e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: " Że Ty i ja spośród tysięcy ... " ---> odliczam do 27.06.2009 :)  (Przeczytany 60166 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
imponujaca lista - zazdroszczę ;) buziaki wieczorne :-*

Offline paooolka Kobieta

  • Niufomaniaczka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
no no, ja nawet nie mam polowy :) super

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009
Agatko- bardzo dużo rzeczy macie już załatwione :) ze wszystkim spokojnie zdążycie !  :-* :-*

Offline buffy85 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 19.09.09
juz nadrobilam wszystkie zaleglosci :)
fotki-rewelacja :))))

a co do rzeczy zlatwionych to macie calkiem duzo :))) no i mysle ze fryzjerke juz by wypadalo zarezerwowac... ja to mysle jeszcze wczesniej o fryzurze probnej-wiec tez tak z pol roku wczesniej zaczne szukac :)

Offline anulka_211

  • forumowicz
Lista imponująca, a jeśli chodzi o fryzjera i makijaż to radze to zrobić jak najszybciej. Jak fryzjera zamówiłam jakieś pół roku temu i dobrze zrobiłam bo teraz jest walka podobno o rezerwacje na ten dzień, a kosmetyczke zamówiłam w tym miesiącu- więc niedawno i poumawiałam się na próbne zabiegi :)

A może pochwalisz się suknią :blagam:

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
Justyś, Justyna85, buffy85, anulka_211 dziękuję za radę odnośnie fryzjera. Jeszcze dziś napisze do mamy żeby mnie zapisała na fryzure, pozostaje tylko pytanie do kogo  ??? Mam 2 pomysly, ale do dwóch fryzjerów sie zapisywać, chyba nie bardzo...

Dziewczyny dziekuję za wasze odwiedzinki  :-*

W Dublinie nie było zbyt fajnie... Nie spotkalismy nikogo z puszką! I ani jednej osoby z serduszkiem! A wyczytalismy na necie że w Dublinie 2 sztaby Wielkiej Orkiestry będą  ::) A w ogóle się rozpadało strasznie i wrócilismy wcześniej niż planowalismy.

Reszta dnia to juz w ogóle  :'( Ajj, porobilo się u nas  :(

Offline Olka1983 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 11.07.2009
to dobrze zy my sie nie udalismy do Dublina.... :D mialam wczoraj lenia :D a fryzjerke to ja mam zalatwiona....... kumpelka mojej kuzynki jest fryzjerka i pieknie wloski uklada... takze mi sie udalo i juz mam :D  ;D  :D

Offline Bea027 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 22 sierpień 2009
Cześć Agatko  :D :D
Dołączam dopiero teraz...mnie to chyba trzebaby specjalne zaproszenia pisać, najlepiej sms-em, że któraś z forumek otwiera swój wąteczek :) Pozdrawiam i zaczynam nadrabiać te 10 stronniczek  :-* :-* :-* :-*

Offline mag Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 06.06.2009
Witam :)
sporo już macie załatwione :) nie masz teraz innego wyjścia jak po koleii chwalić się zakupkami :)

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
Cześć

Beatko witaj  :-* Miło Cie tu widzieć  :)

Oczywiście o wszystkim co już mam Wam poopowiadam, wszystko pokaże, tylko że w tej chwili to nawet te przygotowania  mnie nie cieszą... Smutno mi  :(

Zapomniałam Ci  Werko wcześniej odpisać

nie widziałam bukietu, a co z nim  ??
Oczywiście nie mam jeszcze wybranej fryzury, ani fryzjerki, ani bukietu, ani kwiaciarni  ;)
« Ostatnia zmiana: 13 stycznia 2009, 16:49 wysłana przez margolka »

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
ojej co się stało ??  :przytul: :przytul: :przytul:
czemu smutno  ???

