e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Kocie mamy" palec do budki  (Przeczytany 318511 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
21 lipca 2006, 23:07
Cytat: "Kasia1981"
ja jak kastrowałam mojego kocurka miałam ogromne wyrzuty sumienia że mu to robię, ale teraz myślę że była to dobra decyzja. Po co ma płodzić bezdomne kocięta, no i jeszcze to sikanie na meble



A ja przeciwnie :( kastrując byłam przekonanam, że dobrze robię, a teraz czasami żałuję....

Mógłby być tatą pięknych kociątek :(

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
22 lipca 2006, 11:00
wszystko jest ok
przywiozłam ją do domku i cały wieczór przeleżała mi na kolanach nie mogłam nawet do kibelka iść cały czas za mną łaziła
ale rano zjadła moją mieszanke z mieska i warzywek i jest zadowolona

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
22 lipca 2006, 15:00
martini,
o tak i bradzo się z tego cieszę bo lubie jak jest taka pełna życia i bawi się z naszym psem

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
22 lipca 2006, 15:09
Cytat: "martini"
Ninka, no i co pozniej z pieknymi kociatkami?



Nie karć mnie, bo jednak go wykastrowałam i świadomie podeszłam do sprawy. A, że czaasem wątpię w słuszność swoich decyzji... coż, nie każdy jest doskonały.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
22 lipca 2006, 18:27
Kurcze - ale dużo cennych rad tutaj zauważam :) Dzisiaj mam zamiar zacząć lekturę "Kota doskonałego", więc liczę że się trochę podszkolę z "kocich spraw", chociaż jak znam życie to najwięcej się dowiem i nauczę jak Imbir już z nami zamieszka.. A to za niecałe 2m-ce!

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
22 lipca 2006, 19:37
no dziewczynki dobre nowiny
moja antosia już biega i jest pełna humoru nawet zaczepia psa tak jak zawsze
z zachwytem je moją papke (nawet jej smakuje) mam nadzieje że nie zdejmie sobie tych szwów bo na razie zbytnio ją nie interesują

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
23 lipca 2006, 09:51
A powiedzcie mi Kochane tak po kolei - załóżmy, że jadę do hodowli już odebrać kociaka. Przywożę go w transportówce, w domu czeka już na niego posłanie, kuweta, drapak i kilka zabawek, a także miseczki. Co robić dalej? Mam możliwość zamknięcia sypialni oraz salonu, więc kotek na początku mógłby się przyzwyczaić do przedpokoju, garderoby i łazienki. Ale co - stawiam transportówkę na podłodze, otwieram ją i co dalej? Od razu dać kociakowi jeść? Nie chciałabym go na siłę z transportówki wyjmować, wolę chyba, żeby sam wyszedł i "obwąchał" teren.

Offline -SpinkA- Kobieta

  • mama do kwadratu :))
  • zapaleniec
  • data ślubu: 24.06.2006
"Kocie mamy" palec do budki
23 lipca 2006, 11:28
Smutno mi się robi jak czytam wasze posty o tych pupilkach.
Ja bardzo bym chciała mieć kotkę. Nazwałabym ją Spinka :) --> mam sentymencik po forum.
Niestety nie mam na to warunków, ponieważ mnie i mojego męża na codzień prawie nigdy nie ma w domku. Przychodzimy o bardzo różnych porach zmęczeni. W weckendy wyjeżdżamy do rodziców, musiałabym ją zabierać. Boję się, że moja kicia będzie lekko zaniedbana :( Z tej uwagi nie powinnam mieć zwierzaczka, bo za niego trzeba być odpowiedzialnym i byłoby mi jej szkoda.
Ale w głębi duszy bardzo mi się marzy. Obiecałam sobie, że jak zajdę w ciążę, to przystopuję troszkę z pracą i wtedy to już mnie nic nie powstrzyma, żeby taka mała Spineczka mruczała w kąciku :)

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
23 lipca 2006, 15:08
Marta - no ja właśnie tak myślałam, żeby spokojnie kotka oswoić z nowym domem. Dostaniemy od hodowcy "wyprawkę" czyli opakowanie żwirku używanego w hodowli oraz karmę, którą Imbir jadł. Czyli mówisz, żeby kuwetę postawić niedalek transportówki? Na pierwszy ogień pójdzie przedpokój i łazienka - myślę, że opanowanie mniejszej przestrzeni da kotu więcej swobody, a jak już się przyzwyczai - to wpuścimy go do innych pomieszczeń.

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
23 lipca 2006, 15:42
Tak, martini, ma rację. To będzie najmniejszy stres dla zwierzaka.

Offline Kasia1981 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 07-07-07
"Kocie mamy" palec do budki
23 lipca 2006, 20:02
i nie przestrasz się jak kotek wejdzie w jakąś szparę w którą wydawałoby się że w życiu nie powinien się wcisnąc :) Pozwól mu wszystko pooglądać z dystansu. Dla niego to nowa sytuacja i pewnie będzie się bał pomimo tego że będziesz dla niego bardzo dobra.

 Nasz siedział cały dzień w garazu i ze strachem patrzył na to co my od niego chcemy. Kot mojej siostry wszedł pod wannę :shock:  ale zawsze po jakim czasie kocurki wychodzą i już wtedy zaczyna się cała zabawa :D

Offline Ninka Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
24 lipca 2006, 08:57
Nasze zwiedzały jako kociaki takie miejsca, że w życiu byśmy na to nie wpadli. Czasem godzinami się kota szukało z wielkim strachem, bo nigdzie go nie było. Po jakimś czasie pluszak wychodził nie wiadomo skąd.... Aż się przyzwyczailiśmy i przestaliśmy wiecznie ich szukać i nawoływać.  :mrgreen:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
27 lipca 2006, 16:19
Słuchajcie i przyszły mi do głowy kolejne pytania :) Będziemy mieć w domu 10tygodniowego kotka i chciałam się dowiedzieć czegoś na temat posiłków dla takiego malucha. Oczywiście dostaniemy na początek karmę, którą się żywił i podejrzewam, że będziemy kupować karmy tylko dobrych firm (np. Eukanuba).
1. Ile razy dziennie taki kociak powinien jeść mokrą karmę?
2. Czy cały czas ma mieć wystawioną karmę suchą i wodę?
3. Co można jeszcze dawać takiemu malcowi? Gotowana ryba, gotowany kurczak? Czy jest sens na początku uczyć go takich smaków?
Kocie Mamy - gdzie jesteście? ;)

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
27 lipca 2006, 17:37
ja swoją koteczke karmię na rządanie(jak niemowlę) ona poprostu jak jest głodna to przychodzi do mnie i miauczy chodzi za mną wtedy daję jej jeść

w misce ma tylko wodę bo pies by jej wszystko zjadł :lol:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
27 lipca 2006, 19:17
Tzn ja wiem, że kot dorosły powinien dostawać w sumie dwa posiłki i to o stałych porach, żeby się przyzwyczaił. Ale 10-tygodniowe kocię powinno się chyba karmić trochę inaczej prawda? Przecież ono jeszcze rośnie, traci dużo energii podczas zabaw i nie wiem właśnie czy takeigo kotka nie powinno się karmić częściej.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Kociamama Kota Borysa :)
27 lipca 2006, 20:34
To i ja sie tu zapisuje :) Mój kocur ma roczek, własnie skończył. Jest dośc sporym persiakiem :) Zabawny, czasem upierdliwy :) Kiedy ma ochote na przytulanki to nie ma zmiłuj się :) Jest najsłodszą przylepą i najgorszym rozrabiaką - wszystko zależy od tego na co ma właśnie ochote!! Lubi podróże i często jeżdzi z nami autkiem  i odziewdza naszych rodziców :) Wszędzie czuje się jak u siebie!!

Offline Kasia1981 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 07-07-07
"Kocie mamy" palec do budki
30 lipca 2006, 19:01
Beth ja mojego karmię 2-razy dziennie, a z takim małym to nie mam praktyki ale nawet na karmach dla kotów piszą żeby małe kocuaki karmić częściej ale dawać im mniejsze porcje.

Vall napisz jak ma na imię twój kocurek i koniecznie wklej fotkę :mrgreen:  :D

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
"Kocie mamy" palec do budki
31 lipca 2006, 09:22
Hej  - wiecie co nie wiem jak wkelic zdjęcie na forum ?? A mój kocurek ma na imie Borys :)
czekam na instrukcje :)

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
"Kocie mamy" palec do budki
31 lipca 2006, 12:25
no to pierwsza próba :) podesłania wam zdjęcia :)


UDAŁO SIĘ!!
To właśnie Borys :)

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
31 lipca 2006, 13:06
przepiekny kocurek a ja zaraz wkleja moją koteczke
niestety nie wkleje bo znowu nie zabrałam zdjęć  :evil:

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
"Kocie mamy" palec do budki
31 lipca 2006, 13:07
no to czekamy :)

Offline Kasia1981 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 07-07-07
"Kocie mamy" palec do budki
1 sierpnia 2006, 16:11
kotek cudny :D  napisz jeszcze jaki jest bo słyszałam że persy są bardzo charakterne i ciężkie we współżyciu. Podobno to bardzo specyficzna rasa..

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
"Kocie mamy" palec do budki
1 sierpnia 2006, 19:33
pOWIEM CI, ŻE MÓJ BORYS JEST przesłodki!! oczywiście ma swój charakterek, ale nie w głowie mu agresja... raczej jak jest w nastroju 'zabawowym' to daje czadu - biega, skacze, robi wileki oczy i kłądzie uszy po sobie - wtedy dla kogos z zew. może wyglądac grożnie, ale tak naprawde dla nas to znak, ze "chłopiec" chce się bawić!!
bardzo duzo miauczy, a obaiwalm się ze po katsracji zamlknie, ale gdzie tammmm :lol: jak tlyko mu sie nudzi i widiz, że nie ma wokól zainteresownaia to daje koncerty :) Synglaizuje tez zawsze ze w misce pustawo (a ma czasme napasci wilczego aptetu, szczególnie w nocy) albo, że woda wydaje mu sie nei świerza (bo wpał no jakis jego włosek). W nocy potrafi harcowac za stado kocurków, ale jest w tmy wszytskim przekochany!! A jak juz pobuszuje - to spi słodko, a jak jest zaspany to staje się starszna p[rzylepą - kolanka, przytulanko, mruczanko....
POLEcAM wszystkim  :D  - a do tego - nie jest tak skoczny jak inne kocurki, więc łatwiej utzymac "porządek" w domku :) podesle wam jutro moze wiecej fotek, ale neistety etraz ich nie mam przy sobie  :serce:
a to jeszcze dwie fotki Boryska :)




a tu jak był malutki - ale nie wiem czy będzie go widać :) [6 tyg]


Offline Kasia1981 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 07-07-07
"Kocie mamy" palec do budki
2 sierpnia 2006, 10:10
przecudny :!:  :!:  :!:  :D

Offline Misia

  • zapaleniec
"Kocie mamy" palec do budki
3 sierpnia 2006, 20:20
A JA MAM PYTANIE....JAK TU TRZYMAC DIETE DWUPOSILKOWĄ DLA KOTÓW...TO NIEMOZLIWE W MOIM PRZYPADKU.
mOJE KOTKI JEDZĄ 3 RAZY DZIENNIE I CZASAMI NA NOC JESZCZE COS POCHRUPIĄ SOBIE.....
JAK SA GLODE TO PODGRYZAJĄ WSZYSTKO,,,ZNACZY BARDZIEJ SAMICZKA PODGRYZA...I WSZYSTKO CO SZELESZCZĄCE I W NOCY BUDZI I DRAPIE....

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
"Kocie mamy" palec do budki
4 sierpnia 2006, 15:04
Misiu, bardzo proszę - ne pisz capslockiem :)

Offline Kasia1981 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 07-07-07
"Kocie mamy" palec do budki
4 sierpnia 2006, 18:00
a ja naszego przyzwyczaiłam do dwóch posiłków dziennie - po prostu byłam  konsekwentna. Zresztą z racji tego że nie ma nas prawie cały dzień mogę go karmić rano i wieczorem, zawsze jednak ma suchą karmę w miseczce do podchrupywania.

Offline Misia

  • zapaleniec
"Kocie mamy" palec do budki
5 sierpnia 2006, 18:27
Cytat: "Sylvi"
Misiu, bardzo proszę - ne pisz capslockiem

hm no skoro to przeszkadza to nie będe....ja tam rożnicy nie widzę w pisaniu tak czy inaczej.
pracowałam w miedzyczasie i dlatego byl wciśnięty:)

Offline duddis

  • użytkownik
"Kocie mamy" palec do budki
6 sierpnia 2006, 12:35
Misiu - duże litery to we wszelkich postach, znak wzburzenia, ewentualnie krzyku, przynajmniej większość użytkowników tak to odbiera ;)
beth - mój kot, ma cały czas w miseczce sucha karmę i kiedy ma ochote to ją podgryza. kupujemy raczej lepsze marki: eukanubę, royala, iamsa, cos tam jeszcze było ostatnio, ale nie pamiętam ;) czasem dorzucamy trochę whiskasa. ja mu to wszystko mieszam, bo strasznie duży wybór karm jest a tak to ma zawsze trochę inne smaczki ;) a mokre jedzonko dostaje raz dziennie, kiedys dawałam mu rano, ale ponieważ więcej jada w nocy i w dzień czasem sporo zostawało, to teraz daję mu wieczorem i przez noc wszystko znika :) no i wode cały czas ma w miseczce. a co do karmienia takich małych kociaków, to mozesz mu tez kupować jakiś biały serek, bielucha np. i dawać troszkę, a pozatym suche karmy dla maluchów są bardziej kaloryczne, więc w zupełności zaspokajają potrzeby kociaka. i próbuj mu róznicować mokre jedzonko, z moim się to nie udłało, ale może Twój będzie mniej wybredny. mój książe od małego puszek nie tykał, i jak mu cos nie przypasiło to po prostu tego nie jadł. po wielu próbach zostaliśmy przy tym co chętnie jada czyli surowa pierś z kurczaka (jedna to jakieś 3 porcje), czasem surowy filet rybki i czasem tuńczyk w sosie własnym ;) tylko mięso musi byc koniecznie przemrożone (ja trzymam min. 7 dni w zamrażalce), żeby większość przynamniej ewentualnych bakteri (toksoplazmoza np.) zdechła ;)
Pozdrawiam!

Offline duddis

  • użytkownik
"Kocie mamy" palec do budki
6 sierpnia 2006, 12:39
a to mój kocio, syberyjczyk ;)