e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Wiecie, czy nie wiecie...całe życie na DIECIE!!!!!  (Przeczytany 339895 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline .:Anka:. Kobieta

a ile kosztuje ten jadłospis?

Offline suprynka Kobieta

Ja kupowalam. W ciemno ale warto bylo.

Offline ciriness

Poczytałam o tej diecie, różne krążą opinie.

Ona jest ok na zimę, ogólnie to nie dziwie się że można maks. 2msce ją stosować. Bałabym  się i to bardzo przegrzania organizmu, zimą jeszcze ok ale latem, katastrofa jakaś bo tam się pakuje wszystko co rozgrzewa.
Podobnie właśnie z tego powodu nie będzie to dieta dla wszystkich, głównie dla takich którzy potrzebują dużo jin a ona jest niespecjalnie spersonalizowana, nie tak jak dieta ułożona przez dietetyka.


marcella, ja na łakinienie brałam Thermo Line bodaj...dobry. W ogole mi się jeść nie chciało, ale drogie cholerstwo i ma kofeiny tyle, ze jak ktos ma słabe serce na zawał moze zejsc ;)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline suprynka Kobieta

Ale nie rozumiem? Jak na zime? Potrawy sa moim zdaniem zdrowe pożywne i smaczne. Rzeczywiscie jest napisane po 45 roku zycia, ale w sumie nie wiem dlaczego.


Offline Edzia Kobieta

Ale nie rozumiem? Jak na zime? Potrawy sa moim zdaniem zdrowe pożywne i smaczne. Rzeczywiscie jest napisane po 45 roku zycia, ale w sumie nie wiem dlaczego.



suprynko, to chodzi o to ze niektore potrawy czy tez przyprawy rozgrzewaja organizm i sa typowo zimowe.
Nie dasz rady np przez cala zime jesc tylko salatki z surowych warzyw i owocow.
Organizm bedzie sie domagal pozywienia bardziej "tresciwego"

Tak samo latem nie odczuwa sie potrzeby na codzienna porcje cieplej zupki:)
« Ostatnia zmiana: 22 lutego 2013, 19:58 wysłana przez .:Anka:. »

Offline suprynka Kobieta

Edzia masz racje. Choc tu obiady sa tresciwe i po kilku dniach organizm sie przyzwyczaja. Ja jadalam podobnie. Co 3 godziny, ale teraz widze, że za dużo węglowodanów i słodyczy i mało wartościowych składników.

Offline ciriness


Ale nie rozumiem? Jak na zime? Potrawy sa moim zdaniem zdrowe pożywne i smaczne. Rzeczywiscie jest napisane po 45 roku zycia, ale w sumie nie wiem dlaczego.


suprynko, to chodzi o to ze niektore potrawy czy tez przyprawy rozgrzewaja organizm i sa typowo zimowe.
Nie dasz rady np przez cala zime jesc tylko salatki z surowych warzyw i owocow.
Organizm bedzie sie domagal pozywienia bardziej "tresciwego"

Tak samo latem nie odczuwa sie potrzeby na codzienna porcje cieplej zupki:)

Tu nie chodzi tylko o pożywność. Najlepiej dla organizmu jest stan gdy jest on w równowadze tzw. jang i jin, dlatego zimą powinno się inwestować w produkty rozgrzewające a latem chłodzące, żeby organizm łatwiej radził sobie z otoczeniem i dopasowaniem się do niego.
Przegrzanie czy wychłodzenie organizmu może rodzić poważne konsekwencje zdrowotne. Czasem nawet nie wiecie, że jesteście chore czy przeziębione właśnie przez złe jedzenie. Macie napady głodu, nie możecie spać, jesteście zmęczone, nie możecie schudnąć etc. Na to wszystko mają wpływ hormony i równowaga jin-jang.
Stąd uważam, że korzystanie z diety chilli przez organizm który już jest przegrzany może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Nawet sobie nie zdajemy czasem sprawy, że to co jemy może się po miesiącach uaktywnić jakąś chorobą  ::)
Dlatego tak jak z każdą dietą byłabym ostrożna, bo wiadomo, że najlepsze i najzdrowsze diety to takie spersonalizowane przez dietetyka ;)

A już ja znam wszystkich odchudzających, podobnie jak Dukan mówi, żeby nie przechodzić jego diety więcej niż 2 razy w życiu , podobnie pewnie dużo osób pominie zalecenie stosowania chilli maks. 2 msce (bo przecież tak działa:D)
Każdy robi jak chce :D
« Ostatnia zmiana: 22 lutego 2013, 19:58 wysłana przez .:Anka:. »



ciriness czy stosujesz kuchnię pięciu przemian?

Offline ciriness

zgadza się, kiedy tylko mogę. Uwielbiam  ;D i wyraźnie widzę poprawę swojego zdrowia :)

Offline Katrinka Kobieta

Ja dołączyć również muszę do was ::)

Miałam piękne 59 kg wymarzone a teraz.. 63 kg :( :( takze walczę ..

