e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..  (Przeczytany 14561 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
15 stycznia 2006, 10:51
My tu sobie urządzamy pogaduszki o ciuszkach , kwiatach, makijażach a co z osobami dzięki którym tak naprawdę mamy okazję tu siedzieć  :?: Gdyby nie nasi narzeczeni wogóle nas by tu nie było  :D .Jacy oni są  :?: Co sprawiło że to właśnie ich chcemy za mężów :?: Za co ich tak nieziemsko kochamy :?:  

A więć stwórzmy album NAJWSPANIALSZYCH FACETÓW  :P

Moje szczęście będzie pierwsze :

Rafał lat 27 zwany przeze mnie różnie np.Kubuś, Dinuś, Puchatek ... no jest tego troche   :wink: Z wykształcenia jest farmaceutą. JAk byłam młodsza zawsze się na niego złościłam bo zasłaniał mi w kościele księdza ( zawsze stawał przede mna i moją siostra  8) )Kto by wtedy pomyślał że to ON właśnie zostanie moim mężem. Zgadaliśmy się przez internet przypadkiem ale jestem wdzięczna temu zrządzeniu losu  :Daje_kwiatka:  Choć na początku stawiałam opór i nie chciałam się spotkać Rafcio nie dał za wygraną i za to też jestem wdzięczna.Qbuś jest romantykiem ( a mówili że tacy już wygineli :!:  ) Zanim się pierwszy raz spotkaliśmy wyciął mi taki numer że zaintrygował mnie tym bardzo - pewnego wieczoru siedze sobie w domku aż tu nagle dzwoni fon , odbieram a w słuchawce słysze "Czesc jak skonczymy te rozmowe odłóż telefon i otwórz drzwi.Ja wyłączam teraz telefon.Pogadamy na GG ".No to ja otwarłam te nieszczęsne drzwi a tam .. na klamce wisiała śliczna róża.Oczywiście Rafcia już nie było ,jak się potem okazało dzwonił stoją piętro niżej  :lol: Za co Go kocham  :?: Hmm.... za to że jest,że daje mi poczucie bezpieczeństwa,jest zawsze przy mnie gdy Go potrzebuję,potrafi rozśmieszyć, ukoić moje nerwy.Kocham Go nie dla zalet ale pomimo wad.Wiem że to kogoś takiego jak ON szukałam .Jest pracowity, odpowiedzialny jest po prostu KOCHANY I TYLKO MÓJ  :!:

A oto ucieleśnienie mojego szczęścia. Drogie Panie przedstawiam WAM mojego Rafała :


Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
15 stycznia 2006, 12:22
No faktycznie nie samowity romantyk nawet fotki wybrałaś takie...słodkie  :mrgreen:
Antalis, gratuluję takiego faceta  :D

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
16 stycznia 2006, 14:15
Dzięki   :bukiet:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
16 stycznia 2006, 21:19
Za dokładnie 8 miesięcy o tej porze będziemy już małżenstwem  :D  .Z tego miejsca chciałabym podziękować mojemu Rafciowi za to że mogę tu być bo gdyby nie ON dziś pewnie nie przygotowywałabym się do ślubu . :i_love_you:

P.S. A jak tam wasi panowie  :?:

Offline Ecia

  • uzależniony
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
24 stycznia 2006, 13:41
OK postanowiłam sobie zrobić jeden dzień przerwy od nauki, więc napiszę coś o Grzesiu. Mam nawet oficjalne pozwolenie :P

Grześ ma 29 lat, we wrześniu 10 dni po naszym ślubie będzie miał 30te urodziny :)
Zanim zostaliśmy parą znaliśmy się przez jakieś półtorej roku hehe I kiedyś na imprezce jakoś tak wyszło, że się "spiknęliśmy" chociaż tłumaczyłam sobie na początku, że jest dużo starszy ode mnie, i że powinnam dać sobie spokój :) Tłumaczenie na szczęście nie podziałalo i juz od ponad 4 lat jesteśmy razem :)

Grześ skończył politechnikę, wydział mechaniczny, kierunek automatyka i robotyka. Aktualnie pracuje w Urzędzie Dozoru Technicznego jako inspektor.

Jest trochę szalony, kompletnie nieprzewidywalny i bardzo dużo się od niego nauczyłam :) Dodał mi wiary we własne siły :)

Nie lubi planowania na zapas... Co doprowadza mnie do białej gorączki, ponieważ ja lubię mieć wszystko zapięte na ostatni guzik  :twisted: Na razie planowanie ślubu jakoś idzie, nie pokłóciliśmy się (na razie :P ) hehe :)

Co jeszcze mogę napisać?... A no tak prawie bym zapomniała - Grześ ma hobby - modelarstwo lotnicze. Teraz robi model o rozpiętości skrzydeł około półtora metra według własnego pomysłu :) Zobaczymy jak będzie latał :D

Niestety nie mam kompie żadnego sensownego zdjęcia :) Jak coś znajdę to wkleję.

