e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Kocie mamy" palec do budki  (Przeczytany 339889 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
2 października 2017, 20:59
Marta, ja mam w animalii wypracowaną najwyższą możliwą zniżkę więc jeśli tam cena Twojej karmy byłaby niższa to mogę Ci zamawiać, nie ma problemu. Służę pomocą.

Agu-s, muszę mojej też usg zrobić, ale nie wiem czy ona to zniesie, bo jest mega strachliwcem. Kot leży na boku czy może siedzieć/stać?

Offline agu-s Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
2 października 2017, 21:21
Mój ostatnio miał robione usg na stojąco / siedząco

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
2 października 2017, 21:27
No to super, przy następnej wizycie się zdecyduję, niech obejrzą ją dokładnie. Tym bardziej, że ma rozwolnienie po coraz większej ilości produktów...  :-\

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
2 października 2017, 21:50
Ja, jak mi Filip zachorował, przeczytalam cały internet i wszystkie możliwe artykuly.

Koty generalnie piją mało wody. I jedząc chrupki zwiększa sie ich zapotrzebowanie na nią, a one wcale więcej nie piją.

Odkąd odstawilismy chrupki, przeszliśmy na mokre, wyniki Filipa bardzo sie polepszyly. Az weterynarze byli w szoku, a też nam wciskali.chrupki.

Polecam na fb, grupę o kotach nerkowych.

Offline danuta001 Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
11 października 2017, 19:57
Do karmy należy dodawać preparat na odkłaczanie. Ja daję trichocat z vetexpert. Mam wrażenie że mojemu kotu polepszył się apetyt, bo ogólnie jest niejadkiem.

Offline loona Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
19 października 2017, 17:01
Mam problem z kotem  ::)

Od pewnego czasu zdarza mu sie zrobić kupę na łóżko w sypialni i zawsze w tym samym miejscu ::)

Na łożku śpi moj mąż, który nie bardzo za kotem przepada. Akceptuje go, nigdy go nie uderzył, ale sympatii do kota nie czuje ... myślicie, że kot się zorientował i wali mu za to na łóżko ??? Kot mieszka z nami prawie rok i wcześniej nigdy to się nie zdarzyło ...

Offline agu-s Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
19 października 2017, 17:24
Nie wiem jak jest z kupą, ale zawsze jeśli kot sika gdzieś poza kuwetą to chce cos zakomunikować. Najczęściej ze coś mu dolega, albo ze coś mu nie pasuje. Nie zmieniałaś ostatnio żwirku na inny?
Albo może kot czuje niechęć od Twojego męża i to jest oznaka, że mu z tym źle i czuje się nieakceptowany?
Na pewno (wbrew temu co niektórzy ludzie myślą) kot nie robi takich rzeczy złośliwie.

Mój nam kiedyś sikał na jakieś reklamówki na chwile zostawione, albo do torby jeśli leżała na podłodze. Okazało się, że miał pazurka raniącego mu poduszeczkę na łapce (nie dawał sobie dotknąć). Od momentu wyleczenia nigdy sie to nie powtórzyło. 

Offline agu-s Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
19 października 2017, 17:35
Zapytałam koleżankę z fundacji i sytuacja jest taka sama jak z sikaniem, kot chce cos zakomunikować. Moze byc, że np boli go przy załatwianiu lub jest jakiś inny czynnik chorobowy. Moze to tez byc behawioralne, ale najpierw trzeba zrobic badania (najlepiej biochemię, usg i jak sie da to mocz). Jeśli wszystko wyjdzie ok i okaże sie, ze to behawioralne, to mąż powinien zaczac sie angażować w życie kota: karmić go i bawić sie z nim, dawać jakieś smakołyki (Ty powinnaś się wtedy nieco wycofać). Info od baaaardzo doświadczonej opiekunki ;)

Offline loona Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
19 października 2017, 17:52
Żwirek zmieniłam jakis czas temu, ale on ta kupę ze 3 razy tylko zrobił w różnych odstępach czasowych. Nie codziennie. Najwyżej będę zamykać drzwi do sypialni lub poperfumuje to miejsce perfumami męża.

Dziękuję Aga  :-*
« Ostatnia zmiana: 19 października 2017, 17:55 wysłana przez loona »

Offline agu-s Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
19 października 2017, 17:53
Mam nadzieje, ze to tylko behawioralne i da się to szybko wypracować. Daj znac co i jak

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
20 października 2017, 07:13
My właśnie w tej samej sytuacji. Właśnie go badamy.

Tylko, ze Perełka probowala robić w kuwecie, i ostatecznie robiła gdzie indziej.

Krew, mocz, kal do analizy.

Offline loona Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
8 grudnia 2017, 08:58
Kot wirtuoz nam się trafił ...

Gdy tylko krzesło jest puste, siedzi i gapi się w klawisze jakby natchnienia szukał  ;D  ;D  ;D

Offline sylwiq Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
8 grudnia 2017, 09:07
 ;D
Fajny klimacik z tym pianinem ;)

Offline agu-s Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
8 grudnia 2017, 12:11
Ilona, a nie chodzi po klawiszach?   ;D
I jak ogolnie kot i problem, o który pytałaś? Coś się poprawiło?

Offline loona Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
8 grudnia 2017, 12:25
Nie, nie chodzi. Siedzi i patrzy tylko. Na początku obwąchał jeszcze z każdej strony.  ;D


A problem??? Sama nie wiem. Od tamtej pory jeszcze raz mu się to zdarzyło. Chyba jednej stawiam na złośliwość ... A dla spokoju swojego i kota ;) czesto zamykamy drzwi do sypialni jak wychodzimy do pracy.

