e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Restauracja SAGA w Zamościu k/Bydgoszczy  (Przeczytany 23441 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline konfiturka1979 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 12.06.2010
i jeszcze dekoracja - uroczysta i stonowana zarazem, zrobione ze smakiem. Polecam "pokrowace" na krzesła - dodatkowe koszty, ale warto, bo "gołe" nie wyglądają atrakcyjnie.

Offline malgosieńka Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 28.05.2011
zmartwiłaś mnie konfiturka 1979 ta klimą bo ja sie cieszyłam że tam jest klimatyzacja... o tyle dobrze ze wesele mamy w maju.. pokoi nie widzieliśmy ale patrząc na cene za nocleg świadomi jestesmy że szału nie będzie
ale mam pytanko nie widzialam ogrodu tzn troche widzialam z tarasu ale niewiele ..
gdybys miala ocenić ogrod w skali od  0 do 10 jaką ocene byś dała ...
a jak załatwiliście sprawe alkoholu 500 zł korkowego mnie dobija  :(

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Ja pokrowce mialam za free.Wiec dlaczego Ty placilas za nie ??Powiedzieli ze to jest w cenie menu i dekoracji ...

Tak , tak , ta klimatyzacja u nas tez nawalala , a tak bylo upalnie , pot sie lal :D.
W pokojach tez duchoto ;).Rano po weselu sie obudzilismy bo tak cieplo nam bylo ze nie dalo sie spac.

U mnie jedna byla wredna kelnerka taka blondi , ale wywalili ja z pracy ... nie chce pisac co i jak , bo nie chce odstraszac kientow bo Saga to dobry wybor!Pyszne jedzonko , sala urocza.

Aaa i nawet swietny kontakt mialam e-mailowy z menagerem sali.Mieszkalm w irl i tylko na podpisaniu umowy bylam , w grudniu dalam dodatkowa zaliczke bo wczesniej za malo wplacilam.Pozniej dopiero przed samym slubem.
Wiec dbaja o klientow tych z pl i z zagranicy ;).



Ja umowilam sie ze za 500zl kupie u nich alkohol i tak bylo.Jakos nie bylo dla mnie fajnie placic 500zl za wniesienie swojego,a tak u nich kupilismy za ta kwote i juz , po sprawie.


konfiturka1979: A bedziesz prowadzic relacyjke ze slubu ??


Offline malgosieńka Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 28.05.2011
tak tak pokrowce na krzeslach za za darmo a raczej wliczone w menu...
oczywiscie jak bedzie juz po to napisze ;) ale to jeszc :Pe mnostwo czasu bo ja mam termin wesela na 28 maja 2011
a jak z tym ogrodem????

Offline konfiturka1979 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 12.06.2010
No tak, my też liczyliśmy na klimatyzację, a pozostało mi wachlowanie sukni, gdy nikt nie patrzył ;) Co do ogrodu, nie korzystalismy z niego w tym dniu, ale pracując jeszcze w Polsce byłam na dwóch majówkach służbowych w formie grilla właśnie w Sagowym ogrodzie i mnie osobiście przypadł do gustu. Co do alkoholu, my podpisywaliśmy umowę z poprzednim managerem i muszę przyznać, że był niezwykle ugodowy w stosunku do nas - dał sporo gratisów i upustów, m.in w sprawie korkowego - 50% rabatu  :) Następca był mocno zdziwiony, ale umowa, to umowa :) Warto negocjować, Wy też możecie spróbować.

Początkowo, kiedy podpisywaliśmy umowę (kwiecień 2009) pokrowce były za dodatkową opłatą - ostatecznie i one były free (myślałam, że mam zdolności negocjacyjne, hehe)

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Ogrod bardzo ladny.Sa laweczki i hustawka drewniana , i kolo sali , dokladnie kolo wejscia tez jest hustawka.

Tyle ze ja porosilam zeby cos zrobili , cos powiesili , aby gosice nie wchodzili do ogrdu , dlaczego?Ano dlatego ze mialam malo gosci okolo 60 osob ,a mialo byc 90 :-[ i pewnie by wychodzili na papiroska z wodeczka i siedzieli na laweczkach w nocy.

Kiedy bylo tak u mojej cioci , parwie nikogo na sali nie bylo w oczepiny :o i chcialam tego uniknac.
Tez zwracalam najpierw uwage na ten ogord ze sliczny i duzy ... ale wole gosci miec na sali niz na ogridku :D.