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
24 stycznia 2006, 21:06
No w końcu ktoś się odezwał 8)  .. jeszcze trochę a zaczelabym podejrzewać że same ze sobą te śluby bierzecie  :D

P.S. Ecia z takim facetem musi Ci być jak w "niebie" no i życie jakie "odlotowe: :]

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
24 stycznia 2006, 21:32
Cytat: "Antalis"
jeszcze trochę a zaczelabym podejrzewać że same ze sobą te śluby bierzecie  



Jeśli bym tu coś o swoim napisała to pewnie by się tak skończyło  :wink: Nie mam pozwolenia... tym bardziej, że Tomka już poznało na żywo parę osób z forum więc już nie jest anonimowy... i obiecałam, że o nim będę jak najmniej paplać ;)

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
24 stycznia 2006, 21:37
Oj Dziubasku tak tylko napisałam = pozdrow w takim razie Tomka :D

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
25 stycznia 2006, 19:20
No ja też nie wiem najpierw muszę się spytać  :mrgreen:
Mogę napisaś że Artur jest tym człowiekiem z którym chcą się zestarzeć, który potrafi mnie rozbawić do łez, który przytuli gdy mam kiepskie dni, zawsze wierzy we mnie, nie pozwala bym się załamywała, zawsze służy mi pomocą (zwłaszcza w sprawch służbowych), czuję sią przy nim bezpieczna, kochana I WYJąTKOWA  :lol: Jak każdy ma jakieś swoje wady, zalety itd. Jest zapalonym wędkarzem, kiedyś z nim jeździłam teraz tylko latem na łódeczkę, jakoś nie potrafił mnie tym zarazić, poza tym jest motocyklistą, tym akurat mnie zaraził, uwielbiam nasze wakacje na motorze!
Poznaliśmy się na studiach ja jako pierwszak on już na drugim roku, pewnego razu na ognisku spytał się mojemu koledze z roku...jak ma na imią ta dziewczyna i....kurcze o figurę...hehe Andrzej odpowiedział że "butelka coca-coli" (tak było za dobrych czasów studenckich hehe)...no i już sią ode mnie nie odczepił.... wiecie co na naszym oiski tzn. tam gdzie się pozanliśmy market postawili, okropni  :twisted:
oki to chyba tyle, jak dostanę zgodę będą fotki  :mrgreen:

Offline groszek

  • maniak
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
25 stycznia 2006, 20:50
A mój Miś powiedział, że jakby mu jego dziewczyna taki numer wycięła (opisała i jeszcze zdjęcie wkleiła i to JAKIE zdjęcie!! słodkie i z misiem) to by sie na mnie pogniewał. I ja go rozumiem. Skoro z nim jestem to chyba jasne że go kocham i jest moim wymarzonym :)  :serce: Więcej mówić nie potrzeba :)

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
25 stycznia 2006, 20:55
A ja osobiście tego tak nie postrzegam - nie robie w koncu niczego złego - ciesze się własnym szczesciem i nim chce się podzielic. Mój Rafcio nie miał nic przeciwko opisaniu ani fotkom - które ukazują jaki jest kochany , romantyczny i wogóle .... ani On ani ja tego sie nie wstydzimy.

Co nie zmienia faktu że szanuję Waszą decyzję no i do niczego nie zmuszam :D

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
25 stycznia 2006, 21:08
Ja też się temu nie dziwię że ktoś chce się pochwalić swoim ukochanym, jeśli tylko dana osoba wyrazi zodę by jego zdjęcie zamieścić na forum to dlaczego nie. Wiemy Groszku że kochasz swego jedynego!  :serce: jednak ja bym się cwaliła jaki to on kochany  :lol:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
25 stycznia 2006, 21:11
Oj jej Misiek jest KOCHANY tylko po prostu bardzo skromny :P

Offline groszek

  • maniak
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
25 stycznia 2006, 22:09
On strasznie nie lubi, jak gdzies piszę o nim. Jak kiedyś miałam bloga i pisałam, jak go kocham (oczywiście żadnych nazwisk ani zdjęć) to się prawie obraził, że publicznie mówię o nim i że on sobie nie życzy.
Taki już skryty jest i szanuję. Z drugiej strony mam pewność, że mnie nigdzie nie obsmaruje. On w ogóle za skromny jest. Nawet jak mu idzie świetnie w pracy, czy w życiu, to zawsze mówi "a nic ciekawego, po staremu". Ja to zaraz mam potrzebę podzielenia się raościami "a super, mam fajną pracę i wychodzę za mąż" On nie... Cóż, przeciwieństwa się przyciągają.

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
26 stycznia 2006, 16:31
A ja bardzo się cieszę z tego tematu...Bardzo dobry! Gdy bedę przezywała swój pierwszy kryzys małżeński na pewno bedę chciała coś tu dopisać...
Czasami bowiem warto zatrzymać sie na chwilę i przypomnieć sobie za co kochamy swojego jedynego... Na razie jednak jeszcze nie potrzebuję tego wyliczać - na co dzień pamiętam o tym doskonale  :D

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
26 stycznia 2006, 18:05
hehe na te wywody trzeba osobny wątek :lol:
Mam zgodę wklejam fotkę  :mrgreen:

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
26 stycznia 2006, 18:07
Znamy tę buźkę AnetoM, znamy... U mnie w domu wasze twarze sa ostatnio popularne :).Byliśmy bowiem oczarowani wasza sesja zdjeciowa w plenerze...śliczną parką jesteście!

