e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: największy wróg- opryszczka  (Przeczytany 43181 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Moniqa

  • forumowicz
największy wróg- opryszczka
27 czerwca 2006, 08:29
Moja mama ma 1 sposób-jak tylko zaczyna coś swędzieć rozgniata na pył POLOPIRYNĘ "S" i smaruje nią swędzące miejsce :D oczywiście na mokro,bo nie będzie się trzymać. Ja mam raz na jakiś czas,ale jeśli posmaruje się zanim to paskudztwo wyjdzie na 2 dzień nie ma- mi to pomaga :D

Ale jak wiadomo każdy organizm jest inny,tscha znaleźć swój sposób :D

Offline bozena

  • użytkownik
największy wróg- opryszczka
3 lipca 2006, 23:11
ja opryszczkę wyczuwam szybciutko, jednak to na nic. Nie pomaga ani zovirax ani zadne polskie odpowiedniki. Poprostu robi się wielki strup a potem przez dłuższy czas zostaje delikatny ślad po strupku. No i teraz własnie znow mnie dopadlo, a slub juz tuz tuz. Moj najlepszy sposob na opryszczke, to poprostu lykanie witaminy C :) ale to tylko pomaga pozbyc sie jej wczesniej

Offline isiaczek Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: Long time ago ;D
największy wróg- opryszczka
27 marca 2007, 15:15
Oczywiście że jest sposób na opryszczkę. I to NAJTAŃSZY NA ŚWIECIE!!!Nie jest to sposób który ustrzeże cie przed nawrotami, ale zapobiega rozrastaniu sie bąbla , zbieraniu sie tej okropnej ropy, pękaniu i wyciekowi krwi, robieniu strupa i do tego okropnemu bólowi. Opryszczka to moja zmora. Choruje na nią co ok. 3 miesiące. Ryczeć mi się chciało jak czułam ten paskudny bąbelek na wardze. No ale znalazłam coś wspaniałego. Kostka lodu !!! :brawo_2: Jak czuję że pojawił się bąbelek to przykładam kostkę lodu (zawsze mam w zamrażarce) owijam jej koniec ręcznikiem lub szmatką i przykładam do bąbelka. Trzymam tak długo aż sie rozpuści. Robię tak ok. 3 razy dziennie. Babelek się nie rozrasta, nikt nie widzi oprócz ciebie że masz go na ustach a po pierwszym mrożeniu, jak się uśmiechniesz to zobaczysz jak pęka i wypływa z niego przezroczysty płyn. Kiedyś poczułam opryszczke rano w pracy. Do domu wróciłam po ok 13 godzinach, bo był to cięzki dzien. Kostkę lodu przyłożyłam do buzi dopiero wtedy. Bąbel był już dość duży ale i tak bardziej się nie rozrósł dzieki kostce. Po prostu zamrażasz opryszczkę i ona juz się nie robi większa. ten sposób wyczytałam w jakimś poradniku zdrowia i od tej pory nie wiem co to jest dyskomfort związany z opryszczką!!! POLECAM

Offline tchiopentalik

  • forumowicz
największy wróg- opryszczka
27 marca 2007, 15:45
Ja też miałam ten sam problem od kiedy pamiętam , jak brałam ślub cywilny to modliłam się  że by tylko nie mieć opryszczki na ustach . Dziewczyny od trzech lat nie mam wogóle może to przypadek ale jak zaszczepiłam się na grypę nie mam pojęcia czy trafiłam w wirus po prostu nie robi mi się . Jeszcze jedno jadłam " Groprinosin " to są tabletki na wirusa i nie ważne czy jest opryszczka na ustach, czy jej nie ma ,  moja doktor mi przepisała i brałam całą kurację . Spróbujcie powodzenia .
 Odpukać ja się wyleczyłam  nie wiem jak na długo , ale nie martwię się że wyskoczy mi przed ślubem.

Offline Jagna77 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007 *WIELKANOC*
największy wróg- opryszczka
27 marca 2007, 15:56
Ja znowu wyczytalam w ktorej gazecie aby zapobiegac opryszczce powinnysmy codziennie do pielegnacji ust uzywac nawilzajacej i ochronnej pomadki do ust w filtrami UVA i UVB .

