e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Delikatna sprawa!!!  (Przeczytany 8877 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:18
Może zacznę w skrócie od początku! Z Grzesiem poznalam się 2,5 roku temu na wakacjach. Byłam wtedy jeszcze w związku z cudownym chłopakiem jednak z kłopotami rodzinnymi ciągnącymi się przez całe jego życie. Wszystkie zdarzenia z jego dzieciństwa niestety wpłyneły na jego psychikę. Nie dało się z nim żyć. Miewał różne nastroje, popadał w skrajności ale bardzo go pokochałam. Próbowałam z nim zerwać rok- bezskutecznie. Wkońcu poznalam bardzo nieśmiałego Grzesia, który od początku mnie zafascynował, jednak myślałam o nim jak o odskoczni od walącego się związku. Wkońcu na wakacje zawitał mój chłopak-Tomek przyjechał pijany. Miarka się przebrała postanowilam z nim zerwać definitywnie. Wtedy przeżyłam pieklo. Tomek zaczoł się kaleczyć i inne okropne rzeczy. Na moich wakacjach był 3 dni a przez to wszystko pomógł mi przejść Grześ. Był wtedy cudowny. Tomek wyjechał a ja zostałam z Grzesiem. Z Tomkiem byłam od 14-18 roku życia, więc trudno mi się bylo pozbierać. Ale był Grześ- który zresztą bardzo się we mnie zakochał. Ja nie byłam na to gotowa, jednak nie mogłam mu tego tak poprostu powiedzieć bo stał się dla mnie kimś wyjątkowym. Było duż imprez tego roku stódniówka, wesele- musiałam z kimś być. Na początku to było straszne nie potrafiłam z Grzesiem złapać kontaktu. Jednak miał coś w sobie,ż e trwałam razem z nim. Poznałam jego rodziców- miałam różne chwile zwątpienia, jednak coś mnie przy nim trzymało. Wszystko działo się za szybko- nagle Grześ przyjechał z wojska i mi się oświadczył. yłam tak zaskoczona. Zgodziłam się.

Offline Agnieszka32

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:25
Aguśka....ale tak w środku czujesz, że to nie ten człowiek?

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:28
Raz myślę, że to on-jest cudowny a innym razem, że to jakieś nieporozumienie

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:31
Raz myślę, że to on-jest cudowny a innym razem, że to jakieś nieporozumienie. Ślub już w pażdzierniku. Ciesze się- wszystko razem organizujemy. Ale czym bliżej tym więcej rozterek

Offline evee

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:31
:hello:  Witam Cię serdecznie.

Napisz dokładniej czego się boisz, jakie są Twoje wątpliwości? Może któraś z forumek miała podobne doświadczenia? W każdym razie przemyśl sprawę ślubu jeszcze raz na spokojnie i jeśli się zdecydujesz, że ten mężczyzna będzie trwał przy tobie na dobre i na złe i że Wasza miłość się rozwija i jest silna - to do dzieła!!! :serce: Nie bój się - to Twoje życie i nikt Cię nie może popędzać z takimi decyzjami - nawet ty sama.

Życzę spokoju i powodzenia!

Offline Agnieszka32

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:41
Wiesz....kiedyś wydawało mi się, że miałam już swoje 5 minut w życiu na miłość (toksyczną, ale jednak miłość) i że nie ma sensu czekanie na "drugą połówkę", "księcia z bajki" ani inne dyrdymały. Doszłam do wniosku, że z bajeczek o elfach to ja wyrosłam ładych kilka lat temu i zdecydowałam się na tzw. "związek z rozsądku". Facet był miły, kulturalny, wykształcony, samodzielny, przystojny i jeszcze kilka innych zalet posiadał, więc myślę sobie "a co mi zależy, może miłość przyjdzie poźniej, a nawet jak nie przyjdzie, to postaram się oprzeć związek na tych wszystkich wartościach, które wymieniłam powyżej i będzie cool....".....Może i było cool, ale tylko wtedy, gdy sobie to wmówiłam...nie będę tu opowiadała szczegółów, w każdym razie też były oświadczyny. Wtedy pojęłam, że nie da się oszukać samego siebie i odeszłam. Czy wtedy skrzywdziłam tego faceta? Pewnie tak, bo w zasadzie nic się nie stało i on nie rozumiał o co mi chodzi. Dzisiaj wiem, że gdybym podjęła inną niż podjęłam decyzję, zniszczyłabym pewnie i siebie i jego. Czasami spotykamy się gdzies na ulicy i gadamy chwilkę...związał się z kimś, jest szczęsliwy i twierdzi, że to kobieta jego życia. I chyba tak własnie to powinno wyglądać.
Nie mówie, że powinnaś odejść od Grzeska, ale nigdy przenigdy nie pozwól na to, by bazą pod udane małżeństwo była względna sympatia, wdzięczność bądz litość. Musisz pogadać sama ze sobą tak naprawdę serio.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:42
Jedno jest pewne nie wyobrażam sobie bez Grzesia życia. Z drugiej strony wiem, że nigdy go tak w 100% nie będę kochać, zresztą nikogo.