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
27 stycznia 2006, 23:45
moi rodzice nie są razem rozwiedli się kiedy zdwałam do liceum :) a mimo wszystko dalej się przyjażnia
no ale nie o to chodzi ponieważ wiem jak to jest wychowywać się bez ojca to dlatego będe robić wszystko żeby moje małżeństwo było jak najlepsze
i bardzo mocno wierze w to że nam się uda że bedziemy szczęśliwi będziemy się kochac i będzie kolorowo i nie będe się pesymistycznie nastawiać co będzie za 10 lat
co ma być to będzie ale ja zrobie wszystko ze swojej strony żeby było dobrze
planujemy nasze śluby więc powinniśmy się z tego cieszyć a nie mieć jakieś czarne wizje

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
28 stycznia 2006, 21:03
Tak mi jeszcze jedna rzecz przyszła do głowy...W sumie to nawet na temat :), bo przecież, przypominam, poruszamy sie w temacie "Mój skarb czyli...".
Mojego Piotrka znałam już około 8 lat zanim zaczęliśmy być razem. Zawsze wydawał mi sie fajnym chłopakiem, ale ja jeszcze miałam fsiu-bździu (jak to się pisze????) w głowie, więc nie myślałam o związku... I kiedy już Kupidyn zaczął celować, wiecie czym mnie Piotrek ujął? Napisał mi w mailu, ze jego największym marzeniem jest znaleźć sie w takiej sytuacji: siedzieć przy kominku, trzymając małego szkraba na kolanach i uporczywie uczyć go mówić "tata", a obok zebym siedziała ja, przytulając do siebie starsze dziecko...
Jak to przeczytałam, wiedziałam już, że jest to również i moje marzenie...Jak na razie robimy wszystko, żeby to urzeczywistnić...Jeśli juz nam sie to uda, znajdziemy znów kolejne wspólne marzenie, do którego zrealizowania będziemy dążyć... Myślę, że im więcej wspólnych spraw, tym będziemy dłużej ze sobą naprawdę blisko...

Offline groszek

  • maniak
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
28 stycznia 2006, 21:44
Bardzo piękne marzenie, Aniołku :) Chyba mamy podobne, choć  niekoniecznie z kominkiem ;-)

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Nie no bajer :) az dziw ze to facet powiedział :) wiekszość z nich niestety wstydzi się takich wypowiedzi bo sądzą że to jest "niemęskie". Na szczęście mój Rafcio jest inny :D

Offline moniaKK

  • nowicjusz
Tez napisze o moim skarbku..Kacpereku :mrgreen: , poznalismy sie na gg:-) po 2m-cach rozmowy,postanowilismy sie spotkac,wsumie to mieszkalismy 10 minut drogi od siebie:)(ja nie chcialam,bo balam sie,ze to prysnie wszystko po spotkaniu)ale bylo inaczej:-)jestesmy juz 4 lata ze soba.W tamtym roku 14 lutego oswiadczyl mi sie,no i w sierpniu ten nasz cudowny dzien,nie umie sie doczekac.Niestety Kacper czesto wyjezdza i zostaje sama,ale mysl o tym dniu pozwala mi przezyc te ciezkie chwile.Nawet jak jestesmy osobo to zawsze razem:)

Offline moniaKK

  • nowicjusz
mialo byc Kacperku a nie Kacpereku :oops:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
13 lutego 2006, 13:14
Hej dziewczyny chłopaki zrobiły konkurencyjny temat :P.No dalej pisac mi tu posty :P

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
13 lutego 2006, 13:31
Dobra....ja już kiedyś tak mimochodem, w mojej "studniówce" napisałam pare słów na temat Wojtka, wiec teraz to tutaj wkleje, bo w sumie zawiera wszystko to, co chciałabym powiedzieć :)

Tak na pierwszy rzut oka, to On wcale nie jest romantyczny; jest zimny jak martwa makrela, taki troszkę cyniczny i do tego z niewyparzonym jęzorem, wali prosto z mostu. Ale ma kochane serce i w gruncie rzeczy, tak od środka, jest bardzo ciepłym i kochanym człowiekiem. I potrafi to okazać (o stokroć bardziej niż ja). I tak Go uwielbiam, ze czasami mam ochotę Go udusić, zasuszyc i trzymać w tapczanie  :serce:   Koniec słodzenia  

P.S. I jest przyjacielem, takim przez duże P.

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
13 lutego 2006, 16:29
mój piotrek jest moim "księciem z bajki"..może bez konia i zbroi ale wyśnionym :mrgreen:  wiem że mogę na nim w każdej chwili polegać, pomógł mi kiedy tego potrzebowałam..jest moją siła i podporą. daje wiarę i nadzieję na lepsze jutro.. kocham go szalenie mocno :serce:

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
13 lutego 2006, 19:52
Cytat: "anka24"
..może bez konia...
 :hahaha:  
Aniuuuuusia, proszę Cię ..... bo zaraz ja wyleję sobie gorący napój na nogi !!!!!!

p.s. sorry za off topis, ale nie mogłam się powstrzymać  :lol:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
13 lutego 2006, 19:54
Taka duża dziefcynka a takie skojarzenia no wiesz co ... :P

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
13 lutego 2006, 20:11
Ehm, ehm
Nie bardzo wiem o co tu chodzi  :mrgreen:  ale jestem pewien że to jakieś kosmiczne nieporozumienie  :mrgreen:

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
13 lutego 2006, 21:32
Cytat: "Antalis"
Taka duża dziefcynka a takie skojarzenia no wiesz co ...


hihi to właśnie duże dziefczynki mają dużo wyobrażni  :mrgreen:

