e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: OD 10.09.2011 Z UŚMIECHEM RAZEM PRZEZ ŻYCIE IŚĆ - czyli relacja anullali  (Przeczytany 11748 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Myśmy tez tak się spieszyli do kościoła, najpierw 15 minut siedzieliśmy w samochodzie a potem staliśmy przy kościele następne 15 :D

Offline Daisy87 Kobieta

miałaś coś niebieskiego.... świadkową ;)  ;D

Offline misia241 Kobieta

mozna? ;D
Wygladalaś obłędnie ::)
Nam czas tak szybko zlecial że nie pamietam jak i kiedy znalazłam sie przed ołtarzem ::)


Offline anullali Kobieta

mozna? ;D
Wygladalaś obłędnie ::)
witaj misia :)
dziękuję za komplement  :przytul:

Maz sobie nogawki nie obsikal? ;D

no na szczęście nie - bo było by widać okropnie na tym garniturze :)

ciąg dalszy relacji...
wszyscy wstali
idziemy
serce nam bije tak szyyyybko :) ale jednocześnie czujemy taką autentyczną radość
uśmiechamy się - organy grają, ciarki przechodzą, idziemy powoli
cieszymy się tą chwilą :)



no i stajemy przed ołtarzem
czułam się tak jakby w kościele nie było nikogo tylko my, ksiądz i muzyka...
rewelacyjne uczucie :skacza:
msza się toczy patrzymy wujkowi w oczy, on nas jakoś tak fajnie uspokaja
dzięki niemu nie byliśmy w ogóle spięci i czuliśmy że to nasz człowiek :)
nagle nastaje moment tego czy chcemy zawrzeć związek małżeński itd co trzeba odpowiedzieć chcemy - a my się łapiemy za ręce bo myśleliśmy, że to już przysięga ;)
hehe wujek mówi, że to nie teraz "rączki schować" hehe
to się troszkę uśmialiśmy ;)
dopiero potem przysięga :)

odwróciliśmy się do siebie, złapaliśmy się za ręce i naprawdę nic innego nie miało już znaczenia :)
pamiętam, że cały czas się uśmiechałam aż mnie dołeczki bolały :D :D
i patrząc sobie w oczy wypowiedzieliśmy słowa przysięgi  :D






potem - zakładanie obrączek - na szczęście obie wlazły bez problemu :)
no i oto my - jako mąż i żona - szczęśliwi jak nigdy dotąd



 :D


potem przyszedł czas homilii
była piękna
konkretna
wspaniała
i prosta
że w małżeństwie najważniejsza jest miłość w każdym momencie i w dobrym i złym, jak są jakieś niepowodzenia czy choroby
bardzo nam się to podobało
bo raz, że nie było mowy o tym, że w małżeństwie najważniejszy jest Jezus...
a dwa, że to było bardzo apropos sytuacji w mojej rodzinie....
a trzy, że nie było o jakimś posłuszeństwie żony itd bo tego to już bym w ogóle nie zdzierżyła
no było super

i jak do tej pory trzymałam sie super to w tym momencie się wzruszyłam
i jeszcze do tego zaczęła śpiewać ciocia mojej świadkowej
ona na codzień śpiewa w operetce i głos ma nieziemski
i spiewała Ave Maria
...

popłynęłam totalnie :)
do tej pory mam ciarki jak sobie przypomnę

to było absolutnie przepiękne


na koniec mszy podpisywanie z boku ołtarza

i wracamy do krzeseł

przy wychodzeniu nikt nikogo nie przeciągał po prostu najpierw wyszłam ja i obok mnie stanął Jacek







czekamy na mendelssohna ;)


i wychodzimy :D

....

ale powiem Wam, że cudownie to tak sobie teraz poprzypominać te momenty
było tak pięknie - ah
 :skacza: :skacza: :skacza: :skacza:

Offline anullali Kobieta

miałaś coś niebieskiego.... świadkową ;)  ;D

:brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:

I po sprawie :D

dokładnie
i był jakiś taki kwiatek niebieskawy w tym moim bukiecie ;)

