e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Jeden taki dzień w którym spełniły się nasze marzenia ... Agata&Paweł 3.09.2011  (Przeczytany 28454 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aagaa

Hej Moje Kochane!!!

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie życzenia.
Mając nadzieję, że i Wy przeżyłyście piękne Święta!
A na ten Nowy Rok przesyłam Wam życzenia wielu pięknych chwil i spełnienia marzeń! :)

Dziękuję Wam także że tu jesteście i czasami o mnie pamiętacie! :*

U mnie szał wydarzeń: dwumięsięczny remont, potem masa pracy na uczelni, teraz przygotowywanie oper..
pisanie pracy magisterskiej no i zajmowanie się moim Najcudowniejszym Mężem  :brewki:
relację postaram się dalej prowadzić..

buziole!

Offline moniq Kobieta


Offline kaassia Kobieta

No mamy nadzieję, bo wiesz...my tutaj nadal na Ciebie czekamy...

Offline aagaa

Hej Dziewczyny! ;)

dla tych które jeszcze na mnie czekają
rozpoczynam dalszą część relacji! ;)

Kiedy weszliśmy do domku musiałam przypiąć mojemu Narzeczonemu butonierkę
co nie było wbrew pozorom takie łatwe, jednak rączki troszkę się trzęsły  :hahahaha:
zwłaszcza że w tym czasie mój Mąż nie mógł przestać do mnie mówić,
a najczęstszym stwierdzeniem było "wyglądasz zajebiście"   :Serduszka:
 


potem nastąpiło błogosławieństwo, na którym wbrew moim założeniom, udało mi się nie poryczeć :tak_2:

Moja Mamusia,  która po błogosławieństwie zaopatrzyła mnie w pieniążki wzbogacając rozmiar mego dekoltu :p     :


Mama Mojego Męża:


I Tata Mego Męża:


błogosławili nas jeszcze mój Chrzestny i mój Brat
(który czuli jakąś odpowiedzialność,
gdyż mojego Taty nie było już z nami w tym dniu, bo od 7 lat nie żyje)


potem otrzymaliśmy od Rodziców mojego Męża modlitewniki
i moja Teściowa powiedziała nam, a przede wszystkim mnie tyle pięknych rzeczy
że zawsze marzyła o córce, mając trzech synów,
ale nie spodziewała się że życie przewyższy jej marzenia i oczekiwania...
no i wtedy pierwszy raz się popłakałam 
:Wzruszony:


Po błogosławieństwie mieliśmy jeszcze troszkę czasu by porozmawiać ;)
Potem jakimś czasie trzeba było wsiąść do autka i ruszyć w drogę ...



Jednak zaledwie po przekroczeniu bramy mego domu 
musieliśmy wysiąść, gdyż czekały na nas bramy naszych znajomych ;)  :piwo_2:

pierwsza była znośna, gdyż sąsiedzi
nalali nam do kieliszków wody którą mieli w półlitrówce :)
ale za drugim razem trafiliśmy na dwa głębokie kielony Absolwenta
i to na dwie nóżki co by do ołtarza nie iść kulawo  :pijaki:
powiem Wam że w drodze do kościoła,
kiedy to ja nic w tym dniu jeszcze nie zdołałam zjeść
poczułam moc tegoż trunku!



Droga minęła nam bardzo szybko
i dość wcześnie podjechaliśmy pod Bazylikę
w której mieliśmy się stać Mężem i Żoną



Ze względu na to że mieliśmy jeszcze sporo czasu,
a pogoda była przepiękna, to w oczekiwaniu na uroczystość
mogliśmy zrobić sobie wiele zdjęć w tym pięknym miejscu
i co jakiś czas witaliśmy się z nowopojawiającymi się gośćmi

 



w następnym odcinku: UROCZYSTOŚĆ ZAŚLUBIN :)


Offline krysiAK Kobieta

Musisz miec fajna tesciowa ::)
Wsiadanie do samochodu w sukni faktycznie latwe nie jest, ale ile przy tym smiechu ;D
Czekam na dalszy ciag :)

Mnie wepchnęli do samochodu  ::)

Ja też się dobrą chwilę męczyłam z butonierką, długie paznokcie i stres ale jakoś poszło :)


Offline shar3ware Kobieta

Ale Ci się ciąąągnie ta relacja Agatko! :D

Całe szczęście ,że ja nie musiałam przypniać butonierek ,tylko moja teściowa się za to zabrała :p

Teściową to Ty musisz mieć fajną.. :)


Czekam dalej ,dalej... :)

Offline aagaa

Wiesz Moniczko, relacja mi się ciągnie bo czekałam najpierw trochę na zdjęcia
i nawet dobrze bo efekt jest boski i nie chciałam niczego mieć od razu i zrobionego po łebkach..
potem dwumiesięczny remont...
a teraz praca, przygotowuję właściwie trzy opery i jeżdżę między domem a Krakowem.

a prawdę powiedziawszy to bardzo miło jest po tych czterech miesiącach sobie jeszcze raz wspominać ten dzień
te uczucia, emocje i całą atmosferę!  :hopsa:

Offline shar3ware Kobieta

Ooooj...mi by się już nie chciało :p
Leniwa jestem ,ze myśleć ;) :P
I to jeszcze tyyyyle wstecz ;)


Offline aagaa

dziękuję dziewczyny że ze mną jesteście!
Lovisa  :Zakochany:

14:00 - CEREMONIA!