Offline Agnieszka32

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:48
To, że przyjełaś oświadczyny, nie oznacza, że musi być szybko ślub....poczekajcie jeszcze, tak, żebyś miała czas na zastanowienie się, czego tak naprawdę chcesz.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:51
aguś, nie chcę nic złego wrózyć, ale ten związek się rozleci.... przepraszam
Może powinnas przełozyc decyzje o slubie za rok, za dwa. Pomieszkajcie ze sobą razem, wtedy zobaczysz jak jest i czy warto pobierac się tylko dlatego, żeby się pobrać. Ja bym na twoim miejscu poczekała ze ślubem - zawsze będzie na niego czas. To jest jedna chwila - żebys potem nie żałowała jej przez całe zycie, bo jeśli tak sie stanie to będzie sie wlec latami ... do końca.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:54
Ja poprostu nie potrafię nawet wyrazić tego co do niego czuję bo od początku naszej znajomości nie wiedziałam. Gdy byłam z Tomkiem nie mialam takich wątpliwości. Bo to była ta jedyna miłość, ale niemożliwa do zrealizowania. Najgorsze jest to , że Tomek czul to samo. Po naszym zerwaniu nie dawał mi i Grzesiowi jeszcze 2 lata spokoju, ale robił to w sposob okropny. Teraz dowiedziedziałam się, że będzie ojcem.

Offline Agnieszka32

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 14:57
Cytat: "aguś.g"
Na początku to było straszne nie potrafiłam z Grzesiem złapać kontaktu. Jednak miał coś w sobie,ż e trwałam razem z nim. Poznałam jego rodziców- miałam różne chwile zwątpienia, jednak coś mnie przy nim trzymało. Wszystko działo się za szybko- nagle Grześ przyjechał z wojska i mi się oświadczył. yłam tak zaskoczona. Zgodziłam się.


Mnie tylko zastanawia, czy Grzesiek o tym wie...
Bo jest jeszcze jedna sprawa aguśko...czy to wszystko (o swoich rozterkach) powiedziałaś tylko nam, czy też rozmawiacie o tym z Grześkiem.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:03
Ja wiem to z boku wygląda okropnie- ale zabrnełam w to wszystko za daleko. Goście powiadomieni, wszyscy szczęśliwi a najbardziej Grześ. Gdybyście spojrzeli mu teraz w oczy- jaki on jest szczęśliwy. A mi chodzi tylko o to, że ta miłość nie jest tak ogromna jak była z Tomkiem. Jestem o Grzesia zazdrosna i kocham go ale nie tak jak bym tego chciała.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:11
Grześ o niczym nie wie. Usłyszał bardzo dużo kłamstw z moich ust. Ale sam też się na ten temat zamyka- nigdy nie chciał nic ode mnie dowiedzieć, może nawet wiedział ale udawal że to nie prawda. Zresztą panowie nie raz mieli ze sobą niezbyt mile spotkania i nie nawidza się. Zawsze marzyłam o idealnej miłości może dlatego te rozterki.

Offline Agnieszka32

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:15
Wszystko, co jest idealne, jest nudne :wink:
Ale wiesz co....jednego się przeskoczyć nie da....jeżeli budujecie związek na kłamstwach, bądz niedomówieniach, to na dłuższą metę sie nie uda i nie trzeba być ekspertem od trwałości związków, by przewidzieć senariusz.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:17
Nikt nie wie o moich rozterkach i dopiero wam to opowiedzialam. Bardzo dziękuję za wszystkie rady. Już samo napisanie tego sprawilo, że mi ulżyło.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:21
Nie mam pojęcia jak to się dalej potoczy. Czuje się tak jak bym w tym wszystkim nie uczestniczyla. Na dzień dzisiejszy wiem, że nic z tym nie zrobie. Jak bym to wszystko odwolala to mogla bym go stracić, a tego to bym chyba nie przezyła.

Offline Sylvi Kobieta

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:22
Cytat: "aguś.g"
Raz myślę, że to on-jest cudowny a innym razem, że to jakieś nieporozumienie. Ślub już w pażdzierniku. Ciesze się- wszystko razem organizujemy. Ale czym bliżej tym więcej roztere

aguś.g, jak na osobę, która ma w bliskiej perspektywie ślub, Twoje stwierdzenia brzmią dziwnie ......
Raz piszesz, że
Cytat: "aguś.g"
kocham go ale nie tak jak bym tego chciała

zaraz potem, że czasami myślisz, że to nieporozumienie ..... Wydaje mi się,że jesteś strasznie zagubiona i sama nie wiesz czego tak naprawdę chcesz. Z twoich postów bije (i to mocno) brak zdecydwania.... :roll: Mam wrażenie, że chcesz tego slubu, żeby zrobić przyjemność Grzegorzowi ... Ślub i związanie się sakramentem z ukochaną osobą to nie pralinki, którymi ofiarowuje się drugą osobę .....
Tłumaczenie, że zabrnęłaś za daleko i dlatego decydujesz się na ślub jest totalnie bezsensowne.
Przemyśl to sobie na spokojnie.....
No i oczywiście serdecznie Cię witam w naszym gronie!

