e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: NASZE ZWIERZAKI  (Przeczytany 90140 razy)

0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.

Offline shain Kobieta

  • zapaleniec
  • Total likes: 0
  • data ślubu: *****07.01.2007-cywilny, *26.08.2207-kościelny
NASZE ZWIERZAKI
13 lutego 2007, 00:49
Cytat: Beth
Kasia.Jantos - bardzo współczuję z powodu choroby myszki.. niestety, z takimi małymi zwierzątkami jest ciężko jeśli chodzi o pomoc ze strony weterynarzy. Jeśli zauważysz, że zwierzątko się męczy, to najlepiej je uśpij - zaoszczędzisz mu bólu i cierpienia. Ale z drugiej strony nie ma co panikować - może mysia wcale nie będzie odczuwała skutków nowotworu. Wiem, że niektóre zwierzaki umierają ze starości, a nie z powodu raka.

dzieki za pocieche napewno nie pozwolę żeby sie męczyła na razie śmiga !

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
NASZE ZWIERZAKI
19 lutego 2007, 20:58
Cytat: "Ewelina_Michał"
nigdy nie myslałam że królika można aż tak oswoić.  :brawo_2:


a mozna mozna

moje maja już 3 latka.. stare króle a jakie pieszczochy :D


niunia spi z nami w łózku.. nie odpuści sobie rogu łózka w nocy.. choćby na pół godzinki ale przylezie.. :D

widzę,ze wasz ma jeszcze klatecvzke.. moje juz od 2 lat zyja bezklatkowo :D

Offline tylunia Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
19 lutego 2007, 22:15
Cytat: "monia"
niunia spi z nami w łózku.. nie odpuści sobie rogu łózka w nocy.. choćby na pół godzinki ale przylezie..  

widzę,ze wasz ma jeszcze klatecvzke.. moje juz od 2 lat zyja bezklatkowo

monia ni emoge uwierzyc :los:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
NASZE ZWIERZAKI
19 lutego 2007, 22:55
no co ty.. powaga..

nie ma w domu klateczek..

oba  zyja bezklatkowo..

załatwiaja się w kuwecie.. czasem jakiegos bobka zgupia na podłodze ale tonei jest problem..  :taktak:

na czas naszego pobytu w pracy  królestwem królisiów jest - kuchnia :D

jak wracamy do domu buszuja po całej chacie.. na noc też nie są zamykane..

niunie mamy od maleńkości.. reaguje na imię, prosi sie o głaski, przyłazi do nas do łóżeczka

z lapsiem jest gorzej.. mamy go od nieco  ponad 2 m-cy więc nie można od niego wymagac żeby łasił się jak niunia  :drapanie:

Offline tylunia Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
19 lutego 2007, 23:06
Cytuj
z lapsiem jest gorzej.. mamy go od nieco ponad 2 m-cy więc nie można od niego wymagac żeby łasił się jak niunia  
_________________

pewnie niedlugo sie nauczy
ale jaja moja kuzynka miala krolika to trzymala go caly czas w klatce moze dlatego byl taki dzikus :drapanie:
wpadlam na dobry pomysl...skoro myslimy o emigracji to psa napewno miec nie bedziemy moze krolika :drapanie:  nie trzeba z nimi wychodzic...bo na koty mam alergie :brewki: ale co tam moja kocica ma juz 7 lat :los:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
NASZE ZWIERZAKI
19 lutego 2007, 23:19
mozna mieć  5 kotów w domu i być uczulonym  na sierśc  jednego konkretnego..  tak czasme jest.. z królisiami jest podobnie.. ponc włos królika jest bardziej alergizujący.. moze nawet nie tyle sierśc co mocz..

odnośnie królika kuzynki

najlepiej miec od maluszka, chybaże bierze się go od kogoś kto dbał o pyszczka i  miał czas na głaski..

z małym króliczkiem powinno się jak najwiecej lezec na .. podlodze.. żadnego łapania na siłe.. żadnego straszenia.. niech sam podejdzie.. niech sam zaczepi.. tak przyzwyczaiłam moja  niunię.. żeby było smieszniej  częściej do mnie łazi niz do pida.. pidulec z nia nie lezakował :D niunia to moja córusia uszata.. taki domowy ogonek...

chłopczyków królików trudniej jest ustawic i  nakłonić do głasków..  nielubia byc brani na łapki.. taka juz ich natura.. najwiekszy minus samczyków to znaczenie terenu.. podsikuja wszystko i wszystkich.. w takiej sytuacji najlepiej jest  wykastrowac samczyka i  z tygodnia na tydzień  jak ręką odjął..

samiczki sa bardziej pieszczotkowate.. chociaz i one mają swoje za uchem.. uwielbiają kopać norki.. nie maja ziemi to  skrobią w klatce lub na  kafeklach.. nie ważne.. byle poskrobac pazurkami ;)

z doświadczenia.. najbardziej towarzyskimi królisiami sa - króliczki baranki.. mając tabsa- miniaturke i niunie - baranka uważam, ze  wybierajac krolisia do domu  wybierałabym,  własnie baranka.. stąd drugi chłopczyk w domu .. też baranek :D

nunia jest mieszańcem baranka  z czyms tam.. laps jest rodowodowym  barankiem turyńskim..

