e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Wiecie, czy nie wiecie...całe życie na DIECIE!!!!!  (Przeczytany 344295 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Ja piekłam pączki, nie smażyłam, więc... mogę zjeść więcej :P

A ja zjadlam jednak małego bo w pracy rozdawali, ale był taki sobie....więcej mi nie potrzeba i zagryzam teraz wszystko marchewka.
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline eovina Kobieta

Jak tam dziewczyny samopoczucie po wczorajszym???

U mnie ok, dzisiaj dzień ważenia choć nie wiem czy to dobry pomysł 8)
A tak w ogóle to pokochałam kuskus. Kuskus z jogurtem to teraz moje ulubione śniadanko

Ja jestem jeszcze najedzona od wczoraj, poważnie  ;D
No, ale zjadłam śniadanie z rozsądku i w nadziei, że rozbujam trochę trawienie ;)

A dziś orbi i basen. Odpokutować trza  ;)

Offline aeniołek Kobieta

Melduje się i ja, wiecznie odchudzająca się z różnym skutkiem  ;D. Obecnie mam doła, odchudzam się w końcu bo przestałam brać tabsy, które mi w tym skutecznie przeszkadzały. Póki co muszę sobie trochę zmniejszyć żołądek  :P więc po prostu stosuję MŻ. Ale jak tylko się przyzwyczaję do mniejszych porcji to zastosuję jakąś dietkę  ;).
Wczoraj zjadłam 2 pączki chociaż miałam ochotę na 10  :P. Ech...pierwszy tydzień jest zawsze dla nie koszmarem...dobrze,ze tu trafiłam bo w kupie raźniej!  ;D

Offline martusia83 Kobieta

No to dołącze się i ja, która zawsze przechodzi na dietę jak tylko waga idzie do góry, a to się często zdarza :)
Od dwóch tygodni jestem sobie na diecie i jak na razie waga ładnie idzie w dół. Najpierw zaczełam dietę Dukana ale to nie dla mnie po 5 dniach przeszłam na diete 1200kcal sprawdzoną przezemie już nie raz. Chociaż od tygodnie kiedy siedzę w domu z moim chorym dzieckiem to jakoś nie idzie mi liczenie tych kalorii i trzymanie się tak bardzo w 1200kcal, no ale waga i tak leci w dół więc przymykam oczy na to :)
Wczoraj zjadłam 2 pączki, tego drugiego bardzo pożałowałam bo mi się nim później jakoś ciągle odbijało, a koniec końców i tak wylądował w kiblu :) noc była cudowna, a rezultat na wadze jest super szkoda, że szybko minie :)

Offline aeniołek Kobieta

Ja słyszałam,że Dukan jest bardzo szkodliwy... ::) a tak się napaliłam na jego stosowanie po ciąży...siostr mojego męża schudła na nim 10kg, a jej mąż chyba ze 13kg...

Offline martusia83 Kobieta

No ja też słyszałam wiele złego o tej diecie, a z drugiej strony znam wiele osób, które właśnie na niej dużo schudły w miarę nie długim czasie. Więc się napaliłam za namową koleżanki z pracy (ale ona sobie przed dietą porobiła badania i w trakcie diety też, podobno bardzo obciąża nerki i jak ktoś ma problemy to w ogóle nie może z niej korzystać). Ale to nie była dla mnie dieta ciągle jedno i to samo, taka monotonia, jak przechodziłam koło owoców czy warzyw to aż mnie trzęsło. Po za tym naczytałam się ile to tracili ludzie w tej pierwszej fazie i jak po 4 dniach miałam 2 kilo mniej to jakoś mnie to nie zachęcało do dalszego wielkiego rygoru. Wolę sobie zjeść mniej ale co chce.

Offline misia241 Kobieta

Jak dla mnie dukan jest mega szkodliwy!!! Nigdy wiecej tej diety,ale wiadomo każdy inaczej reaguje :) Ja w czerwcu zeszłego roku co prawda schudłam 15kg ale teraz żałuje takiego odchudzania :-[ organizm dostał takiego kopa że  dalszym ciągu nie moge sobie z nim poradzić :-\ włosy,skóra,paznokcie to porażka a na dodatek psycha też zaczeła szwankować :-[

Offline Katrinka Kobieta

Potwierdzam, Dukan nie jest najlepszą dietą..
Teraz jem wszystko ale z umiarem, nie objadam się i ćwiczę, piję dużo wody i nie jem po 18 ;)

I uwaga uwaga dzisiaj od 1 stycznia mam na wadze - 7 kg  ;D ;D  a wczoraj na pączusie się nawet skusiłam, bałam się wejść na wagę a tu proszę.. jaka niespodzianka :)

Nie poszłam wczoraj na basen... dziś nadrobię. Generalnie utrzymuję z powodzeniem basen - 3x w tygodniu 45 minut pływania - to na pewno na plus. Z orbitrekiem też się zaprzyjaźniłam, chociaż ciągle pracuję nad kondycją, na pewno nie pomaga mi spalić tkanki tłuszczowej. Jeszcze nie.