P.S. Możesz mi zdradzić ile masz lat?

Offline pioteras Mężczyzna

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:24
Na pewno nie rób nic wbrew sobie, trzeba być w zyciu czasem egoistą. To powazne decyzje, na całe życie. Musisz byc pewna i brać ślub z radością, bez obaw o przyszłość. Jeśli jest inaczej to to jest bez sensu, wiem że łatwo to mówić osobom trzecim ale chyba tak właśnie jest jak piszę. Trzymaj się i bądź dzielna

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:28
Mam lat 22. Raz próbowałam rozstać się z Grzesiem. Gdy tylko wyszedl z domu nie potrafilam wytrzymać bez niego ani chwili dlużej. Grześ przyjoł to jak mężczyzna. Nie błagał, nie plakał, po prostu wyszedł. On jest calkowicie inny niż faceci, których znam. Zaraz po noego zadzwoniłam żeby wracał- wtedy mi serce powiedzialo, że go kocham.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:33
Czasem marze żeby mi wkońcu powiedzial do rozumu, nawet nie przychodził jakiś czas. Bo ta sytuacja niejako odbija się na naszym związku- to on prawie zawsze przeprasza, przychodzi, przytula. Pare razy powiedział mi że czuje, że ja nie kocham go tak mocno jak on mnie- nic mu nie odpowiedziałam, obróciłam to w żart

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:37
aguś ... napisze jedno: daj sobie spokój ze ślubem. prędzej czy później odejdziesz i zmarnujesz Grzeskowi życie. Ty go nie kochasz, więc co Cie tak pcha?

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:38
Ważne w tej całej sprawie jest jeszcze to, że ja się blokuję przez nieudany związek. Czasem złapie się na tym, żemówię sobie ja nie mogę bezgranicznie go kochać bo co jak mnie kiedyś rzuci, zdradzi...

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:41
Okruszku. Ty mi tylko uświadamiasz, że ja go kocham! Nie wyobrażam sobie życia bez niego!

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:41
raczej ty pierwsza zdradzisz i rzucisz  :|
aguś, Twoje decyzje sa jeszcze nie przemyslane, nie dojrzałe. Ślub to nie zabawa, to jest bardzo powazna decyzja.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:46
Wcześniejszy chłopak wydawało by się, że świata poza mną nie widzial- byłam go pewna w 100% a gdy ja musialam się uczyć i nie moglam z nim spędzić czasu to mnie zdradził

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:48
Skoro go kochasz to  daj wam czas :) poczekajcie jeszcze troche, odwołać wszystkie przygotowania to nic w porównaniu do zmarnowania komuś życia :) zastanów się czy Ty jesteś gotowa do małżeństwa a nie zgodziłaś się tylko dlatego że poprostu Ci się oświadczył bo czasem młode osoby tak reagują :) choć nie mówię oczywiście że Ty tak zrobiłaś ale radze Ci się porządnie zastanowić nad wszystkim i odłożyć ślub - ja nie mówie o zerwaniu tylko o tym aby przełożyć. W nowy związek a tym bardziej małżeństwo nie wchodzi się ze wspomnieniami i myślami o kimś innym tylko z miłością do tej drugiej osoby :)POWODZENIA

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:52
Cytat: "madziulek"
W nowy związek a tym bardziej małżeństwo nie wchodzi się ze wspomnieniami i myślami o kimś innym tylko z miłością do tej drugiej osoby :)

aguś,  weż sobie te słowa mocno do serca, wydrukuj i powieś w każdym kącie. Ładnie jest napisane.

Cytat: "madziulek"
radze Ci się porządnie zastanowić nad wszystkim i odłożyć ślub

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:53
Zgadzam się z tobą, że to jest za szybko. Tylko na datę ślubu wplynela jeszcze jedna sprawa. Moi rodzice są konserwatywni. Grzes mieszka 150 km ode mnie, więc czasem u mnie spi(oczywiście nie ze mną-sam). Ja jeżdżę do niego na wakacje i moi nie potrafią tego przeboleć, że my u niego możemy razem spać. Potem zaczynaLy się gadki jak ty tak możesz- jak chcecie być razem to bierzcie ślub. A Grześ tylko jeszcze się bardziej upewniał, że już czas