 Mialam od czasu do czasu problem z opryszczka ale odkad mam w torebce taka pomadke i kilka razy dziennie posmaruje nia usta nie mialam zadnego powrotu tej zmory , wiec moze znalazlam dobry i tani sposob na ustrzezenie sie uciazliwej opryszczki  :skacza:

Offline evellina Kobieta

  • użytkownik
    • Poznajcie mnie bliżej:)
  • data ślubu: 07-07-07
największy wróg- opryszczka
28 marca 2007, 19:11
opryszczke(w nosie lub na nosie dodam) mialam zawsze przy okazji kataru, a ze mam go czesto... lekarz polecil mi leki homeopatyczne pomagaja, nawet jak cos sie pojawi to jest mikroskopijne i nnie ma mowy o strupach i tego typu sensacjach...polecam

Offline milenaw Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08-09-2007
największy wróg- opryszczka
28 marca 2007, 20:51
tchiopentalik, Jagna77,  muszę wypróbować te wasze rady, bo opryszcza pojawia się u mnie co jakis czas.

Offline ilka2 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.09.07 cywilny, 22.09.07 kościelny
największy wróg- opryszczka
29 marca 2007, 22:01
dziewczyny mi dermatolog przepisała lek o nazwie Haviran w tabletkach.

Pierwszą serie jak brałam to mialam spokój prze 6 m-cy, wcześniej średnio teraz na miesiąc, zalezy czy byłam chora, osłabiona....

Z czystym sumieniem moge polecic ten lek....u mnie zadziałał :brawo_2:

Offline Elcik Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.06.2007
największy wróg- opryszczka
30 marca 2007, 07:42
Też polecam Heviran, zawsze łykam jak czuje, że ma mnie jakaś oprycha zaatakować i.... nie atakuje :)

Offline tchiopentalik

  • forumowicz
największy wróg- opryszczka
30 marca 2007, 09:54
Tak ja tez go brałam , ale po jakimś czasie ta opryszczka wracała aż w końcu uparłam sie na Groprinasine  i zaszczepiłam się , nie mam pojęcia może to zbieg okoliczności ale mam spokuj   że bym nie przechwaliła .

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
największy wróg- opryszczka
30 marca 2007, 10:17
a mi ostatnio wyskoczyła na ustach i policzku!!masakra!
zastosuję na początek kurację witaminani - trochę boję się heviranu - słyszałam, ze ma dużo skutków ubocznych ale czy to prawda??

Offline evellina Kobieta

  • użytkownik
    • Poznajcie mnie bliżej:)
  • data ślubu: 07-07-07
największy wróg- opryszczka
30 marca 2007, 16:55
Cytat: "Anusia-szczecin"
a mi ostatnio wyskoczyła na ustach i policzku!!masakra!
zastosuję na początek kurację witaminani - trochę boję się heviranu - słyszałam, ze ma dużo skutków ubocznych ale czy to prawda??

a o jakich słyszałas?

Offline ilka2 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.09.07 cywilny, 22.09.07 kościelny
największy wróg- opryszczka
30 marca 2007, 21:54
nic nie wiem o skutkach ubocznych?????

Offline Kastor (Olcia) Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.04.2006cywilny 28.04.2007kościelny
największy wróg- opryszczka
1 kwietnia 2007, 07:11
sprawdzony i moze dosc prymitywnym  :drapanie: sposobem jest spirytus  na wacie trzyma sie wacik przy opryszczce okolo 5 minut i powtarza sie w miare potrzeb a nastepnego dnia jest prawie niewidoczna lub przynajmniej na tyle mala ze mozna ja zamaskowac :skacza:

Offline agutek1984

  • nowicjusz
największy wróg- opryszczka
21 kwietnia 2007, 22:21
Mnie też dopada to paskudztwo...
Jakieś 3 tygodnie temu miałam opryszczkę. Od razu pobiegłam do apteki i zaryzykowałam kupno plasterków na opryszczkę, Compeed. Słuchajcie rewelacja. Cena to 25 złotych, ale warto. nic mi nie pomagało, a plasterki są świetne. ich zaletą jest to że cały czas opryszka jest zakryta, nie powiększa się, nie widać ze ją własnie mamy. po prostu super :skacza:

Offline isiaczek Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: Long time ago ;D
Hmmm. No widzę że zignorowano moją podpowiedź z kostką lodu. Właściwie to nie jestem zaskoczona bo wszyscy na mnie dziwnie patrzą jak mówię że to najlepszy sposób na opryszczkę. Nawet ostatnio obudziłam się rano z bąbelkiem na ustach, wieczorem przyłozyłam kostkę lodu, poczekałam az się rozpuści...i rano miałam już mniejszy babelek, który się zasuszył i goił. To naprawdę najtańszy sposób na pozbycie się tego dziadostwa. Proszę żebyście chociaż raz spróbowały (w końcu to nic nie kosztuje), a może i wam pomoże. Pozdrawiam i życzę bezopryszczkowych dni.

Offline Barbart Kobieta

  • uzależniony
Odp: największy wróg- opryszczka
3 czerwca 2007, 17:39
Ja daję sobie radę z opryszczką w 3-5 dni.

Pozwalam urosnąć bąbelkowi a następnie przebijam go delikatnia w kilku miejscach i pozbywam się tej wody ze środka.  Następnie nakładam paste do zębów, która dobrze wysuszy rankę.  I tak 2 dni nakładam i zmywam ta pastę.  Po takich kombinacjach tworzy się strupek, który po kolejnych kilku dniach odpada.

Widać troszkę, że na miejscu bąbelka coś jest, ale deliktanie można pokryć szminką i po krzyku.

Jednak dużo zależy od wielkości tego paskudztwa.

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Opryszczka to jest coś, co jest moją zmorą od wielu lat. Pojawia się z taką siłą, że czasem nawet przez nią gorączkuję. Wyspuje się dosłownie wszędzie, atakuje śluzówki (w nosie, w oczach, na wargach oczywiście), czasem nawet pojawia się na brodzie. Przez pierwsze dni takiego ataku najchętniej schowałabym się w mysią dziurę - wygląda to KOSZMARNIE. Zastosowałam wszystkie metody, które opisujecie w tym wątku. Nic, absolutnie nic nie pomaga. Czasem po prostu ryczę z bezilności. Z tego co wiem, nie ma leku, który ją "zabije" od wewnątrz. Wszystko, co jest dostępne na rynku łagodzi jedynie objawy, czyli jak już jest po fakcie. Na szczęście pojawiły się Compeed:) Nie jest to oczywiście to, o co nam wszystkim chodzi, ale naklejając mnie jako tako człowiek wygląda. W moim przypadku jest jeden problem: kiedyś byłam zmuszona nakleć na twarz całe opakowanie - tyle było ranek. Wyobraźcie sobie, jak się czułam...




Offline aneczka 2008 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 5.07.2008
Mnie też dopada  >:( właśnie teraz ją mam. Wczoraj siedziałam każdą wolną chwilę z patyczkiem do uszu i polewając spirytusem salicylowym wypalałam "tą zołze". :ckm: tak właśnie z nią walczę.

Offline hope88

  • nowicjusz
Odp: największy wróg- opryszczka
11 października 2008, 14:33
Drogie kobietki ja polecam Wam zapobiegawczo codziennie zażywać witaminkę B  complex.  a jak już coś zacznie się dziać to w aptece jest płyn na opryszczkę --> Sonol i do tego plasterki

Offline anusiah Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: największy wróg- opryszczka
12 października 2008, 13:20
Ja też przechodziłam horror przez opryszczkę. Nie wyskakiwała mi jedna, ale najczęściej dwie, trzy jednocześnie - byłam wyłączona z życia minimum na kilka dni. Możecie się tylko domyślać jak to wyglądało - i nic absolutnie nie pomagało. W kilka godzin dosłownie puchłam.
Przeszłam solidną kurację prostym środkiem - witaminą C - zażywałam ją bardzo regularnie - nie wiem czy to to pomogło ale od kilku lat mam spokój. Nie wyskakuje już nic.

