e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Kocie mamy" palec do budki  (Przeczytany 320829 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 13:19
Mariolka, ja ma Royala ale Beth polecała jeszcze Hills-a z tego co pamiętam :drapanie:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 14:46
Ja mam pytanie odnośnie żywienia malucha, poza mlekiem dla kociąt i tą karmą, którą mam co mogę podawać takiemu maluszkowi :drapanie:

Offline Mariolka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 16:18
Cytat: "Maja"
co mogę podawać takiemu maluszkowi
ja też ponawiam pytanie. w końcu też kupiłam tą karmę Royal Canin Babycat. dodatkowo jakąs IAMS, Animoda. No i Pani weterynarz powiedziała,żebym kupiła whiskasa galaretkę (pytałam się ,ż eto podobno źle, ale mnie uspokajała,że sucha zła, a galaretę mogę dać), to kupiłam na początek jedną. Chyba się nic nie stanie. Bo powiem wam szczerze ,że prawie nic nie mogłam znaleźć z jedzenia właśnie dla kociąt. i rozumiem,że tą karmę babycat to mam namaczać w wodzie?Tak doczytałam na opakowaniu... :drapanie:
Aha i jeszcze dowiedziałam się,że jest żwirek ekologiczny i jego można wrzucać do toalety. to co?taki brać?
aha i jeszce kupiłam karmę PURINA... Znacie to?

Offline Yukari-chan Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 17:00
Cytat: "Mariolka"
PURINA


Ja karmię Puriną :P na pzremian z Royalem Rewelacja jak dla mnie :)

Offline Ninka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 18:38
Najbezpieczniej jest karmić jedzeniem gotowanym przez nas, w domu, specjalnie dla naszych pupili :)

Już to gdzieś pisałam:
Skoro sucha karma i z puszki jest taka super zdrowa i smaczna to dlaczego ludzie nie żywią się wyłącznie podobnymi produktami? Na śniadanie sucha karma o smaku np. kanapki z serem i pomidorem, na obiad jedzenie z puszki o smaku kurczaka, a na kolację sucha karma o smaku sałatki jarzynowej. Na deser zaś ciasteczka o smaku bananowo-śmietankowym ;)

Offline Mariolka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 20:12
Cytat: "martini"
My mamy zbrylajacy - wrzucamy do foliowego woreczka i wieczorem wyrzucamy.
wszystko fajnie, ale ja mam malutkie dziecko i mąż często ma służby i czasem wypływa w morze i nie zawsze będę mogła wyrzucić wieczorem, bo np. będzie zima i dziecko będę miała chore czy przeziębione. CZasem jak byłam sama to nie miałam jak chleba kupić.
Cytat: "Ninka"
Skoro sucha karma i z puszki jest taka super zdrowa i smaczna to dlaczego ludzie nie żywią się wyłącznie podobnymi produktami?
nie wiem,ale tak w sklepie dali i tą suchą Royal Canin babycat, zresztą weterynarz też ją poleciła i dała mi jakieś ksiażeczki. A tam prawie w każdej,że dla kota jest najlepsza karma specjalnie dla nich przygotowana i opracowana taka "sklepowa". Na początku to wolę dawać tego Babycat'a niż takiemu małemu kociakowi, który teraz napewni ma duże zapotrzebowanie na wszystko, przygotować jakis źle zbilansowany posiłek. A potem też ugotuję.Ale Ninka napisz mi co dla kocurka od 10 tyg. życia(rasa europejska).
Bo ja nie wiem co on potrzebuje.  :drapanie:  to w końcu, jak sie dzielą te karmy(chodzi mi o jakość i cenę)?Bo ja myślałam,że z najniższej pólki i najgorsze(wg Was-czytałam ten wątek) to:typu z Lidla, Tesco, Netto, Biedronki itp. A z najwyższej to Royal Canin(ale nie zawsze to kupię, bo jednak dość drogie-ewent. suchą).A co wtedy z mokrą karmą?A reszta to średnie :drapanie: To jak mam patrzeć na składniki?Bo ja nie mogłam znależć żeby było ponad 30%mięsa. Tylko na tym IAMS znalazłam 28%. A reszta tak 14%

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 20:38
ooo Mariolka, dobrze, ze pytasz bo ja też mam zagwozdkę co maluszkowi dawać na początek - bo jak juz urośnie to spokojniesza będę...a jakies witaminy trzeba osobno dodawać, czy jak :?: Bo ja całkiem głupia jestem, aha czytałam, że jogurt naturalny (w przeciwieństwie do mleka) jest zalecany bo bardzo zdrowy i korzystnie na trawienie wpływa...aha a trawkę to już od dziecka kot powinie mieć czy mogę później :drapanie:

Offline Mariolka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 20:41
Cytat: "Maja"
a trawkę to już od dziecka kot powinie mieć czy mogę później  
no właśnie... A ta kocimiętka to do czego mi potrzebna?i musze ją mieć?
My z Mają Was zamęczymy teraz... :mdleje:  :los:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 20:45
Mariolka, kocimiętka to taki "papierosek" :brewki: żeby się innymi rożlinkami nie interesował zbytnio, a trawka żeby mógł sobie podjadać i się wylizaych klaków pozbywać z żołądka ale coś Beth pisała o paście  :drapanie: nie wiem co lepie mieć

Offline megan Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 23:25
Cytat: "Maja"
Mariolka, kocimiętka to taki "papierosek"  żeby się innymi rożlinkami nie interesował zbytnio, a trawka żeby mógł sobie podjadać i się wylizaych klaków pozbywać z żołądka ale coś Beth pisała o paście  nie wiem co lepie mieć


z pasta jest roznie - z moich kociakow Bandex tylko ja wsuwa  :drapanie: nie wiem czemu Melka i Trini obchodza lukiem a "trawcie" wszyskie  :los: tyle ze kwiatkom tez nie uchodzi na sucho ale tylko niektorym  :drapanie:
Bandex sobie juke upodobal  :brewki: a Trini z Mela palemke - jak widac dziewuchy maja podobne gusta :blant:

a oto moja kwiatkozerna trojca

[/URL][/img]

Offline Yukari-chan Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 23:27
Kocimietka przydaje się przy bardziej leniwych kotach - pobudza do zabawy.
Z tegp co się orientuję to wywołuje u kotów jakiekolwiek zainteresowanie dopiero po 3 miesiacu życia, ale nie wiem jak to jest w rzeczywistości. Potrzebna nie jest. Myślę, ze to bardziej taki bajer, no chyba, zę kotek będzie się interesował roślinami w domu, to lepiej zainwestować, chociażby w nasionka i posiać sobie. :P

Gdzieś już w tym wątku chyba, albo w tym o zwierzakach pisałam o trujacych roślinach.

"Kocie mamy" palec do budki
17 maja 2007, 23:31
moja kocica sama lapie sobie zabawki  :hahahaha: i nawet piszczą jak sie je wysoko podrzuci i spadaja na ziemie  :skacza:
wlasnie dzisiaj u niej bylam
byla taka steskniona ze normalnie rozlozyla mi sie na kolanach z tyłkiem na moim brzuchu wiec miala go do gory zadartego (z racji sporych rozmiarów mojego bęca) i wciskała mi sie w kolana
uwielbiam jak sie tak tuli :przytul:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2007, 08:14
martini, dzięki za wykład...tego było mi trzeba - myślę, że jak skończę suchą karmę dla babykata ;) to już zupełnie przerzucimy się na domowe. Wczoraj małż dla psa gotował kaszę z warzywami i mięskiem...więc u nas to nie nowość. Po prostu kotek będzie dostawał inną wkładkę niż piesek :los:
Nie wiem jak z trawką...posieję i postawię na tarasie a potem w kuchni, jak urośnie...niech ma -a co.
Jedno pytanko tylko mam - gdybym musiała komuś powierzyć opiekę nad kotem to wolałabym mieć puszki, jakie są najlepsze - chcę kilka kupić. W sierpniu wybieramy się w góry na kilka dni i wtedy moja mama będzie opiekowac się naszym tygrysem, nie chciałabym jej obarczać dodatkowym gotowaniem :drapanie:

