e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Wiecie, czy nie wiecie...całe życie na DIECIE!!!!!  (Przeczytany 338955 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Anjuschka Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Ja też od dzisiaj przeszłam na dietę, chociaż nie jest to jakaś "specjalna" dieta. Po pierwsze jeszcze karmię. Także na początek ograniczam do wielkiego minimum słodycze i cukier. Ostatni posiłek będę jadła na ok. 3h przed spaniem. Będę pić dużo płynów (co będzie raczej trudne). Spacery z Tomkiem.
A jak skończę karmić (ale to może być dopiero za parę miesięcy), to zobaczymy co dalej.
Nie wiem, czy teraz uda mi się dojść do 67kg - na Dukanie schudłam do 70,1kg, mniej nie było.
I u mnie problem jest dolna część ciała - górna jest OK, za to tyłek i uda pozostawiają wiele do życzenia.
Także przede mną ok. 6-7kg. Na początek trzeba dojść do siebie po świętach i Sylwestrze :)

A i chyba za radą Liliann, skuszę się na jeden królewski posiłek w tygodniu i pewnie przeważnie będzie to w sobotę lub niedzielę obiad u rodziców.

Offline baska98 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31 maj 2008
ja też zaczynam, bo nazbierało mi się troszkę, a nawet więcej niż troszkę...
od jutra ograniczam rzeczy z którymi przesadzałam czyli słodycze i białe pieczywo - to na początek.
Dziś też zaczynam ćwiczyć. Jako, że mieszkam na wsi zabitej dechami i w pobliży 50km nie ma żadnej siłowni za wielkiego wyboru nie mam... Mam możliwość skorzystania z orbitreka więc zaczynam od tego + w domu skakanka. Na początek pół godz orbitreka + 2 razy w tyg. basen...
muszę popracować na udami i tyłkiem...

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Ja też dołączam - dzisiaj u mnie 2 dzień odchudzania  :)
Zaraz zjem obiad - kurczak z grilla bez skóry + kasza gryczana + kapusta kiszona.

Moja dieta to MŻ przede wszystkim, odrzucenie chleba, ziemniaków, ryżu, makaronu.
I ćwiczenia - w końcu zacznę wykorzystywać swój karnet do Pure Fitness  ;D

Offline selena Kobieta

  • Chuck Norris
    • o nas
  • data ślubu: 10.10.2009r.
To może i ja się przywitam w nowym wątku... Chociaż nie zaczynam 'diety', chcę raczej oczyścić i odkwasić organizm przed planowaną ciążą.

Jesienią i zimą zawsze mniej piję i to jest chyba mój nawiększy problem, po prostu nie czuję pragnienia, to i zapominam więcej pić. Dziś mój drugi dzień bez kawy, walczę ze sobą, obym się nie złamała :-). Z natury mam niskie ciśnienie i jeszcze taka jesienna pogoda, że bez kawy ani rusz. Ratują mnie zielone herbatki i mate.

Mam zamiar ograniczyć także sól - z tym będzie chyba najgorzej, bo lubię jeść potrawy dobrze przyprawione...

Lilian, a dlaczego nie jesz owoców, ze wzgędu na cukier?

Offline Anjuschka Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Znalazłam w necie zajęcia fitness w Szczecinie dla mam z dziećmi i mam zamiar tam zacząć chodzić. Może i młodemu sie spodoba, bo on lubi muzykę i ruch.

Magda, a gdzie są te zajęcia? Ile trwają? W jakich są godzinach? Itp. itd.

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
Trochę się nas nazbierało, super :) Bardzo mnie to cieszy, bo w grupie raźniej.

Dziś mój pierwszy dzień. Plan styczniowy jest taki, aby:

- wyeliminować kupne słodycze do zera plus odstawić wszelkie przekąski typu chipsy, paluszki itd.
- jeść więcej ciemnego pieczywa niż białego
- mniejsze porcje posiłków niż dotychczas (powiedzmy o 30%)
- wypijać 1,5l wody dziennie, jedną kawę i herbaty
- zero słodzonych i gazowanych napojów (nawet light  ::) )
- nie jeść nic po 20
- spać po 7h dziennie
- ćwiczyć w domu, chodzić na basen
- ważenie każdy poniedziałek rano  ;)

Nie chcę żeby organizm za szybko zorientował się, że przechodzimy na dietę więc zaczynam bardzo łagodnie, ale mi się nie spieszy... chcę po prostu osiągnąć cel. Kiedyś tam.

