e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Po pracy w ciepłe kapcie  (Przeczytany 7191 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Po pracy w ciepłe kapcie
17 września 2006, 19:18
Cytat: "ela"
Nie trzeba uwazac przy gotowaniu czy sprzątaniu ,ze zniszczy sie "wyjsciowe" ciuszki .


Wlasnie o to chodzi... kilka moich ciuszkow ucieprialo i zmadrzalam...chociaz z drugiej strony nie zawsze moge sie przebrac po domowemu, bo czesto po obiadku musze znowu gdzies leciec....

Offline AniaX

  • forumowicz
Po pracy w ciepłe kapcie
18 września 2006, 09:40
Cytat: "ela"
Nie trzeba uwazac przy gotowaniu czy sprzątaniu ,ze zniszczy sie "wyjsciowe" ciuszki .


No niby tak ale jakbym zaplamiła na smierć moje ulubione dresiki to byłoby mi bardzo przykro :( czuje z nimi głębszą więź niż z jakimiś innymi wyjściowymi ciuchami :)

Offline magdzik100

  • nowicjusz
Po pracy w ciepłe kapcie
18 września 2006, 21:46
Ja też stawiam na wygodę dresy i skarpety to jest to . Nie wyobrażam sobie jesiennych wieczorków bez moich ciuszków. Dośc mam jeansów.

Offline AniaX

  • forumowicz
Po pracy w ciepłe kapcie
19 września 2006, 09:04
A i mam jeszcze szlafroczek niebieski frotowy, który czasem w dniach lenistwa służy mi przez cały dzień ;) jest cieplutki, milutki i wygodny....tylko wstyd trochę czasem otwierać listonoszowi tak około 15 w szlafroku ;)

Majeczka

  • Gość
Po pracy w ciepłe kapcie
22 września 2006, 22:03
A ja sie nie przebieram i nigdy nie przebieralam. Fakt faktem, ze nie chodze do pracy w garsonkach z walizeczka ;) Mam wieksza swobode.

A dresy posiadam.. Chodze w nich na silownie i fitness :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Po pracy w ciepłe kapcie
23 września 2006, 08:58
jak tylko wracam do domy zrzucam z siebie łachy ;)

mój strój domowy??? bielizna + szlafroczek ( tak tez było przed ślubem)

pidu ma swoje ulubione spodenki ( nieco nadryzione przez naszą królicę) + T-shirt..

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Po pracy w ciepłe kapcie
23 września 2006, 09:10
A ja mam ukochane stare spodnie dresowe...jeszcze z akademika. Łach okropny z dwa numery za duży.
Krzyś ma na nie zakusy.....marzy mu się ich wyekspediowanie w kierunku śmietnika...

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Po pracy w ciepłe kapcie
23 września 2006, 09:51
Heheheh to ja mam taka pizake, ktora Ar najchetniej tez by wyeksmitowal z mojej szafki a tym bardziej ze mnie... coz ja poradze ze jej gorna czesc tez juz jest nieco zwichrzona przez czas....Ale ja ja poprostu uwielbiam....Zreszta Ar tez ma taka jedna koszulke, ktora juz miala taaaaka dziure na plecach (przetarla sie) ze mial na ta dziure naszywane cos tam, zeby jej nie bylo widac hehee, ale ostatnio ktoś chyba pomogl tej koszulce zniknac, bo Ar nigdzie nie moze jej znaleźć....

Offline olkahof

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007
Po pracy w ciepłe kapcie
23 września 2006, 18:02
Ja też mam takie ciuszki, nawet kilka kompletów "domowych ciuchów". W werjach wiosenno-jesiennych są to luźne spodnie i top lub bluza/sweterek, w werji letniej spodenki i t-shirt. Irek natomisat ma swoje wiernie służące od kupy lat spodenki i t-shirt.
Najbardziej jednak cenie moje fantystyne skarpety grubości około 15 bawełnianych par w koloże rózowym i moje bambosze  :mrgreen:
Wieczory przed telewizorem uwielbiam spędzać w szlafroczku pod którym mam moją niebieską piżamke w rózowiutkie prosiaki, szlafrok, skarpety i babmosze  :mrgreen: