e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Kocie mamy" palec do budki  (Przeczytany 315522 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
23 maja 2007, 20:10
No i mamy już kocurka w domu. Dzisiaj go przywiozłam do domku. Już byliśmy u weta na odrobaczeniu i odpchleniu. Frodo się zwie... ;D

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
23 maja 2007, 20:15
no to gratulacje super!!!

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
23 maja 2007, 23:40
No to teraz spełnij swój obowiązek zasypania nas fotkami  :skacza:

Offline goni@ Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 23.09.2006
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 07:45
Pisałam wcześniej,że mój Kubuś chorował...Wymioty miały mieć wg.weterynarza podłoże depresji...Minęły kiciusiowi,ale na krótko..Po dwóch dniach znów zaczął wszystko zwracać a do tego doszła biegunka...Poszliśmy ponownie (przedwczoraj) do weterynarza,dostał trzy zastrzyki i mieliśmy zaobserwować czy będzie lepiej...Kubuś po powrocie zjadł bardzo ładnie,ale wczoraj rano wszystko znów zwrócił...  :(
Wczorajsza wizyta skończyła skończyła się na podaniu mu kroplówki (a propo ,to bardzo byłam zdziwiona,że kot dostał kroplówkę "na żywca",bardzo było mi ciężko utrzymać go w jednej pozycji przez dwie godziny)
Dziś nic nie chce jeść i nie wiem co z nim będzie dalej...chyba muszę się uprzeć na zrobieniu mu badań,bo domysły weterynarza,że to zatrucie pokarmowe jakoś mnie nie uspokajają... Przecież to nie trwałoby tyle czasu...  :(

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 08:12
Mariolka, dawaj nam tutaj kocie foty - my na naszego czekamy cierpliwie. To jest takie ekscytujące - tym bardziej, że zbiegło nam się to czekanie...sąsiedzi od których bierzemy kocię spodziewają się swojej kruszynki-lada dzień i jakoś tak śmiesznie jest teraz....

Goni@, ja bym posżło do innego weta - tak dla pewności ???

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 08:55
Na razie ok. Tylko od wczoraj nie robił kupki...To normalne?Siku robił...A mam pytanie-czy ten płyn na pchły u weta, to sam zabija te insekty?czy jak?Bo wczoraj lekarka znalazla jedną pchełkę i powiedziała,że potem mam te pchły ewent. wyczesać jak będą "śnięte".Ale wczoraj wieczorem już nie miałam czasu tego zrobić, bo posżłam spać. A dzisiaj jakąś jedną znalazłam.ALe nie zdążyłam jej zabić ani nic... I co?rozmnoży się to?czy ten płyn ma działać?

całą noc grzecznie spał w transporterze.Zresztą on jest taki maluńki,że to był dla niego wielki domek.Mój synek na szczęście na razie nie wykazuje żadnego zainteresowania kotkiem.Ciesże się z tego...

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 09:04
Mariolka - śliczny maluszek :) A w jakim on jest wieku? Zaszczepiłaś go? Co do pcheł - jeśli wet dał płyn to ten płyn powinien wszystkie zabić, ale nie wiem czy to wet go nałożył i trzeba czekać na efekt czy Ty powinnaś nakładać.. Kupkę takie maluchy robią zazwyczaj 2, a nawet 3 razy dziennie - jeśli nie będzie robił dłużej niż 24h najlepiej podać pastę odkłaczającą, a jeśli nie masz to troszeńkę oleju (małą płaską łyżekczę - kot powinien to zlizać).
Gonia - konieczne badanie krwi i wg mnie kału. Czy kot wymiotuje jedzeniem przetrawionym czy nie? Czy ma temperaturę? Odstaw koniecznie mokre, zostaw suche i wodę - nic więcej nie podawaj. Może spróbuj kupić "lakcid" w ampułkach (pół ampułki 2x dziennie prosto do pyszczka strzykawką) - jeśli to zatrucie to szybko przywróci florę bakteryjną do dobrego stanu.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 09:08
nie zaszczepiłam jeszcze, bo jest za mały chyba. Wczoraj dostał pastę na odrobaczenie i popsikany był płynem na pchly.Takim w rozpylaczu. za półtora tyg. mam przyjść na drugie odrobaczenie,  a po kolejnym tyg. na szczepienie pierwsze. Odnośnie kupki, to ja mówię,że nie robił kupki jeszcze u mnie w domu(a wzięłam go wczoraj popołudniu). może to ze sresu ,że na nowym miejscu?

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 11:05
goni@ musisz koniecznie zrobić badania kału, niektórzy weci chcą też do badań to co kot zwrócił. Boże jak w ogóle weterynarz moze powiedzieć, ze takie coś ma podłoże depresyjne bez dokładniejszego sprawdzenia??

Kochana idz zmień weta, ja bym przynajmniej tak zrobiła...

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 11:36
Mały kicek już się załatwił.moze dlatego,że na nowym miejscu, to zestresowany troszkę był? Ale już ok.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 12:20
Mariolka - a w jakim on jest wieku?

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 15:18
laseczki moj maz wlasnie wrócił z testów alergicznych i wyszło mu ze jest uczulony na kota  :nie:co ja mam teraz zrobić?

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 15:52
Jagodka - a Wy macie kota tak? Bo ja coś się pogubiłam :) Ma jakieś objawy, że jest na niego uczulony?

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 15:56
Cytuj
laseczki moj maz wlasnie wrócił z testów alergicznych i wyszło mu ze jest uczulony na kota  :nie:co ja mam teraz zrobić?

A w jakim stopniu jest uczulony? Czy w grę wchodzą też jakieś zwykłe roztocza? Czy mąż był już alergikiem czy to wyszło dopiero teraz?
W sumie to nieistotne, bo mam nadzieję, że nie myslisz o wyrzuceniu kota z domu z tego powodu. :)

Moja mama ma uczulenie na białko zawarte w kociej ślinie.
I pomimo to kota mamy.
Jest tak, że pozbycie się kota z domu nic nie daje, bo kocie alergeny pozostają w domu przed kilka tygodni, miesięcy, a bywa nawet, że lat.
Dobrze jest wysłać męża na odczulanie, a domu zwiększyć częstotliwosć sprzątania. I wszystko mokrą sciereczką - nawet kota możesz tak potraktować - przeleć mokrą szmatką i po sprawie.

Moja mama korzysta dodatkowo z hipoalergicznej pościeli i mamy w domu bardzo mało łapaczy kurzu.

Offline Cleo Kobieta

  • użytkownik
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 18:24
My mamy niebieskooką kotkę, ale nawet weterynarz nie wie jaka to rasa  :)
nie mam jak wkleić jej zdjęcia, zrobię to, gdy stronka
http://www.imageshack.us/   będzie działać, teraz mi się nie otwiera  :(

biorę udział w konkursie:) Tina jest na zdjeciu ma świetną pozę :D

http://www.olay.pl/index.php?id=konkurs_galeria_sh&sh=3228&pg=3

jeśli Wam się spodoba nasza kicia prosze kliknijcie  :)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 18:57
Mariolka - a w jakim on jest wieku?
  jak się okazało ok 6 tyg.
 a ten kotek to podobny chyba do rasy syjamskiej? nie uważacie?

Offline goni@ Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 23.09.2006
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 20:11
Cytat: Beth
Czy kot wymiotuje jedzeniem przetrawionym czy nie?
Wymiotował jedzeniem niestrawionym przeważnie w ciągu 10 godzin od spożycia... Temperatura normalna,bez gorączki...
Ale dzisiaj sukces,zjadł rano i do tej pory nie zwymiotował,a nawet po wizycie u weterynarza,zrobił w domu normalną kupkę  :brawo_2:
Weta zmieniłam,ale również stwierdził,że zastrzyki a jak nie pomoże,to dopiero badania...Kotek chodzi jeszcze z wenflonem bidulek,ale chyba już jutro mu go wyjmą...
Nawet skubaniec odzyskał apetyt i zjadł pół saszetki whiskas juniorka...Heheh na stare lata tak mu dogadzam...
Ale kurcze traktuje go jak członka rodziny,w pracy tylko o nim myślałam.... Mam nadzieję,że już będzie ok... 