Ten nowy menager tez byl zdziwony tym ze moge wniesc alkohol za to ze kupie u nich za 500zl alkoholek.


Offline konfiturka1979 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 12.06.2010
Agulla1919, z tego wynika, że poprzednik był ...bardziej...elastyczny, albo podatny na nasze "wdzięki";) Co do relacji - będę szczera - nie chce mi się  ;D

Offline Grzegorz82 Mężczyzna

  • nowicjusz
No cóż, ja już po no i . . .

No i fajnie było. . .  to może wypunktuje + i - SAGI: WESELE na 75 osób (w tym 5os.   orkiestra, fotograf, kamerzysta) cena 165 zł za osobę + biesiada przy ognisku + stół biesiadny + łosoś + opłata za alkohol ( ceny wynegocjowane w dół od wyjściowych)

PLUSY:
1.  Bardzo ładna przestronna sala
2.  Klima działa bez zarzutu
3.  Piękny taras i ogród oraz miejsce na ognisko i biesiadę
4.  Obsługa wesela w skali od 1 do 10 to 7 ( dlaczego to w -)
5.  Jedzenie jeśli chodzi o ilość w skali od 1 do 10 ( z dodatkowymi opcjami) to bez wątpienia 10 czyli zrobiłem z tego poprawiny w domu na 25 osób i jeszcze rozdałem po ludziach i zostało w zamrażarce.
Jedzenie czy było smaczne czy nie mi nie jest dane osądzać ponieważ mało spróbowałem, jedynie mogę się posiłkować na opinii gości lub na tym co zjadłem dnia następnego i następnego:) Może tak- było OK,ale było inne.  Mięso było krojone na pół i w podgrzewaczach, jedni gości chwalili to sobie bo mogli spróbować więcej potraw inni narzekali że jak to na weselu chcieli zjeść porządnego devolaja czy kotleta albo golonkę a tu takie jakieś małe pokrojone, zakąski OK.  Furorę zrobił łosoś który rozszedł się raz, dwa i biesiada przy ognisku.  Dodatkowo miałem stół z dodatkową ilością zakąsek, ciastem, i sałatkami- goście z tego korzystali.

MINUSY:
1.  To właśnie się tyczy obsługi dlaczego dałem tylko słabe 7.  Bo trzeba było ciągle zwracać uwagę, ze to brakuje herbaty czy kawy w podgrzewaczach.  Pani menager mówiła że obsługa dogada się z orkiestrą i wszystko będzie zapowiadane na bieżąco, a wcale tak nie było.  Nie wiem czy to wina orkiestry czy obsługi nie dogadywali się.  Była sytuacja o późniejszej godzinie ze gdzieś cała obsługa zapadła się pod ziemie i dwie trzy osoby ode mnie z rodziny musiał iść sobie same umyć filiżanki bo nie było komu tego zrobić.  Ostatnia rzecz to to że przy pakowaniu ciasta dla wychodzących gości Panie pakowały jak leci czyli nie mieszały ciast w kartonikach tylko dawały np.  cały kartonik sernika, albo cały kartonik snickersa, albo czego innego także gość posmakował sobie następnego dnia tylko jednego rodzaju ciasto.
2.  Trzeba mieć kogoś z rodziny kto będzie na bieżąco pilnował obsługi i wszystko z nimi uzgadniał, żeby wszystko chodziło jak należy.
3.  Nie miałem tego pisać bo to bardziej mnie rozśmieszyło niż zdrażniło, ale zawiozłem w piątek soki i wódkę po dwóch godzinach wpadłem jeszcze niespodziewanie poukładać winietki i zajrzałem do lodówki z alko i sokami . . .  jeden sok się już wypił przez ten czas za 3,75zł he he śmieszne, ciekawe co zeszło jeszcze do wesela.


TROCHĘ PO WESELACH POCHODZIŁEM A TERAZ MIAŁEM SAM WIĘC DLA RESTAURACJI SAGA DAJE 8,5 NA 10 (  z czego więcej za miejsce, wystrój i klimat za jedzonko trochę mniej, bo jest dobre lecz specyficzne)

