e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Usypianie  (Przeczytany 21480 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline maggi-80 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19-06-2010
Odp: Usypianie
16 listopada 2012, 07:55
Ja jestem zwolenniczka spania osobno. Od pierwszej novy w domu Adas spi w swoim pokoju, w swoim lozeczku. Choc bralam pod uwage to, ze trafi mi sie przytulak co nie bedzie chcial spac bez mamy. Jak byl malutki, to po pobudce o 7 rano brala go do siebie do lozka (maz juz byl w pracy) i spalismy do 10-11 :D ale potem z rego wyrosl i woli sie z mama bawic

Offline franekkimono Kobieta

  • bywalec
Odp: Usypianie
16 listopada 2012, 08:26
do tej pory mój synek spał sam w swoim łóżeczku. nagle mu się odmieniło i w śodku nocy potrafi przyjść do nas...a niestety to już nie jest maleństwo, bardzo się rozpycha no i znów towarzyszy mi budzenie się co 3 h, bo co go odłodże jak przyśnie, to on za 3h się budzi i przychodzi....tylko kawa mnie ratuje

Offline Elcik Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.06.2007
Odp: Usypianie
16 listopada 2012, 08:42
Ani pierwsze, ani drugie nie spało ze mną dłużej niż... godzinę... o nie, to nie dla mnie, w szpitalu mi mówili, żeby położyć obok, pospać razem, to tak się stresowałam, że szok....

smyki od początku spały w swoich łóżkach, Pati po 4 miesiącach poszła na swój pokój, Stach niedługo dołączy.... coś na razie nie może mi się wyregulować w nocy, ale mi się już chce swojej sypialni, więc nastąpi to szybciej niż później.

Offline madziq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26.04.2008
Odp: Usypianie
16 listopada 2012, 08:56
ja tam nie jestem za spaniem z dzieckiem... kojarzy mi się to tylko z bólem karku i płytkim snem ;)tak więc oba od początku spały w w swoich łóżeczkach, tylko z rana czasem jest dosypianie ze mną jak się o 6 budzi i nie chce już spać (a jak tylko go położę na mojej poduszce to od razu zasypia ;) ) ale to godzinka, 1,5 max. w dzień jest wiele okazji to przytulania  ;)

Offline aeniołek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 6.02.10
Odp: Usypianie
16 listopada 2012, 09:31
Mi się to nawet podoba, że mały przychodzi o 6 rano do nas i gramoli się koło mnie i leży sobie- dojrzewa  ;D. Praktycznie od miesiąca zdarza mu się to codziennie i nie protestuje. Może gdybyśmy mieli 2x większe łóżko to bym mu pozwoliła na spanie w nocy (gdyby miał taką potrzebę). Ale generalnie jestem na nie. Moja mama nie potrafi się odciąć od spania z moją 5-letnia siostrą, chociaż siostra dałaby radę...no i od 5 lat nie sypia z mężem  :-\. Mówi, ze jeszcze nie jest gotowa na przeniesienie do niego !!  :o Tłumaczę jej, że do 18-tki nie będzie spać z małą  :P ;D.
Ostatnio doszliśmy do wniosku, że nasz wiekowy pies, który ma potrzebę spania z nami od niedawna będzie wpuszczony do łóżka w nogi. Śmieje się bo podejrzewam, ze za jakiś czas okaże się, że nas jest piątka w naszym łóżku i trzeba będzie kogoś wyrzucić- mam dylemat kogo  :P :P. Hehe.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Odp: Usypianie
16 listopada 2012, 13:03
Jeśli spanie z dzieckiem jest równoznaczne z delegowaniem meża do innej sypialni jestem stanowczo na nie...mąż też człowiek ;) i tak samo jak dziecko potrzebuje i przytulania, czułości i wspólnego spania ;)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: Usypianie
16 listopada 2012, 13:13
Moja zasypia w swoim łóżeczku ale ma bok zdjęty i czasem nad ranem (tak ok.6) przełazi do nas i śpimy w trójkę.
Chciałam ukrócić ten proceder ale mój B stwierdził, że "jesteśmy jedynymi ssakami, które nie chcą spać ze swoim potomstwem" - nie chcę być taka najgorsza bo uwielbiam jak Lila się do nas gramoli  ;D
Nie jestem za to za całonocnym spaniem, a już stanowcze NIE mówię osobnym spaniu małżonków. Dla mnie to patologia, że kobieta śpi z dzieckiem, a facet osobno