A co do diety mam tą dietę 3dchilii na mailu, jak ktoś chce mogę wysłać (piszcie na priv).
Moze też ją zastosuję, skoro dobra jest. A ja ją mam już pół roku hehe i nie czytałam nawet..

Teraz póki co orbitrek 30 min plus skalpel chodakowskiej (na youtube) wcześniej nie mogłam ćwiczyć i tak przez właśnie problemy zdrowotne i stresy mam to +4 kg .. ale wg lekarzy jestem okazem zdrowia także ćwiczę dalej ;)

zgadza się, kiedy tylko mogę. Uwielbiam  ;D i wyraźnie widzę poprawę swojego zdrowia :)

cała twoja dieta opiera się na PP? tak pytam bo swojego czasu przeżywałam fascynację tą kuchnią ale jakoś opadł mi entuzjazm z 2 powodów: mało miałam fajnych przepisów, za dużo zabawy z kolejnością dodawania...
ale nie powiem - myślę o powrocie do pp

Offline suprynka Kobieta

A u mnie po tygodniu stosowania diety minus 2 kg. Czuje sie swietnie. Zoladek sie przystosowal do mniejszych porcji. A ja nigdy nie jadalam tak zdrowo jak teraz :). Takze polecam.

Offline malgosiask Kobieta

Suprynka, świetnie. Zobaczę co u mnie będzie w piątek.
Ja pokochałam kurczaka z mieszanką chińską. Przyznam się, że mogłabym jeść go w kółko...

Offline suprynka Kobieta

Oj tez mi smakuje. Zreszta dla mnie tu wszystkie obiady sa pycha ;)

Offline .:Anka:. Kobieta

zgadza się, kiedy tylko mogę. Uwielbiam  ;D i wyraźnie widzę poprawę swojego zdrowia :)

cała twoja dieta opiera się na PP? tak pytam bo swojego czasu przeżywałam fascynację tą kuchnią ale jakoś opadł mi entuzjazm z 2 powodów: mało miałam fajnych przepisów, za dużo zabawy z kolejnością dodawania...
ale nie powiem - myślę o powrocie do pp

Ela, pani Ania Grzechowiak zaprasza na warsztaty z gotowania wg 5 Przemian
Zapraszam na WIOSENNY PODSTAWOWY KURS GOTOWANIA - DIETETYKA WEDŁUG 5 PRZEMIAN
 16 marzec (sobota) godz. 9-14 h, miejsce: Kołłątaja 23/1; Inwestycja - 150 zł. W cenę kursu wliczone są materiały oraz degustacja przyrządzonych wspólnie dań.
szczegóły kursu  na stronie: grzechotka-dieta.pl
aaa i polecam jej kanjpę na Śląskiej 5 Smaków

Offline ciriness

zgadza się, kiedy tylko mogę. Uwielbiam  ;D i wyraźnie widzę poprawę swojego zdrowia :)

cała twoja dieta opiera się na PP? tak pytam bo swojego czasu przeżywałam fascynację tą kuchnią ale jakoś opadł mi entuzjazm z 2 powodów: mało miałam fajnych przepisów, za dużo zabawy z kolejnością dodawania...
ale nie powiem - myślę o powrocie do pp

Nie, też miałam okres fascynacji, ale niestety nie wszystko do mnie przemawiało, więc nie byłabym w stanie jeść tak cały czas. Ale nauczyłam się słuchać swojego ciała i regulować je często jedzeniem. Poza tym wiele dań mi zostało w menu np. spaghetii wg. pięciu przemian czy niedzielna jajecznica która stała się tradycja :)
Jak coś gotujemy często staramy się zrobić coś właśnie według 5 przemian.
No i zawsze jak jestem osłabiona gotuję zupę moc która stawia mnie na nogi :D

Uwazałabym na polskie przekłady 5 przemian, czytałam dwie książki i katastrofa...uczą tam że mogą by tylko 3 przemiany albo pomjają jakieś.

Moja babeczka do akupunktury robi takie kursy gotowania, poza tym na każdej wizycie podpowiada co jeść i jak gotować na aktualny stan organizmu.

zgadza się, kiedy tylko mogę. Uwielbiam  ;D i wyraźnie widzę poprawę swojego zdrowia :)

cała twoja dieta opiera się na PP? tak pytam bo swojego czasu przeżywałam fascynację tą kuchnią ale jakoś opadł mi entuzjazm z 2 powodów: mało miałam fajnych przepisów, za dużo zabawy z kolejnością dodawania...
ale nie powiem - myślę o powrocie do pp