Przed wejściem do kościoła trzeba było sobie jeszcze na szybko poprawić makijaż
a jak kobieta nie ma przy sobie lusterka
to może wykorzystać np. szybę samochodu  :brewki:


stanęliśmy w drzwiach lekko przed 14:00
i czekamy, czekamy, czekamy..................


jak się okazało jeden z księży przez nas zaproszonych trafił na trasie szybkiego ruchu
którą kierował się do Bazyliki na wypadek...
i niestety czekaliśmy właśnie na niego
a to on miał sprawować mszę św...

cóż na szczęście czekaliśmy jedynie 10 minut.

no i dotarliśmy do ołtarza


oboje z Pawełkiem doszliśmy do wniosku że chcemy
dać jakiś nasz wkład w oprawę mszy św.
mnie z racji tego że na ślubach śpiewam już od 15 lat
nawet byłoby dziwnie nic nie zrobić więc chociaż zaśpiewałam psalm
a mój narzeczony, a obecny mąż - przeczytał czytanie :)




Offline elemelka Kobieta

ach, piękności ;D czekamy na więcej ;D

Offline aagaa

Przyszedł czas na złożenie przysięgi..
przepiękna chwila!   :Serduszka:
Kiedy śpiewałam na ślubach zawsze w tym momencie się wzruszałam
byłam przekonana, że gdy nadejdzie dla mnie ta chwila, pewnie popłaczę się jak bóbr
a tu taaaaaaaaaaka niespodzianka!!!
Dziewczyny buzia uśmiechała mi się od ucha do ucha
a twarz aż mnie bolała od tak szczerego i permanentnego uśmiechu  :skacza:

Ja Paweł...


Ja Agata...


Następnie przyszedł czas, by założyć sobie wzajemnie obrączki

Żono, przyjmij tę obrączkę...   (założył mi ją na palec i pocałował mą dłoń  :Serduszka:)


Mężu, przyjmij tę obrączkę...


Po tych magicznych chwilach, jeden z zaprzyjaźnionych z nami księży
powiedział że:
Wszystkie znaki na niebie i ziemi oraz na ich dłoniach
wskazują na to iż są małżeństwem
uwieńczmy ten fakt oklaskami
  :brawo:

i w tym momencie rozległ się aplauz w całej bazylice  :jupi:

a na koniec należało złożyć  podpisy przed wszystkimi zebranymi gośćmi
dokumenty czekały na nas na ołtarzu.


Już jako Mąż i Żona


Na koniec otrzymaliśmy dokumenty
i mam nadzieję, że widać na zdjęciu jacy byliśmy szczęśliwi!!!!


Na zakończenie uroczystości mój przyjaciel organista
zagrał dla nas przepiękną pieśń którą słyszałam już wielokrotnie
i wiedziałam że w tym momencie nie wytrzymam
i to był drugi raz w tym dniu, kiedy z oczu popłynęły mi łzy...
:Wzruszony:


Z tego miejsca chciałabym podziękować wszystkim tym
którzy przyczynili się do tego, że cała ceremonia była przepiękna!  :Zakochany:
- mojemu przyjacielowi, organiście
- trio smyczkowemu który zechciał przyjechać z Krakowa
- mojej przyjaciółce śpiewaczce, że nie tylko przyjechała z Krakowa, ale i pięknie zaśpiewała Ave Maria!
- duetowi przyjaciół, za przepiękne Ave Verum
- i zaprzyjaźnionym księżom, za każde miłe słowo, gest i uśmiech!


Przy wyjściu czekali na nas znajomi z konfetti


Po zebraniu pieniążków i odebraniu masy życzeń od osób które przyszły tylko na ślub
wsiedliśmy do samochodu, by udać się na WESELICHO!!




Mam nadzieję że nie zanudziłam,
a jutro postaram się napisać dalszą część, na którą zapraszam!

odcinek pt. WESELE   :cancan:



Offline asia Kobieta

Wyglądałaś przepięknie a spojrzenie Twojego męża na Ciebie...  :Wzruszony: Widać takie uczucie, że aż dech zapiera!

Offline justys0101 Kobieta

Ślicznie Agatko wyglądałaś!
Kontynuuj ...  ;D

Offline martu$_dg Kobieta

zazdroszczę Wam tak pięknego ślubu... czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg  ;)

Offline Delaila Kobieta



Offline moniq Kobieta

ależ mieliście obstawę księży
czekamy na resztę

Offline kaassia Kobieta

Jakoś się tym łzom nie dziwię...mi też się aż oczy zaszkliły przy samym czytaniu tego :)

Offline anullali Kobieta

oj jak ślicznie :)
dawno mnie tu nie było.
pięknie pięknie :)
a Twoja teściowa mnie też wzruszyła  :)

Offline kiniadg Kobieta

  • http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=21353.0
  • entuzjasta
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 03.07.2010 Maxim
Nie wiem czemu, ale nie widzę żadnego zdjęcia :( pisze mi że niedostępne... mam nadzieję, że to dziś w nocy jest taki zawias :) buziaki pozdrawiam

Offline misia241 Kobieta

kiniadg, nie widzisz zdjęć bo Aga je pewnie wykasowała :)

Offline kaassia Kobieta

Agatko...co u Ciebie? Nic nam nie piszesz... :(


Offline aagaa

Buziole Środowe moje Kochane!!!

zniknęłam z relacji i miałam już ją zakończyć, gdyż jak się okazało
strona na której zamieszczałam zdjęcia, żeby móc je później wkleić na nasze forum
wykorzystała kilka z nich do swojej reklamy tegoż właśnie portalu do zamieszczania zdjęć..

dla Krysi i Żanetki i innych dziewczyn które nie zdążyły zobaczyć moich zdjęć z przygotowań i ślubu
zrobię tu małe przypomnienie, a potem dorzucę część dalszą z wesela :)

dziękuję że jesteście!!!