e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: NASZE ZWIERZAKI  (Przeczytany 72433 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
NASZE ZWIERZAKI
11 marca 2007, 20:29
Mi też się bardzo podobuje :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 09:48
Przekażę Bąblowi, że Wam się podoba :) Może coś mądrego odmiauknie? :) Jutro prawdopodobnie znowu go wyprowadzę. A w sobotę będzie miał już balkon do swojej dyspozycji :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 09:55
A u nas dyskusja kocia - małż napalony na Brytyjczyka :brawo_2: na razie mnie straszy kocimi zwyczajami min.ostrzeniem pazurków  :drapanie: - jak jest u Was, jak koty to robią, niszczą coś :?: Nawet mamy opiekunkę w razie naszej nieobecności - moją mamę :los: ona sama ma ochotę na kota w domu :taktak: więc z przyjemnością się naszym zaopiekuje w razie czego.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 10:31
Maju - brytek TAK! :) To bardzo fajne koty i chyba mają na tyle spokojne usposobienie, że mieszkanie nie jest mocno zagrożone. Bąbel na razie nie zniszczył nam nic (zrzucił tylko figurkę, która stała na parapecie, na szczęście pękła tylko w jednym miejscu i dało się skleić, ale on ma teraz taką traumę, że nawet się do niej nie zbliża), nie skakał po firankach, nie drapał pazurów o meble (chociaż nie mamy skóry, więc nie wiem jak to by było przy skórzanych meblach). Ta rasa jest raczej taka "przyziemna" :) Dupka im trochę ciąży i skakać za wysoko nie mogą - Bąblak dopiero w wieku 4-5m-cy nauczył się wskakiwać na parapet :) Poza tym co - brytki mają tzw. zrywy. Tzn lubią sobie pobiegać w tę i z powrotem, a to brzmi jakby stado słoni (z racji masy) przebiegło :) Jak się wybiegają to idą spać. Musisz tylko pamiętać, że to nie są przytulanki. Rzadko który brytyjczyk sam przychodzi na kolana i kładzie się na nich spać. Lubią być w pobliżu, dotykać Cię np. łapką, ale nic więcej. Taki brytyjski dystans utrzymują :) Ale jednocześnie są bardzo mądre, posłuszne (reagują na imię i chodzą przy nodze) i fantastycznie się je obserwuje :)
Jeśli będziecie mieć opiekunkę w razie wyjazdów to nie ma się nad czym zastanawiać - u nas jest gorzej, bo nie mamy nikogo komu możemy zostawić Bąbla, więc jeździ wszędzie z nami (to też bardzo dobrze znoszą jeśli są przyzwyczajane od najmłodszego). Gorzej będzie z urlopem i wyjazdem za granicę, ale mam nadzieję, że do tego czasu jakiegoś opiekuna wynajdziemy.
A co do ostrzenia pazurków jeszcze - kotki z hodowli nauczone są korzystania z drapaka (zazwyczaj, najlepiej sprawdzić czy hodowla udostępnia kociakom drapaki, żeby wiezdiały co się z tym robi), więc jak malucha się odbiera to najlepiej mieć już w domu mały drapaczek. Potem można kupić taki do sufitu, przez kilka tygodni zachęcać kota do drapania, nagradzać go za każdym razem, gdy sam podejdzie tam poostrzyć pazury i nie będzie problemu :) Zazwyczaj koty drapią po drzemce albo gdy są bardzo podekscytowane - to im pomaga rozładować napięcie :) Bąbel czasem drapie dywan, ale to mi akurat nie przeszkadza, więc go nie gonię :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 10:43
Beth, dzięki za wykład - małż przekonał się do Brytka bo uważa, że chce mieć za co złapać :bredzisz: a jak zobaczył w reklamie to od razu - o nasz kot :los: nasz  :brewki:
U nas nie ma za boardzo co niszczyć :drapanie: w razie strącenia czegokolwiek raczej się to to nie rozleci wiec bez obaw, mebli skórzanych nie mamy (trochę się obawiam bo boki fotela i sofy są z wyplatanego rattanu :???: liczę na to, ze mu się nie spodoba :hahahaha: ) biegać może do woli :tak_2: w końcu ni emieszkamy nad kimś węc skarg nie będzie :taktak:

Cytat: "Beth"
Musisz tylko pamiętać, że to nie są przytulanki


to założyłam wogóle w stosunku do kota więc nie obawiam się, że nie będzie miał ochoty na mizianie - lubie niezależność ;)