Offline wMychSnach Kobieta

nie znam Waszych stron bo ja całkiem na wschodzie mieszkam ale powiem że mieliście pięknie kościoł ubrany bardzo mi sie podoba ogolnie;)

jak oglądałam Twoje zdjęcia mąż z noskiem mi się wtrącił i mówi : 'Ty to byłaś piękna dla mnie najładniejsza ale ta młoda to jak Rusałka taka naturalna' to był komplement;p :-* :-*

Offline anullali Kobieta

a to podziękuj mężowi :)
ja za to znam Wasze strony bo rodzina od strony teścia jest z Białej
także ja tam znam te Wasze kąty - także pozdrawiam :D


Offline krysiAK Kobieta



Offline Paulincia:) Kobieta



Offline ziomaleczka Kobieta

Kolejna śliczna reprezentantka Pomorza Zachodniego ;D

Dołączę jeśli można, bo relacyjka ciekawa i Państwo Młodzi tacy piękni, szczęśliwi i zakochani... :Serduszka:

Offline Anjuszka Kobieta

Ania, jesteś piękna! Jestem wielką fanką Twojej urody i gdybym była facetem, zrobiłabym wszystko byś była moją żoną ;D ;D

Offline axela2008 Kobieta

jestem i ja  :jupi:
Kochana ślicznie wyglądałaś
cieszę się że wszystko się udało
to są tak nie powtarzalne chwile, warto pamiętać je przez całe życie.
życzę Wam wszystkiego dobrego, aby w waszym związku szczęście zawsze było tak ogromne jak wtedy stojąc przed ołtarzem.
Niby ślub nic nie zmienia a miłość jakby większa  :serce:
Czekam na dalszą relację.

Offline anullali Kobieta

witajcie dziewczyny :hello:
miło mi, że dołączyłyście
axela - dziękuję pięknie za życzenia :)
a za te wszystkie komplementy to bym Was wyściskała po milion razy :)
zwłaszcza, że ja raczej nie widze u siebie jakiejś szczególnej urody, także dziękuję pięknie...
dowartościowałyście mnie  :przytul: :przytul: :przytul:
Niby ślub nic nie zmienia a miłość jakby większa  :serce:
jak dla mnie to zmieniło się tylko na lepsze :)
teraz jesteśmy jeszcze bardziej dla siebie
czuję, że to jest teraz moja rodzina, choć na razie skromna, to teraz to mój absolutny priorytet
i cudowne jest to uczucie, że ma się osobę, która czuje to samo
wczoraj dostałam od męża kwiaty
tak bez okazji
tak bym chciała, żeby ten żar trwał tak już do końca ::)

dalszy ciąg relacji :)
muszę skracać wypowiedzi bo zdjęcia mi się kończą te które mam ;)

gra marsz mendelsohna :)
wychodzimy
w przedsionku czekamy aż wszyscy wyjdą i na hasło wychodzimy

:)



strzelają tuby
też się lekko przestraszyłam





zaczęły się życzenia
najpierw byli rodzice
dziadkowie
i potem reszta gości
kościół był praktycznie pełen
ludzi było baaaardzo dużo
życzenia były niesamowicie miłe
i życzenia trwały i trwały
i niestety jak dla mnie trochę za długo
goście trochę napierali na nas, przez co cały czas wpadałam obcasami w te kratki co widać na pierwszym i drugim zdjęciu i tak się kilka razy wygięłam do tyłu, że mi coś w kręgosłupie lekko strzeliło i co potem niestety dało się we znaki.
na koniec życzeń ciocia Jacka przekazała nam słuchawkę
bo dzwonił do nas kuzyn Jacka, który nie zdołał przyjechać z Grecji i też nam chciał złożyć życzenia


po 45 minutach życzeń (stania pod słońce, na obcasach, nachylania się do każdego, wpadania w kratki i odchyalania się w tył) myślałam, że padnę...

a tu jeszcze wesele przecież :)

mieliśmy w planach podjechać z fotografami do parku przywiesić kłódkę i zrobić kilka zdjęć
ale ja podjęłam decyzję, że nie dam rady...
miałam ochotę usiąść w aucie i się nie ruszać

zapakowaliśmy się do autka
gości do autobusu
i ruszyliśmy
 :)

w aucie było mi tak błogo :) klima, radyjko i wygoooodneeee kanapy :)

cdn :)