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
14 lutego 2006, 12:10
Cytat: "Sylvi"
Aniuuuuusia, proszę Cię ..... bo zaraz ja wyleję sobie gorący napój na nogi !!!!!!

wiedziałam!!!!!!!!!!!!! po napisaniu tego postu zastanawiałm sie czy ktoś to wychwyci ..no i prosze..nie zawiodłam sie :wink:  a jeśli o to chodzi to informuje że piotruś wszytsko ma na miejscu :mrgreen:

Offline ~monika~ Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06.08.2006
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
15 lutego 2006, 19:16
Cytuj
a jeśli o to chodzi to informuje że piotruś wszytsko ma na miejscu

_________________


Haha, to dobrze ;)

Offline groszek

  • maniak
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
15 lutego 2006, 19:29
Cytat: "anka24"
informuje że piotruś wszytsko ma na miejscu


A ty skąd to wiesz? Bo chyba nie sprawdzałaś!?  :wink:

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
15 lutego 2006, 21:14
Sprawdzała i to nie raz :P robi to nadzwyczaj chętnie jakby nie mogła uwierzyć  :mrgreen:

Offline groszek

  • maniak
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
15 lutego 2006, 22:11
Hahahaha  :lol:  :lol:  :lol:    Juz sobie wyobrażam spis rozmów kanonicznych :) Ksiądz ciebie pyta, czy mozesz miec potomstwo, a ona sie wyrywa "Jasne, że może" :D

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
16 lutego 2006, 13:42
halooo..chyba z tematu zeszliśmy :wink:

Offline Aniołek Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 20-05-2006
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
20 lutego 2006, 17:29
Cytat: "anka24"
halooo..chyba z tematu zeszliśmy

Ale ten bardziej mi sie podoba :)

Offline Corollka

  • użytkownik
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
20 lutego 2006, 20:17
No to ja wklejam zdjęcie mojego Miśka,chyba jedyne,na którym jest sam,jakie mam na kompie  :D


Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
20 lutego 2006, 20:34
No no  :D Fajniste foto.Gdzie było robione ?? Jejq ale Twoj Misiek przypomina mojego qmpla :P

Offline groszek

  • maniak
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
20 lutego 2006, 21:34
Ciekawie popatrzeć na faceta, który nie ma włosów na klacie  :D

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
20 lutego 2006, 21:38
Ale beszt  :shock:  ... to wada czy zaleta :?:

Offline groszek

  • maniak
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
20 lutego 2006, 21:53
ODMIANA!  :P
Po wielu latach z włochaczem po prostu rzuca się w oczy brak owłosienia! Jakoś tak w wakacje pogłaskałam dla żartu po klatce kolegę i on też nie miał włosów (czego nie wiedziałam, bo był w koszulce... ciekawe wrażenia :)

Offline Corollka

  • użytkownik
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
21 lutego 2006, 09:25
Cytat: "Antalis"
Gdzie było robione ??


W USA  :D  jakieś 2 lata temu  :D

Offline donia

  • entuzjasta
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
23 lutego 2006, 22:08
Jakby mnie kto spytał czemu go kocham to bym u powiedziała, ze nie kocha się za coś tylko pomimo czegoś...
 :serce:  :serce:  :serce:
Ale mogę Wam powiedzieć w tajemnicy, że jest moim najlepszym przyjacielem, mogę mu powiedzieć wszystko ...nie spotkałam nigdy nikogo tak ciepłego i wrażliwego...pełnego radości i optymizmu... on daje mi siłę do życia...znosi moje przedmiesiączkowe napięcia i humory z uśmiechem...zasypuje mnie kwiatami...wysłuchuje moich narzekań...
Dzięki niemu uwierzyłam w siebie i chodzę z podniesioną głową...
A co najważniejsze posiada wady!!!!! I ja go takiego kocham czasem dziecinnego i marudnego, albo przeziębionego (czytaj umierającego) czy zazdrosnego...albo paplającego bez końca  :wink:  :wink:  :wink:
I właśnie to sprawia, że jest taki wyjątkowy!
 :i_love_you:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
23 lutego 2006, 22:41
Cytat: "donia"
Ale mogę Wam powiedzieć w tajemnicy, że jest moim najlepszym przyjacielem, mogę mu powiedzieć wszystko ...nie spotkałam nigdy nikogo tak ciepłego i wrażliwego...pełnego radości i optymizmu... on daje mi siłę do życia...znosi moje przedmiesiączkowe napięcia i humory z uśmiechem...zasypuje mnie kwiatami...wysłuchuje moich narzekań...
Dzięki niemu uwierzyłam w siebie i chodzę z podniesioną głową...
A co najważniejsze posiada wady!!!!! I ja go takiego kocham czasem dziecinnego i marudnego, albo przeziębionego (czytaj umierającego) czy zazdrosnego...albo paplającego bez końca    
I właśnie to sprawia, że jest taki wyjątkowy!



Doniu może nie uwierzysz ale ... mój Rafcio jest taki sam  :!:
Słowo w słowo.A to dostałam dziś- tak po prostu bez okazji :

W tle również pudełeczko z moim zaręczynowym pierścionkiem :D

Offline donia

  • entuzjasta
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
23 lutego 2006, 23:08
:shock: no bez sensu a ja myślalam, że tylko ja mam takie szczęście :lol:
 :D  :D  :D  :D  :D  :D  :D  :D
a ja mam takie samo pudełeczko 8)

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
24 lutego 2006, 00:06
Ooooo.....