I jeszcze jedno pytanko - jak jest ze spaniem, lubią tam gdzie chcą czy tam gdzie ich kącik - zdania są podzielone więc wolę spytac "posiadacza" takiego kocurka :brewki:

Cytat: "Beth"
Bąbel czasem drapie dywan


nie mamy :los:

Normalnie mamy mieszkanie przystosowane dla kota :skacza: - hmm a jak jest z zamkniętymi drzwiami np. do pokoju :?: obojętne mu są czy wręcz przeciwnie i jeszcze KWIATY :drapanie: mam ich trochę i nie chciałbym się pozbywać :nie:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 10:56
Maju - w tej reklamie Sheby jest bardzo młody brytyjczyk, a na dodatek słaby w typie :) Może pokaż Mężowi zdjęcia dorosłych kotów, Bąbel już zaczyna przypominać takiego prawdziwego brysia - dostaje pucków i okrągłej buźki.
Z kwiatów będziesz sobie musiała chyba zrobić szkolenie - generalnie założenie jest takie, że praktycznie 99% kwiatów doniczkowych jest dla wszystkich kotów trujące. Koty zazwyczaj nie jedzą ich, bardziej interesują się ziemią w doniczce albo dyndającymi liśćmi, ale nigdy nie wiadomo czy któregoś razu nie ugryzą, nie wskoczą i nie połamią etc. W Bąblu kwiaty doniczkowe wzbudzają bardzo dużo emocji, więc mamy tylko dracenę sandriana (wszystkie draceny łącznie z lucky bamboo są trujące), która stroi w miejscu dla Bąbla nieosiągalnym. Z kolei kwiaty cięte go nie interesują, więc o tyle dobrze :) Z kwiatów trzeba być mocno przygotowanym i liczyć się z tym, że trzeba będzie uszczuplić kolekcję.
Rattan się pewnie kotu spodoba - moi Rodzice mają meble rattanowe, ja mam w swoim pokoju w ich domu, Bąbel jest nimi zachwycony :) Chociaż jeśli są one pokryte bezbarwnym lakierem to nie powinien im dużo uwagi poświęcać. To jest też różnica, bo jeśli kot będzie u Was od małego i go nauczycie, to powinien zajarzyć, że od rattanu ma być daleko :)
Spanko - tu można książkę napisać :) Jak kot mały to lubi wszelkie budki, kojce i koszyki. Często też półki, monitory etc. Im większy, tym bardziej wybredny. U nas Bąbel ma cztery miejsca do spania + miejsce do polegiwania na dywanie (w pozycji lew na sawannie). W dzień śpi na drapaku na ostatniej półce i na posłaniu z ikei (ikea ma świetne te posłania - są tanie i łatwo się je czyści), gdy oboje jesteśmy w salonie. Na narzucie na łóżku w sypialni (robi sobie taki dołek rozkoszny) śpi, gdy Mąż pracuje przy komputerze, a na parapecie w sypialni (ma tam kocyk) śpi w nocy, bo jest to zaraz nad łóżkiem. Często śpi też obok mnie i w nogach łóżka. Ale generalnie musi minąć trochę czas zanim kot ustali swoje ulubione miejsca do spania :) I nigdy nie wiesz czy akurat to fajne i ładne posłanie, które mu kupiłaś i które pasuje idealnie do pokoju będzie kotu pasować ;)

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 10:58
Aa.. i jeszcze te drzwi zamknięte. My nie zamykamy. Jak Bąbel był mały i wychodziliśmy to zostawał tylko w przedpokoju. Potem otwieraliśmy mu drzwi do salonu. Potem zdemontowaliśmy drzwi do salonu i zostawialiśmy mu otwarte całe mieszkanie. Stopniowo podeszliśmy do sprawy :) Teraz nie boimy się go zostawiać, trzeba tylko zamykać okna jak się wychodzi. A pod drzwiami sypialni miaukolił jak się zamykaliśmy, więc z tego też zrezygnowaliśmy. Łazienka jest tylko zamknięta cały czas, bo kuweta nie stoi w łazience.

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 11:00
Maju to już wiesz co mu kupić przy najbliższej okazji :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 11:02
Salon mamy otwarty, kuchnię też..reszta pozamykana bo mam hopla na tym punkcie :drapanie: i mamy schody, wiem, że to kot ale jak bedzie mały to się o niego najzwyczajniej boję, schody są ażurowe  :drapanie: jejku ale mamy problem :los:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 11:05
Maja - nie martw się - kot na pewno sobie na schodach poradzi :) Na początek radziłabym jednak stopniowo przyzwyczająć go do domowej przestrzeni :) W hodowli zazwyczaj maluchy mają do dyspozycji najpierw zamknięty kojec, a potem jeden pokój.