Cytat: "martini"
niezle sa Miamor, Animonda, Hills, Iams, Feline Porta...


znalazłam tylko Animonda i Hills-a :drapanie: cenowo są ok

"Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2007, 11:33
Cytat: "martini"
Znaja dokladnie dzwiek krojenia surowego kurczaka oraz wyjmowania kurczaka z opakowania - nie ma szans, zeby nie przybiegly natychmiast, jak rozpakowuje zakupy...

moja tez uwielbia i nie jestem w stanie spokojnie pokroic filetów bo zaraz mam asystentke
zawsze odkrawam jej to co mi sie nie podoba w filetach i jest w niebowzięta
lubi tez tunczyka z puszki w sosie wlasnym i uwielbia oliwki zielone
czasem dostaje tez jarzyny z rosołu i mekso np z porcji rosołowej
tylko selera nie lubi moze przez zbyt ostry zapach
ja co prawda nie stosuje sie do zalecen dziewczyn i nadal karmie kota kitikatem czasem tez suchym
ale ona tez jada myszki i ptaszki i kto ja tem wie co jeszcze
czasami jak jest bardzo glodna to nawet podjada psie suche żarcie a to komicznie wyglada

Offline Anogete

"Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2007, 11:34
dziewczyny mam do was ogromna prosbe prosze poradzcie mi cos!!! Od dwóch lat jestem szczesliwą posiadaczką dwóch kocórów. jednego sodtałam juz dorosłego (rodzina sie pozbyła bo dziecko miała alergię) Drugiego znalazłam u siebie na podwórku. Miałam tez trzecia lauteńką kotke którą znalazłam będąc na spływie kajakowym ale niestety musiałam ja oddac znajomym jak podrosła bo w mojej kawalerce trzy koty to juz było zaduzo. Generalnie chodzi mi o to ze na poczatku wszystko było dobrze ale od pewnego czasu jeden z któw stał sie starsznie wredny. Wczesniej zyli sobie razem bez problemów a teraz ten jeden (którego dostałam starszego) ciagle zaczepia w recz zuca sie i gryzie na tego drugiego. Boje sie ich zostawiac razem w domu bo są ciągłe zgrzyty i latajaca sierc. Najgorsze jest to ze "czrnulek" lezy sobie spokojnie a "pimpek" podchodzi i go specjalnie zaczepia i prowokkuje do "walki" Jestem załamana dzis całą noc nie spałam bo całą noc była jazda.....
prosze poradzice mi co mam robic  :mdleje:  :mdleje:  :mdleje:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2007, 11:35
Wśród tych puszek są jakies pasztety nawet :drapanie: nie wiem co to kocię będzie wcinać więc kupię kilka na zapas - żeby potem dawać...na początku nie będzie wychodził więc zastanawiam się w jakiej postaci dawać mu np.wapno - bo chyba powinnam, w końcu rośnie, sama nie wiem - są jakieś preparaty :?:
Czy takiemu 8 tygodniowemu kociakowi dawać jeszcze mleko - to dla kociąt - czy już nie trzeba...i jak jest z jogurtem - bo niby czytałam, że jest ok ale samie wiecie - różne rzeczy są w necie a potem okazuje się, że to bzdury :drapanie:

Offline Ninka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2007, 12:49
Anogete, moje buraki też się czasem leją.  To taki wątpliwy urok, trzymania kotów w domku, gdzieś muszą się wyszumieć.
Proponuję byś nie stosowała surowego mięsa w karmieniu, jeśli to robisz.
Poza tym warto "wybawić" tego złośnika. My fundujemy naszym kotkom ganianie za laserem. :) Super zabawa dla Wszystkich.
Jeśli łobuz nadal będzie agresywny proponuję zastosować karę w postaci kwarantanny. Zamknij go w łazience, jak się rozbryka. Przy zapalonym świetle, by sie jednak nie bał. Odczekaj tak z 30 minut, aż się uspokoi i wypuść go. jeśli to nie poskutkuje, to na czas zamknięcia podawaj jedzenie temu słabszemu. Dopiero, jak wątlejszy się naje wypuść tego, co rozrabia - niech dokończy to, co zostało w miseczce. Ewentualne dołóż jedzenie, ale tak by ten silniejszy tego nie widział.
Rada to jest oparta na wiedzy zaczerpniętej z obserwowania stada. Najpierw najada się najsilniejszy osobnik (ALFA), a po nim dopiero osobniki słabsze (BETA i GAMMA) Może takie sztuczne ustawienie hierarchii podreperuje stosunki "międzykocie" :)
Ponadto koty nie lubią zamkniętych pomieszczeń, więc będzie starał się unikać kolejnego odseparowania. Powodzenia

Offline Anogete

"Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2007, 13:07
Ninka dziekuje Ci bardzo. ja juz poprostu jestem załamana i niewiem co zrobic Spróbuje wprowadzic zasady o których piszesz Najbardziej dziwi mnie to ze nigdy tak niebylo a od paru miesiecy jest z dnia na dzien gorzej. Pimpek nie zje ze swojej miski a juz wyjada czarnulkowi a tamten "sierotka" na to przyzwala  :boks_4:  i jest mi go starsznie szkoda tak samo całą noc czarnulek przesypia a tamten go atakuje i przegania z konta do konta. Dzis mowie Ci całą noc była walka Pimpek to tak jakby sie szaleju najadł jakiegos skakał wszystko zwalał (taki sierotka z niego bo nieprzejdzie niczego niezwalając) i starsznie się atakowali  :mdleje: czasami mam ochote go ... :mdleje:

Offline Anogete

"Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2007, 13:09
Cytat: "Ninka"
To taki wątpliwy urok, trzymania kotów w domku, gdzieś muszą się wyszumieć


wiesz ja rozumiem sie wyszumiec ale oni naprawde się gryzą i boje się ze cos sie moze stc :mdleje:

Offline Ninka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2007, 13:11
Anogete, wymęcz porządnie PIMPKA jakąś zabawą, to mu przejdzie. Jak nie, to działaj wg wskazówek :)

Offline Anogete

"Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2007, 13:15
:przytul: dziekuje i trymaj kciuki by sie udało.

Offline Beth Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
19 maja 2007, 20:44
Anogete - a czy ten starszy kocur jest wykastrowany? Może to hormony szaleją?
Maja, Mariolka - podziwiam, że tak przejęłyście się rolą "kocich Mam" :) Wydaje mi się, że Martini wszystko Wam ładnie opisała :) Przede wszystkim często trzeba działać intuicyjnie - jedne koty lubią to, drugie co innego. Koty mają przeróżne temperamenty i potrzeby, czasem wystarczy poświęcić im trochę uwagi, poobserwować i wszystko samo się układa :) Jestem pewna, że będziecie wspaniałymi opiekunami dla kociaków :)

Mariolka - za 2 tygodnie będę miała nowy transporter i mogę Ci przesłać mój składany. Jego wymiary to 30cmx50cm, jest czarno-czerwony i wygląda podobnie do tego: http://www.allegro.pl/item194161739_trixie_transporter_torba_transportowa.html
Jeśli jesteś zainteresowana (lub ktokolwiek inny jest) to daj znać na pw i podaj swój adres. Torbę mogę odsprzedać za 20zł + koszty przesyłki. Dorzucę gratis budkę z pianki w brązowo-żółtym kolorze z której Bąbel niestety też wyrósł :)  