GRATULACJE dla Waszych przyszłych mężów....

Cytat: "Antalis"
tak po prostu bez okazji :


 :serce:  :serce:  :serce:  :serce:

Offline azzurra

  • maniak
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
26 lutego 2006, 19:52
Dobrze, to teraz słów kilka o moim kochanym Szymusiu!

Nasza historia jest iście filmowa. Przeznaczenia pchało mnie w jego ramiona, a ja z całych sił się broniłam. Aż któregoś dnia... jak grom z jasnego nieba! To jest ON! Gdzie ja miałam oczy? Czemu go tak długo nie dostrzegałam? I na dodate bywałam taka okrutna? A przecież to jest ten mój jeden, wyśniony, wymarzony...

Nieważne, co było, ważne, co jest. A jest... tak jak być powinno.
 
Po raz pierwszy czuję, że niczego mi w życiu nie brak, bo jest ON. Niczego się nie boję, bo jest ON. Niczego więcej nie pragnę, jak tylko być z NIM. O niczym innym nie marzę, tylko o JEGO uśmiechu na mój widok.

Moje przeznaczenie przecudnie się wypełni 2 września. Mój sen się ziści. Na niebie rozbłysną miliony gwiazd, a chodniki pokryje   zielona trwa, żebyśmy mogli miękko wkroczyć w naszą jasną przyszłość.

Offline Ecia

  • uzależniony
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
26 lutego 2006, 21:26
azzurra jak romantycznie... Szczególnie, że przed chwilą przeczytałam post Twojego Wybranka w temacie dla panów :)

Wiesz, że ślubujemy tego samego dnia? Jakoś tego wcześniej nie zauważyłam (albo z głowy mi wyleciało).

Offline azzurra

  • maniak
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
26 lutego 2006, 21:28
Dzięki, troszkę mnie poniosło... :oops:

Datę ostatecznie potwierdziliśmy dziś. Wpisali nas do księgi u Dominikanów!   :Serduszka:

Offline Aniak

  • nowicjusz
To teraz czas na mnie :)

Paweł pojawił się kiedy przestałam wierzyć w miłość i to że ktokolwiek mógłby spojrzeć na takie stworzenie jak ja, ostro emocjonalnie potłuczone stworzenie. Poukładałam sobie życie singla, zaczynałam być nawet happy-singlem i wtedy los postawił go na mojej drodze. Fakt, znaliśmy się troszeczkę, ale zaiskrzyło nagle, tak z nienacka. To był piękny letni wieczór...

Po latach dziwnych, smutnych doświadczeń los postawił na mojej drodze fantastycznego człowieka - najlepszego przyjaciela, fajnego kumpla a przede wszystkim cudownego partnera. Okazało się, ze wszystko to co do tej pory uznawałam za ideał bladło w miarę poznawania Pawła - to właśnie on jest tym na kogo czekałam całe życie, z kim chcę być na dobre i złe, obojętnie gdzie i jak, byleby z nim... Oczywiście że bywały lepsze i gorsze chwile, ale po nocy przychodzi dzień. Wszystko co się działo prowadziło nas do siebie, jeszcze bardziej umacniało wiarę w to, że to ON jest moim przeznaczeniem..Jest. Nie wierzyłam w przeznaczenie, teraz wierzę. Kocham go nieprzytomnie, kocham jego głos, te śmiejące się kochane oczy, uśmiech, ciepłe dłonie. Uwielbiam kiedy mnie przytula i wiem, że nawet jeżeli los znowu skopie mi tyłek to tym razem będzie przy mnie ktoś, kto nie pozwoli mi na upadek. Kocham te wszystkie smsy, które przysyła, uwielbiam te wyznania miłości. Kocham nasze spacery, zachody słońca na plaży, kocham nasze wędrówki po górach. Nie ma chyba nikogo kogo mogłabym kochać jeszcze bardziej niż jego. Dałabym się pokroić na kawałeczki gdyby od tego zależał jego los i to właśnie za nim pójdę choćby na koniec świata. Za moim kochaniem, za moim jedynym...

Kiedyś wydawało mi się, że wiem co to znaczy miłośc i co znaczy kochać... wydawało mi sie, bo tego co przeżywam teraz nie da się opisać. Mam nadzieję, że będziemy szczęśliwi i za 50 lat tak samo zakochani spojrzymy sobie w oczy i będziemy wiedzieć, że właśnie TAK MIAŁO BYĆ ;)

Pawełku kocham Cię :) :serce:

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
No to ja też się podzielę refleksją o moim wybranku najwspanialszym :) Może to kiedyś przeczyta - może dam mu to do pokazania kiedy się na siebie pogniewamy (bo i tak bywa). Ale wydaje mi się, że on to wszystko - co ja czuję do niego - wie. I to jest bardziej świadomość podskórna, nie-do-opisania-słowami. Gesty, mimika, uśmiech w oczach. Coś co jest nieuchwytne, a pojawia się tylko wtedy, gdy jest obok.