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 12:09
Cytat: "Beth"
W Bąblu kwiaty doniczkowe wzbudzają bardzo dużo emocji, więc mamy tylko dracenę sandriana (wszystkie draceny łącznie z lucky bamboo są trujące), która stroi w miejscu dla Bąbla nieosiągalnym. Z kolei kwiaty cięte go nie interesują, więc o tyle dobrze  Z kwiatów trzeba być mocno przygotowanym i liczyć się z tym, że trzeba będzie uszczuplić kolekcję.


Ja też z kwiatami właśnie nie mam zadnego problemu, a mam ich pełno w mieszkaniu.
Sprawę rozwiazalismy tak, że kilka tygodni przez zaopatrzeniem w urządzenie potocznie zwane kotem, posiałam kocimiętkę :P
Teraz tylko tym sie interesuje - inne kwiatki są beznadziejne w jego mniemaniu chyba  :skacza:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 12:10
Cytat: "Yukari-chan"
posiałam kocimiętkę


w osobnej donicy, ja mam na balkonie :drapanie:

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 16:16
Cytat: "martini"
dywan w salonie - na samym srodku w pozycji lew na sawannie lub czolg.


Kiedys gdzieś czytałam, ze koty uwielbiają leżeć ogólnie na środku "czegokolwiek", bo wydaje im się wtedy, ze to wszystko należy do nich i w ogóle "ja tu rządze" :D

Offline tylunia Kobieta

  • You are my person brand of heroine
  • Chuck Norris
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 21:06
a moj dachowiec uwielbia wyzywac sie na tapecie bo jest grubsza wiec cala toalete i przedpokoj musimy podklejac a do tego bardzo lubi drzwi wyjsciowe bo sa ocieplane i pieknie pazurki wchodza :skacza: oprocz tego kupuje mu deseczki ...meczy je niesamowicie juz kupuje wielkie i ciezkie bo raz kupilam mniejsza to ja zmasakrowala w tydzien...tylko dodam ze mama obcina jej pazurki :brewki:  :brewki:  :brewki:


Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
NASZE ZWIERZAKI
12 marca 2007, 23:44
Cytat: "tylunia"
kupuje mu deseczki ...meczy je niesamowicie juz kupuje wielkie i ciezkie bo raz kupilam mniejsza to ja zmasakrowala w tydzien


Mój znajomy ma jedna noge od stołu kuchennego tak zmasakrowaną, ze az sie nie chce wierzyć że sie jeszcze nie złamała  :skacza:

A drzwi tak samo mamy całe podziurawione od pazurków :P Tak samo jedno oparcie kanapy - bebechy wystają tak, że juz wzoru na obiciu nie widać - jutro wam pokażę fotkę, bo teraz nie bede fleszem błyskać bo mama śpi :P

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 07:59
Bardzo Wam dziękuję za poztywne nastawienie do posiadania kotka w domu :los: jeszcze jakieś atrakcje :?: :drapanie:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 09:34
Maju - a u nas naprawdę to wszystko wygląda inaczej i nie mamy nic podrapane :) Wydaje mi się, że często właścicielom brakuje konsekwencji w wychowywaniu zwierzaków. Wystarczy tylko trochę więcej uwagi im poświęcić i są efekty. Wg mnie wysoki drapak z półeczkami do spania/hamakami/budkami itp. spełnia swoje zadanie i kot za bardzo się drapaniem mebli nie interesuje. A jak jeszcze człowiek mu dobitnie daje do zrozumienia, że drapanie mebli to nie jest nic fajnego to kot jakoś to zaakceptuje.
A kiedy byście się dokocali? ;)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 09:38
Na razie padła decyzja, że KOT tzn., że zwierzę tego gatunku u nas zamieszka ale nie możemy się zdecydowac na płeć :drapanie: myślę, że najrozsądniej  byłoby dla nas przyjąć nowego domownika po wakacjach - jakoś na lato bym nie chciała, chcę żeby był typowo domowym zwierzakiem, na podwórku mieszka nasz piesek i z tym też mamy problem, bo on nie znosi kotów :pogrzeb: a malutki kociak może nieswiadomie wybrać się na spacerek ... jejku nawet myślec nie chcę. Także byłby to wrzesień, na razie czytam i się dokształcam w temacie :taktak:, zacznę chyba szukać hodowli :drapanie: oby niedaleko była jakaś porządna.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 09:38
Drapaczek mamy taki, ale w jasnym beżu i z inaczej przymocowanymi półkami:


A posłanko z ikei jest takie (29,90zł i bardzo lubiane przez Bąbla):\


Po wakacjach to sensowny termin. Jeśli chcecie brytka i chcecie dowiedzieć się naprawdę przydatnych informacji, a także znaleźć hodowlę to polecam to forum: http://forum.behemot.pl/
Pamiętaj jednak, że kotka rezerwuje się nawet przed urodzeniem, więc w wakacje musielibyście już się zdecydować, gdybyście chcieli odebrać go np. pod koniec września.