Offline nataliaxp

  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
  • Chuck Norris
Co sie dzieje margolka ??  :-[



Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
Margolko witam po kolejnej dłuższej nieobecności :( Eh, brak czasu... :(
Ale mam nadzieję że już będę zaglądała regularnie :)
Nie wiem czy pisałam - pierścionek piękny ;D
Zdjęcia cudne Margolko :) Szczególnie to z  Łeby, mam do niej sentyment... Uwielbiam Łebę i tez tam byliśmy w 2006 roku na wakacjach ;D Mój A. "oświadczył" mi się tam tak jakby... nieoficjalnie ;D z kwiatuszkiem prosto z krzaczka, przy zachodzie słońca... Jejku włączyłaś mi wspomnienia ;D
Przepiękne zdjęcia z oficjalnych zaręczyn, strasznie mi się podobają :) Chociaż nie wszystkie mi wyświetla(eh to forum...) to wszystkie które widzę - mi się podobają :)
Musze skomentowac kolegę - naprawdę baaaardzo, zadziwiająco podobny do naszej forumowej emotki ;D
Dużo macie już załatwione! :)
Margolko mogę Ci przesłać jesli chcesz namiary na skrzypków, oni sa gdzieś ze śląska, grają przepięknie bo słyszałam ich na targach :) i gdyby nie sprzeciw PM, to sama bym ich zamówiła :)

Co się stało? Dlaczego się smucisz? :przytul: jesteśmy z Tobą Kochana!
Buziaczki!  :-* :-* :-*

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
oj kochana nie smuć się :)
 :przytul:a jeśli będziesz miała potrzebe i ochotę wyżalić się, to do nas na forum wal jak w dym :-*

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
Witam wieczorową porą  :-* Milo mi, że mnie odwiedzacie  :-*

Pewnie mnie wyśmiejecie jak Wam napiszę  :( Cały mój smutek wziął się z tego, że PM dostał pracę... Teraz juz troszkę ochłonęłam, ale dwa dni przepłakałam  :'(
Ale może napiszę więcej.
Przylecielismy tu do Irlandii ostatniego września, mnie szybko przyjęli do jednej z fabryk, PM długo nic nie mógł znaleźć... My tu przylecieliśmy do jego brata i bratowej, ale mimo tego, że są tu półtora roku, nie bardzo mogliśmy liczyc na ich pomoc  :-\
Przez pierwszy miesiąc wynajmowalismy pokój u pewnych Polaków, a od następnego miesiąca zamieszkaliśmy już z nimi - bratem i bratową PM-a. Mieszkało nam się z nimi strasznie, teraz od nowego roku jest o dziwo dobrze, ale wcześniej to były albo wielkie burze, albo wcale się do siebie nie odzywaliśmy. W koncu M. znalazł pracę, ale była to tylko praca na miesiąc czasu - w dodatku robota na dworze, bez sensu...
I mnie i mojemu narzeczonemu Irlandia w ogóle się nie podoba. Beznadziejna pogoda, nudy straszne, brak znajomych... Ustalilismy, że jesli nic nie znajdzie do 12 stycznia to zaczynamy szukać taniego lotu do Polski i wracamy. 12 stycznia czyli wczoraj minęły 3 miesiące odkąd ja pracuje.
Powiem Wam że ja sie juz nastawiłam na powrót. Od jakiegoś czasu miałam lepszy humorek, myślałam, ze to może przez forum, ale teraz wiem, że to nie tylko przez forum - ja po prostu wkręciłam sobie że pod koniec stycznia wylatujemy stąd, że będę już w domku u siebie. Ja tak bym chciała byc w Polsce  :'(
Teraz w niedzielę do brata mojego PM-a zadzwonili superwajzorzy z jego fabryki, że zwolniło się jedno miejsce i M. może zacząć od jutra (czyli od wczoraj) !
Powiem Wam, że jak to usłyszałam to zamiast ucieszyć się, to się popłakałam  :'( Oczywiście nie przy nich wszystkich, tylko w pokoiku, ukochanemu w ramię płakałam. Bo wiedziałam, że już do Polski tak szybko nie wrócimy  :(
Ale to jeszcze nie wszystko.
Brat PM-a pojechał wtedy do fabryki dopytac o szczegóły. Praca dla M. była, ale za to że oni ją dla niego trzymali a nie dali nikomu innemu to miał się im odwdzięczyć - nie wiem czy wiecie, ale czasem jak ktoś nie może znaleźć pracy, to ogłasza się, że odda tygodniówkę jak mu pracę ktos da. No i mojego PM-a brat sam wypalił że M. odda tygodniówkę  >:( Ale im, tym chamom to mało i chca praktycznie 2 tygodniówki  >:( Mój PM to był taki wkurzony jak sie dowiedział, że musi im dac zarobione przez siebie pieniądze... Ale juz nic nie mówil do tego brata swojego, bo znowu bysmy sie wszyscy pokłócili  :-\
Pogadalismy z PM-em, on powyzywał, ja popłakałam i stwierdziliśmy ze damy te kasę, że zostaniemy jeszcze tutaj... Chociaż ja tu nie chcę byc aż do samego ślubu  :'( :'( :'(
Wczoraj mój M. był pierwszy dzien w pracy.
Tylko że teraz ciekawe czy mnie przedłużą umowę, która skonczyła się właśnie wczoraj! Ja miałam umowę właśnie na 3 miesiące tylko... I nikt mi na razie nic nie powiedział co dale ze mną  :-\ Wczoraj poszłam do mojego superwajzora zapytać o tą umowę - nie wiem, może źle zrobiłam  ??? On właściwie nic nie wiedział, powiedział, że powinnam dostac nową umowę dziś - zobaczymy...
Ehh...