Maciek jaki jest każdy może zobaczyć w suwaczku oraz w moim profilu. Jest strasznie męski, ma fantastyczny tyłeczek ;) i niesamowicie szerokie, "facetowe" ramiona. Uwielbiam je, uwielbiam gdy mnie całą nimi obejmuje, bo wtedy czuję się jak taka mała kobietka. Maciek jest młodszy ode mnie o rok i jest typowym umysłem ścisłym (studiuje informatykę matematyczną). Znamy się już szmat czasu - właściwie od siedmiu lat. Przedstawił nas sobie nasz wspólny znajomy i od tego czasu Maciek zawsze był gdzieś dookoła mnie "na orbicie". Ja w tym czasie przeżywałam różne trudności ze związkami, on był sam. Byliśmy bardziej kumplami niż przyjaciółmi ale kilka miesięcy przed dniem "x" zdarzało nam się flirtować smsami (ach te dreszczyki emocji). W każdym razie nie mogłam sobie wyobrazić nas razem. Aż tu wspominanego dnia "x" - dokładnie w nocy z 17 na 18 pażdziernika 2003 stało się. Nasz związek może nie zaczął się zbyt romantycznie (musimy opracować bardziej wzniosłą wersję dla naszych przyszłych dzieci i wnuków), bo było dużo alkoholu i seks. Następnego dnia lekki kac moralny. Potem miesiąc motania się, zastanawiania się o co mi chodzi, kolejne spotkania (nie studiujemy w jednym mieście). Po miesiącu powiedział mi, że mnie kocha (tak naprawdę ponoć kochał mnie odkąd mnie poznał - wyobrażacie sobie - 7 lat?!), a ja miałam ochotę walnąć głową w ścianę. Aż mi wstyd za wtedy, ale może to i dobrze, że mojej strony rozkręcało się to powoli. Po porzednich związkach miałam wielkie blizny na sercu i nie chciałam się za szybko angażować. W Sylwestra (razem pojechaliśmy nad morze) doznałam objawienia. To były cudowne dni, dużo rozmów, spacerów. Zrozumiałam, że go kocham. I od tej pory moja miłość ciągle rośnie i już jest większa niż cały świat. Mamy spięcia. Mamy ciche dni. Ale nie potrafimy już żyć bez siebie. Nie wyobrażam sobie nikogo innego przy mnie, czasem mi się zdaje, że z miłości do niego zemdleję. Podejrzewam, że on pewnie ma jakiś żal o to, że w naszym przypadku nie było takiego porywu serc, takiego modelowego zakochania. Ale mnie się wydaje, że dzięki temu, że miłość rodziła się dłużej, oboje będziemy ją bardziej doceniać. I bardzo chciałabym, żeby nam się udało. Żebyśmy całe życie potrafili pracować nad nami, naszym związkiem, naszym małżeństwem. Maciek to mój przyjaciel, kochanek, najważniejszy człowiek na świecie. Co do niego czuję? Zlepek czułości, szczęścia, dumy, szacunku, miłości. A to wszystko jest doprawione dużą szczyptą namiętności, która nas czasem dopada w różnych sytuacjach. Ja - jego kobieta i on - mój mężczyzna. Na wieki wieków i jeszcze dłużej :)

Offline groszek

  • maniak
Cytat: "Beth"
ma fantastyczny tyłeczek



A przepraszam, ale tego nie widać w profilu... ;)

Offline ancik

  • bywalec
:mrgreen:  :mrgreen: dobra to teraz moja kolej :)
moje skarby... to Rafałek :) mimo iz nazywam go tak zdrobniale to wcale do malutkich nie nalezy. ma 190cm i wazy 105 kg. ma brzuszek i pupcie jak skała. ma jasne wloski mimo iz zawsze podobali mi sie ciemnowłosi :) i niebieskie oczka mimo ze zawsze lubilam ciemnookich rowniez :) hihihi jak widac milosc nie wybierac.
jak zesmy sie poznali...hmmm... smieszna sprawa pierwszy raz ujrzalam go jak przyjechalam odwiedzic kolezanke na kolonii na jakiej byla - on rowniez tam byl. ale wtedy nic miedzy nami nie bylo. po roku on zaprosil wlasnie ta kolezanke do siebie do domku na wakacje (2 tygodnie) i poprosil zeby wziela ze soba wlasnie mnie... czyli ogolnie mial uknute ze sie spotkamy i w sobie zakochamy  :mrgreen:  mimo ze nie chcial tego na poczatku bo odleglosc jaka nas roznila byla dosc duza bo az 350 km ale jak juz powiedzialam milosc nie wybiera. zakochalismy sie w sobie na zaboj przez rok meczylismy sie i widywalismy sie raz w miesiacu, ale po tym roku sprowadzil sie do mnie znalaz sobie tutaj prace i jest super. na poczatku jak ze mna zamieszkal klocilismy sie strasznie (wyszlo to ze malo zesmy sie znali) ale teraz juz rozumiemy sie bez slow. on wie co ja potrzebuje a ja wiem czego on oczekuje wiec jest gites :) bardzo sie kochamy i nie wyobrazamy sobie zycia bez siebie a to chyba najwazniejsze... pozdrawiam bardzo serdecznie :)
ps.fotek zabroniono mi wysylac gdyz cytuje: "nie bo nie"   :mrgreen:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Ancik Rafały po prostu sa EXTRA :P  Znam to z autopsji :D

Offline ancik

  • bywalec
Antalis ano Rafałki super chłopaki są :)  kochane przytulanki hihihi pozdrawiam

