e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Kocie mamy" palec do budki  (Przeczytany 320320 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 13:00
Tak, tylko ja ni w ząb nie szprecham..nic a nic - już wlazłam na ebaya ale nawet nie wiem gdzie grzebać :drapanie: ..yyy ... "hilfe" :los:

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 13:22
maja dziewczyny maja racje kociaki uwielbiaja sie wspinac
a jak twój bedzie w domku to daj mu ta przyjemnosc
moja kocica mimo iz wychodzi na dwór i wspina sie po drzewach to uwielbia wskocyc sobie na meble w kuchni, albo mebloscianke mojej tesciowej :)

a jesli chodzi o drapanie to zalatwila jej juz obie kanapy
na szczescie nie sa warte ochrony ale jak kupi nowe to bedzie problem

a ta mata która pokazałaś to pic na wode
to jest mata reklamowa ja ja wygrałam z friskisa jakis czas temu i moja mała bawi sie tylko tą myszką na gumce

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 13:22
martini, dzięki za pomoc - to ja teraz zrobię rekonesans i dopiero wtedy kupię drzewko...na początek maluch będzie miał na ścianie na dole drapak a potem dostanie taki prezent :los:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 14:04
jagodka24, Ty mnie nie strasz - moje kocię nie będzie drapać mebli - postanowiłam i sądzę, że się dogadamy w tej kwestii.
martini, nawet nie pomyślałam, żeby samemu zrobić ale to jest myśl, po pierwsze tańsze a po drugie nie ma to jak zrobić coś samemu - jak budę umie to i drapak zrobi :taktak:

U nas nie za bardzo jest na co wskoczyć bo nie mamy wysokich mebli więc taki super drapak byłby jak najbardziej na miejscu...dzisiaj z nim pogadam :taktak:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 14:29
Może się przyda :)

Koncepcja na drapak by Sierściuch*PL

1. potrzebne elementy:
rury - dostępne w większości sklepów handlujących wykładzinami i/lub dywanami - oddają gratis za jeden uśmiech
http://www.siersciuch.pl/drapak/rura1.JPG **
lina - najlepszym rozwiązaniem okazała się lina jutowa - dostępna w sklepach budowlanych - tu zastosowana została 16mm lina o kawałkach 50m - wartość zależy od wielkości drapaka
http://www.siersciuch.pl/drapak/lina.JPG
maszynka do cięcia - w marketach w cenie od 35zł - produkt wielorazowy! odradzam cięcie ręczne
http://www.siersciuch.pl/drapak/maszynka.JPG
taker czyli zszywacz - j/w
http://www.siersciuch.pl/drapak/taker.JPG
dobre chęci - bezcenne

2. projekt
koty zaleciły drapak wysoki i szeroki w przekroju- bez zbędnych bajerów - by można był wbiegać na pełnej prędkości na sam szczyt
stykające się rury można łączyć na kilka sposobów. ja wybrałem łączenie linami - wybór jest istotny na etapie projektu
http://www.siersciuch.pl/drapak/laczenie.jpg
http://www.siersciuch.pl/drapak/etap1.JPG

3. Wykonanie
cięcie rur na wymiar - istotne są tylko precyzyjne długości pionowe by cała konstrukcja stała stabilnie (5mm luzu między podłoga a sufitem) - cięcie jest banalnie proste - uwaga na palce

owinięcie sznurem - początek i koniec liny umieściłem i przyszyłem do wewnętrznej części rur. zalecam owijanie w pionie, gdyż tylko to powoduje dobre nachodzenie na siebie warstw bez luzu. każdy z elementów jest owinięty niezależnie w miarę jednym kawałkiem liny lub łączenie na styk by nie było śladu łączenia
http://www.siersciuch.pl/drapak/etap2.JPG
http://www.siersciuch.pl/drapak/styk.JPG - na drapaku niewidoczna kropka

4. Mocowanie
do sufitu zostały przymocowane 2 drewniane kołki o wymiarach umożliwiających ciasne wejście do rury i grubości ok 4cm
http://www.siersciuch.pl/drapak/zadowolenie.JPG

ustawienie pionowego elementu następuje poprzez nasunięcie go na ten kołek z dołu.
grubość liny powoduje na obu końcach (podłoga, sufit) wypełnienie pozostawionego 5mm luzu powodując bardzo stabilna konstrukcję. całość w ogóle nie wymaga mocowania do podłogi(!)

zamocowanie poprzeczki nastąpiło zwykłym węzłem marynarskim
http://www.siersciuch.pl/drapak/laczenie.jpg

5. Podsumowanie
takie stworzenie konstrukcji umożliwia bezzniszczeniowy jej rozkład w celu budowania po czasie innych układów.
nie zalecam rur cienkich ani ich łączenia (na zdjęciu porównanie grubości) - jeden element - jedna rura (max długość jednej rury dochodzi do 6m)
http://www.siersciuch.pl/drapak/rura2.JPG

radości i testom nie było końca:
http://www.siersciuch.pl/drapak/test1.JPG
http://www.siersciuch.pl/drapak/test2.JPG

*zdjęcia celowo są nieco większe stąd tu tylko linki

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
10 maja 2007, 19:07
nie no maja ja nie chce cie straszyc poprostu u moich tesciow kocica nie ma zadnego drapaka
i mimo to ze biega po dworze i drapie wszelkie okoliczne drzewa to lubi sobie poskrobac kanape

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
11 maja 2007, 09:10
Rozmowa z małżem przeprowadzona - zrobi drapak :skacza: teraz musze tylko wymyślić coś :brewki: a jak będzie gotowy to się pochwalę :los:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
14 maja 2007, 11:53
Maja - koniecznie nam melduj o postępach drapakowych :)

A tutaj ostatnia najbardziej ulubiona pozycja Bąbla:


I moje dwa "kocury" :D Zgadnijcie który bardziej domaga się pieszczot :)

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
"Kocie mamy" palec do budki
14 maja 2007, 12:57
:skacza: jaki brzusio pięknisty! :D Wymiziaj ode mnie  :uscisk:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 10:49
Beth twój kiciuś jest śliczny. Nie mogłabym chyba mieć takiego "cudaczka", bo bym go chyba zagłaskała na śmierć... :skacza: Jak Ty się powstrzymujesz?
Dziewczyny coraz bardziej dojrzewam do decyzji wzięcia kotka do domu. Codziennie pzrglądam ogłoszenia. Tzn. bedzie to rasa europejska, bo jak zobaczyłam ceny rasowych (nawet bez rodowodu-bo nie zależy mi na tym), to masakra :dno:  :mdleje:
wiem,że najlepeij jakbym wzięła ze schroniska, ale jak czytam w ogłoszeniach:...oddam kotka ,bo inaczej trafi do schroniska, czy coś takiego", to myślę,że to tak jakbym uratowała pzred schroniskiem. Już przetrawiłam sprawy związane z dzieckiem.Myślę,że nie będzie najgorzej. dzieci dobrze sie chowają ze zwierzętami, uczą się odpowiedzialności, szacunku, że to żywe stwozrenie. I najbarzdiej martwię się tym,że nie będę mogła już nigdzie wyjechać. Nie jeżdżę znowu tak często, ale nawet raz na rok do rodziców do Szczecina. Mąż będzie musiał zostać z kotkiem. :los:
I napiszcie mi tak skrótowo co mam najpilniej przygotować na przyjecie kociaka.Rozumiem,że :
1.kuweta ze żwirkiem.-a jaki żwirek?bo są chyba rózne. o kuwecie już czytałam ,że lepsza zamknięta.(nawet wolę przy dziecku, co by tam nie grzebał
2.drapak  -ale od kiedy?muszę juz tak tego samego dnia?jak wezmę takie dzidziusiowe kocię?
3. miseczki i jedzenie- rozumiem,że najlepsze metalowe,żeby się nie pzresuwały podczas jedzenia?
4. transporter- potrzebny przy wizytach u weterynarza
 a jeśli się okaże,że kot nie by szczepiony, odrobaczony itp. to kiedy mam lecieć z nim do weta?
i kiedy sterylizacja lub kastracja?zależnie od płci. I ile to kosztuje? tzn. wykastrowanie...
dzięki

Offline jagodka24 Kobieta

  • Chuck Norris
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 10:58
Cytat: "Mariolka"
wiem,że najlepeij jakbym wzięła ze schroniska,

ale mariolka idz do schroniska i uratuj jakies kocie
bardzo malo kotków opuszcza schroniska a warunki sa koszmarne

na poczatek musisz miec kuwete ze zwirkiem ale to zalezy na jaki zwirek cie stac
bardzo dobry jest zwirek z kauflanda moja siostra uzywa
a ja kupuje w tesco i tez sie ladnie zbryla i nie smierdzi
drapak pewni najlepiej jak najszybciej zeby kocika przyzwyczaic
a jesli wezmiesz jakiekolwiek zwierze to od razu do weta szczególnie ze masz dziecko
muisz zwierzaka odrobaczyc i odpchlic
lekarz cie dalej pokieruje kiedy szczepienie a kiedy sterylizacja
moja niunia miała zabieg jak tylko zaczeła szalec miała ok roku moze troszke mniej

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 11:25
Mariolka - dobra decyzja! :) Poza tym biorąc kota "skazanego na schronisko" od właściciela będziesz miała pewność, że kot nie jest w złym stanie, może właściciel nawet bedzie miał jego książeczkę zdrowia? Jeśli nie, to najlepiej od razu pójść do wtereynarza, który taką książeczkę założy. Jak pisałam kotki szczepi się w 10 tygodniu (najlepiej szczepionką Fel-O-Vax IV lub V) i odrobacza co 3m-ce (albo kropla na kark albo tabletka-tańsza). Wet zbada też czy kotek jest w dobrym stanie ogólnym.
Drapak  by się przydał od razu - możesz najpierw kupić jakiś niewielki albo taki do mocowania na ścianie (Maja wklejała). Co do żwirku - z tańszych polecam Benka, z droższych (ale też bardzo wydajnych) Cat's Best albo Golden Grey. Miseczki tylko metalowe (na takim stelażu) albo szklane/porcelanowe. Plastikowe są mało higieniczne i jak Martini pisała - chłoną zapach jedzenia.
Tansporter przyda się zawsze - może to być albo wiklinowa budka, która od razu może służyć jak miejsce do spania: http://www.allegro.pl/item193775687_domek_dla_kota_klatka_wiklina.html albo transporter-torba całkowicie składany i zajmujący mało miejsca (my taki mamy i świetnie się sprawdza): http://www.allegro.pl/item192776787_torba_do_transportu_zwierzat_trixie.html
Jedne i drugie są w różnych wielkościach...

A tak mi właśnie przyszło do głowy. Bo prawdopodobnie będziemy kupować Bąblowi nowy transporter, bo z tamtego wyrósł. I może byśmy Wam po prostu ewentualnie ten stary oddali? Nie napiszę Ci teraz jakie on ma wymiary, ale w weekend sprawdzę i dam znać :)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 11:40
tyle się napisałam. a wszystko szlag trafił bo się komputer wyłaczył. normalnie nie mam siły pisać tego samego. ten domek transporter fajny.
Cytat: "Beth"
Bo prawdopodobnie będziemy kupować Bąblowi nowy transporter, bo z tamtego wyrósł. I może byśmy Wam po prostu ewentualnie ten stary oddali? Nie napiszę Ci teraz jakie on ma wymiary, ale w weekend sprawdzę i dam znać  
byłoby super. jakby co napisz mi na priva

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 11:44
sorki,że pisze kilka postów ale boję sie,że mi znowu się komp wyłaczy. wyłacza się sam i na nowo loguje. nie rozumiem.
Cytat: "jagodka24"
ale mariolka idz do schroniska i uratuj jakies kocie
bardzo malo kotków opuszcza schroniska a warunki sa koszmarne
własnie ppisałam o tym . Ja przeglądałam stronę internetową tutejszego schroniska i tam do adopcji były tylko dorosłe kotki. A nie ukrywam troszkę boję się przy Małym takie, który ma swoje pzrejścia, nawyki, nie wiem czy lubi z dziećmi sie bawić. Inaczej jak od Małego przyzwyczajony do dzieciaka. A tak moze podrapie. Wiem,że to moze bezpodstawne obawy, ale takie mam...

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 12:20
Mariolka - weź lepiej maluszka-kociaczka. Tak jak piszesz - latwiej będzie go ułożyć i pewnie szybko przyzwyczai się do Marcela. Starsze koty mają swoje nawyki i mogą różnie reagować. Wydaje mi się, że kocię to w Twoim wypadku lepsze rozwiązanie.

Co do transportera - na razie nie będę pisać pw, pogadam z Mężem i jak zgodzi się na kupno nowej transportówki (chciałabym ją mieć w okolicach 7 czerwca) to wtedy się odezwę:) Poza tym zrobię zdjęcie i ją pomierzę, to będziesz wiedziała co i jak :) A wy się zastanówcie kiedy chcielibyście wziąć kotka no i czy ta budka wiklinowa nie będzie lepsza ze względu na podwójną funkcję właśnie.