Offline tylunia Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
19 lutego 2007, 23:32
ooo dzieki monia za info...kuzynki to byla pani krolikowa mieli ja od mlodosci ale chyba nie wypuszczali... :drapanie: a juz jak kupili psa to kroliczek maksymalnie sie zestresowal...i oddali bo biedaczka potrafila is enie ruszac caly dzien :drapanie:

co do mojego kota to mialam robione testy na wlasnie jego siersc...i wyszlo ze nie jestem uczulona..a wystarczy ze otrze sie o mnie i juz mam krostki i czerwone oczy..bardzo wyrazne natychmiastowe objawy :drapanie:  i zawsze jak wracam z dluzszego pobytu za domem murowane 2 tygodniowe ( czerwone oczy krolika) zakrapiam biore tabsy nic...a pozniej chyba sie przyzwyczajam  :drapanie: ale przechodzi :brewki:

buziaki

Offline Beth Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
20 lutego 2007, 08:32
Monia - bardzo cenne rady napisałaś. Ja miałam królisia klasycznego, facecika. Był bardzo narwany, kochany, ale bardzo nieprzewidywalny. Nazwałam go dlatego Amok :) Ale niestety nie mógł być bez klatki, mimo siedzenia z nim na podłodze od początku, nie przyzwyczaił się aż tak, żeby zostawienie go samopas było bezpieczne. Gryzł kable na potęgę. Możliwe, że wpły miały traumatyczne przeżycia - zanim do mnie trafił mieszkał dwa tygodnie w innym domu, w którym był atakowany przez myszoskoczka. Ale generalnie bardzo dużo radości mi dostarczał :) Królisie miłe są :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
NASZE ZWIERZAKI
20 lutego 2007, 09:31
Cytat: "Beth"
Gryzł kable na potęgę.


a myslisz,ze nasze nas nie szatkowały?? niunia miała faze na tapety.. miaął faze na kabelki..

teraz jest dorosłym, starym królisiem.. my tez poszlismy szybko po rozum do głowy i w domu stoja zabezpieczenia antykrólisiowe..  sa ona na tyle niewidoczne,ze nie rażą po oczach..

Cytat: "Beth"
Możliwe, że wpły miały traumatyczne przeżycia - zanim do mnie trafił mieszkał dwa tygodnie w innym domu, w którym był atakowany przez myszoskoczka.


pyszczki sprzedawane w sklepach sa to  młodziuje królisie.. lege artis powinno się sprzedawac królisie mające minimum  8 tyg - 12 tyg.. niestety.. uszatki sa wtedy na tyl;e duże ,ze juz nie sa takimi puchatymi   kuleczkami.. sprzedawane są juz 4 tygodniowe  maleństwa , które  sa praktyczniejeszcze na cycu.. moje do oddania terroryzowały niunke.. zachodziły jej tak droge żeby  reszta mogła się najeść a potem była wymiana strażników mamy ;)

tak mały króliczek potrzebuje spokoju a nie ganiania..  moja sama wyszła z klatki kiedy chciała.. potem było  wylegiwanie z królisią na podłodze. troche to trwało  ale dzieki temu mamy królicza kocice w domu..

tak jak kot - przyłazi na głaski kiedy ma na to ochote, załatwia się w 1 miejscu i ma swoje humorki ;)

króliczki są naprawde nieuciązliwe.. trzeba tylko odpowiednio z nimi postepować.. :D

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
NASZE ZWIERZAKI
20 lutego 2007, 23:51
sie ma tyle czasu to sie wie ;)

ja nic nie wiem o kotach..  :drapanie:

Offline Yukari-chan Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
21 lutego 2007, 12:46
Cytat: "martini"
amietam, ze zastanawialam sie, czy moje kociaczki, ktore dostalam w wieku kilku tygodni (10?) beda dla mnie nadal takie kochane i slodkie kiedy wydorosleja... Oczywiscie sa, teraz nawet bardziej niz kiedys... i nadal mowie o nich "kotki"


To mój znowu zupełnie na odwrót - jak był małym kociakiem, to był strasznie kochany, miziasty... a teraz to diabeł wcielony.

