Wszystkie panny bawiące się na weselu, niecierpliwie czekają, aż wybije północ, aby przekonać się, która z nich będzie następną w drodze do ołtarza. Rzucanie welonu, jedzenie jabłka ze sznurka czy tańczenie kankana to tylko jedne z wielu zabaw, które można zaserwować gościom weselnym o północy. Oczepiny nie muszą się już kojarzyć z rumieńcami panny młodej i głośnymi salwami śmiechu na sali. Najważniejsze to ustalić z dj'em lub zespołem, jakiego typu zabaw sobie nie życzycie. Najlepiej omówić tę sprawę przy okazji ustalania repertuaru. Warto także poinformować orkiestrę czy na weselu znajdą się goście zagraniczni nie znający języka polskiego. Nie należy zapominać o tym, że konkursy, które zaproponujecie swoim gościom muszą być przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. Zawsze znajdą się ochotnicy i nie trzeba
nikogo na siłę wyciągać na parkiet. Najlepiej zdecydować się na zabawy, w których mogą uczestniczyć wszyscy zaproszeni.

Welon i musznik
Najbardziej powszechna zabawą oczepinową jest rzucanie welonu i musznika. Dziewczynie, która złapie welon wróży się najszybsze zamążpójście, podobnie jest z panem, który złapie muchę. Nowa para młoda powinna tylko symbolicznie zatańczyć kilka taktów jakiegoś utworu. Raczej odradzamy śpiewanie "gorzko, gorzko", ponieważ zazwyczaj każdy przychodzi z osobą towarzyszącą i może być niezręcznie. Nietypową zabawą, zamiast rzucania, może być wyproszenie wszystkich panien z sali, a następnie ukrycie welonu. Gości wówczas prosi się o śpiewanie piosenki, aby uniknąć podpowiadania. Inny pomysł na wyłowienie nowego pana młodego to ustawienie wszystkich kawalerów w kółku. Panowie podają sobie tyle razy muchę, ile wynosi łączna suma wieku państwa młodych. Ten, na którego wypada ostatnia liczba - wygrywa. W zabawie mogą brać udział tylko panowie i panie stanu wolnego, również z odzysku.

Czyje kolanko, czyj nosek
Nieśmiertelną zabawą, tuż po rzucaniu welonu i musznika, jest odnajdowanie wybranki po kolanie, a wybranka po nosie. Co ciekawe, rzadko zdarza się, aby para młoda nie odgadła siebie nawzajem. Czy pary zawsze siebie tak dobrze znają, czy ktoś im podpowiada?

Kareta
Na początku prowadzący rozdaje kieliszki, objaśnia zasady i tłumaczy każdemu kto kim jest. Na dźwięk odpowiedniego słowa, osoba, której dana funkcja jest przypisana musi wstać i obejść dookoła krzesło. Jeśli tego nie zrobi - wówczas świadkowa nalewa do kieliszka "karniaka". Goście bawiący się: koń prawy, koń lewy, prawe i lewe koło przednie, prawe i lewe koło tylne, woźnica, a także król i królowa czyli para młoda. Na słowo "Kareta!", wszyscy uczestnicy muszą obiec krzesło dookoła. Oto przykład tekstu: Dawno, dawno temu żył sobie Król i Królowa. Król i Królowa bardzo lubili jeździć swoją Karetą. Kareta miała 4 koła: prawe przednie, lewe tylne, lewe przednie i prawe tylne. Lewy koń był biały, a prawy koń był czarny itd.
Często goście mogą być już zmęczeni zabawą lub w słabszej kondycji. Wówczas dla kogoś, kto wypije kilka razy tajemniczy kieliszek wesele może się skończyć. Dlatego lepiej, jeżeli w butelce będzie zwykła woda mineralna
(z odrobiną cytryny), aby osoby biorące udział w zabawie po przechyleniu kieliszka krzywiły się, a obserwujący goście mieli ubaw, myśląc, że to wódka.

Wycieczka do zoo
Inną wersją karety może być wycieczka do zoo. Tworzy się dwie drużyny - pana i pani młodej (oni sami nie biorą udziału). W każdej z nich jest tata, mama, dwoje dzieci (Zosia i Krzysio), piesek i słoń. Gości sadza się w dwóch rzędach, naprzeciw siebie (tata naprzeciw taty, mama naprzeciw mamy itd). Prowadzący czyta bajkę o tym, jak to tata przyniósł bilety do zoo. Każdy, kto usłyszy siebie w bajce, musi się zerwać z miejsca i obiec cały swój rząd dookoła. Na przykład słysząc: "Tata powiedział..." obaj ojcowie zrywają się z miejsc i obiegają rząd krzeseł jak najszybciej (punktuje się za przybiegnięcie pierwszym). Niektórzy oczywiście mogą nie trafić w krzesełko, albo nie zerwać się z miejsca na czas. Takie sytuacje powodują zwykle salwy śmiechu. Drużyny mogą walczyć np. o masaż stóp (czy pan młody pani młodej czy odwrotnie, itp.) lub inne nagrody.

Krzesełka
Konkurs dla pań i panów. Wybiera się kilka osób i stawia na środku o jedno krzesło mniej. Goście tańczą w kółko w rytm muzyki, a kiedy muzyka ucichnie, zespół mówi, co mają zdobyć od pozostałych gości (prawy męski but, krawat, damski szal, okulary). Za każdym razem osoba, która nie zdąży przynieść fanta i usiąść na krzesełku - odpada. Na koniec, gdy zostanie dwoje gości, każe się im przynieść ze stołu dwie dowolne butelki. Ostatnia konkurencja to wypicie w jak najszybszym czasie dowolnego napoju z butelki i powrót na krzesełko. Ta, która będzie sprytna przyniesie ze stołu wodę i najpewniej wypije ją szybciej niż osoba, która wybrała alkohol.

