e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: No to ja też odliczam :)ponad 100 dni i w końcu będę żonką!! 14.08.2010..  (Przeczytany 11467 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Agulec_102 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.05.2010
Ano widzisz, teraz już pamiętam, ten śliczny kolorek róż  :) Brzmi super, cantedeski będą białe?

Offline anka2oo4 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 14.08.2010
Tak białe.
Umieram dzisiaj w pracy   :ziew: ledwo patrze na ślipia, najchętniej połozyłabym się na biurku i pospała. Wczoraj miałam małe spotkanko z dziewczynami na sprawy ślubno-slubne  :D Jedna koleżanka co jest po ślubie instruowała mnie co i jak jeszcze trzeba zrobić itp, a druga instruowała moja swiadkową co i jak ona ma robić bo nie ma w tym doświadczenia  ;) więc ogólnie troche obie się zestresowałysmy  ::) No i o 1 się rozstalismy, a na 7 miałam do pracy więc może pospałam z 4,5 h.
Pisałam wam,że moja mam złamała palec u nogi?  :mdleje: miesiąc przed weselem... przyrżneła małym palcem w kanapę, i chodziła tak 2 dni z opuchnięta i siną stopą więc ją juz na siłe zabrałam na pogotowie no i okazało się, że paluch złamany  :P  Ale goi się max 2 tygodnie takze " Do wesela się zagoi"  :hopsa:

Offline Agulec_102 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.05.2010
No to oby się zagoiło...Moja mam kiedyś też sobie palca u nogi złamała, tylko że chodziła z nim o wiele dłużej, bo jakoś ją nie bolał  :mdleje: potem jednak źle się zrosło i zaczęło boleć, skończyło się zabiegiem, miała wstawiony kawałek drutu  :o , gips, potem jej wyjęli ten drut..

Ojej, kawa nie pomaga? Ale za to jakie mądre teraz ze świadkową jesteście  ;D

Offline patrycja_4r Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2011r  :i_love_you:

Offline Anjuszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.07.2011
Najważniejsze, że do wesela się zagoi :D

Offline anka2oo4 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 14.08.2010
Takie uświadomione, że w dniu ślubu nie wiem kto kogo będzie wspierał ja ją czy ona mnie  :D
Kawki niestety nie ma, bo się czajnik zpsuł nam w pracy   :Maruda: ale o 16 kończe i lecę szybko na paznokcie więc tam mnie uracza kawunią  :kawa:

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
Jak ja mogłam przegapić ten wątek! Przecież mamy ślub tego samego dnia  :)

Przyjmiesz mnie jeszcze?  :hello:

Offline anka2oo4 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 14.08.2010
Jasne, że przyjmę  :Daje_kwiatka: pozwolisz, że ja w Twoim też dołączę dopiero teraz i kiedyś nadrobię twój watek bo tyyyle stron to ciężko :)
Coraz mniej czasu tylko 4 weekendy i bedziemy króliczku już zonami  :skacza:

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
Nie ma sensu nadrabiać mojego wątku! Po prostu dołącz i bądź na bieżąco :) Najwięcej się dzieje właśnie teraz - przed ślubem  :D

Offline anka2oo4 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 14.08.2010

Offline m_lena Kobieta

  • uzależniony
goracy... i jakoś tak szybciej dni płyną... nims ię człowiek obejży, a tu już po ślubie będzie :)

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
a potem niedosyt że chcialo by sie jeszcze raz :) wiec zapamietaj kazdy szczegół wesela.

Offline anka2oo4 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 14.08.2010
Postaram się zapamiętać. Weekend minał bardzo szybciutko, w sobotę spędziłam prawie 5 godzin u kosmetyczki na oczyszcaniu buzi i wyglądałam jak mały potworek  :|| Choć pogoda sprzyjała opalaniu musiałam skryć się w domku ale za to pożytecznie wykorzystałam ten czas. Skończyłam nareszcie winietki teraz tylko muszę poprzyklejać nazwiska i zrobiłam kieliszki dla nas tzn ozdobiłam je :)
oto moje dzieło:



Zaczęliśmy rozsadzać gości i tu... :urwanie_glowy: jedna wielka masakra. Nawet nie sądziłam, że to takie ciężkie zadanie. Ten nie może koło tego siedzieć, ta nie będzie miała o czym rozmawiać z tamtą, ci są pokłóceni  :bredzisz: najlepiej wszystkich mieć blisko ale tak nie da rady. Ciężko było ale jakoś wstępnie ustaliliśmy. Myślę, że nikt nie będzie urażony swoją miejscówką. Przy tym usadzaniu zdążyliśmy się ze 3 razy pokłócić  :D i pogodzić oczywiście.
Dzisiaj mam dzwonic o 22 do orkiestry i się umówić na spotkanko w sprawie szczegółów, tylko nie mamy jeszcze wybranej piosnki do 1 tańca. Tzn wiemy, że ma to być walc angielski bo to najlepiej nam wychodzi, ale na youtubie mało tego więcej wiedeńskiego jest. Zaraz wyruszam w sieć na poszukiwania  :)
Mój  PM OD JUTRA zaczyna dietkę proteinową bo ledwo się dopina w spodnie od garniaka  :D przyda mu się troszkę brzuszek zrzucić. Także oprócz napięcia przedślubnego czekają mnie jeszcze humorki jego przy bfraku słodyczy. Szczerze mówiąć nie wyobrażam sobie jego bez słodyczy on je po prostu ubóstwia  :D no ale bede go dzielnie wspierać.