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 22:24
wiecie my generalnie wiedzielismy ze on jest na cos uczulony (zreszta ja tez) ale teraz dopiero poszedł na testy i wyszło mu to uczulenie na kota
powiem wam ze nie myslimy o wyrzuceniu kota z domu z żadnym wypadku ale mam takie mieszane uczucia
najbardziej boje sie ze ja tez jestem uczulona na kota i ze dzidzia tez bedzie
jedyna pociecha jest to że kot jak jest cieplo to wiecej czasu przebywa na dworze a zimą to cos wymysle
a kota czesto przecieram mokrą sciereczką bo  na kurz tez jestem uczulona a ona uwiebia sie pobabrac w piaseczku :)

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
24 maja 2007, 23:29
jagodka24 jeśli jesteś lub jesteście oboje uczuleni na kurz i inne roztocza, to podejrzewam, ze % uczulenia na kota w tym wszystkim jest niewielki. Tak przeważnie jest.

W większości alergie takie są przypadłoscią nabytą i pomaga tak jak juz pisałam wcześniej odczulanie.
Możesz też spróbować jakiegoś hipolargicznego szamponu dla kota - wet mi polecił jak mama miała apogeum i kichała cały czas, swędziało ją dosłownie wszystko ...no i też pomogło.

Będzie wsio ok :) zobaczysz :)

A teraz przedstawiam Państwu - Mr. Dżejms w upalny wieczór :D

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
25 maja 2007, 09:30
Hehe :) Bąbel też tak ma jak Dżejms :) By sobie mogli piątkę przybić :)
Gonia - źle go karmisz :( Whiskas junior to shit, dość dużo na ten temat pisałyśmy i nie będę się powtarzać. Powinnaś podawać karmę suchą dla kotów o wrażiwym przewodzie pokarmowym przynajmniej przez kilka tygodni po takim zatruciu. Np to: http://animalia.pl/produkt.php?id=3830 albo to: http://animalia.pl/produkt.php?id=4152
Mariolka - strasznie malutki ten kociaczek :( No ale jeśli miał gorzej nawet będąc z mamą, to może i lepiej że już teraz jest u Ciebie.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
25 maja 2007, 09:40
Jaki fajny kocurek-nasz będzie podobny, tylko na razie mniejszy  :D

Mariolka, nam kazali czekać aż mały skończy 8 tygodni :o Ty już masz swojego :-\...może to dobrze, bo moja zamówiona kuweta leży gdzieś na poczcie ??? podobnie transporter >:(

Offline Cleo Kobieta

  • użytkownik
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
25 maja 2007, 11:23
Nasz Tina




---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
zdjecie do konkursu: http://www.olay.pl/index.php?id=konkurs_galeria_sh&sh=3228&pg=0

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
25 maja 2007, 11:33
Cytuj
Mariolka, nam kazali czekać aż mały skończy 8 tygodni

A to ile jeszcze musicie czekać ?

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
25 maja 2007, 12:02
Hehe :) Bąbel też tak ma jak Dżejms :) By sobie mogli piątkę przybić :)
Gonia - źle go karmisz :( Whiskas junior to shit, dość dużo na ten temat pisałyśmy i nie będę się powtarzać. Powinnaś podawać karmę suchą dla kotów o wrażiwym przewodzie pokarmowym przynajmniej przez kilka tygodni po takim zatruciu. Np to: http://animalia.pl/produkt.php?id=3830 albo to: http://animalia.pl/produkt.php?id=4152
Mariolka - strasznie malutki ten kociaczek :( No ale jeśli miał gorzej nawet będąc z mamą, to może i lepiej że już teraz jest u Ciebie.
Ja myślałam,że będzie straszy. bo jak byłam go oglądać 2 tyg. temu to chłopak powiedział,że wtedy ma 6 tyg. czyli teraz miałby 8 tyg. I to najlepszy wiek do odstawienia od matki. Ale wet powiedzial,że nic mu nie bedzie. Bez problemu załatwia się w kuwecie.jeszzce nie zdążył mi nigdzie nasikać... Je już kocie jedzenie.dostałam u weta kilka próbnych saszetek z karmą Royal Canin(taką,które są do kupienia w3 gabinetach weterynaryjnych a nie w sklepie). Tak średnio to jadł.Wczoraj otworzyłam mu saszetkę dla kociąt firmy IAMS.Zasuwa to aż się mu uszy trzęsą.Widać to woli. No i jest super. Bawi się ,skacze, radosny. Nic nie miauczy(bo bałam się,że moze z tęsknoty bedzie miauczał za matką.Ale nie). Jak go wołam to leci do mnie.Mruczy od razu na rękach.Jest super. Taki mały pieszczoszek.Mój synmek jeszcze go nawet ani razu nie dotknął.Wogóle nie zwraca na niego uwagi.Jakby go nie było.Nawet to lepiej,