Baloniki
Konkurs dla państwa młodych. Orkiestra lub znajomi przygotowują kolorowe balony, a w nich ukryte karteczki. Kartki mają różne teksty: "Od dzisiaj to ja będę zmywał(a) naczynia", "Od dzisiaj będę Ci codziennie masował(a) stópki". Młodzi na zmianę losują balony, przekłuwają je i czytają na głos to, co wylosowali. Najwięcej śmiechu jest, kiedy pan młody wylosuje czynności, które zazwyczaj wykonują w domu kobiety, jak zmywanie czy pranie.

Tajemnicze kieliszki
Pan młody wybiera czterech kandydatów, a kelnerka przynosi na tacy cztery kieliszki, które powinny być przykryte, tak, aby nikt nie widział jaka jest ich zawartość. Osoba prowadząca zabawę, informuje, że zadaniem panów jest jak najszybsze spożycie zawartości kieliszka i zagwizdanie. Panowie ochoczo wyciągają ręce po kieliszki, myśląc, że w środku jest wódka, a tu okazuje się, że… zawartością jest bułka tarta. Ten, który jak najszybciej upora się z przełknięciem i zagwiżdże wygrywa nagrodę od państwa młodych.

Jak się poznali?
Para młoda siada na krzesłach tyłem do siebie. W rękach mają paletki, na których jest napisane z jednej strony "Ja", a z drugiej "On" (na drugiej odpowiednio "Ja", "Ona"). Orkiestra zadaje pytania typu: "Kto pierwszy powiedział kocham cię", "Kto lepiej prowadzi samochód", "Kto będzie rządził w sypialni", "Kto ma fajniejszych teściów". Para odpowiada na pytania podnosząc do góry paletki z odpowiedzią "Ja" lub "Ona/On". Najwięcej śmiechu jest oczywiście, kiedy państwo młodzi nie do końca się zgadzają.

Konkurs tańca
Do konkursu staje kilka par. Świadkowie lub para młoda są sędziami. W zabawie wygrywa para, która najdłużej wytrwa na parkiecie. W zależności od wersji tej zabawy może ona przybrać formę siłową lub zręcznościową.
W wersji siłowej wodzirej zmusza partnerów do coraz trudniejszych figur, np. z partnerką na rękach, w przysiadzie itp. W wersji zręcznościowej tańczącym daje się np. balon, który umieszczany jest między różnymi częściami ciał tańczących. Para, która zgubi balon - odpada. Inna opcja to taniec na gazecie. Po każdej piosence gazetę składamy na pół. Wygrywa para, która będzie tańczyła na jak najmniejszym skrawku gazety.

Ile będzie dzieci?
W zabawie bierze udział Para Młoda, która siada do siebie plecami na krzesełkach. W tym czasie orkiestra przygrywa krótkie melodie. Na znak wodzireja lub po zakończeniu utworu nowożeńcy odwracają się do siebie. Jeżeli obydwoje obejrzą się w tą samą stronę to znaczy, że będzie chłopiec. Jeśli w przeciwne - dziewczynka. Zabawa powtarzana jest tyle razy, ile dzieci chce mieć Para Młoda.

Zbieranie na wózek
Jest to zazwyczaj ostatnia zabawa podczas oczepin. Na środku para młoda tańczy. Z boku stoją świadkowie i zbierają do koszyczków pieniążki za zatańczenie z panią albo panem młodym. Każdy, kto chce "odbić" panią młodą, musi wrzucić pieniążek do koszyczka świadka, a kto z panem młodym - świadkowej. Taka odbijanka trwa jakiś czas. Na koniec świadkowie liczą zebrane pieniądze i ten, kto "zarobił" ich więcej, będzie rządził budżetem w małżeństwie. Na koniec wszystkie pieniądze bierze do ręki pan młody, klęka przed żoną i powtarzając za orkiestrą ślubuje: "I tak będzie co miesiąc" , po czym oddaje pieniądze żonie.

Należy dobrze rozłożyć zabawy tak, aby nie trwały dłużej niż 40 minut, gdyż goście mogą być znudzeni (do czasu oczepin należy jeszcze doliczyć krojenie tortu, a także podziękowania dla rodziców). Część zabaw warto zrobić w trakcie przerw na tańczenie. Niektóre mogą odbywać się bez potrzeby wstawania od stołu, jak np. zabawa związana z urodzinami. Zespół pyta gości: "A kto się w styczniu urodził?". Wszyscy goście urodzeni w styczniu wstają, a pozostali im śpiewają: "Kieliszek swój do ręki weź i wypij, aż do dna". Po wypiciu zawartości kieliszka następuje: "Jak żeś wypił, to se nalej, a butelkę podaj dalej". Zespół znowu pyta: "A kto się w lutym urodził?". I tak do końca roku.
Pamiętajcie, że macie decydujący wpływ na to, jak będą wyglądały wasze oczepiny. Profesjonalny zespół z pewnością zrozumie, jeżeli odmówicie niektórych zabaw i zorganizuje również zaproponowane przez was. Oczepiny mają być czasem zabawy, a nie chowania się po kątach w lokalu. To ma być dla was czas doskonałej zabawy, nie zapomnijcie więc zaplanować tego elementu wesela.