Teraz siedzi na oknie i "obszczekuje" ptaki na drzewach ;) - wasze koty też tak robią? Wygląda to tak jakby do nich mówił czy coś w stym stylu  :skacza:

Offline Beth Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
21 lutego 2007, 13:39
U nas Bąbel tak "szczeka" na muchy i na jedną, jedyną zabawkę - wędkę z piórami :) Świetnie to wygląda i mamy niezły ubaw :)

Offline Yukari-chan Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
21 lutego 2007, 13:45
Cytat: "martini"
wydaje z siebie tylko wtedy, kiedy dojrzy potencjalna ofiare


A jeszcze zapomniałam dodać, ze u weta czasem też takie dzwięki wydaje  :drapanie:

Offline Kasia* Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
21 lutego 2007, 14:15
martini , Beth wklejcie jakies nowe fotki Waszych kociaków :blagam:
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline Beth Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
21 lutego 2007, 14:23
Klaudia - nie trzeba mi tego dwa razy powtarzać :) Martini - wkleisz coś?


A tutaj jak lew-pum na sawannie (groźny)! :D


No i na koniec bezwstydnik z jajkami na wierzchu:

Offline Beth Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
22 lutego 2007, 09:06
Martini - ale on ma piękne zielone oczy :) Można w nich zatonąć :)

Offline tylunia Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
23 lutego 2007, 22:19
sliczny ten kociak

moja pepunia gdy wydaje taki dzwiek straszy potencjalna ofiate np swiatelko z zegarka :mdleje:

Offline Yukari-chan Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
23 lutego 2007, 23:01
tylunia, a gdzie foteczki? Mówiłaś ze wkleisz swojego futrzaka  :brewki:

Offline Kasia* Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
23 lutego 2007, 23:21
Martini i jeszcze tej białej kotki   :blagam:   z tego co pamietam białą kicię też mieliscie
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline Kasia* Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
23 lutego 2007, 23:27
no własnie jak byłam u mamy to przeleciałysmy cały zwierzęcy wątek... no i Twoja biała kotka i Bąbel wg nas zostały uznane za "kocie miss" :hahahaha:
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline Beth Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
24 lutego 2007, 10:23
Piękna kotka :) Bąbel by się zakochał jak nic :)

Offline narwanka Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
24 lutego 2007, 12:00
Uh jak ja wam zadroszcze!!!

My wlasnie finalizujemy zakup mieszkania. Czekamy az skoncza budynek , wyposarzymy podstawowe pomieszczenia i wtedy kupujemy kotka!!!

Decyzja zapadla na Norwega Lesnego z hodowli. Teraz nasza hodowla wlasnei stara sie o pierwsze koteczki. W srodku marca dowiemy sie czy sie udalo.  :skacza:
A potem czekanie (jak dobrze pojdzie) do lipca na koteczka w domku... Juz sie nie moge doczekac!!!  

Na tej stronie (hodowli) znajdziecie rodzicow przyszlych kociakow (wierze ze krycie sie udalo  :taktak: )) http://www.dwasusy.pl

Duze kociaki cooooo ? :D


Offline Yukari-chan Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
24 lutego 2007, 13:56
Cytat: "narwanka"
Duze kociaki cooooo ?


Duże i piękne! :skacza:

Offline Beth Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
24 lutego 2007, 14:18
Norwegi nie są takie duże - tzn są mniejsze od brytków i od main coonów no i lżejsze na pewno. One sprawiają wrażenie większych niż są w rzeczywistości, ze względu na dużą okrywę włosową :)
Gratuluję w każdym razie decyzji o zakupie, na pewno czas oczekiwania na malucha szybko zleci :) A potem ani się obejrzycie, a będzie z niego wielki kot :)

Offline tylunia Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
25 lutego 2007, 01:20
piekne a fotki moich zwierzatek beda beda juz mam przygotowane  :skacza:

Offline tylunia Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
25 lutego 2007, 11:29
maja odpoczywa
majka jest rasy sznaucer miniaturowy pieprz i sol ale jest taka malutka ze do konca zycia bedzie wygladala jak szczeniak teraz ma dluzsza siersc bo zima i wyglada jak pluszak ma juz ponad 2 lata


tak po wizycie u fryza






kocica pepe ma ponad 7 lat przynioslam ja do domu ze spaceru z immym moim psiakiem byla maciupka i porzucona przez mame plakala jak dziecko i do tej pory nie nauczona jest chowac pazurkow no chyba ze ktos ma jedzenie w reku :los:

na dzialce



na szafie



na lodowce



a tu nieliczne zdjecie kiedy sa razem...jaka odleglosc... :drapanie:


Offline **sloneczko** Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
25 lutego 2007, 11:51
fajny zwierzyniec  :skacza:

kocica widze dobrze odkarmiona? jak mój psiak  :hahahaha:

Offline Beth Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
25 lutego 2007, 13:10
Kocia większa niż psiak chyba ;)

Offline Kasia* Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
25 lutego 2007, 13:15
fajne te Wasze zwierzaki. Szkoda, że moja kotka Klara nie lubi fotek, ale jak tylko  mi sie uda złapac jakiś fajny moment to wkleje jakąś fotkę.
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline Vall Kobieta

NASZE ZWIERZAKI
25 lutego 2007, 14:12
Fakt - koteczka Tyluni wygląda bardzo okazale... a moze spodziewa sie kociąt :)

a o to mój "smok" wczoraj :)



i sprzed lekkiego cięcia brody :)