Offline asia Kobieta

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:54
Aguś....
Nie znam Ciebie i nie znam Twojego życia ale myślę, że masz zachwiane poczucie bezpieczeństwa i dlatego tak kurczowo trzymasz się Grześka - bo on Ciebie kocha, przy nim czujesz się bezpiecznie.... Mówisz, że go kochasz.... Ja myśle, że mylisz kochanie z przyjaźnią, poczuciem bezpieczeństwa właśnie...
Moim zdaniem powinnaś dać sobie czas - jesteś jeszcze taka młodziutka!
Spróbuj żyć pełnią życia, spotykaj się ze znajomymi (nie zawsze przy boku Grześka), baw się.
Sama musisz podjąć decyzję ale mogę Tobie tylko powiedzieć, że miałam kiedyś podobną sytuację. Byłam wtedy w Twoim wieku i baaardzo zranił mnie jeden chłopak, z którym byłam. Rozstaliśmy się i zjawił się M. - kochany, dobry, patrzący we mnie jak w obraz... Byliśmy ze sobą przez jakis czas ale zrywaliśmy w miedzyczasie chyba z 5 razy... Jak z nim byłam - czułam, ze to nie to a jak zrywałam - tęskniłam za nim i mówiłam "kocham go". Teraz wiem, ze to nie była MIŁOŚĆ dojrzała - kochałam go jak przyjaciela i był mi potrzebny... i tyle...

Offline Agnieszka32

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 15:54
O Matko z Corkami!!! Szok....czy Ty widzisz, co piszesz aguś??? Bierzecie ślub, żeby razem legalnie sypiac?!?! :shock:

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:05
Cytat: "aguś.g"
Moi rodzice są konserwatywni. Grzes mieszka 150 km ode mnie, więc czasem u mnie spi(oczywiście nie ze mną-sam). Ja jeżdżę do niego na wakacje i moi nie potrafią tego przeboleć, że my u niego możemy razem spać. Potem zaczynaLy się gadki jak ty tak możesz- jak chcecie być razem to bierzcie ślub.

agus, czy ty wiesz co piszesz? Dojrzałas do związku małżeńskiego? Dojrzałas do zycia razem? Do chwil tych lepszych i gorszych, bo nie zawsze będzie rózowo. Chcesz swojego G żeby z nim sypiac i żeby tylko rodzice przestali gadać?
Dziewczyno ....  :roll: czy do Ciebie cokolwiek dociera?
Cytat: "asia"
masz zachwiane poczucie bezpieczeństwa i dlatego tak kurczowo trzymasz się Grześka

i nie jestes zdecydowana na ślub, tylko sobie go tak wmawiasz aby kogos mieć na siłę. Tak mi sie wydaje.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:10
Pewnie macie rację. Jesteście z boku i odbieracie to bez takich emocji jak ja. Bardzo tego żałuje, że nie jestem silna.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:19
Czy ktoś na forum odwoływal ślub a dalej z tą osobą był?

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:25
Aguś, nie lubię się wtrącać w takie sprawy i doradzać, bo a nóż po kilku latach okaże się, ze jednak jest cudownie, ale teraz z tego co piszesz, wydaje mi się, że to niest TO, albo....za bardzo porównujesz obecny związek i tego chłopaka do poprzedniego. A zawsze będzie inaczej.
I dlatego, ja na Twoim miejscu bym się wstrzymała ze ślubem. Co z tego, ze już są rozpoczęte działania. Zawsze można znaleźć wytłumaczenie przed ludźmi. Lepiej to zrobic teraz i teraz być zakłopotaną, niż po ślubie, jeśli się okaże, że trzeba jednak brać rozwód.
Po co takie przykre doświadczenia?

Ja też bylam kiedys zaręczona, ale jednak sie rozstałam. Odeszłam, bo po jakimś czasie uznałam, że jednak to nie może być mój mąż....Po dwóch tyg. do siebie wróciliśmy, ale już nie jako narzeczeni. Oddałam pierścionek. No, a rok, czy półtora po tym zajściu, odeszłam definitywnie. Ten czas utwierdzil mnie w słuszności mojej decyzji.

Nie bez powodu masz takie rozterki, więc posłuchaj tych wewnętrznych głosów i poczekajcie ze ślubem. Myślę, że warto....

powodzenia

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:53
Myślę, że kiedyś wam napiszę jak sie to wszystko potoczylo. Znam Grzesia i wiem, że bardzo by go to zabolalo(gdybym odwołala ślub) i już nigdy by nie bylo tak jak jest teraz. Czas pokarze co postanowie. Wiem jedno nie chcę go stracić

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:56
Cały czas mam przeczucie,że coś się stanie i się wszystko wyjaśni i będzę pewna na 1000% swojej decyzji

Offline Agnieszka32

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 16:59
Ja życzę Ci przede wszystkim odwagi cywilnej

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:03
W ogóle to już zawsze będę tu zaglądala,spodobała mi się bardzo atmosfera jaka tu panuje. Jesteście swietni.