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Ja wczesniej nie chcialam tego pisac(chociaz troszke wspomnialam wczesniej ), bo to dosc przykre dla mnie było.
Jak juz napsialalm jedna kelnerke wywalili przez moja skarge i powiem szczerze ze nie jest mi  ztego powodu przykro.
Kelnerki byly bardzo nie miłe.Chodzily naburmuszone.
Do tego odpowiadały złosliwe.Jedna osoba z gosci porosila o pepsi dla swojego synka (a bylo bardzo cieplo i cos klima nawalała :-\) , a kelnerka jej odpowiedziala : iel ejszcze bedziesz piła tej pepsi?
Takie cos nie na miejscu ...
Do tego na mnie i na moja mame w trakcie wesela nakrzyczała (przy wplacaniu calej sumy menager zapytał sie czy chce aby goscie palili na sali to przyszukuja popielniczki, ja sie nie zgodzilam,ale powiedzialam ze moze po oczepinach pozwolimy) , a ze gosci mialam bardzo malo bo tylko 60 i z tego wiekszosc chodzila na papierosa i sie ochodzic (w nocy) to z Pm stwierdzilismy ze jednak niech pala w sali - Menager sam to zaproponowal i w tym czasie kelneka najpierw nawrzeszczala na gosci, pozniej na mnie i na moja mame.Nawet dzwonila do menagera ::).

Do tego okradli nas z ciast i torów!My mieslimy jeden duzy tort i do tego 5 małych torcikow na stół.Goscie zjedli tylko ten duzy tort , a my nie dostalismy ani jednego tortu,a wiem ze goscie nie dostali na droge tortu tylko ciasta.Pewnie jeszcze co innego ukradli,ale tego dokladnie nie wiem ...bo przeciez wodki nie da sie zliczyc.

No i trzeba miec zaufana osobe  zrodzinki,aby pilnowal zeby na stole byla wodka , herbata, napoje czy kawa ::).

Po porpawinach spotkalam sie z szefem i wszytsko mu opowiedzialam.Kelnerka nie chciala przyjsc z nami sie spotkac , swteirzila ze nagle znalazla sobie inna prace i w tym momencie wlasnie jest w drodze ::).Dzinwe , z dnia na dzien, ale to o czyms swiadczy ;).

Na przeprosiny szef sagi zaprosil mnie z mezem i dwiema osobami na kolajce ;).Do tego dostalismy zaproszenie na karnawał - nie skorzystalismy bo nie mieszkamy w Pl.
Szef bardzo mily, ogolnie sama sala , jedzenie oceniam na 10punktów , tylko te kelnerki ... na 0 ;).


Offline Nemezis Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3 lipca 2010
Agata, może właśnie szef jest zbyt miły i przez to nie potrafi zdyscyplinować swoich pracowników? ;) My mieliśmy w Ostromecku odwrotnie - kierownik wredny, wdaliśmy się z nim w ostry konflikt, ale za to kelnerki chodziły tam jak w zegarku ;D

Offline Moniskaa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 15.05.2010
Teraz chyba się trochę w Sadze zmieniło, bo już nie ma Pana managera - strasznego natręta, tylko jest Pani Manager :)

Offline PAOW26 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 01.06.2012
Witam
Panuje zorganizować wesele w restauracji Saga.  Czytałam wszystkie opinie, byłam tam już kilka razy i na razie nie mam większych zastrzeżeń.  Jedna rzecz mnie niepokoi.  Pani manager powiedziała ze na 7 dni przed weselem ma być wpłacone 100% wartości imprezy.  Dziwi mnie to bardzo gdyż orientując się jak to wygląda w innych restauracjach dowiedziałam się że w kwestii realizacji zapłaty za weselę to uiszcza się zaliczkę w kwocie do 1000zł a za całość płaci się w dniu wesela.  Martwi mnie ten temat gdyż pierwszy raz się spotykam z tym że mam zapłacić za usługę przed wykonaniem tej usługi.  Zastanawiam się czy można by się dogadać z nimi, że na 7 dni przed weselem zapłaci się 80% wartości a resztę po weselu bo wiadomo ze młodzi zostają na noc.  Bardzo proszę o poradę. . . Jak to u Was wyglądało?

pozdrawiam

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Mnie tez to dziwiło, ale zaplaciłam za całość.
Moze menagerka pojdzie na reke , warto sie zapytac ;).


