemu po udanej terapii odchudzającej stężenie greliony wzrasta i czy to oznacza, że wtedy cześciej odczuwamy łaknienie?

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
o maatko wiesz jak tłumacząc to stuentom macham rękoma... ;D ;D
a ssak to mnie nie opuci już do rana...
nocki to ciężka walka...

Grelina po normalizacji wagi wzrasta do wartości fizjologicznych, tak je nazwijmy, czyli normalizuje się...u otyłych jest niska...
ale podwzgórze (jądro łukowate) jest przyzwyczajone do jej niższych wartości i te fizjologiczne odbiera jak te podwyższone, stymulujące łaknienie...
stąd parcie na żarcie...
musi minąć jakiś czas (lata) zanim wrażliwość receptorów w podwgórzu przyzywczai się do nowych wyższych warości i przestanie je odbera jak stymulujące łaknienie...

to jest jedna z teorii skąd się bierze jojo...

Offline Precelek Kobieta

machanie rękoma sobie zwizualizowałam :) :)

dzięki za odpowiedź, zawsze to jedna teoria do przodu :)  dotychczas skupiłam się na tych bardziej psychologicznych aspektach jo-jo.

no to spokojnej nocki w takim razie, możliwie przespanej :)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
psychologiczne...... to myślę, że królują...

Offline maggi-80 Kobieta

Dziś dzień ważenia

Moje BMI to 30,4. Jest więc pierwszy mały sukces. :D

Dziś vibra, jutro vibra rano i wieczorem, czwartek vibra. W międzyczasie skakanka.

Znacie może jakiś dobry trening biegowy dla kompletnie zielonej osoby?

Dzisiejsze BMI 27.5
Zleciało 1.5 kg  ;).Ciesze się  ;).Oby tam co tydzień  ;).

Offline anulka 80 Kobieta

u mnie BMI 27,7
równy 1 kg mniej... no może być na początek  :D

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
ślicznie dziwczyny...

to w takim razie ja sie za Was nażarłam dzisiaj Michałków... :-X :-X


Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
A niech Ci w cycki pójdzie :D


nikt mi piekniejszych życzeń nie złożył...
niech Ci Bóg wynagrodzi w czym se tylko chcesz  ;D ;D ;D

musiałam stres odreagować...ehhh...cyckowy...jakby nie patrzył...

Offline maggi-80 Kobieta

A niech Ci w cycki pójdzie :D


nikt mi piekniejszych życzeń nie złożył...
niech Ci Bóg wynagrodzi w czym se tylko chcesz  ;D ;D ;D

Nie ma za co  ;D

Aktualna tabelka:



Offline paooolka Kobieta

Znacie może jakiś dobry trening biegowy dla kompletnie zielonej osoby?

Maggi, ja zaczynałam z czymś takim:

http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-zaczac-bieganie-stuprocentowa-recepta-na-sukcess

polecam także strone bieganie.pl


Oooo fajne to z bieganniem  ;).

A może napiszecie co robicie sobie na obiadek.
Przyznam szczerze się że już mam mało pomysłów.

Ja robiłam sobie np.ugotowany kalafior(1/3) , brokuły (1/3) i dwie małe marchewki.
W innym dniu ugotowałam ciemny ryż , dodałam przecieru pomidorowego , poddusiłam na patelni cebulke , papryke (zielona,czerwona i żółtą - każdej po połowie) , troszke kukurydzy i groszek.Wszytsko wrzuciłam do ryżu.Obiad miałąm na dobre 3 dni.
A dzisiaj zrobiłam zapiekanke warzywna.
Czyli lekko ugotowane 3 małe ziemiaki które były spodem w zapiekance ,wrzuciłam je do naczynia,  poddusiłam cukinie 2 sztuki , cebule , po połowie papryki (czerwona,żółta,zielona).Podduszone warzywka wrzuciłam na ziemniaczki i do nagrzanego piekarnika 180stopni na 15-20min.
Takie jedzonko starczy mi na dobre 3 obiadki.
Można do tej zapiekanki wrzucić mięsko z indyka lub piersi z kurczaka lub mielone z piersi.Można też wszytsko odsypać serem , ale że na diecie jestem to darowałam sobie.Pychota!

Offline Precelek Kobieta

Moja dietetyk całkowicie na początku kazała wyeliminować lub ograniczyć ryż, makaron, ziemniaki.

Dodatkowo złota rada - na talerzu powinno być 2/3 warzyw i 1/3 mięsa - zawsze mięso/ryba do obiadu lub ewentualnie kotlety sojowe niesmażone lub 3łyżki groszku i 3 lyżki fasoli.
Kukurydza ma wysoki indeks glikemiczny i dlatego nie jest zalecana w dietach, chyba że w małych ilościach.

agulla strasznie małe ilości spożywasz, nie chodzisz głodna?

Aaaa i do tej zapiekanki zrobiłam sos czosnkowy czyli 1/3 jogurtu naturalnego plus jeden zabek czosnku , troszke soli i pieprzu i odrobina cytryny.
Pyszzzzota ;).

Jak jadłam same warzywa na obiad to przyznam się szczerze że po jakimś czasie byłam już głodna no ,ale trudno.

Kukurydze to dałam na cała zapiekanke z 3-4 łyżki.

A dlaczego powinno się do warzyw jeść mięsko lub rybe ?

Ryż , makaron i ziemniaki - można chociaż raz  w tygodniu ?Tak właśnie chciałam robić.