Offline Agnieszka32

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:05
Cytat: "aguś.g"
W ogóle to już zawsze będę tu zaglądala,spodobała mi się bardzo atmosfera jaka tu panuje. Jesteście swietni


Jasne, że zaglądaj :)  I jak tylko będziesz miała jakiekolwiek pytania, bądz wątpliwości-mów- postaramy się być pomocni. Nawet, jeśli będziesz się chciała po prostu wygadać :)

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:08
:P odrazu lżej jest na serduszku jak się człowiek wygada i wypłacze

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:10
A jak sobie w ogóle pomyśle, o tym ile to jest stresu przy tym ślubie..
a to się chyba zapoce na śmierc

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:14
Czy wy wszyscy byliście/jesteście calkowicie pewni, bez zadnych wątpliwości?

Offline zibi Mężczyzna

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 17:27
Cytuj
Znam Grzesia i wiem, że bardzo by go to zabolalo(gdybym odwołala ślub) i już nigdy by nie bylo tak jak jest teraz

Witaj aguś, zacytowałem ten fragment, ponieważ z czytając cąły wątek, jedna rzecz rzuciła mi się w oczy.
Mam wrażenie że po przejściach z Tomkiem, podświadomie boisz się tego co może zrobić Grzegorz jeśli się z nim rozstaniesz..
Ale po pierwsze to nie jest wystarczjący powód, żeby brnąć w slub,
a po drugie przecież z nim nie zerwiesz, tylko jak słusznie radzą dziewczyny przesuniesz datę ślubu... żeby jakos do tego dojrzeć, a czas pokazę czy to jest TEN.
W przeciwnym razie (patrz cytat) będziesz z nim w jakimś sensie z litości... albo strachu, że on tego "nie przezyje"...

dobrze się zastanów, dziewczyny piszące powyżej mają duuuuzó racji

i oczywiście zaglądaj do nas
i pisz, i pytaj.

Offline Antalis

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 18:34
Zgadzam się z przedmówcą ... chcesz uszczęśliwić jego nawet kosztem swego szczęścia ??!! Sorry ale wydaje mi się to  chore.Ja też jestem po takim "toksycznym"związku ... po rozstaniu sadziłam że każdy facet to drań ... aż w końcu pojawił się Rafał.Na początku miałam do niego dystans i wogóle.Po pewnym czasie zaczełam wierzyć że są jeszcze dobrzy ludzie na świecie zwłaszcza faceci.Raf jeszcze kilka razy w cięzkich chwilach mówił mi że On to nie tamten, że jest inny i nie skrzywdzi mnie...ja mu uwierzyłam i dziś jestem szczęśliwa.No i najważniejsze jestem PEWNA że chcę wyjsć za Rafała i że będe z nim szczęsliwa bo nie spotka mnie nic złego z jego strony.

Rada dla Ciebie ... z Twoim nastawieniem nie ciągłabym tego dalej, bardziej skrzywdzisz Grzesia tuz przed ślubem jesli go odwołasz albo co gorsza zwiejesz z przed ołtarza.Powiedz mu to teraz - chlopak da sobie jakoś radę.Nie sztuka wziąść ślub a po miesiącu sie rozwieźć ...

Offline Antalis

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 19:20
Podpisuję  sie obiema raczkamki pod tym postem.Swieta racja martini !!

P.S. My tu radzimy, pouczamy a tak na prawdę ... sama podejmi decyzje nie słuchaj nikogo po prostu ... IDZ ZA GŁOSEM SERCA.

Offline pioteras Mężczyzna

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 19:45
Nie jest ważne czy jemu będzie smutno czy nie, musisz tu być egoistką i myśleć o sobie tylko, do małżeństwa uczucie musi być odwzajemnione na 1000%. Jeśli zrobisz coś czego nie jesteś pewna i potem może się okazać że to był jednak błąd to co?

Offline AnetaM Kobieta

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 21:17
Cytat: "martini"
Czesc Agus :)
Mysle, ze tak dlugo jak bedziesz ubolewac nad utrata tamtego zwiazku, nie bedziesz w pelni gotowa na otworzenie sie na nowe uczucie, i nie docenisz Grzegorza w pelni, nie poznasz go tak naprawde - ani on Ciebie.


I tu się w 100% zgadzam z Martini po prostu z tego co piszesz widać jak na dłoni że nadal masz  w sercu tamten związek musisz sama ze sobą być szczera i zmierzyć się z tym, zakoćczyć ten etap w swoim życiu. Wiesz trszkę mi żal Grześka bo chłopak pała do ciebie z tego co piszesz przeogromną miłością więc myślę że zasługuje na prawdę wkońcu bądź szczera także z nim, naprawdę na to zasługuje, jeśli nie zrobisz tego teraz możesz go stracić a tego chyba nie chcesz  :roll: Myślę że musisz najpierw swoije własne życie uporządkować. To co mówią rodzice w tym momencie nie ma znaczenia, myślę że też by cię zrozumieli gdybyś o tym z nimi porozmawiała, nie można kogoś kochać i go okłamywać a każdy poważny tenmat obracać tak w żart by nie udzieliś odpowiedzi wkońcu to się obróci przeciwko Tobie. życzę odwagi byś znalazła w sobie siłę na szczerość bo tylko ona w tym momencie może rozwiązać twoje problemy, nie to jaką teraz decyzję podejmiesz biuorę żlub llub zrywam bo to nie rozwiązanie, zobaczysz szcera rozmowa może dać ci odpowiedź tórą szukasz. Powinnaś zaufać Gorzegorzowi jego miłości, to trudne ale myślę że jedyne rozwiązanie.