Offline Natalia_20 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 20.08.2011
Chyba w marcu 2010, zaczynając swoją przygodę z załatwianiem wielu spraw na wesele, zaczęliśmy od sali. Pojechaliśmy do Sagi, spotkaliśmy się z miłym panem, który nam wszystko pokazał, wyjaśnił itd. Zdecydowaliśmy się na Sagę, wpłaciliśmy zaliczkę - super.  W sierpniu 2010 roku na wesele do Sagi, wybrali się moi teście. Byli przerażeni co tam się wyrabia - kawy, herbaty zbrakło, trzeba się było prosić obsłudze, a czy przynieśli o co się prosiło, to zależało od tego czy się gość obsłudze spodobał czy nie. Na stołach dużo ozdób, wielkie bukiety kwiatów a za tymi kwiatami dopiero mięso, także utrudniony dostęp do jedzenia. Mięso pokrojone na małe kawałki - tu trzeba się dowiedzieć, bo nie wiem czy oni liczą np. de volaill pokrojonego na 3 części - czy to dla nich są 3 porcje, czy to jest 1 de volaill. Na poprawinach, nie było w ogóle jedzenia, dostali kawę i po 30 minutach pojechali do domu głodni....
Myślę, że płacąc nie małe pieniądze za wesele, nie powinno angażować się zaufanej osoby z rodziny, aby nie zabrakło niczego na stole.
Na pewno plusem jest ten ogród i biesiada...
Na szczęście było jeszcze tyle czasu, że zmieniliśmy salę... Drugi raz spotkaliśmy się z innym panem, bardzo nie miłym. Chociaż wywalczyliśmy zwrot zaliczki...

Zmieniliśmy salę na Restaurację "Stara Winnica" w Kołaczkowie - zobaczymy :) pani menager jest bardzo miłą osobą i nie ma rzeczy niemożliwych. Np. na kolację mają 2 zestawy i w żadnym z tych zestawów nie było tego co chcemy, pani menager tak długo myślała jak to obejść aż wymyśliła :) Widać, że zna się na rzeczy i chce żeby było jak najlepiej dla pary młodej. Także ze spotkania wyszłam bardzo zadowolona :)
Sala jest przepiękna, dużo miejsca dla gości gdzie mogą sobie wyjść, rozprostować kości.

Ktoś pytał jak jest z wpłatą pieniędzy. My płacimy w dwóch ratach. Wesele mamy 20 sierpnia - a I ratę płaciliśmy dokładnie 3 sierpnia w wysokości 45% sumy całego wesela, a II rata po poprawinach :)
Cena 160 zł od osoby.

Offline Nemezis Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3 lipca 2010
Jak to u Was wyglądało?

My na rok przed weselem w Ostromecku wpłaciliśmy zaliczkę (2 tys zł) a resztę zapłaciliśmy przelewem już po weselu. Chyba mieliśmy tydzień na wpłatę. Ale wiadomo, że każdy lokal ma swoje zasady, które powinny być określone w umowie :)

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Ja w Sadze bylam bardzo zadowolona z jedzenia i ilosci!Goscie bardzo chwlą jedzonko z Sagi.
Do tego po porpawinach tyle tego zostało , rozdaliśmy gosciom ciasta , jedzonko , to co sie dało , a reszte zabralismy do domu i nwet wszytsko nie zmiescilo sie w duzej lodowce.


Offline Karolina_kkk Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 12.05.2012r.
Przestrzegam przed biesiada przy ognisku w Sadze.  Podobno  rozwala impreze, wiadomo - nie kazdy gosc lubi takie klimaty, a prosiaki czesto sa niedopieczone w srodku i generalnie malo smaczne.

Online Daruda Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009
wszystko zależy od gości i atmosfery ,u mojego brata wszyscy byli pod ogromnym wrażeniem biesiady,świetnie się tam bawiliśmy przy piwku,a prosiak to niebo w gębie,jeden wujek nawet uszy zjadł;-)


Offline pateryzanka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 01.06.2012
Kochani, planuje wieksze wesele (120 osob) na przyszly rok  na czerwiec, nie mam jeszcze zalepanej sali, ale 3 na oku.  Bierzemy pod wage tez piatki wiec termin na pewno sie znajdzie:) Pytanie do Was: czy to prawda, że w tej sali taka ilosc to za duzo? Manager mowil, ze miesci sie do 130 osob ale od osob, ktore juz tam sie bawily wiem, ze ladnie jest tylko pod warunkiem, ze się nie napacka duzo gosci.  Jak to jest?
Podobno opcja za 140 zl jest dosc uboga i lyso wyglada na solach wiec warto domowic stol bankietowy i prosiaka. 
???


O tym pilnowaniu jedzenia na stole i  tez slyszalam.
Sala jest piekna, zawsze marzylam o takiej balowej, z okraglymi stolami (tu nie ma ale sa tez ciekawe okragle brzegi:)) i bialymi krzeslami:)

Dwie pozostale sale jakie biore pod uwae to ART Cafe w Nakle lub WIK w Slesinie.  Nie znam nikogo kto bawilby sie w tej ostatniej ale miejsce tez jest ladne i przytulne.