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Ok. no to pora na mój opis:) Poznaliśmy się z Darusiem w ostatni dzień wakacji w 2005 r., to był piękny bardzo ciepły i słoneczny dzień. Kilka dni wcześniej gadaliśmy na gg i Daruś stwierdził, że nie ma co czasu marnować, bo chyba znalazł swoje przenaczenie i musi jak najszybciej się mną zająć, co by mnie nikt nie sprzatnął mnie sprzed noska;). Umówiliśmy się na Jasnych Błoniach na 16.00 spóźniłam się wtedy jakieś 5-10 min (już nie pamiętam ile), wcześniej przesłaliśmy sobie nasze fotki, ale i tak zastanawiałm się jak się poznamy, bo ja zazwyczaj na fotkach wychodzę zupełnie inaczej niż w rzeczywistości. Niepwenym krokiem podeszłam do fonntan i zaczęłam wypatrywać czy gdzieś nie kręci się chłopak w niebieskich dżinasach i koszuli w kratkę, rozgladam się a tam na ławczeczkach nikogo oprócz emerytów i dzieciaków. Pomyślałam "spóźniłam się i pewnie sobie poszedł" już miałam wracać do auta i nagle ktoś od tyłu złapał mnie za łokieć (co za brutal od razu za obłapywanie się zabrał :wink: ) "przepraszam Anielka??" zapytał, a ja się odwracam, bo trochę zaskoczona byłam takim sposobem pierwszego kontaktu i mówię: "tak, a Ty pewnie jesteś Darek??. Coś mnie ujęło w tym facecie, jakoś tak ciepło mi się zrobiło (i to nie bynajmniej nie przez tą piekną pogodę). Poszliśmy na spacer do parku Kasprowicza. Potem zatrzymalisy się w barze na górze przy amfiteatrze. Chcieliśmy zamówić jakiś sok do picia, ale był tylko "Tymabark" (teraz się śmiejemy, że Tymbark to jest eliksir miłości, bo zadziałał na nas nadzwyczaj skutecznie hehehe :wink: ). Gadaliśmy cały czas, bez przerwy i to tak jak byśmy się znali od zawsze. Potem Daruś odprowadził mnie do auta, bo musiałam już jechać (choć strasznie cięzko było mi się z nim rozstać). Na koniec Darek poprosił mnie o nr telefonu i podałam mu, a on podał mi swój nr, na odchodne zapytał, czy może mnie pocałować (w policzek) no i mu pozwoliłam  :mrgreen:

Potem spotkaliśmy się po kilku dniach i od tamej pory widujemy sie codziennie, a od czasu zaręczyn (dziś mijają 3 miesiące odkąd jesteśmy zaręczeni) pomieszkujemy prawie razem.
Darek po kilku tygodniach znajomości wyznał mi miłość, a ja mu dopiero za jakiś czas, bo bałam się zapeszyć (wcześniej miałam bardzo nieudane związki). 31 pażdziernika w 2 miesiące po naszym pierwszym spotkaniu zaprosił mnie na kolację i wyznałmi, ze chciałby spędzić ze mną resztę życia, bo jestem kobietą jego życia :serce: ale mnie przytkało wtedy:)

Daruś jest takim człowiekiem, którego nie można nie lubić, a kocha się go całym sercem bez reszty. Ma bardzo zgrabne pośladki (Michał Anioł lepszych by nie wyrzeźbił). Uwielbiam się do niego przytulać, bo czuję się przy nim bezpieczna i kochana. Uwielbiam jego ciepły uśmiech, poczucie humoru, sposób bycia. Jest czasem tak zakręcony, że połowę rzeczy pogubi, ale jest jednocześnie taki słodziutki w tym swoim zkręceniu.;) Jest facetem mojego życia - nigdy z nikim nawet w 1% nie byłam tak szcześliwa jak z nim. Jest miłością mojego życia i wiem, że on czuje tak samo jak ja. Będziemy iść razem przez życie. Razem doczekamy się potomstwa i razem się zestarzejemy. Tak to widzimy. Darek jest dla mnie nie tylko partnerem, kochankiem, ale przede wszystkim najlepszym kumplem i najlepszym przyjacielem.

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Cytat: "ancik"
Antalis ano Rafałki super chłopaki są  kochane przytulanki hihihi pozdrawiam


Podpisuję się pod tym, bo też mam Rafcia! :D

Offline Antalis

  • Chuck Norris
No ba ten typ tak ma :D Rafały rulezzzzz :cool:

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
26 kwietnia 2006, 00:20
Ja też coś wtrącę od siebie, tylko mnie nie sprzedajcie kiedyś przy spotkaniu , bo będę miała  :Kill:  HEheh

Mojego Mariuszka poznałam w pracy w Pinokiu.
Strasznie ze mnie rogata dusza jest i długo kręciłąm się poza Nim, zresztą wszyscy mówili, że on jest zainteresowany kimś innym. Kiedyś po wiel rozmowach przyjechał do mnie o 5 rano, żeby mi zrobić masaż plecków (wiem, mam dziwne pomysły)...
Były kłody-nie powiem, spore...ale przebrnęliśmy przez nie oboje.

Mieskamy razem ponad pół roku, bywa różnie, bo czasem zachowuje się jak  :Hitler:    :obrazony:  Ale i tak go kocham,
za to, że ZAWSZE był przy mnie kiedy potrzebowałam pomocy
przytulał kiedy nie dawałam rady; Czasem jest zbyt pomocny, bo ma strasznie mięciutkie :serce: i czasem ludzie to wykorzystują, ale to jest w Nim urocze.
Nie wiem jak on to robi, ale wszyscy bez wyjątku go uwielbiają :D

teraz słodziutko śpi, a ja po tajniacku go obgaduję.