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 12:26
Cytat: "Mariolka"
A nie ukrywam troszkę boję się przy Małym takie, który ma swoje pzrejścia, nawyki, nie wiem czy lubi z dziećmi sie bawić. Inaczej jak od Małego przyzwyczajony do dzieciaka. A tak moze podrapie. Wiem,że to moze bezpodstawne obawy, ale takie mam...

 
Za czasów liceum jeszcze pracowałam jako wolontariat w pobliskim schronisku i powiem Ci tak..
Jeśli zdecydujesz się wybawić jakieś małe kocie nieszczęście ze schroniska, idąc tam nie musisz brać kotka od razu.
Pamiętam jak było u nas wielu ludzi, którzy przychodzili po kilka razy, bawili się z wybranym kotem, kramili, wychodzili - po prostu przyzwyczajali kota do siebie i dopiero po kilku tygodniach zabierali do domu.
Możesz też wypytać osoby opiekujące się kotami w schr. jak koty się zachowują, poznać charakter poszczególnych.
Bardzo często jest też tak, że osoby takie znają historię każdej kociej tragedii, a takie informacje też się przydają.
Więc niekoniecznie musi to być kotek po przejściach :)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 12:46
Cytat: "Yukari-chan"
Za czasów liceum jeszcze pracowałam jako wolontariat w pobliskim schronisku i powiem Ci tak..
Jeśli zdecydujesz się wybawić jakieś małe kocie nieszczęście ze schroniska, idąc tam nie musisz brać kotka od razu.
Pamiętam jak było u nas wielu ludzi, którzy przychodzili po kilka razy, bawili się z wybranym kotem, kramili, wychodzili - po prostu przyzwyczajali kota do siebie i dopiero po kilku tygodniach zabierali do domu.
Możesz też wypytać osoby opiekujące się kotami w schr. jak koty się zachowują, poznać charakter poszczególnych.
Bardzo często jest też tak, że osoby takie znają historię każdej kociej tragedii, a takie informacje też się przydają.
Więc niekoniecznie musi to być kotek po przejściach  

dziewczyny ja wiem... ale tak jak mówi Beth patrzę tez ze względu na małego synka,żeby to wszystko zgrać. Ja wiem jak jest w schroniskach strasznie.ja ryczę przeglądając to stronę tylko. jak widze te bidulki. chcę jednak kocię, które z Marcelem będzie od początku. razem się będą wychowywać. Zresztą biorę go z ogłoszenia od kogoś kto sam ma koty niewysterylizowane, niewykastrowane, które wychodzą na dwór i się własnie rozmnażają.Więc stwarzając mu dom chyba pomogę. Ja wcześniej szukałam kotka na stronach internetowych schronisk w Trójmieście i do adopcji były tylko dorosłe kotki.wiem,że im jest najgorzej znaleźć dom...
Cytuj
A wy się zastanówcie kiedy chcielibyście wziąć kotka no i czy ta budka wiklinowa nie będzie lepsza ze względu na podwójną funkcję właśnie.
_________________
to chyba dobre rozwiązanie. to ją zamówię pzrez neta. a kotek i tak byłby do odbioru za jakieś min. 2 tyg. bo jest na razie malutki ma około 6 tyg.
aha i odnosnie odrobaczenia i odpchlenia jak mam to zrobić? chodzi mi o dziecko. Bo pewnie przyjdzie kot do mnie bez odrobaczenia. Z pchłami nie wiem, ale skoro matka wychodzi na dwór(bo oni mają domek), to może mieć pchły. I jak ja go wezmę, to co mam najpierw sama go wykąpać w jakimś szamponie na pchły? :drapanie: no zanim dojdę do weta... jak wy myślicie?

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 13:29
Martini - ja Cię popieram w całej rozciągłości odnośnie brania do domu kotów dorosłych, ale często (nie zawsze, ale jednak) są to koty po przejściach i bardzo powoli przystosowujące się. Małe dziecko, które jest głośne i dość energiczne takiego kota może od razu przestraszyć i kot nabędzie kolejny uraz. Wg mnie do "profilu rodzinnego" Mariolki (że tak powiem ;) pasuje jedynie małe kocię.