Ale sie rozpisałam, a i tak wszystkiego nie napisałam  :-\
Wybaczcie, że to znowu nie o ślubie  :blagam:

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
och kochanie... przykro mi że się smucisz... :( ale wiesz, może nie ma tego złego...?? może tak miało być - tam sobie zarobicie, a jak już wrócicie do polski, na ślub i później (bo rozumiem że po ślubie już nie wyjeżdżacie?) to będziecie mieli na początek trochę kaski... a jeśli nie, to chociaż na ślub sobie ładnie zarobicie... uszy do góry - najważniejsze że  jesteście razem!! :)

Offline Olka1983 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 11.07.2009
wiesz.... tak generalnie to straszne swinstwo z oddaniem tych 2-tygodniowek, u mnie w firmie to tego nie ma.... a gdzie wy  to mieszkacie? w ktorej czesci irlandii i gdzie pracujecie? bo moze gdzies niedaleko.... w razie wolnych etatow u nas, jakby byly w jakims czasie dalabym znac wam ;)

Offline myszkasc Kobieta

  • Chuck Norris
A ja Cię Kochana rozumiem  :-* :-*

Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
Kochana nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło! :przytul: wiesz te wyjazdy mają swoje plusy i minusy :( ROZUMIEM CIĘ doskonale, bo ja też cierpię gdy mam wyjeżdżać :( Niby to że będę z A jest najwazniejsze... Ale jednak nienawidze tego glupiego kraju.
Agatko mysl pozytywnie, ze pieniazki ktore nazbieracie, zapewnia Wam dobry start na nowej drodze życia. Moze ustalcie sobie date pozwortu, będzie wam łatwiej to przezwyciężyć... :przytul:
Zawsze jest tak ze mieszkając z kims, czujemy dyskomfort. Nie da sie, po prostu nie da sie tak super dogadac z drugą parą. Wiem, bo my tez tam mieszkamy z A. siostrą i momentami to po prostu okropnie jest...
ALE! Dacie radę napewno :przytul: myśl sobie że już niedługo! napewno dacie radę :)
PS. A to oddawanie tygodniówek to w ogóle masakra, w naszej dzielnicy tego nie ma... Okropne! I pomyslec ze czlowiek czlowieka tak potrafi załatwić...