Szybko jeszcze napiszę czego używam dla Bąbla:
- żwirek - Cat's Best samozbrylający się i nadający się do spuszczenia w toalecie
- kuwety (zakryte)- CatIt (taki jak Mai) i Marchioro Bill 2 (jedna u Rodziców w domu, jedn au nas)
- karma sucha - Hill's Kitten (od 3-12m-cy) Chicken lub Tuna z domieszką Royal Canin Intense Hairball (na 2kg Hill'sa daje 400g RC)
- karma puszkowana "mokra" - Gimpet Shiny Cat, Sheba Menu i Creation, Animonda vom Feinsten Kitten, Miamor.
- przysmaki firmy Gimpet (kulki do ścierania kamienia nazębnego, witaminy-przysmaki) i Sanabelle (thanks-snaki)
- pasta odkłaczająca Gimpet lub Bezo-pet.
- zabawki firmy Trixie

I tyle :)

Offline Mariolka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
20 maja 2007, 10:26
Cytat: "Beth"
Mariolka - za 2 tygodnie będę miała nowy transporter i mogę Ci przesłać mój składany
dzięki. W takim razie troszkę się pospieszyłam, bo zdązyłam zamówić transporter na Allegro.
Troszkę poczytałam na innych forach internetowych na temat żywienia kotów, więc mniej więcej już wiem jak przygotowywać te posiłki:
-mięso tzrba przemrozić 3 dni
-podawać drób(pierś z kurczaka, indyka), podroby-serca,wątróbka, nerki.
-nie podawać wieprzowiny(wywołuje chyba jakąś chorobę :drapanie: )
-surową rybę
-dodawać do tego warzywa, ryż, makaron, kaszę
-nie wszystkie koty piją mleko(niektóre mają po nim biegunkę.Nie tolerują laktozy.Ale przeczytałam też ,ze można podawać taką mieszanke mleka modyfikowanego dla niemowląt-więc czasem poczęstuję kota mlekiem MArcelea)
-odnośnie suchej karmy_to jednak zalecają ja podawać,żeby zapobiegać odkładaniu sie kamienia nazębnego(tyle doczytałam)

tylko ja jeszcze nie wiem ile u takiego 8 tyg. kociaka ma być posiłków w ciągu dnia?Ile razy dziennie mam go karmić? :drapanie:

Offline Beth Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
20 maja 2007, 12:21
Mariolka - a to jeśli już zamówiłaś, to chyba nie ma co z tym transporterem.. ale jakby co, to daj znać jeszcze w okolicach początku czerwca.

Małe kocię (tak mniej więcej do 16 tygodnia) można żywić na zawołanie - podając nawet 5 małych posiłków dziennie. Potem należy liczbę tę stopniowo zmniejszać do 3 posiłków, żeby w okolicach 8m-cy kot dostawał tylko 2. Jeśli będzie miał skłonności do tycia po skończeniu roku wystarczy jeden posiłek mokry dziennie i dobrze zbilansowana sucha karma.
Powiem Ci, że ja z przygotowaniem Bąblowi posiłków nie szaleję. Wychodzę z założenia, że dobre puszki (które wcześniej wymieniłam) mają wystarczającą ilość składników odżywczych i nie ma co codziennie kotu gotować, miksować, mielić itd. Co 2-3 dni Bąbel dostaje surową wołowinę lub podgotowanego kurczaka i tyle. Czasem dostanie trochę masła, ryżu, gotowanej marchwi czy kukurydzy. Mleka nie podaję w ogóle. Dieta Bąbla jest więc w dużej mierze oparta na dobrych gatunkowo puszkach i dobrze dobranej suchej karmie.

Offline Anogete

"Kocie mamy" palec do budki
20 maja 2007, 12:51
Cytat: "Beth"
Anogete - a czy ten starszy kocur jest wykastrowany? Może to hormony szaleją?