Offline axela2008 Kobieta

śliczne zdjęcia, u nas niestety nie można było strzelać płatkami róż, dlatego 4 zostały wystrzelone przy wejściu na salę ;]

dla mnie życzenia gości również były dłuuugie i trochę męczące, ale jakoś daliśmy radę ;]

Cytuj
jak dla mnie to zmieniło się tylko na lepsze Smiley
teraz jesteśmy jeszcze bardziej dla siebie
czuję, że to jest teraz moja rodzina, choć na razie skromna, to teraz to mój absolutny priorytet
i cudowne jest to uczucie, że ma się osobę, która czuje to samo

czuję dokładnie to samo, robi mi się gorąco jak czasami spojrzę na obrączkę na palcu u męża, nie wiem jakoś do mnie pomału zaczyna docierać że jesteśmy małżeństwem, wczoraj sam przed snem powiedział mi że teraz Tworzymy rodzinę, małą bo małą, ale rodzinę.
i niby mieszkamy już 3 lata ze sobą to i tak po ślubie czuję jeszcze większą więź, miłość i szczęście... i myślę że jak się zadba o to uczucie to ono szybko nie minie ;]

Offline marcella Kobieta

Prześlicznie to wszystko opisujesz.. Szkoda, że Ala nie mogła Wam robić zdjęć.. no ale nie dała rady by się rozdwoić :)
Naprawdę widać po zdjęciach, że się kochacie.. jest ten błysk w oku...
Wyglądałaś jak taki aniołek w tych bląd włosach i białej sukni... pięknie!!

Offline wMychSnach Kobieta

ślicznie;) :o te gwiazdki tak ladnie wyszły nad Wami;)

oj, ja też już nie miałam siły na wesele po kościele  :) a tak w ogóle to jestem fanką twojej urody!


Offline anullali Kobieta

hej dziewczyny :)
witaj kobietka :) :hello:
dziękuję pięknie za te komplementy :* jesteście najkochańsze :)
szykuje się ostatni post relacji... a potem tylko sesja :)
zdobyłam trochę zdjęć od znajomych i jest troszkę z wesela :D
dzis jest dokładnie miesiąć od ślubu :D  :jupi:

na początek jeszcze dwa zdjęcia spod kościoła ;)
czekamy aż wszyscy wyjdą ;)



i konfetti - ślicznie wyglądało ;)


niestety z przejazdu nie mam żadnych zdjęć
jak już wcześniej pisałam - zdjęcia od fotografa będą w tym tygodniu
więc postaram się Wam te momenty, których nie było pokazać

więc przenosimy się na salę
było witanie chlebem i solą ;) i wodą i wódką ;)
rozpoznałam wodę po bąbelkach i wzięłam... :)
kieliszki stłukły się bez problemu :D

no to jesteśmy na sali :D



ślicznie wyglądała :)

no i po obiedzie pierwszy taniec
nie był widowiskowy w żaden sposób
Jacek uważał na nogę i na mój tren
ale było bardzo romantycznie :)
przy naszej piosence - przy której się zaręczyliśmy
przyciemnione światło i bańki :)



po pierwszym tańcu był polonez
no wyszło przepięknie :)
i pierwszy set muzyczny i tańce :D



później tort - który pokaże Wam jak dostane zdjęcia od fotografa - mam nadzieję :D

i jak to na weselu tańce i różne choreografie ;)
kankany ;)


kazaczoki ;)

i jakieś inne makareny



nawet już się dzidzi dorobiliśmy ;)


a mąż majstruje mi drinka :D


potem był konkurs na to kto lepiej tańczy młodzi czy starzy ;)
i oczywiście starzy dali tak czadu że wygrali bezkonkurencyjnie :)


ngrody chcieliśmy zrobić śmieszne
więc ciocia dostała uszy myszki miki a wujek okulary paskowane ;)
i potem jeszcze raz zatańczyli w tych uszach i okularach ;)