Mariolka - a może zamiast płacić temu facetowi za wzięcie kota (płacicie?) to zaproponuj, że pokryjesz koszt sterylizacji jedne z kotek? To na pewno byłoby z pożytkiem dla tego faceta... Albo wydrukuj mu to Martini napisała ;)

I z tym odpchlaniem - ja bym radziła od razu po wzięciu małego, pojechać do weta. Nie czekać dnia, dwóch, trzech tylko tego samego dnia go odpchlić, odrobaczyć i skonsultować z wetem.

A do kwestii transportera wrócimy :)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 13:38
Cytat: "martini"
Beth - gosc z takim podejsciem na pewno nie bedzie mial ksiazeczki zdrowia kota ani w ogole nic....  
pewnie tak. bo już wiem,że odrobaczenie i szczepienie będzie w moim zakresie
Cytat: "Beth"
Martini - ja Cię popieram w całej rozciągłości odnośnie brania do domu kotów dorosłych, ale często (nie zawsze, ale jednak) są to koty po przejściach i bardzo powoli przystosowujące się. Małe dziecko, które jest głośne i dość energiczne takiego kota może od razu przestraszyć i kot nabędzie kolejny uraz. Wg mnie do "profilu rodzinnego" Mariolki (że tak powiem  pasuje jedynie małe kocię.
tu chyba posłucham Beth. ale dzięki za rady. gdybym nie miała malutkiego dziecka, być może postąpilabym inaczej
Cytat: "Beth"
Mariolka - a może zamiast płacić temu facetowi za wzięcie kota (płacicie?) to zaproponuj, że pokryjesz koszt sterylizacji jedne z kotek? To na pewno byłoby z pożytkiem dla tego faceta... Albo wydrukuj mu to Martini napisała  
nic nie płacimy. to jest oddanie kota. on już wszystkie ma zarezerwowane do domów(tak mi mówił).ten jest ostatni.
Cytat: "Beth"
z tym odpchlaniem - ja bym radziła od razu po wzięciu małego, pojechać do weta. Nie czekać dnia, dwóch, trzech tylko tego samego dnia go odpchlić, odrobaczyć i skonsultować z wetem.
wiem,że tak byłoby najlepiej. ale pojawia się jeden problem,że mój mąż wypłynął w mozre i wróci na jeden dzień w sobotę 26 maja. wtedy pojechałby po kota. a nie wiem czy w sobotę weterynarze przyjmują?Bo ja nie moge sama pojechac po tego kota. Bo jestem bez samochodu i nie dam rady autobusem jechać z wózkiem i kotem w transportezrze. Bo moze nie wiecie,że rzadko kto chce z wózkiem kobiecie pomóc. więc wsiadając jeszcze na ręcę tzra wózek wziąc.już nie wspominając o kotku

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 13:57
Mariolka - w Trójmieście na 100% są gabinety/lecznice weterynaryjne czynne nawet całą dobę (we Wrocławiu całodobowe kliniki są 2, a lecznic otwartych codziennie - nawet w niedzielę nie zliczę) :) Poszperaj w necie, na pewno znajdziesz!

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 14:09
Cytat: "martini"
znalazlabys tam i male kotki, bo dwa razy w roku jest ich "wysyp"


Teraz właśnie jest taka pora :]

A tak generalnie to nie ważne czy ze schroniska czy od "przypadkowego rozmnażacza" ... ważne ze uratujesz kocie życie :)

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 16:50
Cytat: "martini"
Nie robi nic, by zapobiec rozmnazaniu sie kotow, a potem "rozdaje" nieodrobaczone i zapchlone koty


Dokładnie - raz słyszałam dpowiedz na pytanie czemu pewna kotka nie jest wysterylizowana skoro wychodzi na dwór... Miła pani powiedziała "no ale po co, jak urodzi to topimy..."  :mdleje:
Po prostu bym wzięła taką i też podtopiła  :boks_4:  :nerwus:  

Cytat: "martini"
Zapomnialam jeszcze napisac odnosnie tego wiklinowego koszyka, ze posiadamy takowy i niestety pora tym, ze dekoracyjnie wyglada, to praktycznie nie jest wykorzystywany. Koty maja inne ulubione miejsca do spania, koszyk kojarzy im sie z wizytami u weta i niechetnie tam wlaza