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 21:38
To wszystko nie jest takie proste. Pochodzę z malej wsi- wszyscy o wszystkim wiedzą. Ja jestem fryzjerką. Grześ może mi zapewnić przyszłość. Polska wieś jest jeszcze zacofana i ludzie wierzą w różne przedziwne rzeczy. Grześ ma 35 lat, i wie czego chce. Tak nawiasem mówiąc jutro jedziemy do Francji na parę dn,i w końcu tylko we dwoje- zamierzam mu o wszystkim opowiedzieć i niech on zdecyduje.

Offline Antalis

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 21:42
To ze mieszkasz na wsi, jesteś fryzjerką a Grzes zapewni Ci przyszłość nie jest zadnym argumentem ... pogadajcie szczerze i wszystko sie wyjaśni.

Offline AnetaM Kobieta

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 21:48
Cytat: "aguś.g"
niech on zdecyduje.


obawiam się że za dużo od niego oczekujesz...ale porozmawiajcie to napewno wam coś się wyjaśni i byle tylko szczerze powiedz to co czujesz. POwodzenia

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 21:56
Dziękuje wam za szczere opinie. Trzymajcie za mnie kciuki. Muszę iść już spać bo rano wyjeżdzamy. pa

Offline agulkaaa Kobieta

Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 22:21
Cytat: "pioteras"
Nie jest ważne czy jemu będzie smutno czy nie, musisz tu być egoistką i myśleć o sobie tylko,

i tu się zgadzam
małżeństwo to nie uszczęśliwianie drugiej osoby ale uszczęśliwianie siebie na wzajem
Aguś daj znać jak wrócicie
pozdrawiam i powodzenia

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
Delikatna sprawa!!!
13 lutego 2006, 22:35
czekaj..

 idę po coś mocniejszego.. bez procentów tego nie rozbiorę...  :?

kobieto.. pobudka....  :twisted:

przy tylu znakach zapytania wszystko wszem i wobec na NIE wskazuje.. :id_juz:


bo nie chcesz grzesia zranić... hmm.. a jak każe ci paluszki poobcinać tez to zrobisz???  :evil: nie??? no co ty.. przeciez przykrośc mu zrobisz  :roll:

Offline Ecia

Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 00:30
Zawsze miałam opory przed dawaniem rad, bo według mnie to się wiąże z ogramną odpowiedzialnością, ale nie mogę przemilczeć...

aguś wychodzi mi na to, że gdybyście się pobrali to byłoby to dla Grzesia, dla rodziców, dla wszystkich ludzi we wsi... A co z Tobą?...

Kiedyś usłyszałam słowa, które bardzo mną wstrząsnęły i w pewnym sensie zmieniły moje życie - "Serce to nie instytucja charytatywna"... Bo mnie sie wydawało, że jeśli ktoś mnie pokochał, to ja mam obowiązek odpowiedzieć tym samym. A to przecież kompletnie nie tak...

Piszesz, że nie chcesz go zranić... Ale pomyśl, czy nie bardziej zranisz go wychodząc za niego mając takie wątpliwości. W ciągu lat problemy będą się nawarstwiać i kiedyś wypłynęłoby to na pewno.

Cytat: "aguś.g"
zamierzam mu o wszystkim opowiedzieć i niech on zdecyduje

On tego nie może zrobić... Przecież nie powie Ci czy go kochasz czy nie, czy chcesz z nim spędzić resztę życia - to wiesz tylko Ty sama... A jeśli nie wiesz to lepiej poczekać, poukładać w sobie wszystko. Jeśli macie być razem to zwłoka nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie

Życzę powodzenia i odwagi!

Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 07:57
nie rozumiem czasem o co tu chodzi wydaje Ci sie że go kochasz a tu nagle że razem nie śpicie i że jesteś z nim bo on Cie utrzyma bo jesteś z malutkiej wsi i fryzjerkaą  :roll:  :roll:  

W małżeństwie to nie tylko pieniądze i spanie razem ... to całe życie CAŁE RAZEM na dobre i złe ... bez miłoście nie przebrniesz prez pierwszy problem jaki stanie Wam na drodze.

I jeszcze jedno proszę Cię pomyśl wreszcie o sobie i swoich uczuciach :) bo wkońcu wbrew sobie nawet zranisz Grzesia i jego uczucia.

