e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "...oraz, że Cię nie do... nie opuszczę..."- czyli słowikowa relacja :D  (Przeczytany 12798 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Jako, że w odliczaniu nie zdążyłam, chciałam Wam bardzo podziękować dziewczyny za to, że byłyście ze mną w tych przygotowaniach.
Byłyście wsparciem w licznych wyborach i zawsze można było liczyć na Wasze dobre słowo:D
Dziękuję :-* :-* :-* :-*

Powoli zacznę opisywać ten niezwykły dzień i mam nadzieję, że i tu będziecie mi towarzyszyły ;)



Offline julenka Kobieta

  • * * * * *
  • Chuck Norris
    • Julenkowe odliczanie :)

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
nie byłam w odliczanku, ale liczę że mnie przyjmiesz do relacji?:)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Witam Was kochane ;D

Zacznę może od ostatnich kilku dni do godziny zero ;)

Sobota zbliżała się wielkimi krokami... a przecież dopiero co rezerwowaliśmy salę na wesele :o Wszyscy nasi bliscy marudzili, że tyle czasu muszą czekać, a to już za kilka dni.
Na samą myśl o tym robiło mi się słabo, Darek mówił, że zmieniam kolory ;) Dlatego właśnie starałam się to wypierać ze świadomości... z marnym skutkiem oczywiście :P
W ostatnim tygodniu było oczywiście milion rzeczy do zrobienia, kalendarz zapisany od góry do dołu. Gdzie w tym wszystkim znaleźć czas dla siebie, czas na jedzenie i na jakąkolwiek namiastkę odpoczynku??
Z jednej strony chciałam, żeby przedłużyć ten czas o tydzień- może byśmy się uwinęli ze wszystkim... Z drugiej jednak strony chciałam mieć już to wszystko za sobą i nie musieć się już stresować.
Mama zapytała się mnie, czy ja się tak właściwie denerwuję? Zastanowiłam się i bach!! Przecież ja nie lubię być w centrum zainteresowania, to nie moja bajka. To dlatego na początku zamiast wesela wolałam wyjechać na drugi koniec świata... Wolę stanowić tło, zdecydowanie. No i obawa, czy goście będą zadowoleni, czy będą się dobrze bawić ::) przecież wszystkich nie da się zadowolić, a tak by się bardzo chciało ;)


Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Środa- przyjechali pierwsi goście- kuzyn z żoną z Rygi (Andrej i Ksenia) ;)
Plan dnia jak zwykle napięty. Wieczorem odbieramy gości z dworca, odstawiamy ich do moich rodziców a sami lecimy do Katedry na spotkanie z księdzem.
Wchodzimy do kościoła- czuję mrowienie, podchodzimy do ołtarza- robi mi się słabo... No rewelka myślę, w sobotę będę się czołgała do ołtarza albo będą mnie musieli ciągnąć 8)
Ksiądz nas próbuje uspokoić, ale to pomaga tylko na chwilę. Znowu muszę włączyć wypieranie ze świadomości ;)
Wracamy po gości i zawozimy ich do mojej babci, bo tylko tam nie ma żadnych kotów ;) (Ksenia jest uczulona). Do domu zjeżdżamy po północy. Kolejny wyczerpujący dzień za nami.

W czwartek znowu zaganiany dzień. Rano wychodzę, wracam ok 19. W domu burdel straszliwy, bo od tygodnia nie ogarniamy. Darek jeszcze przewozi napoje na salę, ja w domu próbuję choć trochę ogarnąć i wystawić na stół poczęstunek, bo trzeba przyjąć gości. Przychodzą przyjezdni, kuzynka i znajomi. Oglądamy film z wesela Andreja i Kseni (pobrali się 6.06. 2009- byliśmy zaproszeni ale przez uczelnię nie mogliśmy jechać). Zaczyna mi się robić niedobrze, kręci mi się w żołądku. Myślę, że to pewnie kolejna reakcja mojego organizmu na zbliżającą się godzinę zero więc staram się to ignorować. Po północy rozwożę gości do domów.
Wracam do nas i czuję, że jest mi jeszcze gorzej. Ale przecież nie myślę chwilowo o ślubie a o tym, żeby jak najszybciej się położyć bo padam na pysk ;)
Szybki prysznic i w końcu upragnione łóżko. No i się zaczęło...

 

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
ooo rany aż nie mogę uwierzyć ze taki stres Cię dopadł  :o

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Aga super, że zaczełaś już relację :) Widziałam kilka fotek na nk i jestem zachwycona i czekam na więcej zdjęć :)

Chcialam Cię jeszcze przeprosić, że nie przyszłam na ślub, ale tak mnie plecy zaczeły boleć dnia poprzedniego, że sobotę przeleżałam całą i ledwo się ruszałam.