Offline agu-s Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
8 grudnia 2017, 13:01
Ilonka, ale koty serio nie są złośliwe i takie sytuacje zawsze, ale to zawsze pokazują, że coś w odczuciu kota jest nie tak. Próbowaliście uaktywnić troche męża przy opiece nad kotem? Bawi sie z nim, daje jakieś smakołyki?
Jeśli chodzi o smakołyki to polecam Cosma Snackies, to sa normalne kawałeczki suszonego mięsa.

Offline elemelka Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2018, 09:55
U nas z Rysiem już bardzo źle. Widzę, że cierpi  :'( chyba niedługo czeka nas najgorsze  :'(

Offline agu-s Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2018, 10:15
Elemelka, bardzo mi przykro  :'( trzymaj się

My mieliśmy z Kycusiem przeboje. Po przeprowadzce myśleliśmy, że wszystko ok, że koty się zaadaptowały bez większych problemów, ale jednak stres u Kycka wyszedł i po 2 miesiącach dostał zapalenia pęcherza. Ale na szczęście szybka reakcja i było tylko lekkie zapalenie, bez antybiotyku, tylko na kapsułkach UrinoVet (na szczęście chętnie to jadł, a to niby rzadkość - drugi też chętnie je ;D )
Później Kycuś złapał nam jakiegoś wirusa, miał ponad 40 stopni gorączki ale znowu szybko zauważyliśmy i w miarę szybko doszedł do siebie. Za to wtedy rozregulowało się załatwianie i lekko jakby nam się przytkał.
Później jakoś źle zeskoczył chyba i utykał na łapkę i mocno mu spuchła. Znowu dostawał zastrzyki.
Później znowu nam się przytkał, zrobiliśmy rtg i się potwierdziło. Znowu zastrzyki, kroplówki i namaczanie żarcia, mieszanie z glutkiem z siemienia i lactuloza.
Ale, odpukać, wszystko wróciło do normy.
No i koty w końcu mają osiatkowany balkon, na którym uwielbiają przebywać, szczególnie właśnie Kycuś. Może siedzieć godzinami  ;D

Ilonka jak Twój tygrys?

Offline anulla_p Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2018, 12:02
dziewczyny ile kosztuje sterylka "dziewczynki" w Szczecinie?
chciałam sobie ceny porównać



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline agu-s Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2018, 12:24
To zależy od weterynarza, ale ok 250 -300 zł.
I też w zależności o weta, to może być całkowity koszt, a mogą jeszcze dodatkowo kasować za zastrzyki po.

Offline anulla_p Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2018, 12:37
dzięki serdeczne :)



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2018, 19:01
Elemelka z moim Filipem nie jest jeszcze tragicznie, ale jest źle :( trzymaj sie :( my powoli dojrzewamy do decyzji, ale będzie to straszna decyzja, nie wyobrażam sobie domu bez niego :(

Offline loona Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2018, 19:19
Współczuję Wam dziewczyny  :-\ nasz Majki jest z nami dopiero od 1,5 roku, a też sobie domu bez niego wyobrażam. Przyzwyczailiśmy się do niego.
I stwierdzam teraz, że koty to jednak specyficzne zwierzęta... dopiero od jakichś 3 miesięcy przychodzi do mnie i się łasi ... wcześniej był dystans  ::) kochany jest. A w kwestii linienia to dobra rasa bo gubi całe pukle. Roomba świetnie sobie z nimi radzi.

Offline elemelka Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2018, 23:11
Jakoś 9 czerwca będzie 9 lat jak go przygarnelismy. To trudny zawodnik, długo trwało zanim się do nas przekonal, w zasadzie tylko mnie i męża jakoś akceptuje, dlatego też leczenie jest trudne bo np. Kroplowki dostawał podskórnej bo normalnie to bez szans. Dziewczyny od małego uczone żeby Rysia nie zaczepiac. Ech, nie wiem jak to będzie. Mąż mówi, że z nim nie pójdzie. Ja myślę gdzie mu zrobić miejsce bo oddać do utylizacji sobie nie wyobrażam. Ech, do dupy  :'(

Offline loona Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
15 maja 2018, 23:13
 To trudna decyzja, ale rób tak aby zbyt nie cierpiał :'(  :-*

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
16 maja 2018, 09:21
Trzymaj sie Elemelka :( koty zdecydowanie za krótko żyją :(

Offline elemelka Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2018, 12:59
U nas już po wszystkim. Miałam straszny dylemat bo nie chciałam go oddawać. Ciągle mialam głowie obrazy jak nim rzucaja jak jakimś śmieciem. W końcu zdecydowaliśmy się na cmentarz dla zwierząt niedaleko nas. Z kasą nie najlepiej  ale wolę nie mieć imprezy urodzinowej a czyste sumienie. To jest niesamowite jak człowiek moze się przywiazac do zwierzęcia.
Zdrowka dla Naszych Ogonków Dziewczyny :-*

Offline loona Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
18 maja 2018, 20:52
Przykro mi Marta :(  :'( Rysiu miał cudownych ludzkich przyjaciół.

Offline agu-s Kobieta

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
19 maja 2018, 04:43
Bardzo mi przykro  :'( trzymaj sie!

Offline vonka

Odp: "Kocie mamy" palec do budki
26 maja 2018, 21:59
przyłączam się do wątku

elemelka przykro mi  :(
nie wyobrażam sb domu bez mojego kota, jest jak członek rodziny, elemelka trzymaj się