Ela, pani Ania Grzechowiak zaprasza na warsztaty z gotowania wg 5 Przemian
Zapraszam na WIOSENNY PODSTAWOWY KURS GOTOWANIA - DIETETYKA WEDŁUG 5 PRZEMIAN
 16 marzec (sobota) godz. 9-14 h, miejsce: Kołłątaja 23/1; Inwestycja - 150 zł. W cenę kursu wliczone są materiały oraz degustacja przyrządzonych wspólnie dań.
szczegóły kursu  na stronie: grzechotka-dieta.pl
aaa i polecam jej kanjpę na Śląskiej 5 Smaków


o nie dziękuję....raz wzięłam catering z "na Kołłątaja" i mi wystarczy...kotlety spalone, pasztet nie do jedzenia... ciasto bez szału. a ceny jak za zboże

Offline marcella Kobieta

Od wtorku zaczęłam ostrą walkę o swoją figurę.. We wtorek, czwartek i dziś byłam na fitnessie.. Jutro też idę na Zumbę.. Chodzę na różne zajęcia i po każdych czuję inne mięśnie.. Największe zakwasy mam po Body Art.. Ogólnie chcę chodzić 3 razy w tygodniu.. Tym razem chce mieć inne podejście i nie patrzeć aż tak na wagę.. Chociaż miło by było gdyby mi waga spadła do 58.. Teraz jest 61. Diety nie stosuję jakiejś specjalnej.. Staram się nie jeść za dużo węglowodanów.. I słodyczy :)

Offline Katrinka Kobieta

58 to moje marzenie ... póki co mam - 1 kg czyli 62 ;) ;)

Offline malgosiask Kobieta

Od tygodnia próbuję jeść wg diety 3dchili. Zaczynałam z 69kg, jutro się zważę. Ciekawa jestem wyniku, choć przyznam, że wciągnęłam trochę zaległych słodyczy ::)
Ruchu więcej, a w nast tyg wracam do treningu z MelB na playu.

Czy w nowym Shape jest jakaś nowa/ciekawa płytka z ćwiczeniami?
W mojej wsi był AŻ 1 egzemplarz i to do teczki,więc nie miałam jak sprawdzić.....

Offline marcella Kobieta

Nie kupuję więc nie wiem..

Dziewczyny gdzie ten entuzjazm wiosenny?? Żyjecie w ogóle????

Ja drugi tydzień ćwiczę i w końcu ruszyła mi waga lekko w dół :) w tamtym tygodniu ćwiczyłam 4 razy w tygodniu a w tym 3.. Następne mam w poniedziałek i już doczekać się nie mogę.. W domku dalej mi ćwiczenia nie wychodzą..

Offline konefqa Kobieta

shape chyba bez płyty :)

Marcela ja jestem stałym podczytywaczem i chyba czas znów wrócić... :)

Od jesieni 2.5 kg mniej, plus 1-2 cm mniej w obwodach (Talia, brzuch na wysokości pępka, biodra i uda 2cm poniżej kroku) :) Póki co walczę - codziennie wyzwanie - 10-minutowy trening na boczki + wyzwanie squats -> oba 30dniowe :) Do tego aqua aerobic, fitness albo siłownia...

Tylko jak zahamować głód słodyczy?? Chrom? Któraś próbowała/brała??

Ja kiedyś brałam, 1 tabletka dziennie i po kilku dniach naprawdę nie ciągnęło mnie do słodyczy...  :)

Offline marcella Kobieta

U mnie w końcu waga ruszyła i mam - 1.5 kg.. na ćwiczenia dalej chodzę 3 razy w tygodniu, ale w domku jakoś nie mogę się zmusić.. no i od wczoraj mam parowar i zakochałam się w tym urządzeniu...ależ warzywa są boskie.. nawet mąż zachwycony...

Offline marcella Kobieta

Szkoda, że tak mało osób tutaj pisze.. Mnie to bardzo motywowało.. Właśnie umieram po ABT.. Ale zeszłam już poniżej 60.. Niby miałam na kg nie patrzeć ale ja tak chyba nie potrafię.. :) ale widzę też różnicę malutką w spodniach.. W środę znowu ABT a w piątek Zumba :)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
Marcella dziewczyny się najwyraźniej odchudziły...
Ja swoją wagę po ciąży ustabilizowałam na 50-51kg (w zależności od poziomu stresu - teraz mam akurat 50kg...)
i pilnuję żeby się trzymała
nuuuudaaaaaaa  :)

Offline *Ewcia* Kobieta

Odchudziły albo zacięcie zniknęło  ::)

Offline ciriness

Ja tam wróciłam pełną siłą, w zeszłym roku chciałam zrzucić 10 ale udało się 5 chociaż skutecznie bo nie przybrałam na wadze przez rok, to teraz powalczę z pozostałymi 5kg :D

Rozpisuję sobie dietę na każdy dzień według potreningu.pl i jest super, staram się tego trzymać, dietę komponuje na 1300-1400kcal i kilogram już poszedł, teraz będzie ciężej ale już tuż tuż będzie ciepło i włączam ćwiczenia.
Dziewczyny walczcie :)