Offline Bea027 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 22 sierpień 2009
Agatko kochana  :-* :-* :-* główka do góry  :)
Wszystko się ułozy, zawsze tak jest, że mamy gorsze chwile, a później jednak wychodzi słoneczko zza chmur...w zasadzie to nie ważne gdzie, ważne z kim, a skoro Miłosza masz zaraz obok, to jeszcze troszkę tam wytrzymasz  :D
Nadrobiłam wczoraj te 10 stronniczek, moja praca troszkę na tym ucierpiała, dlatego dzisiaj tylko wchodzę na chwilkę i biorę się za obowiązki ;) Wasza historia jest taka rozczulająca, milusio się ją czyta, zdjęcia superaśne...fajnie, że ich tak dużo, ale oczywiście czekam na więcej :)
Buziaczki przeogromne, takie z pozytywną energią  :-* :-* :-*

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
Dzien dobry  :)

Dziekuję Wam za pocieszenie  :przytul:
 
Haniu jesli przedłużą mi umowę to zostaniemy raczej dłużej niż do ślubu. No chyba że nie wytrzymamy nawet tyle (tzn  chyba że ja nie wytrzymam tyle :-[ )
Lecieliśmy tu z myślą, że zostaniemy tu rok, do półtora roku - właśnie żeby mieć jakieś pieniążki na rozpoczęcie wspólnego życia... Oczywiście bralismy też taką ewentualność, że pracy nie znajdziemy i wrócimy po miesiącu. No a tak się stało że pracę znalazło jedno z nas i 3 miesiące żylismy z jednej pensji ( przepraszam 2 - bo PM pracował 4 tygodnie) i oczywiście starczało i na życie i na rachunki i nawet troszke się odłożyło, ale nie mieliśmy takiej radości, że zarabiamy. Teraz może rzeczywiście bedzie lepiej - no pod warunkiem że ja dalej będę pracowała...
Pytałam dziś znowu co ze mną, a superwajzor mi powiedział, że wysłał maila do sekretarki, ale podobno dopiero w piatek mi dadzą nową umowę, jeśli w ogółe dadzą  ???
Wiecie, u nas na nockach nie ma szefostwa, sekretarek - superwajzor mailowo się z nimi kontaktuje  ::)
Tak więc w piątek będę juz ponoć wiedziała...

Olka1983 my mieszkamy w małej miejscowości, jakieś 50 km od Dublina.
Jeśli chodzi o oddanie tej kasy - to wiesz, też się z takim czyms pierwszy raz spotykam  :-\ Tylko że to przecież nie wymysł szefa zakładu - Irlandczyka, tylko chamów Polaków, którzy są tam superwajzorami. Szef to przecież nawet nic o tym nie wie...

Ala  :-*

madzia_kubica nie podziękowałam Ci wcześniej za komplementy, więc teraz bardzo dziekuję  :)
Jasne, że taki wyjazd za granice ma i plusy i minusy. Przyjechałam tu nie tylko po pieniązk, chciałam też sie troszke usamodzielnić, zobaczyć jak to jest jak nie ma obok rodziców... Jest cieżko, ale na szczęście obok jest ukochany  ;) I nie ukrywam, że to że będziemy tu razem też było powodem przylecenia tutaj.
A co do mieszkania  z kimś to z  całego serca odradzam. Nie będę Wam się teraz tu rozpisywć, bo pewnie jeszcze nieraz sie będę żalić na naszych wspólokatorów  ::) Ale ja wiedziałam, że tak będzie, że jeśli zamieszkamy razem to sie znienawidzimy  :-\ Ale tak było łatwiej. Oni mają auto, telewizor, polską telewizje, internet...

Bea027 miło mi, że fajnie Ci się czytało mój wątek  :) Szkoda, że Twoja praca na tym ucierpiała  ;)
A czy sie wszystko ułozy to zobaczymy. Na razie czekam do piatku, bo dopiero jak mi dadzą umowę to będę wiedziała na czym stoję.