Po tłustym czwartku chyba jednak mam jakieś wyrzuty sumienia gdzieś tam w podświadomości, bo czuję się cała ociężała i spuchnięta... a do @ daleko. Generalnie to czuję się tak jak na samym początku diety czyli jakbym w ogóle cofnęła się do punktu wyjścia. Cykam przed poniedziałkowym ważeniem. No, ale co. Trzeba iść dalej :)

Offline martusia83 Kobieta

Ja po dzisiejszym ważeniu mam -5kg :) zamierzam się w końcu zapisać na jakiś areobik lub cokolwiek byleby się ruszać bo w domu mi nie idzie ćwiczenie samej, wyciągnełam mój step ale leży nie używany od jakiś 3 tyg. brak motywacji. Ja to muszę najpierw zapłacić żeby zmobilizować się na chodzenie, a jak już zaczne to wpadam w rutynę i już bez problemu chodzę. Wierzę, że jak zacznę ćwiczyć to efekty się zwiększą i mój brzuch może zacznie lepiej wyglądać bo na razie to obraz nędzy i rozpaczy :)

A co do Dukana to była pierwsza i ostatnia próba i jednak lepiej wierzyć swojej intyicji, która mi ciągle mówiła, że to nie dla mnie no ale się napaliłam na duże schudnięcie :)

Offline eovina Kobieta

A ja się chyba wypisuje z klubu dietujących. Te 8 kilo na minusie póki co mi styknie. Na razie faza stabilizacji i codzienny trening na rowerku. Na to moją wielką d...u to już dieta nie da rady tu  trzeba treningu i mam nadzieje, że rowerek mi w tym pomoże. Poza tym za dużo mam stresów na głowie żeby o diecie myśleć. byleby zostało te - 8 i będę zadowolona.
Oczywiście będę codziennie podczytywać co tam u was i trzymać kciuki :)

Gratuluje! To znaczy, że osiągnęłaś cel? :) Jako pierwsza i to w 1,5 miesiąca, wow :)

Offline martusia83 Kobieta

eovina w 1,5 miesiąca 8 kg to bardzo ładny wynik, nic tylko gratulować efektu  ;D

Offline eovina Kobieta

Dzięki bardzo dziewczyny  :) Celem było 10 kilo. Mam nadzieję, że te 2 jeszcze spadną ale stawiam na ćwiczenia teraz a nie na dietę, bo bym teraz z konkretnych miejsc schudnąć chciała  ;)

Offline ziomaleczka Kobieta

Cały czas czytam wątek i doszłam do wniosku, że fajnie byłoby umieszczać fotki PRZED i PO kuracji :)
Nie muszą być z twarzami... Jeśli ktoś nie chce się pokazywać, ale wtedy ładnie byłoby widać efekty Waszej (często bardzo ciężkiej) pracy :)
To taka moja sugestia do rozważenia :)

eovina SZACUN...

Offline Anjuschka Kobieta


Offline martusia83 Kobieta

No ja jakoś nie wierzę, że u mnie by się sprawdziło takie coś, bo pewnie w resztę dni nie tak jak owe panie był jadła mało tylko jeśli bym mogła to bym się zajadała słodyczami i innymi rzeczami, które na pewno do spadku wagi się nie przyczyniają :)

U mnie po weekendzie trochę szaleństwa było i był McDonald i słodyczy trochę i coli :P efekt pół kilo na plusie, ale dzisiaj wraz z nowym koniec podjadania.
Musiałabym się w końcu zmobilizować i zapisać na jakiś areobik.

Offline asia Kobieta

Odkryłam niedawno (bo i chyba niedawno weszły dopiero do sklepów) "chrupko-chipsy" ale mało kaloryczne i pyyyyszne  ;D

Takie: http://www.sunbites.pl/
Na tej stronie widać jakie są rodzaje tych chrupek i jakie mają wartości odżywcze.