Tak Beth obydwa są wykastrowane  :mdleje:

Offline Mariolka Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
20 maja 2007, 17:31
Cytat: "Beth"
Powiem Ci, że ja z przygotowaniem Bąblowi posiłków nie szaleję

powiem ci szczerze ,że ja też nie zamierzam szalec z tym gotowaniem. Mam jeszcze dziecko, któremu musze przygotować osobny posiłek.Więc nie będę stałą w kuchni i gotowała dla nas, dla Marcela i dla kota. Owszem ugotuję mu też ale chyba nie codzinnie. A podobno mięsa to nie mozna kotu dawać codziennie?W takim razie co ile?
Cytat: "Beth"
a to jeśli już zamówiłaś, to chyba nie ma co z tym transporterem.. ale jakby co, to daj znać jeszcze w okolicach początku czerwca.
bo nie było cie kilka dni na forum, przynajmniej w POGADUCHACH(myślałam,że moze wyjechaliście gdzieś).To zamówiłam na Allegro,żeby zdążyło dojść pocztą jak będę kota odbierała.

Offline Beth Kobieta

"Kocie mamy" palec do budki
20 maja 2007, 17:48
Mariolka - na szkoleniu w Wa-wie byłam przez kilka dni i nie miałam dostępu do neta. Ale okej - nie ma problemu z tym transporterem, komuś go wydam :) Mięso czyste - np. wołowina przemrożona albo kurczak nie może stanowić pełnowartościowej diety kota, bo nie zawiera wszystkich potrzebnych kotu składników. Dlatego jeśli ktoś chce dawać takie mięso codziennie musi jeszcze dodać jakieś warzywka etc. Dlatego ja daję takie mięsko raz na 2-3 dni, a resztę uzupełniam puszkami - które są teraz w takich konfiguracjach, ze głowa boli :) Np. indyk z warzywami, gęś w ziołach, kurczak z ryżem, wołowina z marchewką :)

Offline Mariolka Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
21 maja 2007, 10:46
dlatego ja myślę,że będę dawała i puszkowe i domowe. Nie tylko jeden rodzaj, np. domowe czy tylko z puszki. I wydaję mi się,ze tak będzie najlepiej.

Offline Beth Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
21 maja 2007, 18:30
Martini - czasem długość życia kota ma niewiele wspólnego z jego dietą :) Ale zgadzam się - robione samemu jedzenie zawsze będzie zdrowsze. Niestety nie jestem w stanie codziennie Bąblowi gotować - zdarza się to jedynie w weekendy, a to też nie zawsze. Ale właśnie dlatego kupuję karmy z dużą zawartością mięsa (Miamor, Gimpet i Animonda mają nawet do 95% mięsa w puszce!) i warzyw.

A teraz pytanko ode mnie :) Jak powinna wyglądać dieta kota wykastrowanego? Bąbel od piątku jest "bezjajeczny" (zniósł to dość dobrze i teraz bryka aż miło), stąd moje pytanie.

Offline Yukari-chan Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
21 maja 2007, 18:48
Mój dżejms jest kastrowany.
Radziłam się kilu weterynarzy odnośnie diety. Każdy mówił to samo. Nie trzeba zmieniać diety. Jeśeli kot był dotychczas dobrze odżywiany i nie miał nadwagi to nie ma powodu do zmiany diety. Toteż Dżejms je to samo co wasze koty. Gotujemy mu i dostaje puszki.
Czasem jedynie mu sypnę karmy która zapobiega kamieniom moczowym - niestety nie znam nazwy bo dostajemy ją od ciotki, której koleżanka prowadzi sklep zoo.

Zaznaczam od razu, że nie każdy kot będzie zgrabnym przystojnakiem po kastracji. Zdarza się, że może przytyć, ale to są pojedyńcze przypadki tylko.