Dziś rano weszłam na wagę... jest więcej niż myślałam  :mdleje:


Offline Anjuschka Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Mysia, u mnie też jest więcej niż zwykle, ale parę dni i wrócę do swojej standardowej wagi - teraz to efekt jedzenia w święta i sylwestra.

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Ja tez na diecie. Ja tez licze i uwazam ze to super metoda.

Do tego cwiczenia i na bank idzie zrzucic bo juz raz probowalam ale sie poddałam.

Ja stosuje licznik na dieta.pl i jest bardzo pomocny. Staram sie nie przekraczac 1000 kcal i wcale nie jest to takie trudne.
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline eovina Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26-12-2010
Tez myślę ze liczenie kalorii bardzo pomaga i tez wkręca. Ja to od razu sobie tabelki w exelu robię  i spisuje wszystko co jem. W sumie u mnie to zboczenie zawodowe z tym zliczaniem  ;) Lubie to kombinowanie co by tu zjeść żeby miało mało kalorii i było smaczne

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Ja wlasnie wcinam obiad: salatka z roszponki + pomidor+ jajko+ ogorek zielony+ rzodkiewka+ jogurt naturalny i przyprawy - bardzo sycące.

I wlasnie dzis dotarl moj parowar ale nie wiem jeszcze jak go uzywac i co moge dobrego w nim zrobic :D
Macie jakies przepisy?

Jedyne czego nie umiem przezwyciezyc to brak coli - wiec spijam Light litrami ::)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline baska98 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31 maj 2008
Ja wlasnie wcinam obiad: salatka z roszponki + pomidor+ jajko+ ogorek zielony+ rzodkiewka+ jogurt naturalny i przyprawy - bardzo sycące.
po przeczytaniu tego zapachniało mi wiosną :D

Offline eovina Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26-12-2010
Cytuj
I wlasnie dzis dotarl moj parowar ale nie wiem jeszcze jak go uzywac i co moge dobrego w nim zrobic Cheesy
Macie jakies przepisy?

Ja ma parowar super sprawa. Można w nim zrobić np łososia i do tego ziemniaczki (tylko ziemniaki na dół i trochę wcześniej trzeba włożyć bo się szybciej niż ryba zrobią) do tego sosik czosnkowy z jogurtu i pycha :) W parowarze robię tez pierś z kurczaka i wszelkie warzywa też mrożonki, np super wychodzi fasolka szparagowa i brokuły .

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
No a tego łososia to rozumiem dzwonko (czy jak to się odmienia) czym przyprawiasz?
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline eovina Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26-12-2010
Tylko trochę sokiem z cytryny. I ten łosoś w dzwonki czy jak to tam  ;) Jak robię w parowarze to nie solę i nie dodaje innych przypraw, bo tak jakby samo się smaczne zrobi. mi przynajmniej smakuje, bo mój M. to narzeka że mało słone więc myślę, że według uznania z tymi przyprawami.

Offline selena Kobieta

  • Chuck Norris
    • o nas
  • data ślubu: 10.10.2009r.
Anusiaaa, świetny zestaw, ale jak dla mnie to właśnie na wiosnę, o tej porze roku nie smakuje mi rzodkiewka, ogórki, sałata, jedynie pomidora jestem w stanie zjeść, ale tylko z gałązki.

Świetnym sposobem na dodatek do sałatek i kanapek są kiełki, hoduję je okresowo już kilka lat, zaczynam od zimy aż do późnej wiosny. Najsmaczniejsza jest rzeżucha, rzodkiewka i lucerna, one też najlepiej rosną, ale hoduję wszystkie, jakie tylko znajdę :-). Najgorzej rośną kiełki czerwonej kapusty, nie opłaca się ich kupować, bo wychodzi garstka. Nie warto też kupować kiełków słonecznika - jest to zwykły nieprażony słonecznik, więc wystarczy się w taki zaopatrzyć.

Tylko dzięki nim mogę przetrwać zimę :-)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Lilian, a dlaczego nie jesz owoców, ze wzgędu na cukier?

nie
ze względu na zespół jelita drażliwego...
tyle się nacierpiałam ze strony mojego brzucha, że eliminuję wszystko co mnie wzdyma, a owoce tak niestety na mnie działają...
co nie znaczy, że sobie czasem nie zjem, ale rzadko i tak szczerze, to mnie nie ciągnie.
Zawsze mam po nich uczucie głodu i pustki w żołądku, czego bardzo nie lubię...
Za to bardzo chętnie jadam suszone, ale nie kandyzowane i do tego ZAWSZE orzechy...


Dzisiaj na obiad mam kawałek udźca z  indyka gotowanego na parze....mniam....+ sałatkę warzywną z sosem jogurtowym....
W ramach zdrowej diety ciążowej..

Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
A ja właśnie sobie uzmysłowiłam że pierwszy raz od bardzo bardzo wieeeeelu lat nie witałam Nowego Roku z myślami: "No, teraz biorę się za siebie". Wow. Co za osiągnięcie :P Dzięki Ci, synku. Dziwne uczucie :P Ale po porodzie jak dojdę do siebie też będe się mobilizować :P

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
selena - moze i faktycznie teraz warzywa tak nie smakują ale jakoś idzie się przyzwyczaic. Ja za kielkami srednio przepadam, a jak juz jestem na diecie to wole jesc to co lubie ;)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
ja też dopisuję się do wątku

miałam zacząc dzis ale mi nie wyszło  ;)
czyli startuję jutro.
mam karnet na wibraplate - byłam raz na zajeciach - zakwasy miałam ze 3 dni  ::)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
a ja miałam po tym taki ból więzadeł w kolanie, że dziękuję....

a teraz mam zgagę...
było warzyw nie pieprzyć...

Co do warzyw chwilowo jestem uzależniona od papryki, ogórka szklarniowego z LIDLA lub NETTO oraz od oliwek...
Muszę mieć zapas w lodówce...

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
Ból więzadeł po wibrze? Kurcze, dobrze wiedzieć... bo u mnie jednego krzyżowego brakuje więc będę omijać tę maszynę, a powiem szczerze, że rozważałam karnet na to  ::) Efekty ponoć są super... szczególnie jeśli chodzi o skórę.


Offline selena Kobieta

  • Chuck Norris
    • o nas
  • data ślubu: 10.10.2009r.
Liliann, to wszystkie owoce wzdymają? Część warzyw chyba też, prawda?

Ze wzdęciami też mam problem, ale pomaga mi espumisan. Nie umiałabym zrezygnować z owoców, chociaż najwięcej jem jabłek.

Łączę się w uzależnieniu od oliwek :-D. A jak sobie radzisz z zachciankami ciążowymi, są takowe? :-)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Selena ja już się nie zastanawiam, wyeliminowałam lata temu i już...
Podobnie jak kapustę pekińską, cebulę, czosnek i surowego pora...
Wiadomo najbardziej wzdymają pestkowce - śliwki, czereśnie, brzoskwinie. Jagodowe minimalnie, praktycznie wcale.
Globalnie owoce toleruję gorzej niż wzdymające warzywa...

Espumisan to dla mnie głaskanie problemu...wg mnie to ten lek nie działa. Jak mnie rozedmie to zapodaję sobie 2 kaps Duspatalinu retard. No poza ciążą oczywiście....

Zachcianki mam niegroźne - wspomniane wyżej ogórki, paprykę, oliwki, łososia wędzonego. Sos winegret mi odpuścił...na rzecz sosu jogurtowego. I tyle. I jem to na co mam ochotę....tylko, że niestety dużo tego nie ma, bo nie mogę...

Dlatego czuję się jak na diecie... ;D ;D

Offline eovina Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26-12-2010
Mąż wrócił z pracy. A to bestia, najpierw zjadł wielka kolację a teraz zażera się popcornem. Ukrywam się w sypialni żeby mnie nie kusił  ;D

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
weź męża też na dietę...

Offline eovina Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26-12-2010
taa przydało by mu się też, bo w trakcie mojej ciąży solidarnie ze mną przytył 10 kilosów. Jednak on oporny w kwestii odchudzania

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
a kto gotuje w domu?
Ty czy on?
Jak Ty to Ty decydujesz o kuchni...

Offline eovina Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26-12-2010
Gotuje ja, ale jemu przecież rak nie oderwało. Jak zobaczył mój dietetyczny obiad to tylko prychną i sam se zrobił kolację. Nic nie poradzę bo  potrafi gotować bardzo dobrze. A pierwsze co powiedział wchodząc do domu :"mam nadzieję, że już nie jesteś na diecie".

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Twarda sztuka, ale na takich też są sposoby...

Ja mam awersję do facetów z brzuszkiem...wiem co się z nimi dzieje jak stuknie im 40-tka, po 50-tce jeszcze gorzej, po 60-tce dramat...


Offline eovina Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26-12-2010
Wiem, że muszę się za niego ostro wziąć i jest to w moich planach. Tylko delikatnie, powolutku-sposobem go wezmę.  Najpierw mu pokarzę, że ja potrafię wytrwać na diecie i że jedzonko które gotuje jest smaczne a potem się zobaczy.
A co do tego jak kończą panowie z brzuszkiem, to ciśnienie ten mój chłop ma już jak nie jeden 50 latek-niestety.