Offline kajka506 Kobieta

  • nowicjusz
Odp: największy wróg- opryszczka
23 marca 2009, 12:40
No ja też mam ten problem.  Paskudztwo pojawia się u mnie średnio raz na trzy tygodnie, pomimo że zawsze od razu stosuję maść i Heviran. . .    :(  ???

Offline nuage Kobieta

  • forumowicz
Odp: największy wróg- opryszczka
19 października 2009, 16:19
Dziewczyny, a powiedzcie dlaczego opryszczka pojawia się po solarium? Czy opalanie osłabia organizm i dlatego ją wywołuje?

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: największy wróg- opryszczka
19 października 2009, 21:12
UV aktywizuje DNA wirusa w komórkach skóry...

Offline lucciola Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 18.09.2010r.
Odp: największy wróg- opryszczka
9 lutego 2010, 07:52
U mnie opryszczka to tez problem :(
Największy koszmar przezyłam jak trzy dni przed studniówką- na całej brodzie i dolnej wardze wyskoczyły te okropne pęcherzyki brrry a na studniówkę szłam z wymarzonym chłopakiem:(
I wtedy odkryłam coś co mi pomaga bardzo dobrze-jak tylko czuję,że ma sie pojawić lub wstanę rano a ona już jest smaruję ja wyciśniętym czosnkiem (bardzo boli :(  i jakąś maścią-najczęściej Hascovir. Efekt jest taki,że na drugi dzień jest juz gojący się strupek a po dwóch dniach intensywnego smarowania kremem nie ma nawet jego :)
Dlatego dziewczyny spróbujcie może czosnek pomoże :)
Pozdrawiam!

Offline Zoya Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2010 r.
Odp: największy wróg- opryszczka
21 lutego 2010, 13:14
Trzeba wyczuc moment, gdy opryszczki widocznej nie ma, a czuc, ze usta swędzą i bolą przy ucisku - wtedy od razu marsz do apteki po plasterki compeed!! Nosic plasterki dopoki uczucie swędzenia nie przejdzie - nie dac opryszczce szansy :D
A jak juz wyjdzie to tez obklejac sie plasterkami, bo hamuje jej wzrost. 
U mnie czosnek nie bardzo działał - pecherzyki od razu podeszly mi krwią i urosły :(
Prawda jest taka, ze na jednej z nas czosnek pomoze, innej nie - trzeba probowac :)

Offline lucciola Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 18.09.2010r.
Odp: największy wróg- opryszczka
22 lutego 2010, 08:40
Zgadzam się!A mnie zaatakowała dziś rano :( podwójna  :pogrzeb:
A czosnku nie mogłam zastosować bo pracuję-cóż by był to za zapach :)
zostaje hascovir!

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: największy wróg- opryszczka
22 lutego 2010, 10:30
Dla mnie tez najlepsze na opryszczek sa plastry.Gdy poczuje swędzenie przy ustach natychmiast taki plasterek naklejam.2-3 dni i nie ma juz problemu.najgorzej jak obudzę się z opryszczka to ,,zabieg'' usunięcia trwa zwykle do tygodnia.Ja naprawdę je polecam.
U mnie czosnek,cebula, pasta i masci nie działaja

       

Offline agulas

  • nowicjusz
A moim wrogiem przez miesiące był trądzik. Masakra, nie mogłam się pozbyć tego paskudztwa, aż na jednym z portali medycznych (nie pamiętam nazwy) przeczytałam o kosmetykach z zieloną herbatą. Zastosowałem i pomogło! Przy okazji przestawiłam się na picie zielonej herbaty - zawiera polifenole, które ograniczają tworzenie się zmarszczek i wiotczenie skóry.
« Ostatnia zmiana: 21 kwietnia 2017, 15:20 wysłana przez zibi »

Offline figaczek23

  • nowicjusz
  • data ślubu: 13.06.2015
  • Skąd:: Gdańsk
  • Ślub w: Gdańsk
no niestety..jezeli zarazisz sie wirusem opryszczki prawdopodobnie bedzie sie on uaktywnial przez reszte twojego zycia....
polecam heviran-nie tylko wtedy kiedy pojawia sie juz wypryski...
poza tym nalezy unikac zbytniego eksponowania opryszczki na sloncu i lykac witamine c.
i co najwazniejsze starajmy sie nie zarazac innych ludz