Offline izulek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.08.2008
Odp: Usypianie
16 listopada 2012, 22:06
u nas było tak, że łóżeczko było w naszej sypialni, bo nei było innej opcji. Młody jak nie wisiał pół nocy na cycu, to był odkładany na spanie do łóżeczka, z reguły spał w nim koło 4h, i po karmieniu już nie szło go odłożyć, więc zamiast wstawać do niego co godzine zostawiałam go koło siebie, i tak do wyglądło dość długo (ok 6 mcy) niestety mieliśmy małe łóżko a mąż mój jest słusznej postury więc ni ebyło opcji żeby spał z nami, ani żebym ja wstawała co godzine do łóżeczka. Po ok. pół roku młody lądował u mnie już tylko nad ranem, jak zaczął raczkować to już była udręka, jak miał 8 mcy spadł mi z łóżka i od tamtej pory nie spał już ze mną. Po roczku wróciłam do pracy, byłam tak zmęczona, że wkońcu wyniosłam się z pokoju młodego na stałe do naszej sypialni, przestałam słyszeć każde stęknięcie młodego a co za tym idzie lepiej spałam, a jestem i tak na tyle zmęczona że mi juz nawet chrapanie męza nie przeszkadza :)
Tak jak dziewczyny piszą, zależy od dziecka dużo, co innego wstać 2-3 razy na karmienie a co innego wstawanie co godzine czasem co pół...
« Ostatnia zmiana: 17 listopada 2012, 01:01 wysłana przez liliann »


Offline zaba Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: lipiec 2011
Odp: Usypianie
29 grudnia 2013, 19:19
dziewczyny prosze pomozcie mi uspic mlodego :-[...
usypial ladnie do czasu pierwszej choroby, mial tak nos zawalony, ze nie mogl oddychac lezac to trzymalam go na rekach prawie dwie noce i od tego czasu usypianie to koszmar :'(...wlasnie ryczy w swoim pokoju :'(...ja juz nie mam sily sluchac tego ryku, serce mi krwawi, probowalam juz wszystkiego i nic na niego nie dziala...chcialby zeby go nosic ale to potrafi trwac ze dwie godziny nim usnie,a niby daje wszystkie oznaki zmeczenia...juz nie wiem co robic :'(...

Offline BOZENA28 Kobieta

  • Kochać to chcieć przemierzyć cały świat we dwoje....
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.09
Odp: Usypianie
29 grudnia 2013, 20:29
mysle ze zlotego srodka nie ma. sa rozne sposoby ktore pasuja do roznych dzieci, Ty znasz swoje dziecko najlepiej.
jedyna rada to na co sie zdecydujesz musisz byc wytrwala.

my po prostu wychodzimy z pokoju. pierwsza noc plakalam za sciana dgy Gabi plakala. teraz mnie troche uodpornila. po 2 nocach bylo juz fajnie, Gabi zasypiala i budzila sie bez placzu. niestety ja zawalilam sprawe, gdy myslalam ze placze bo zabkuje i wzielam ja na rece, no i znow mamy placzace zasypianie i poranki.    :-\

Offline zaba Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: lipiec 2011
Odp: Usypianie
29 grudnia 2013, 20:35
probuje go przetrzymac juz ponad tydzien, podobno dzieciaki sie przelamuja ok 2-3dnia tak jak w Waszy przypadku, a moj lobuz to mega uparciuch, oj ma charakterek straszny, juz to widac niestety...
moje dziecko zaczyna plakac jak tylko wyjde z pokoju, a przestaje jak tylko stane w drzwiach, ewidentnie nas probuje ale jak dlugo to jeszcze bedzie trwac :-\...

Offline aeniołek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 6.02.10
Odp: Usypianie
30 grudnia 2013, 15:33
Ja bym nosila, jesli sie nie zlamal to widocznie tego potrzebuje. Przyjdzie czas to sam zejdzie z rak albo sprobujesz za jakis czas...ale ja jestem z tych matek zrytych ;). Nie forsuje na sile jesli nie ma efektow.

Offline zaba Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: lipiec 2011
Odp: Usypianie
30 grudnia 2013, 16:05
tylko, ze on juz ponad 10kg wazy, a ja i tam mam juz sfatygowany kregoslup :-\...
zrobie przerwe i wrocimy do nauki za 2tyg, tylko nie wiem jak przez ten czas bede go usypiac, bo naprawde nie moge juz go nosic :-\...

Offline gagatka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Zakochany:18.08.07
Odp: Usypianie
25 lipca 2014, 00:25
Wątek zarósł nieco kurzem, ale chciałam Wam polecić bajki - zasypianki http://bajki-zasypianki.pl/ u nas działają super na Hubiego, który ma mega niewyczerpywalne pokłady energii, nawet po całym dniu hasania na dworze ;)