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 11:07
Tak jak obiecałam...



Cytat: "Beth"
Wydaje mi się, że często właścicielom brakuje konsekwencji w wychowywaniu zwierzaków


Dokładnie i sama się przyznaje bez bicia, że to moja wina, ze Dżejms drapie nam meble. Po prostu to zignorowałam jak był młodszy...
Myślicie, że to się da jeszcze zmienić ? Bo nie chciałabym zeby na nowym mieszkanku wszystko zepsuł :P

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 11:49
Yukari - możesz próbować to zmienić, ale nie wiem czy efekty będą. Im starszy kot, tym bardziej nafochowany i ma swoje pomysły :) Ja bym obstawiała metodę na straszaka. Czyli jak podchodzi i chce drapać gonisz go za pomocą krzyku albo klaskania w dłonie. Jak się nauczy, że tak nie wolno to będzie to robił tylko jak nie będziesz patrzeć ;)

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 11:57
Cytat: "Beth"
Ja bym obstawiała metodę na straszaka. Czyli jak podchodzi i chce drapać gonisz go za pomocą krzyku albo klaskania w dłonie.


Robię tak od jakiegoś czasu - kanape odstawił, i na razie nie widzę, zeby gdzieś było coś nowego zniszczone...

Offline narwanka Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 26.08.2006
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 14:45
To teraz ja sie pochwale :) W hodowli ktora wybralam kotka wlansie zaszla w ciaze!!
Kociatki beda 27 kwietnia - do odebrania w polowie lipca... jaszcze pare miesiecy.. i bedzie piekny Norweg w naszym nowym mieszkanku...

Szczesliwi rodzice :

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 14:48
Cytat: "narwanka"
Kociatki beda 27 kwietnia
o no to gratulacje , rodzinka sie powiększy.
a kocia mam niczego sobie, taki mięciutki sie wydaje. Małe na pewno beda słodkie
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 15:53
Cytat: "narwanka"
Kociatki beda 27 kwietnia - do odebrania w polowie lipca


Jej, ale Ci zazroszcze... :D też chce juz Norwega w koncu mieć :P

Offline tylunia Kobieta

  • You are my person brand of heroine
  • Chuck Norris
NASZE ZWIERZAKI
13 marca 2007, 22:44
narwanka, gratuluje faktycznie wydaja sie takie puszyste i milusie...i napewno takie sa :skacza:


Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
NASZE ZWIERZAKI
14 marca 2007, 22:29
Boziu jakie kochane :D

Chyba musze meża namówic na jakiegos puchatka :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
NASZE ZWIERZAKI
14 marca 2007, 23:58
Cytuj
Chyba musze meża namówic na jakiegos puchatka


Właśnie właśnie - a kociak to najlepsze wyjscie :P

Offline narwanka Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 26.08.2006
NASZE ZWIERZAKI
15 marca 2007, 10:35
Pokus meza takim zdjeciem :D



To jest przyszly Tatus :) (fotka ze strony hodowcy)

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
NASZE ZWIERZAKI
15 marca 2007, 10:51
Narwanka - łądny puchatek :brawo_2: Gratuluję powiększenia rodzinki w niedługim czasie :) Na początku nie kupuj za dużo kwiatów ;)
A ja Wam powiem, że wczoraj przeżyłam szok. Postaram się niedługo wkleić zdjęcia, żeby ten szok zobrażować, bo chodzi o to, że nie zdawałam sobie sprawy jak Bąbel urósł! Odebraliśmy go jak miał 2,5m-ca i ważył 1400g. Wczoraj skończył 8m-cy, a waga pozała 4100g. I jak był malutki to mu zrobiłam zdjęcie jak siedział koło mojego kapcia. Był dokładnie jego długości i wielkości. Wczoraj natomiast jak położyłam kapcia koło śpiącego Bąbla to się okazało, że ten klapek to jest 1/3 jego długości :shock: Niesamowicie to wyglądało!