Offline *Ewcia* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.05.2008
Aguś piękne zdjęcia zamieściłaś na nk i nie mogę doczekać się większej ilości  :)

Offline BeloS Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: ślubu nie będzie

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Fotki już niedługo ;) cieszę się, że tamte się podobają ;)

Zaczęłam się kręcić w łóżku, nie mogłam się ustawić tak, żeby żołądek tak mnie nie bolał, mięta też nie pomogła. Pół nocy spędziłam zwisając nad kiblem i wymiotując ::) chwila ulgi i znowu ból. Tej nocy spałam łącznie jakieś pół godziny ::)

Rano miałam problem, żeby w ogóle wstać z łóżka, nie miałam siły żeby przejść z pokoju do pokoju. A to przecież już piątek!!! Jutro nasz wielki dzień a ja nie mogę nawet się wyprostować?? Pięknie... przecież ze mną nie może być normalnie... Płakałam ze złości i bezsilności ::) a Tyle rzeczy dzisiaj do zrobienia...
Dopiero wieczorem poczułam się odrobinę lepiej...
Wieczorem łyknęłam jedną tabletkę ziołową na uspokojenie, choć tak właściwie stresu już nie czułam.
Padnięta, zasnęłam bez problemu ;)


Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
Bidulka, ale się zestresowałaś  :)

Offline marzenieeee Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.01.2006 cywilny, 20.09.2008 kościelny

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Oluś myślę, że stres, zmęczenie i niejedzenie miały wpływ na to, że tak mnie sieknęło.
Była hipoteza, że to grypa żołądkowa bo dodatkowo wszystko mnie bolało :P

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Pewnie, że można... zapraszam ;D ;D ;D

Offline ismenka1986 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 17.10.2009

Offline marta082008 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008
  • Skąd:: Szczecin

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Sobota

Obudziłam się o 8:20. Usiadłam na łóżku, myślę- no to dziś!! Czekam na atak paniki i strachu... a tu NIC ;D
Jedyne co czuję to spokój i ból głowy. Żołądek nie boli choć i tak postanawiam być ostrożna, żadnej kawy, sucharki na śniadanie. Łyknęłam ibuprom żeby nie męczyć się z głową.

Zaczynam się ogarniać- nie ma ciepłej wody 8) wybrali sobie dzień na awarie :P ale zawsze mogło być gorzej, wody mogło nie być w ogóle, albo dalej mogłam zwisać nad kiblem ;)
Prysznic i szybko trzeba założyć suknię, żeby ustawić szerokość koła.
Na 10 jestem umówiona u mojej fryzjerki w domu. Docieram 20 minut spóźniona ale na spokojnie, mamy czas ;)
W trakcie robienia fryzury dostałam mms`a z kwiaciarni ze zdjęciem bukietu ;D kochana P. Agnieszka wysłała mi sama z siebie :D
Mój bukiet ;D


« Ostatnia zmiana: 22 września 2009, 18:00 wysłana przez agu-s »

Offline marta082008 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008
  • Skąd:: Szczecin

Offline *Ewcia* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.05.2008
Śliczny bukiet  :) Miły gest ze strony "kwiaciarki"  ;)

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
Śliczny bukiet miałaś  ;) Bardzo miło mi się kojarzy  ;D

Offline kaarolinka Kobieta

  • ciekawska
  • uzależniony
Nie było mnie w odliczanku ale chyba mogę dołączyć? Śliczny bukiecik

Offline manila83 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 06.09.2008
no jestem:) a gdzie zdjęcia ??? z ja sie tak napaliłam... :'( :P

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Zapraszam, nowe twarze również baardzo mile widziane ;)

Po fryzurze podjechałam po mamę i pojechałyśmy prosto na makijaż ;) Miło spędziłyśmy tam czas na pogaduszkach i zaczepianiu kotki Patrycji, która nas malowała ;D głaskanie kota odstresowuje ;)
Wróciłyśmy do domu, zjadłyśmy rosół z Norda, który dzień wcześniej uratował mi życie ;)
Po chwili przyszedł czas na ubieranie ;) w międzyczasie przyszedł fotograf, Darek ze swoją mamą i świadkiem- też się ubierał u moich rodziców, świadkowa i zrobiło się tłoczno ;)
Wyszłam do Darka ubrana i zobaczyłam błysk w jego oczach świadczący o tym, że podoba mu się przyszła żona ;D Dostałam swój bukiet, przypięłam Darkowi butonierkę.
Dla świadkowej była opaska na rękę:




Offline kaarolinka Kobieta

  • ciekawska
  • uzależniony
ależ twój mąż dumny na tej fotce atam juz widac kawałek sukni ;Dczekamy na dalsze zdjecia