W kazdej sa jakies atuty.  Jestem z Nakla wiec Art CAFE najwygodniejsza ale ta sala w Sadze, ehhhh. . . .
Ogrod w Sadze ma dla mnie wade, o ktorej wspominacie.  Tez nie chce by mi sie goscie rozpierzchli, a wiadomo, ze jak juz wyjda to tam beda siedziec, bo clodniej, bo tam dzieci biegaja, bo pogadac spokojniej, a nietanczacy to tam sie komfortowo czuja.  A nie po to ludzi zapraszam, by mi sie mpreza przeniosla na dwor, a goscie rozeszli.
Art Cafe ma te zalete, ze jak sie wyjdzie na dwor to jest tylko maly kacik dla palaczy przy wyjsciu, a poza tym zadnego ogrodka.  Od razu ulica i peron kolejowy:)
Jak sobie przypomne wesela, na ktorych bylam jako gosc to w sumie  "dwor" mi w ogole potrzebny nie byl, prawie w ogole nie wychodzilam.

Pisze do Was, bo jakos decyzji nie moge podjac i licze, ze ktos podpowie cos takiego, co przewazy szale:)

Dzieki z gory za pomoc:) Czas mi ucieka. . 

Offline agulla1919 Kobieta

  • Chuck Norris
Ja mialam prawie 80osob wiec u mnie na sali bylo duzo luzu.
A z tym ogorodem mi nie pasowalo wiec poprosiłam, aby cos zrobili zeby goscie nie schodzili tymi schodami na ogrod.
I tam wlasnie zrobili , były przwieszone balony takie same jak i na sali  ;).Zle to nie wygladało , a goscie i tak mieli gdze palic bo przeciez jest tak duzy taras ;).


Offline Karolina_kkk Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 12.05.2012r.
Tez ogladalismy ta sale i wlasnie robimy wesele na ok 120 osob, ale mi sie wydaje, ze przy takiej ilosci ludzi to moze byc ciasno :/ Wiecej stolow tam sie zbytnio nie zmiesci wiec nie tylko do tanczenia bedzie ciasno, ale tez przy stolach ludzie by sie lokciami stykali :/

Offline pateryzanka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 01.06.2012
Karolina, no i na co sie zdecydowaliscie?

Moze pomoze i wypowie sie tu ktos kto mial w Sadze duze (120 osob) wesele?


Offline Karolina_kkk Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 12.05.2012r.
Wybralismy sale bardziej oddalona od Bydgoszczy w innym kierunku- w Rojewie, pod Inowrocławiem. I z naszych obserwacji to ciezko znalezc fajna sale na powyzej 100 osob w Bydgoszczy, przynajmniej przy naszych wymaganiach ;p

Offline anita11 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: kiedyś tam :P
Witam, mam pytanie odnośnie Restauracji SAGA w Zamościu - czy jest tam osobne, wydzielone miejsce do tańczenia? Czy parkiet jest w tym samym pomieszczeniu co siedzą goście? Na zdjęciach na ich stronie nie bardzo widać jaki jest układ :P Proszę o informację :) Zależy mi bardzo, żeby te 2 pomieszczenia były jakoś od siebie oddzielone :P Żeby tańczący nie wpadali na jedzących :D

Offline Karolina_kkk Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 12.05.2012r.
W jednej sali i sie tanczy i siedzi. Zalezy jakie duze robisz wesele, jezeli tak do 80 osob to spokojnie nikt nie bedzie na siebie wpadal, przy wiekszej ilosci moze byc ciasnawo. Najlepiej jedz i zobacz jak to wyglada na zywo :)

Offline xxjulita88xx Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 27.09.2013
Cytat: konfiturka1979 link=topic=20075. msg1364706#msg1364706 date=1284667283
i jeszcze dekoracja - uroczysta i stonowana zarazem, zrobione ze smakiem.  Polecam "pokrowace" na krzesła - dodatkowe koszty, ale warto, bo "gołe" nie wyglądają atrakcyjnie.
a to czasem nie jest w cenie?

Offline xxjulita88xx Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 27.09.2013
Witam! Planuję tu wesele we wrześniu w przyszłym roku. 