Nie wyobrażam sobie życia bez Niego-jest dla mnie całym światem (ps. nie taki duży :P)
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline wm

  • użytkownik
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
26 kwietnia 2006, 20:32
:serce: M :serce: I :serce: C :serce: H :serce: A :serce: Ł :serce:

czyli o moim jedynym co się żuczek zwie :wink:

Może nasze spotkanie nie było zbyt oryginalne, ponieważ miejscem spotkania była po prostu dyskoteka...dla niektórych :p po prostu" a dla mnie "aż".

Jednak na uwagę zasługuje data naszego spotkania, a mianowicie: 04.03 czyli dzień moich urodzin :D

taaaak....nie miałam zamiaru nigdzie iść (a mawiają, że wówczas zabawa jest naprawdę udana, gdy właśnie nie ma się na nią ochoty- podpisuję się pod tym rzecz jasna :) )...

...jednak kuzynka mnie jakoś namówiła...poza tym przyjechała nasza koleżanka z Irlandii na parę dni, więc "głupio by było zostać w domu"...

poszłyśmy; ja bez entuzjazmu, ale w końcu się zgodziłam. Na dyskotece jak zwykle zaczęłam od parkietu- uwielbiam taniec- i wtedy właśnie zostałam "dostrzeżona"- tak twierdzi mój luby. Według mnie było nieco inaczej, ale tę kwestię pozostawię :D

jak go dostrzegłam?- dzięki mojej kuzynce, która zwróciła jako pierwsza na niego uwagę (a propos będzie moją świadkową :wink: ).
Jednak została "odstawiona na bok".
Tak. Wtedy właśnie zadziałała chemia i ...zaczęliśmy rozmawiać...tak aż do 6.03 kiedy  to postanowiliśmy zostać razem :wink:  

szybko i zdecydowanie. Bo jak to jest to - to "się wie" :)

W wakacje- dokładnie w majówkę- wiedzieliśmy, że już na zawsze będziemy chcieli być razem...

coś o nim?:
moje przeciwieństwo, zupełne- jeśli mowa o charakterze. (Ponieważ z wyglądu jesteśmy nieco podobni, tak twierdzą inni  :roll: ).

Jest spokojny, opanowany, podchodzi z dystansem do ludzi, odpowiedzialny, oszczędny( :wink: ) itp itd...

najbardziej odpowiada mi jego "ostoja spokoju"- "tarcza", którą mnie okrywa...ponieważ ja jestem "cholerykiem" jego opanowanie jest dla mnie wybawieniem....


nie wyobrażam sobie życia z kimś innym...chemia +doskonałe wnętrze=IDEAŁ to muszę podkreślić...(choć nie ukrywam, że trochę się boję, iż po przeczytaniu tego Żuczek obrośnie w piórka :wink: a niech tam... 8) )

moje ostatnie słowo dla niego, to po prostu:
  :i_love_you:  

a dla was?:
  :id_juz:    :Wzruszony:   :wink:

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
MÓJ SKARB czyli ... nasi panowie..
27 kwietnia 2006, 02:11
Słodkie :D
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
Mój Mąż lub przyszły ...
16 marca 2007, 23:34
Dziewczyny.

Pochwalcie sie "swoim" mezem.. tylko fotki..

oto moje kochanie.. Marcin 26 lat, uwielbia cwiczyc.. najwspanialszy Tato na swiecie..  :brawo_2:

 :los:





 :Zakochany:

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
mój jeszcze nie-mąż  :skacza:

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
A to Moj jeszcze nie - mąż :)



Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
Nikt nie ma ochoty pochwalić się swoim mężczyzną... ? :drapanie:

Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
Czekamy.....

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
Ja zapytam czy mogę i też może wkleję :P bo tak to nie chcę...chociaż do podpisu mi pozwolił :P ale no na razie musicie się tylko właśnie tym podpisem zadowolic :P

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Cytat: "Oleńka81"
najwspanialszy Tato na swiecie

Nie ! Bo mój ukochany jest najwspanialszy !!!!!!!!  :los:

Offline megan Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
moj el kcourro  :los: czyli maz przyszly  :los:

[/URL][/img]

[/URL][/img]

[/URL][/img]

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Dziewczyny podobny temat juz był http://forum.e-wesele.pl/viewtopic.php?t=1872&start=0  wiem ze tu sa tylko fotki ale szkoda zakładac nowy temat. Moze by te dwa tematy scalic ?

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Cytat: "Antalis"
Moze by te dwa tematy scalic ?

sko9ro jest taki to zrób to !

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
więc scalam

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Cytat: "ela"
sko9ro jest taki to zrób to !

Nie mam uprawnien na ten dział :)
Cytat: "monia"
więc scalam

dzieki :)

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
Oto mój najukochańszy skarb :D

[/URL][/img]
[/URL][/img]
[/URL][/img]

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
Uzyskłama zgodę, więc Przedstawiam wam:

Mężczyzna Mój Osobisty  :skacza:


Tutaj z bródką :P


A to moje ulubione zdjęcie :serce:  

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
Siedze tak w nocy, bo w dzień z nerwów usnełam i dzemka trwała 3 godziny więc teraz mam nocke i tak przeglądam forum i dlaczego nie chwalicie się swoimi skarbami ??? Fajowy wątek a zaniedbany :(