świetnie to wyszło

w między czasie jakieś inne konkursy oczywiście też były ;)
dj to w ogóle był rewelacyjny
było tyle śmiechu
wszyscy się bawili :D
no rewelacja

i przyszedł czas na oczepiny :)


pierwsza zabawa była na to jak dobrze się znamy :)
wyszło, że dobrze oczywiście ;)

pytań nie znaliśmy
i w końcu nie wiemy kto kogo poderwał ;)
ani kto bardziej kocha swoją teściową ;)

w między czasie były krzesełka z fantami ;)

i nadszedł czas na losowanie obowiązków
i jak widać po minach Jacka przypadało mu wszystko co najlepsze
a mi co najgorsze
ja miałam zmywać, sprzątać, prać brudne skarpety, chodzić po piwo itp
on miał trzymać pilota, mieć wolne soboty, chodzić z kolegami na piwo :)




ja już siedze wkurzona ;)


ale na koniec na szczęście uratowałam swój honor bo wyszło, że ja trzymam kasę :)
więc luz :D

no to rzucanie welonem :)

i krawatem :)


nowa para tańcuje :)


zbieranie do koszyczków :)
Jacka do tańca porwał jeden kolega :)


po oczepinach - podziękowania dla rodziców i specjalne podziękowanie dla dziadków


potem bawiliśmy się do 5 :)
DJ dawał czadu  :dj:
wymyślał jakieś śmieszne choreografie
były śpiewy do mikrofonu - a właściwie darcie mordy ;)
i różne niekonwencjonalne piosenki pod koniec


na tym kończy się relacja ze ślubu i wesela :Wzruszony:
mam w planach pokazać Wam jeszcze moje ulubione zdjęcia z sesji :)
i jak się uda w miare szybko to te momenty, których jeszcze nie było ;)

mam nadzieje, że pomimo dziadowych zdjęć jakoś Wam się relacyjka podobała :)


jak to koniec relacyjki?  ??? :biczowanie: pisać mi tu dalej!

podobał mi się ten pomysł z bańkami podczas pierwszego tańca. musiało to świetnie wyglądać! I ten polonez! super sprawa! widać po zdjęciach, że goście fajnie się bawili  :)

Offline Paulincia:) Kobieta

I to juz bedzie koniec ??? ???
Jeju nie lubie jak takie fajne relacyjki sie szybko koncza :-[ :-[
widac ze zabawa byla bardzo udana ;D ;D
kazdy tancowal i wywijal :) :)

nie przejmuj sie ja tez losowalam co najgorsze  ;) ;)
i tez bede 3mala kase :) :)

Offline Daisy87 Kobieta

jesteś prześliczna, masz taką delikatną kobiecą urodę :)

a zdjęcia pokaż nam jeszcze różne prosimy bardzo  ;D

Offline marcella Kobieta

Widać, że mieliście świetne wesele... Zając jak dla mnie jest genialny.. chciałam go na nasze wesele (chociaż też grał na pierwszym ślubie Marcina....) ale niestety miał zajęty termin...
A żonkowy będzie?

Offline anullali Kobieta

oj powiem Wam, że naprawde zabawa była super :)
ludziom się bardzo podobało, i co najważniejsze my też się świetnie bawiliśmy
a widziałam już zestresowane pary na własnym weselu
my byliśmy wyluzowani :)
bawili się i młodzi i starzy... pomimo, że nie było disco polo ani innych jakiś takich historii ;)
także DJ albo dobry zespół to jest milion razy ważniejsza sprawa na weselu
niż ilość zimnych przekąsek czy kolor wstążeczek ;)
no powoli będę kończyć relację... mówię "powoli" bo coś jeszcze pokażę i opowiem jak mi się przypomni i jak będą lepsze zdjęcia ;)

żonkowego nie planuję na razie ale z forum nie zniknę tak łatwo ;)

to na zachętę do dalszego zaglądania do mnie jedno zdjęcie z sesji



Załapalam sie na koncowke.. no jedno zdjecie zaostrzylo apetyt - zajrze jak pojawi sie większa ilość. Piekna uroczystość :]