A ponadto nie musicie sie od razu rozstawać tylko przełużcie ślub ... bądźcie pewni tej decyzji  :serce:

życze Ci tego z całego  :serce:

Offline Agnieszka32

Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 08:32
Cytat: "pioteras"
musisz tu być egoistką i myśleć o sobie tylko


A może spojrzeć na to z innej strony....może egoizmu, to aguśce wcale nie brakuje??
Może liczy się ona, jej wiejskie środowisko, jej konserwatywni rodzice, jej poczucie bezpieczeństwa i stabilnej przyszłości. A Grzesiek może jest jedynie mamiony czymś nieokreślonym, bo przecież łatwiej jest niewygodne sprawy obrócić w żart, niż szczerze i odważnie porozmawiać. A małżeństwo? No cóż- lepszy wróbel w garści niż gołąbek na dachu i jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma :|
Może jest tak, że aguśka by chciała zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko...
Dużo pytań, duzo porównań, ale mało odpowiedzi, bo trzeba by znać obydwie strony.

Offline AnetaM Kobieta

Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 08:52
Cytat: "Agnieszka32"
Grzesiek może jest jedynie mamiony czymś nieokreślonym, bo przecież łatwiej jest niewygodne sprawy obrócić w żart, niż szczerze i odważnie porozmawiać. A małżeństwo? No cóż- lepszy wróbel w garści niż gołąbek na dachu i jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma  
Może jest tak, że aguśka by chciał

I ja się zgadzam z Agnieszką! Wydaje mi się że aguś kocha Grzesia w każdym razie tak pisała że jak zerwali to natychmiast chciała by powócił, mi się wydaje że aguś jeszcze nie wiesz co to znaczy prawdziwie kochać, przy tym nie potrzeba kogoś od siebie odpychać by poczuć ile ta osoba dla ciebie znaczy, kiedyś może być tak że Grześ juz do ciebie nie wróci i co wtedy? pomysl czy byś tego chciała, jeśli tak to sprawa rozwiązana wiesz że nie chcesz slubu, a jeśli odpowiedź brzmi nie - to może rozwiązaniem jest poprostu danie sobie więcej czasu

Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 09:17
AGUŚ!! Zatkało mnie, po tym co przeczytałam z twoich postów!!
Jesli wyjdziesz za Grzesia popełnisz straszliwy błąd. Na pierwszy taniec weźcie sobie "Winda do nieba". Ta piosenka jest jakby stworzona dla Ciebie- dziewczyna wychodząca za mąż z rozsądku, mimo, że marzy o idealnej miłości. Poczytaj, to mądry tekst:

Windą do nieba

Mój piękny panie raz zobaczony w technicolorze
Piszę do pana ostatni list
Już mi lusterko z tym pana zdjęcie też nie pomoże
Pora mi dzisiaj do ślubu iść

Mój piękny panie ja go nie kocham, taka jest prawda
Pan główną rolę gra w każdym śnie
Ale dziewczyna przez świat nie może iść całkiem sama
Życie jest życiem pan przecież wie

Już mi niosą suknię z welonem
Już Cyganie czekają z muzyką
Koń do taktu zamiata ogonem
Mendelssohnem stukają kopyta
Jeszcze ryżem sypną na szczęście
Gości tłum coś fałszywie odśpiewa
Złoty krążek mi wcisną na rękę
I powiozą mnie windą do nieba (3x)

Mój piękny panie z tego wszystkiego nie mogłam zasnąć
Więc nie mógł mi się pan przyśnić dziś
I tak odchodzę bez pożegnania jakby znienacka
Ktoś między nami zatrzasnął drzwi


Czy Ty też chcesz polecieć windą do nieba??  :cry:

Offline asia Kobieta

Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 09:39
Powiem jeszcze tylko tyle - wydaje mi się, że miejsce, w którym mieszkasz, rodzina i cały świat są dla Ciebie ważniejsze niż Grzegorz! I zgadzam się z Agnieszką - podchodzisz do tego wszystkiego egoistycznie...
Grzegorz jest dojrzałym mężczyzną i wie czego chce - chce się z Tobą ożenić i stworzyć rodzinę. A Ty sama nie wiesz czego chcesz...
"Może jest tak, że aguśka by chciała zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko... " - też tak mi się wydaje...
Czasami w życiu się układa - mimo, że wszystko wskazuje na totalną klapę... Życzę aby i u Was tak się stało... Tylko, że to naprawdę jest mało prawdopodobne...

Offline Agnieszka Kobieta

Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 14:18
Cytat: "martini"
ja jestem fryzjerka a Grzes moze zapewnic mi przyszlosc" troche mi uszy oklaply...