1.  Ktoś z Was pisał odnośnie zaliczki? jak się dogadaliscie?
2.  Czy ta opcja podstawowa (140 zł) to faktycznie mało jedzenia, ile zakąsek zimnych mieliscie? bo obiad 3,5 porcji to chyba starczy?
3.  Czy za dzieci płaci się 100%? a jak nie to do ktorego roku sa zniszki i jak to wyglada?
4.  I o co chodzi z tym korkowym? Nie można wnieść wyłącznie swojego alkoholu?
5.  Jak wygląda sprawa z ciastem? Mozna swoje czy wylacznie z cukierni + paragon.

Offline pateryzanka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 01.06.2012
Cytat: konfiturka1979 link=topic=20075. msg1364706#msg1364706 date=1284667283
i jeszcze dekoracja - uroczysta i stonowana zarazem, zrobione ze smakiem.  Polecam "pokrowace" na krzesła - dodatkowe koszty, ale warto, bo "gołe" nie wyglądają atrakcyjnie.
a to czasem nie jest w cenie?

pokrowce na krzesla sa w cenie:)

Offline pateryzanka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 01.06.2012
Witam! Planuję tu wesele we wrześniu w przyszłym roku. 

1.  Ktoś z Was pisał odnośnie zaliczki? jak się dogadaliscie?
2.  Czy ta opcja podstawowa (140 zł) to faktycznie mało jedzenia, ile zakąsek zimnych mieliscie? bo obiad 3,5 porcji to chyba starczy?
3.  Czy za dzieci płaci się 100%? a jak nie to do ktorego roku sa zniszki i jak to wyglada?
4.  I o co chodzi z tym korkowym? Nie można wnieść wyłącznie swojego alkoholu?
5.  Jak wygląda sprawa z ciastem? Mozna swoje czy wylacznie z cukierni + paragon.


Jestem swiezo upieczona zona, a nasze wesele bylo wlasnie w Sadze w ubiegly piatek:)

Oto odpowiedzi:
1. ok. 10% przy podpisywaniu umowy, 45% miesiac przed weselem, reszta - tydzien przed
2. jedzenia jest wystarczajaco, u mnie zostalo jeszcze duzo na poprawiny
jako atrakcje kulinarna dokupilismy jeszcze lososia - 8kg co kosztowalo 640zl, pieknie podany i wysmienicie smakowal
3. dzieci do 6 lat - bezplatnie, 6-10 lat - 50%
4. w cenie za osobe nie ma alkoholu (jak we wszystkich ofertach na rynku), nie ma problemu, by wniesc tylko  swoj alkohol ale faktycznie czasem trzeba korkowe zaplacic - 500zl
5. ciasto moze byc upieczone przez zdolna ciocie, nie ma zadnego problemu
Saga pobiera tylko probke na ewentualne potrzeby Sanepidu

Jak sie troszke "ogarne" to napisze wiecej, bo naprawde jest za co chwalic Sage! 

Offline pateryzanka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 01.06.2012
Obiecałam, że napiszę relację i słowa dotrzymuję:)


Ślubowaliśmy miesiąc temu.
Wszystko było jak ze snów i marzeń.  Sala - sama w sobie piękna, a tego dnia bajecznie przystrojona. Klimat, atmosfera, styl - wg najwyższych standardów!

Pani manager była naszym opiekunem, doradcą, ale też dobrym duchem przez te ostatnie pól roku. Z dużą cierpliwością odpowiadała na zapytania i wymagania (a było ich naprawdę sporo!), służyła konkretną radą z wrodzonym wdziękiem i klasą. Kontakt z nią był dla nas dużą przyjemnością oraz wygodą. Miała rację w 100% rad.  Niemal wszystko załatwialiśmy zdalnie, ponieważ od roku mieszkamy już praktycznie na Mazowszu.

Kelnerzy spisywali się na medal! Oprócz tego, że prezentowali się bosko to często wyprzedzali nasze myśli i potrzeby! Posiłki podawane były elegancko, sprawnie i szybko, na stołach panował lad, niczego nie brakowało, a oni byli niemal tuż obok, na każde skinięcie. Każdy gość czuł się dzięki nim ważny i zadbany.

Jedzenie - wyśmienite, wszyscy rozpływali się w zachwytach, a smak łososia pamiętamy do dziś! Do tego, wszystko w idealnych ilościach.

Oprócz  tego zamówiliśmy sobie animatorkę, która opiekowała się 13 dziećmi do 8 lat i to też był dobry pomysł.

Wesele w Sadze było naszym odwiecznym marzeniem. Skoro sie spełniło to teraz czas na kolejne!:)