Offline alinka692 Kobieta

  • "Decydując się na dziecko, kobieta zgadza się aby jej serce żyło poza jej ciałem"
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2010
hehe Moj PM tez przechodzi na diete..ale na pewno ze slodyczy nie zrezygnuje  ::)  i z kebabow i z pizzy.. ::) hehe to juz widze ta jego diete  ;)
..bardzo ładnie przyozdobilas Wasze kieliszki..a czym przykleilas te male rozyczki do szkla??
..ja na szczescie  porozsadzac musze tylko ludziki z mojej rodzinki..druga strona zajac ma sie tesciowka wiec problem z glowy  :P tak samo z noclegiem  ;D 
 :-*

Offline anka2oo4 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 14.08.2010
Te kwiatuszki miały taką gąbęczke z klejem, ale ogólnie dobrze trzyma kropelka super glue itp bo ten "wianuszek" na około tym przykleiłam

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Oj rozsadzanie gości stworzyło największe nerwy i emocje na ślubie mojej siostry, to nie lada zadanie :)
W diecie proteinowej właśnie to jest super że tam można słodycze wcinać, ale te dozwolone :)

Offline Zoya Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2010 r.
5 godzin u kosmetyczki  :o wow
oj nie usiedziałabym, oj nie  ;)

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
Też muszę się w końcu umówić z zespołem...  ::) Trochę nie mam jeszcze pomysłu na to spotkanie, piosenki też jeszcze nie mamy itd  ;)

Offline Agulec_102 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.05.2010
Ślicznie przyozdobiłaś kieliszki...Zdolniacha  :D

Oj tak, rozsadzenie gości to niełatwa sprawa, ale dobrze że coś ustaliliście...

Ja bez słodyczy bym nie wytrzymała  :D ale ciekawe czy Twojemu PM'owi się uda...

Offline Zoya Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2010 r.
Ja powoli tez zabieram sie za rozsadanie gosci przy stolikach. Nastraszyłas mnie troche, bo myslalam, ze to pikuś  :P

Offline anka2oo4 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 14.08.2010
Goście to  zaden pikuś (Pan pikuś <= musiałam to napisać  :D jak dla mnie denna jest ta reklama). Największy problem jest z siostrą PMa która nie może siedzieć obok swojej rodziny bo się nie odzywają, obok zanjomych tez głupio, więć została posadzona między moimi braćmi i myślę, że będzie ok.
Fajne,  ze wam się kielonki podobają, takie cosik nic specjalnego a jednak chyba ładne.
Z orkistra jestesmy umówieni na niedziele po 16 bo w sobote grają gdzieś w opolskim i musza odespać ;) My tez jeszcze nie mamy dopracowanego wszystkiego o co mamy pytac i co uzgadniac ale myslę, że oni tez nam pomoga i podpowiedza w końcu to nie ich 1 wesele  :koncert:
jolanga raczej byłam w ozycji leżącej  ;) ale wiesz jak to u znajomej tu kawka tu papierosik, to pogaduchy więc czas leci.
ciriness a jakie można te słodycze? bo coś chyba nie doczytałam  :drapanie:  jak PM będzie już na strasznym "głodzie" to mu zaserwuje smakowitości, to się chłopina ucieszy  ;D

Offline anka2oo4 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 14.08.2010
A tak a propo narazie się nie stresuje, ale co zaglądam tutaj i patrze na swój licznik to wtedy przychodzi stres. Jakoś te cyferki mnie dobijają  :P

Offline Paula___ Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 18.06.2011r
Twoje dzieło - piękne :) Pochwal się jeszcze winetkami :)

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
Popieram, też chętnie zobaczę winietki  :)

Też długo siedziałam nad rozsadzeniem gości przy stołach.. a jak mi się w końcu udało to zaczęli mi marudzić, że ten wolałby tam a tamten tam... generalnie pieprznęłam to na jakiś czas w kąt, czekam jeszcze na 100% potwierdzenie od ok 10 osób i wtedy będę się głowić ponownie  ;)

Offline m_lena Kobieta

  • uzależniony
ja juz nie słucham "rad" gdzie kto chce lub gdzie by można było... usadzę sama i tak ma być, kropka ;)

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Kieliszki fajniutko wyszły, gdybys sie nie pochwalila pomyslala  bym ze kupowane w sklepie. Pokaż winietki jak dokończysz. Rozsadzanie gosci masakra zostawilam to na sam koniec i jak w piatek popoludniu poszlam na sale to dobre kilka razy jeszcze zmienialam i usadzalam, sporo czasu to zajelo.

Offline beaberry Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 6 VIII 2011
A ja nie będę rozsadzała gości. Niech się sami rozsadzą i będą mogli mieć pretensje jedynie do siebie. ;D Zrobię najwyżej kilka winietek dla rodziców i babć, żeby ich nie zepchnięto na szary koniec stołu ::)

Offline ciriness

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.2010
Na weselu mojej przyjaciółki goście nie byli rozsadzeni i zdarzało się tak, że małżeństwa siedziały osobno po drugiej stronie stołu, nie było miejsca dla jej mamy bo ktoś zajął, mi się to nie podobało :(

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Przed ślubem myslalam że winietki to jest rewelacja zeby uniknac sytuacji że malzenstwo np. nie siedzi razem. Po slubie juz wiem ze nie ma rewelacyjnego roziwiazania, bo Twoja koncepcja nie wszystkim napewno sie spodoba. JEszcze sie taki nie urodzil coby wszystki dogodzil. U mnie tesciowa miala pretensje, bratowa męża byla niezadowolona, 2 pary znajomych męża ( nie powiedzieli tego ale mozna bylo wyczuc ze im sie to nie podoba). Zatem jak dla mnie nie ma rewelacyjnego rozwiazania.

Offline Agulec_102 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.05.2010
Wiadomo, że wyjścia idealnego nie ma, ale moim zdaniem winietki to mniejsze zło...