Również jestem w posiadaniu takiego koszyka - z tym, ze Dżejms nawet go nie chce na oczy widzieć, a jak idziemy do weta to go trzeba siłą wkładać, bo się nie da...
Zastanawiam się czy takiego samego efektu by nie było przy zwykłym transporterku, bo przecież tez mu się bedzie z wetem kojarzył  :drapanie:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 17:41
Cytat: "Yukari-chan"
nie ważne czy ze schroniska czy od "przypadkowego rozmnażacza" ... ważne ze uratujesz kocie życie  
:brawo_2:
Cytat: "martini"
I pozostaje odetchnac z ulga, ze ten kotek trafi do kogos takiego jak Mariolka...
dzięki..Pojechałam własnie dzisiaj z Marcelekim do "gościa" obejrzeć go i zadeklarować się już na 100%. Były 3. jakbym mogła to bym wzięła wszystkie. Cudeńka. Już sie w moim zakochałam i czekam na niego niecierpliwie. No i chciałąm,żeby Marcel go podotykał, co by się oswoić i mieć pewność,że nie będzie alergii. A na kanapie tam było full sierści. więc z alergenem się chyba zaznał. Bo ja sama miałam potem sierść w gardle. ale mój synek w dniu dzisiejszym nie wykazywał całkowicie żadnego zainteresowania. Moze to i dobrze, nie będzie "męczył". Może myślał,że to maskotka? :drapanie: A on się pluszakami nie chce bawić. Ale zganiam to na to,że było to u kogoś w domu i zainteresowany był czymś zgoła innym.
Odnośnie tego transportera, to chyba kupię faktycznie taki zwykły prostokątny.Skoro piszecie,że wasze koty nie chcą tam wchodzić.
Cytat: "martini"
To bedzie kocurek czy kotka?
to będzie kocurek biało-rudy. A mogę zdjecie wkleić czy za wcześnie? bo mam kilka od gośącia na maila. I jakbyście mogły to może jakieś propozycje imion dla kocurka. Bo ja Mam pustkę w głowie. I na razie na myśl mi jedynie Filemon pzrychodzi :brewki:
Cytat: "martini"
Nie robi nic, by zapobiec rozmnazaniu sie kotow
zapytałam go o ta kotkę, to powiedział że podda ją sterylizacji. Ale chyba z myślą,że nie będzie miał potem w  domu kociąt. chociaż twierdzi,że zainteresowanie jest i nigdy nie ma problemu z rozdaniem ich. Nie wiem jak z kocurem :drapanie: pewnie nie... Aha i napiszcie mi jak mam karmić takiego maluszka?bedzie miał z 8-9 tyg. jak trafi do mnie. Już wiem,że nie whiskasy itp. (czytałam watek). Może podajcie mi jakąs stronkę,gdzie opisane jak karmić kocięta?
Aha i przeszłam się do zoologicznego zorientować sie w cenach tego co niezbędne na początek i chyba kupię pzrez neta, bo róznice w cenie są ogromne

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 17:52
Cytat: "Mariolka"
A mogę zdjecie wkleić czy za wcześnie?


Pewnie :) Pokaż to małe cudo  :skacza:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 18:28
w takim razie :mały ciapek

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 18:34
Mariolka, to będziemy razem stawiac pierwsze kroki jako kocie mamy-ja dzisiaj odebrałam karmę dla mojego maluszka :brewki: małż uznał, że mam nowe hobby :hahahaha:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 18:40
Cytat: "Maja"
będziemy razem stawiac pierwsze kroki jako kocie mamy
to fajnie
i jeszcze jedno pytanie.Bo nie wiem czy ten kotek będzie nauczony kuwety :drapanie: więc jeśli nie, to napiszcie mi jak mam sie za to zabrać?bo nie wiem. Miałam kiedyś kotka ,ale nie pamietam jak uczyliśmy go korzystania z kuwety :drapanie:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 18:46
Mariolka, mi polecano wkładac go tam po posilkach żeby załapał o co chodzi aaa i mały kotek musi mieć dośc blisko bo może nie zdążyc-jak to maluch ;)

A co nam powiedzą doświadczone kociary :?:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 18:49
Cytat: "Maja"
ja dzisiaj odebrałam karmę dla mojego maluszka
a kiedy twój trafi do ciebie? już zamówiłaś karmę?skad? z netu? daj mi jakieś namiary i jaką

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
"Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2007, 19:00
Mój będzie u nas w drugiej połowie czerwca a karma jest ważna do 2008 roku więc spokojnie zdąży wszamać, tym bardziej że to karma dla kociąt do 4 miesiąca. Zamówiałam Royal Canin Babycat...jak małż kartonu nie wyrzucił to zaraz Ci podam na priv-a jak nie to jutro bo mam wpracy ;)