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
25 maja 2007, 12:50
Nasz ma teraz własnie 6 tygodni - he he rówieśnicy ;D za dwa tygodnie będzie u nas.
Już się doczekac nie mogę  :tupot: nie wiem tylko jak z kuwetą będzie - tego boje się najbardziej 

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
25 maja 2007, 14:15
Dzisiaj Dżejms wszedł w tą fazę lenistwa i zmęczenia temperaturą kiedy zaczyna znów jeść na leżąco :D

Jak mi sie go uda przyłapać to wam fotki pokażę ;]

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
25 maja 2007, 15:24
ja sowja malutka wziełam jak miala 4 tyg i przezyła
ale widomo to byla inna sytuacja bo to schroniskowy kotek

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
25 maja 2007, 16:13
ja bym cały czas myslała,że mój kotek ma te 8 tyg., ale zabierając go zapytałam sie kiedy się urodził.Żeby mieć te informacje dla weta, jak mnie będzie pytał.I ten chłopak tak naprawdę dokładnie nie wiedział.powiedział,że ma pierwsze zdjęcia z 10 kwietnia.Więc tak z wetem wyliczyliśmy.Ale może być ciutke starszy...
Maja ja też się bałam kuwety.Ale jak na razie jest ok. A ten właściciel bęzie uczył korzystania z kuwety?bo jeśli tak, to zabierając kotka weź troszkę żwirku ze starego miejsca(żeby znał zapach).ja tak zrobiłam.I nie ma problemu. ale nie ukrywam,że na razie to ja go "wysadzam na kuwetę".tzn. co jakiś czas go tam wkładam i czekam czy coś zrobi.Czasem ucieka czasem się załatwi.
Odnośnie wieku kotka, to wiem,że za wcześnie. Powinien jeszcze conajmniej ze 2 tyg. być z matką. Ale co zrobić?Trafił wczesniej.Ale świetnie sobie radzi na razie. mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze. :)

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
25 maja 2007, 16:41
Dziewczyny nie martwcie się - kotki doskonale sobie dadzą radę, tymbardziej, ze będą mieć takie mamusie jak wy :)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: "Kocie mamy" palec do budki
30 maja 2007, 12:22
Dziewczyny mam do Was pytanie. Do tej pory wszystko było ładnie pięknie. kotek zalatwiał się do kuwety itd. wczoraj odiwedziła mnie sąsiadka z małą 1,5 roczną córeczką.Która "uwzięła "się na mojego kota. Nie brała go na ręce, tylko ganiała z kąta w kąt po całym mieszkaniu. Mały kitek chyba nie miał chęci na zabawę, bo się chował. Np. za moim synkiem kotek lata i zaczepia, ale chyba dlatego,że Marcel go wogóle nie dotyka i nie wykazuje zainteresowania(więc kitek się chyba go nie boi), to samo jest ze mną. No i kotek wczoraj kilkakrotnie kupkę zrobił mi za łóżkiem. no chyba ze 4 razy wczoraj musiałam szorować tam podłogę.  :glupek: :glupek: Wiadomo,że jak raz się załatwi to zapach pozostaje ,bo ciągle juz idzie w to miejsce. Przeczytałam w książce(bno specjalnie zakupiłam książkę pt,"Wszystko o kotach"),że może to być wynikiem stresu na obcych ludzi itp. No i co ja mam teraz robić? Czym to szorować?zdażały się wam takie wypadki? W necie wyszukałam,że są jakieś neutralizatory zapachów :drapanie: coś poradźcie. Czy to chwilowe? czy już tak zostanie?Bo w nocy jak on sam buszuje po mieszkaniu i jest spokój to się ładnie do kuwety załatwił. Wiem,ze kuweta powinna stać w miejscu cichym i odosobnionym(ale mam małe mieszkanie i stoi w toalecie.wiadomo,że drzwi od niej są uchylone.więc idealnej ciszy tam nie ma).