Najbardziej smakują mi słodko-słone i wiosenne warzywa ale i te pomarańczowe są dobre  :)

Offline kjp83

Asia one mają bardzo dużo kalorii! Chipsy w 100g mają 530kcal, a te 440... niewielka różnica. No i mała paczka pokrywa połowę mojej dziennej normy :)

♡ Szymon & Leon ♡

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
mają full chemii...
mój żołądek jest na to wyczulony, zjadłam kilka tygodni temu, bo są naprawdę smaczne, a potem taaaaaiego pawia puściłam...
szkoda gadać...



Offline paooolka Kobieta

a u mnie czarna dziura dietowa... zalamana wynikami, brakiem @ wyladowałam u lekarza, dzis hormony, za pare dni porzadne usg i wizyta u dietetyczki z wynikami.
pare dni przelezalam z bolem brzucha (jajnika ??) choc wstepne usg nic nie wykazalo :(
nie mam po co cwiczyc, po co katowac sie dieta skoro waga pokazuje co pokazuje :(

Offline martusia83 Kobieta

paooolka wiecznie stać nie będzie, zawsze w odchudzaniu przychodzi moment, że organizm się broni i przestawia na magazynowanie mimo, że dieta jest i ćwiczenia są. Praktycznie każdy miał taki moment, trzeba przetrzymać i będzie ok. Wiem, że łatwo się mówi, a gdy nie ma efektów człowiek gubi mobilizację i chęci. Sama kiedyś tak miałam, że waga staneła w miejscu i nie chciał przez długi okres ruszyć, pewnie bym sama zwątpiła ale wtedy byłam pod opieką poradni odchudzającej więc jak usłyszałam, że to normalne jest i często sie zdarza i trzeba poprostu przeczekać no to czekałam i w końcu ruszyło w dół. U jednych szybciej to idzie u innych wolniej.
Jedyne co jeszcze może być to jakieś inne przyczyny np. źle działająca tarczyca.

U mnie od tłustego czwartku co jakiś czas "grzeszki" i grzechy.

Ja niestety tak mam, że jak sobie popuszczę to już leci... muszę się znów zmobilizować na restrykcyjne NIE dla wszystkiego co zakazane.

Offline aeniołek Kobieta

Ja się trochę zl amałam w sobotę bo była impreza z sąsiadami...ale od niedzieli znowu MŻ i nie jem po 17tej. Ważenie przed rozpoczęciem: 77kg, ważenie kilka dni po 74.5kg. Obecnie nie wiem, może się zważę jutro ;). Ale mam dostać @ więc pewnie waga skoczy, jak zawsze o 1-1,5kg.

Dziewczyny, co tu taka cisza?

U mnie czarna seria nadal trwa. Nie ma tragedii, ale generalnie nie jestem zadowolona z tego co jem i o której jem  ;) Wczoraj z okazji śledzika zjadłam pączka z czekoladą, był jeszcze gorący, dopiero co z pieca wyciągnięty - niebo w gębie  :P

No nic, trzeba wracać do pionu, daleka droga przede mną, a ostatnio sobie jakoś nie pomagam. Jeszcze w sobotę idziemy na urodziny więc na pewno znów będzie zdup.iony dzień  :-X

Idę pobiegać na orbim.

U mnie od dziś pełna mobilizacja! Początek postu mi pomaga ;) Postanowienia mam, nawet spisane hihihi, a ostatnie ważenie szybko mnie ptrzeźwiło, więc ciekawa jestem jak mi pójdzi edo wielkiej nocy :)
Jedyne odstępstwo 10.03. na roczek Małych. Trzymajcie kciuki!

Mysia, ale ja Ci tego orbitreka zazdroszczę :D

Offline kjp83

U mnie też kiepsko. Waga stoi... moje grzeszki to z tych procentowych... średnio 2 razy w tygodniu wypada że trzeba  ;D Wczoraj śledzik u rodziców więc też whiskey było... miała być mobilizacja od poniedziałku, jednak wczoraj tata rybke przytargał ( bynajmniej nie na parze   ;D ) później śledź... Od dzisiaj obiecuje poprawę, a jutro nawet wysiłek fizyczny :)

♡ Szymon & Leon ♡

Offline aeniołek Kobieta

Ja też zgrzeszyłam..wciągnęłam dziś całą czekoladę  ::).

kjp83 ech mam to samo. Nie potrafię sobie odmówić alkoholu  ;D. Brzmi jak wyznanie w klubie AA  :P :P.