Offline martusia83 Kobieta

Wracając do tematu liczenia kalorii to kiedyś się tak odchudzałam. Mam 160cm i zjadałam 1200kcal (czasami ciut więcej:) Oprócz tego chodziłam na fitness i ogólnie ruszuałam się w miarę możliwości jak najwięcej. Schudłam 8kg w ciągu 3 miesięcy. Może ktoś powie, że nie wiele ale już nigdy nie wróciłam do tamtej wyjściowej wagi, a odchudzanie było już 6 lat temu. Więc z moich doświadczeń czym wolniejszy spadek wagi tym dłużej się utrzymuje. Zmiejszenie liczby spożywanych kalorii ogranicza ilość zjadanego jedzenia, przez co po dłużyszm czasie nie potrzebujesz już takich ilości jedzenie żeby się najeść. Ja zaczynałam z wagą 73kg, 3 miesięczne odchudzanie skończyłam z wagą 65kg i w sumie teraz jeśli przytyje do właśnie do tej wagi 65/67kg więcej nie. A jak zaczynam mieć więcej to zaraz się ograniczam i liczę sobie kalorie.
Na 800kcal bym nie wytrzymała pewnie ciągle bym chodziła głodna, jak dla mnie nie ma się co katować, lepiej powoli ciut dłużej ale mniej brutalnie :)

Offline amika Kobieta

u mnie 0,5 kg mniej a BMI bez zmian  :(
zero chęci na wszystko i mam jakieś doły .A jadłabym tylko jabłka mam  taka ochotę na nie

Właśnie!
A ile razy dziennie jadłyście ?
Powinno się pare razy jeść , a w mniejszych ilościach.Wczoraj miałam 4 posiłki (o 9 ,12,16,18).
A dziisaj chyba bdea 3(o11,16 i chyba p 18) , ale narazie jestem najedzona to po co w siebie wpychać jak pełny brzuch.

Pewnie pwoinnam jesć co 3h tak ?Jak to u Was ???

Offline Precelek Kobieta

agulla po to żeby równowazyć wartości odzywcze, bo ważne jest, żeby odchudzanie nie przebiegało z niekorzyścią dla organizmu, jesli teraz mocno ogrnaiczyć dostarczanie białka i żelaza pochodzacego z wołowiny czy wieprzowiny, to prędzej czy póxniej organizm będzie chciał gdzieś to nadrobic.

Jeśli na przykład planujesz ciąże to powinnaś pilnowąc wartości wapnia (minimum 2 szklanki mleka dziennie 1,5%), białka i żelaza.

Ja na przyklad co tydzień wysyłam mojeje dietetyk tabelkę z jedzeniem i dostaję zwrotke w postaci rozpisanego ile spożyłam białka, żelaza, weglowodanów, błonnika itd, te wszystkie wartości musza się równowazyć, żeby zdrowo chudnąć.
Ja mam średni spadek  wagi na poziomie 0,6kg tygodniowo, czasem 0,8 a czasem 0,5 różnie.
Jem co 3 godziny (mogą być 2-2,5 miedzy posiłkiem typu IIśniadanie a obiadem), posiłków nie mniej niż 4, ale zalecane jest 5.

Offline martusia83 Kobieta

Amika trzeba widzieć plusy zawsze to -0,5kg mniej, a nie +0,5kg lub więcej. Gdybyś nawet schudła 0,5kg na tydzień to w miesiącu już są 2kg :)

Ja to w pracy to jem co 2/3 godziny tzn. I śniadanie, jabłko, II śniadanie, jogurt inaczej nie dam rady jak się je zamiast chleba wafle ryżowe lub suche pieczywo to sobie muszę coś jeszcze zjeść. Później w domu obiad, przekąska jakaś i kolacja. Więc w sumie to mi wychodzi tych posiłków 7 :) nie wiem czy nie za dużo, ale chyba lepiej zjeść częściej i mniej niż się najeść jak głupia raz.

Offline Precelek Kobieta

martusia 2kg w miesiącu to dobry wynik, dołoży się przecież trochę ruchu i będzie trzy, pewnie niejeden wolałby szybciej, ale mieć a nie mieć te 3 kg :)

Posiłków powinno być maksymalnie 5, jeśli wychodzi Ci tak duzo spróbuj zjadac je większe. Ostatni około 3 godzin przed snem, jeśli idziesz spać na przykład o 1 to możesz zjeśc o 22 nawet. Śniadanie maksymalnie do godziny po wstaniu.

ja sposobem małych kroczków napierw zgubiłam niezdrowo 3 kg a potem 7,7kg razemz dietetykiem (od 12 marca). Wolę tego nie mieć wolniej niż nie mieć szybko i przez chwilkę :)
gdzies w wątku "wieceie czy...."  wypisałam wszystkie zasady, które mi dietetyk zaleciła, looknijcie sobie, może komuś się przyd :)  na mnie działają :)

Offline Precelek Kobieta


Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
zasada mieso + warzywa 1/3 do 2/3 to moja ulubiona ;D
ale ja jestem własnie warzywożerna i miechożerna...

Offline Precelek Kobieta

Ja nie jestem mięsożerna niestety, ale się staram - wchodzi mi kurczak, indyk, karkówka z grilla i raz kiedyś osobiście zmielone mielone (innego się brzydzę :P ) + ładnie wyglądające i ładnie pachnące szynki :P

Warzywa w każdej postaci i o każdej porze :)

No to musze ta zasade stosowac miecho plus warzywka.
Dzięki ;).

Offline Precelek Kobieta

Trzeba sobie pomagać :)
grupy wsparcia mają wysoką skuteczność wszelaką (czy to w dobrych czy złych kwestiach) czyli w kupie siła :)