Mi tak samo.....Opierałam się jakiejkolwiek wypowiedzi na ten temat, ale już nie mogę tego czytać...Wyadje mi się, że przed podjęciem decyzji o ślubie wtedy się trzeba zastanawiać a nie jak jest już blisko i decyzja została podjęta....halo, dziewczyno ty się lepiej zastanów, bo coś czuję, że tylko twój Grześ będzie nieszczęśliwy, a Ty...szkoda gadać....

Przepraszam, może napisałam trochę ostro, ale nie mieści mi się takie coś w głowie....

Offline Antalis

Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 14:24
Tak biedny Grześ..chłopak Cie kocha a Ty traktujesz Go jak polisę na życie ...   :depresja:  
Sorx że to powiem ale .. czy TY aby DOJRZAŁAŚ do małżeństwa i tak poważnych decyzji??Poki co to patrzysz gdzie Ci będzie dobrze i prawdę mówiąć "grasz" tylko taką nieszczęśliwą.Kasa i sex to nie argumenty ... proszę jedno - pomyśl czasem o innych ,oni tez mają uczucia i potrzeby i to niekoniecznie są to potrzeby materialne.Póki co Grześ szuka czegoś dla "duszy" Ty czegoś dla "ciała"

Może ostro powiedziane ale małżenstwo to nie sklep w którym jak Ci sie coś znudzi to możesz złożyć reklamacje ... ba nawet w sklepach zaprzestają takich praktyk !!

OCKNIJ SIĘ DZIEWCZYNO  :?:

Offline Agnieszka32

Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 14:30
Cytat: "Antalis"
Tak biedny Grześ


Ej, Dziewczyny, nie zapędzajmy się....nie znamy Grzesia :wink:

Offline Antalis

Delikatna sprawa!!!
14 lutego 2006, 14:33
Biorąc pod uwagę posty autorki tematu .. Gzrechowi nei mam nic do zarzucenia :)... no moze to że przez bronienie Go przypaliłam obiad:P

Offline demka Kobieta

Delikatna sprawa!!!
15 lutego 2006, 12:35
Jedyne co mi przychodzi na myśl (i przyznaję szczerze, że nie jest to ani ładne ani miłe z mojej strony) to fakt, że jesteś masochistką... Bo kto na własne życzenie pcha się w związek, w którym jedyną pewną i szczerą "rzeczą" jest miłość Grześka do Ciebie :?: Wszystko reszta to znaki zapytania... Wydaje mi się, podobnie jak większości, że traktujesz ten związek jak pasy bezpeiczeństwa, jak plaster na rany, o którym pisała Martini... Dla Ciebie świat jest teatrem a Ty odgrywasz w nim jedną z głównych ról i tworzysz scenariusz, który sprosta wymogom ludzi, ludzkim oczekiwaniom, który nie daje Ci satysfakcji a jedynie rozdziera serce... Może zbyt chaotycznie to napisałam ale zostałam bardzon poruszona Twoją opowieścią i nie wiem czy wzbudziłaś we mnie więcej współczucia czy złości... Nie marnuj czyjegoś życia...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Delikatna sprawa!!!
15 lutego 2006, 14:05
Zgadzam sie z dziewczynami, nie dorosłaś jeszcze do podejmowania poważnych decyzji na całe życie, a tką z pewnością jest decyzja o ślubie. Żal mi Grześka  :(

Offline ben

Delikatna sprawa!!!
15 lutego 2006, 22:43
Tak sobie myślę czy wy czasem wszyscy za ostro nie potraktowaliście Aguśke! Moim zdaniem ona Go jak najbardziej Kocha tylko zagubiła się w tym wszystkim! Przed ślubem nagle takie rzeczy przychodzą na myśl bo zastanawiamy się czy aby to ta osoba. Wywlekamy wtedy wszystkie dobre i złe sytuacje związane z naszym związkiem. To by było niemożliwe, że wytrwała by z nim taki szmat czasu nie kochając Go. Przecież on też pewnie nie raz ją zranił, a ona była dalej z nim. Aguśka nie wierzę, że Go nie kochasz. Przypomnij sobie również wasze szczęśliwe chwile- były przecież takie. Ja również nie byłem zakochany w swojej Marysi, a ją Kocham. Każdy związek jest inny i nie powtarzalny i nie możesz patrzyć w przeszłość, że z innym było inaczej. Sama się przekonałaś, że to nie dało Ci szczęścia. Może rzeczywiście za szybko zdecydowalaś się na kolejny związek, póżniej na zaręczyny a tym samym na ślub i na pewno nie zrobiłabyś tego tylko z wdzięczności. Myślę, że musisz sobie wszystko na spokojnie poukładać- sama z sobą zrobić rachunek sumienia i zobaczysz wszystko się ułoży i ślubu też nie będziesz musiala przełożyć- czego Ci życzę z całego serca. Masz jeszcze troszkę czasu nie wpadaj w panikę. Jesteś wrażliwą osobą i na pewno Ci się uda porozmawiać sama ze sobą. Pozdrawiam Cię serdecznie. Trzymaj się cieplutko. Jestem z Tobą