Buziaki dla Was dziewczyny  :-* :-* :-*

Ja teraz zamiast spać, jadę do "miasta" do urzędu podatkowego - 30 minut autobusem  :-\ Juz drugi raz zabrali mi bardzo duzy podatek - nikt nie wie dlaczego. To moze oni mi wyjaśnią - nie wiem tylko jak się zrozumiemy :P
« Ostatnia zmiana: 14 stycznia 2009, 09:49 wysłana przez margolka »

Offline diunia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 29.08.2009
Mam nadzieję, ze jakoś się dogadasz z tamtejszymi urzędnikami, choć ja i w Polsce często mam duże problemy  ;)
A co do dłuższego zostania w Irlandii to musisz skupić się na pozytywnych stronach tej sytuacji. Mieszkacie razem, odłożycie na pewno sporą sumę pieniędzy, której w Polsce pewnie tak prędko byście nie dali rady zarobić i będziecie mieć łatwiejszy start jak tu wrócicie! Głowa do góry i uśmiech prosimy-o taki  ;D :)

Offline justyna85 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
choć ja i w Polsce często mam duże problemy  ;)

oj to prawda, no ale ja tez mam nadzieje ze sie jakos dogadasz z nimi :) , no i ze sie wam jakos tam poukladai ze sie jzu smucic nie bedziesz ,

Offline Fasolek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2009
margolka, słońce, nie smuć się! Wszystko będzie dobrze, jesteście razem i tylko to się liczy ;D Póki będziecie zdrowi i będziecie się kochać wszystko się ułoży, tylko widocznie trzeba na to czasu :przytul: Może jak znajdziecie chwilkę i pogoda na wiosnę się ładniejsza zrobi, to pojedźcie na jakąś wycieczkę małą- słyszałam, że Irlandia jest piękna, jak nie pada deszcz ;)
A co do konfliktów z osobami, z którymi się mieszka- niestety to nieuniknione... Pozostaje zacisnąć zęby czasem i pójść na spacer uderzyć nogą w drzewo ;)

Co do listy ślubnej- to ja mogę takiej tylko pozazdrościć- dużo macie załatwione ;D

A zdjęcia z gór- boskie :szczeka:

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
a ja napisałam wczoraj posta i go nie ma  :'( :'( :'(

Teraz nie mam czasu na rozpisywanie się- przepraszam  ;)
Ale dziewczyny wystraczająco dużo napisały- najważiejsze że jesteście razem i nigdzie na poczatku nie jest łatwo  :-[ nic nie pporadzimy akurat zyjemy w takich czasach anie innych  :-\

Głowa do góry, będzie dobrze!!!
Podstawa to pozytywne myślenie  :D

Offline Fasolek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2009
justys, mi wczoraj też zjadło posta, a taki ładny był... :||

Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
Witam Margolko :)
Nic, tylko zgłosić tych polaków którzy wymyślili oddawanie tygodniówek. Jak tak można, to nie do pomyślenia!
Widzę że jesteś w podobnej sytuacji: nasi współlokatorzy tez mają auto, tv polską, internet... A My tylko takie podlotki przy nich.
A z tym podatkiem, to powiedz mi czy wypłatę dostałaś większą? No i prawidłowo to oni wszystko Ci zwrócą za jakiś czas. Mi tak zawsze zwracają, więc nie powinnaś się martwić :)
Teraz ponoć w Irl wchodzi podatek od Medical card, i albo się ją wyrobi, albo się będzie ten podatek płaciło... Ale dokładnie co i jak to nie wiem.
Hihi, odważna jesteś próbując to wyjaśnić, ja bym poczekała, aż mój A. załatwi wszystko za mnie ;)
Prawda jest taka, że za granicą czasem lepiej jest się dogadać niż w Polsce ;D
Margolko, u Was to tylko rok... Może pocieszę Cię tym, że mój A. jest za granicą już od 1.5 roku, a być może po ślubie będziemy zmuszeni zostac tam na 3 lata! Nie wiem jak to przezyję :(
Głowa do góry, wszystko będzie dobrze :)

Offline anulka_211

  • forumowicz
Strasznie mi przykro, że się smucisz, ale wiem, że we dwoje przetrzymacie trudne chwile, dlatego myśl pozytywnie, a szczególnie o czymś przyjemnym-jak choćby o dniu ślubu. Więc dla zmiany tematu, żeby nie smucić się pochwal się nam choćby opisem sukni.